Lęk przed ludźmi nastawia na człowieka sidła, lecz kto ufa Panu, ten jest bezpieczny. [Przyp. 29; 25]



KALENDARIUM ŻYCIA

Wybierz rok, z którym chcesz się zapoznać: 1846, 1847, 1848, 1849, 1850, 1851, 1852, 1853, 1854, 1855, 1856, 1857, 1858, 1859, 1860, 1861, 1862, 1863, 1864, 1865, 1866, 1867, 1868, 1869, 1870, 1871, 1872, 1873, 1874, 1875, 1876, 1877, 1878, 1879, 1880, 1881, 1882, 1883, 1884, 1885, 1886, 1887, 1888, 1889, 1890, 1891, 1892, 1893, 1894, 1895, 1896, 1897, 1898, 1899, 1900, 1901, 1902, 1903, 1904, 1905, 1906, 1907, 1908, 1909, 1910, 1911, 1912, 1913, 1914, 1915, 1916, 1924 - albo zobacz wszystkie lata.

Rok 1882



DOKŁADNEJ DATY BRAK


Henryk Sienkiewicz w dzienniku „Słowo” zamieszcza „Sprawozdanie z wystawy „Hołdu pruskiego” Jana Matejski”.
Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie. Pisze do Mścisława Godlewskiego:
Przytelep się chociaż sam. Prośbę tę popiera najpiękniejszym spojrzeniem moja Pani (Maria z Szetkiewiczów Sienkiewicz).
Prócz Wrotnowskich
(Lucjana i Marii z Tabęckich Wrotnowskich) i Rogozińskiego (Stefana Szolc-Rogozińskiego) (Afryka) nikogo więcej
nie będzie. (…)”


STYCZEŃ – MARZEC


Henryk Sienkiewicz w dzienniku „Słowo” zamieszcza „Kronikę tygodniową” oraz „Mieszaniny artystyczne i literackie”.

STYCZEŃ – 01. [NIEDZIELA]


Henryk Sienkiewicz mieszka w Warszawie przy ul. Wilczej 22.
Tego dnia ukazuje się pierwszy numer dziennika „Słowo”.

STYCZEŃ – 02. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie. Obejmuje redakcję „Słowa”, a tym samym opuszcza zespół „Gazety Polskiej”, kierowany przez przyjaciela, Edwarda Leo. Wydawcą „Słowa” zostaje inny przyjaciel pisarza, Antoni Zaleski.
Z siedziby redakcji dziennika w Warszawie przy ul. Niecałej 1 (róg Wierzbowej) Henryk Sienkiewicz pisze do Józefa Ignacego Kraszewskiego:
„(…) Przede wszystkim najszczersze podziękowania za nadesłany odcinek. „Góry” pójdą do druku zaraz jutro. (…) „Góry” są śliczne – jest w nich poezja i polot, a przy tym jakże w porę przyszły! (…) Prosiemy o więcej i o jak najwięcej. (…) Upraszam tylko o dokładne objaśnienie, w jaki sposób, w jakich terminach i w jakich sumach mamy wysyłać honorarium. Powtarzam jeszcze raz, że na wszystko z góry przystaję. (…)”

STYCZEŃ – 06. [PIĄTEK]


Maria Sienkiewicz, skarży się przyjacielowi rodziny, Stanisławowi Witkiewiczowi, że małżonek trwoni talent na pracę dziennikarską:
„(…) Od nowego roku zaczęło już wychodzić „Słowo”. I teraz dopiero zaczynam się przestraszać tem, co się stało. Mój mały zamęcza się, pisząc po nocach, robiąc korekty w dzień i ekspansuje swój talent na prospekta, felietony, artykuły wstępne i inne bezeceństwa. (…)”

STYCZEŃ – 08. [NIEDZIELA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie. Na blankiecie z nadrukiem: Redakcja „Słowa”, Warszawa, Niecała 1 – pisze list do Józefa Ignacego Kraszewskiego. W jego treści czytamy:
„(…) Szkoda, że nie dostaniemy już żadnego wyjątku z książki krajobrazów (Józef Ignacy Kraszewski – cykl „Z księgi krajobrazów”),
bo ten, któryśmy drukowali, jest wspaniały. Co do mnie osobiście, przepadam za takimi rzeczami. Opis Sz[anownego] Pana jest taki wspaniały, wyniosły i surowy jak same góry. Może by można dostać jeszcze choć cokolwiek – może coś z lasów lub stepów? Przepraszam najmocniej, że napieram jak łakome dziecko, ale istotnie jestem łakomy. (…)”
Józef Ignacy Kraszewski nadesłał jeszcze należący do cyklu „Z księgi krajobrazów” felieton „Morze”.

początek STYCZNIA


Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie i pisze do Juliana Horaina do Lwowa:
„(…) Jestem najszczęśliwszym małżonkiem, a z początkiem lata spodziewam się zostać równie szczęśliwym papą. Życzę sobie córki, więc będzie pewno syn. (…)”

STYCZEŃ – 17. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz występuje wśród członków-założycieli Kasy im. Józefa Mianowskiego w Warszawie.

STYCZEŃ – 18. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz - jako redaktor "Słowa" - przyjmuje propozycję Stanisława Smolki – redaktora krakowskiego „Czasu” - dotyczącą wymiany artykułów pomiędzy obiema redakcjami i pisze do niego:
„(…) Zgoda na wszystkie propozycje. Dla naszego pisma byłoby wielką rzeczą dostać coś w tym rodzaju, jak Pańskie „Szkice”, dlatego najchętniej przystałbym i na zamianę, gdyby taki rachunek okazał się dogodnym. (…) O przekonaniach i zasadach moich nie będę Sz. Panu pisał rozpraw, wszelako winienem nadmienić, że może nie wszystko, co wyjdzie spod mego pióra i co będzie
w „Słowie”, mogłoby znaleźć pomieszczenie w „Czasie”. Swój sposób myślenia wypowiadałem , o ile mogłem w tym, com pisał –
i nie sądzę, abym się zmienił; wszelako obawiam się, że zachodzą znaczne różnice między tym, co ja myślę, a kierunkiem Czasu”. Piszę to dlatego, że dochodzą mnie z Krakowa objawy niezadowolenia z kierunku „Słowa”. Otóż winienem ostrzec, że kierunek ten i na przyszłość nie będzie silniej zabarwiony na kolor dla Krakowa najmilszy. U nas są inne stosunki i my, miejscowi, znając je najlepiej, musimy uważać, aby nie rozdzielać, nie tworzyć wrogich obozów, ale raczej skupiać w imię rozsądnego postępu
i łączącej wszystkich miłości do kraju. (…) Powtarzam jeszcze raz, że o ile moje bazgrociny przydałyby się na coś, służę
i na zamianę i jak Sz. Pan zażąda. Prawdopodobnie na przyszły kwartał muszę co dla „Słowa” wysmażyć, Jeśli się to stanie, prześlę korektę tak, abyśmy mogli drukować jednocześnie.”

STYCZEŃ – 25. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz dzieli się ze Stanisławem Smolką planami napisania noweli opartej na tle powstania styczniowego, o dwojgu narzeczonych, którzy przez 10 lat ukrywali się w lasach:
„(…) Opowiadano mi w tych dniach historię dwojga narzeczonych z zaścianka Jaworki, którzy w 63 roku, gdy wieś z rozkazu Murawiewa została spalona, a ludność wzięta na Syberię, ukrywali się przez 10, wyraźnie przez dziesięć lat w lasach. Prawie wierzyć się nie chce, ale temat tak piękny i to życie leśne tak mnie nęci, że byle jaki tydzień wolniejszy, zrobię nowelę. (…)”

STYCZEŃ – 27. [PIĄTEK]


Główny Zarząd Prasy w Petersburgu zatwierdza kandydaturę Henryka Sienkiewicza na redaktora dziennika „Słowo”.

LUTY


Henryk Sienkiewicz w dzienniku „Słowo” zamieszcza recenzję teatralną sztuki Wacława Szymanowskiego „Posąg”.

LUTY – 23. [CZWARTEK]


Eliza Orzeszkowa kontynuuje swoje ataki na Henryka Sienkiewicza, pisząc do Teodora Tomasza Jeża:
„(…) „Słowo” ma prenumeratorów mnóstwo. Oto droga, którą iść trzeba, chcąc zajść. Ależ bo śliczne! Sienkiewicz kontynuuje swoje „Nie ma”! Już ich naliczyłam kilka. I tak: socjalistów Polaków – nie ma. Uliczników - à propos mojej „Sielanki nieróżowej” – wychodzących na złodziejów i pijaków – nie ma! Chłopów nieszczęśliwych - à propos ludowych poezji Konopnickiej – nie ma!
I nie tylko nie ma, ale nawet być nie może. To dopiero położył się na różach – głupiec! Każdy jednak ma swoją zmorę. Tym razem – ruch umysłowy. Ruchu umysłowego wedle Litwosa, jest u nas tak wiele, że aż od niego duszno. Czy podobna, aby ludzie bzdurstwa takie chciwie czytali, że aż kompletów pisma, po wielokroć przedrukowanych, coraz brakuje. Jednak to fakt.
„Słowo” zaczyna zabijać inne gazety. Chciałabym urodzić się pomiędzy czerwonoskórcami. (…)”

LUTY – KWIECIEŃ


Henryk Sienkiewicz pisze nowelę „Bartek Zwycięzca”, z której sam nie jest zadowolony. Jej niedostatki tłumaczy pośpiechem.

LUTY – 06. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz ponownie pisze Stanisławowi Smolce o planowanej noweli opartej na tle powstania styczniowego, o dwojgu narzeczonych ukrywających się w lasach:
„Potrzeba pewnego czasu:

„nim się przedmiot świeży
Jak figa ucukruje, jak tytoń uleży…”

Z tego powodu leśni narzeczeni krążą gdzieś jeszcze w jakichś oparach leśnych, w mgłach zimowych, nie mają jeszcze twarzy, rąk, nóg, i ramion – i są podobniejsi do duchów, bo tak przezroczyści jak ta śmierć Grottgera przelatująca nad puszczą… Kiedy inkarnacja nastąpi, nie wiem. Ciąża trwa u mnie jak u samicy słonia, lata całe. Jest to tym śmieszniejsze, że potem rodzi się zwykle mysz – przynajmniej co do rozmiarów. Ale za to muszę się pochwalić, że prawie każdy temat dokańczam prędzej
lub później. (…)”

KWIECIEŃ – 15. [SOBOTA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie. Na blankiecie z nadrukiem: Redakcja „Słowa”, Warszawa, Niecała 1 – pisze do Józefa Ignacego Kraszewskiego:
„(…) Najchętniej zgadzam się na tom z mniejszymi powiastkami i najmocniej o nie proszę, a jeżeli dotąd nikt mnie nie uprzedził, to je niniejszym listem zamawiam. (…) Tak dawno pragnęliśmy mieć jaką powieść Sz[anownego] Pana, że list Jego z miłą propozycją jak z nieba spada. (…) Po „Bartku” („Bartku Zwycięzcy”), który jest dość podławy, mówiąc między nami – nie mamy nic
i chyba musielibyśmy się ratować przekładami. (…)”

KWIECIEŃ – 19. [PIĄTEK]


Henryk Sienkiewicz informuje Stanisława Smolkę o napisaniu noweli „Wspomnienie z Maripozy”:
„ (…) Dziś w nocy (z 18. na 19. kwietnia) napisałem nowelkę „Wspomnienie z Maripozy”. Ponieważ pisałem od jednego zamachu, rzecz więc ma przymioty jednego zamachu. W tej chwili kazałem ją składać. Jutro zrobię korektę i prześlę Wam… (…)”
Zamieszcza ją w dzienniku „Słowo”.

MAJ


Henryk Sienkiewicz przypuszcza, że napisze nowelę o kochankach leśnych i pisze do Stanisława Smolki:
„(…) Może przyślę teraz o kochankach leśnych.”
Ostatecznie jednak pomysł pozostaje pomysłem.

MAJ – 01. [PONIEDZIAŁEK]


W 96. numerze „Słowa” Henryk Sienkiewicz rozpoczyna druk swojej noweli ”Bartek Zwycięzca”.

MAJ – 13. [SOBOTA]


W 106. numerze „Słowa” pojawia się ostatni odcinek noweli Henryka Sienkiewicza ”Bartek Zwycięzca”.

MAJ – 14. [NIEDZIELA]


W 100. numerze „Kuriera Poznańskiego” zamieszczono nieprzychylne uwagi pod adresem Henryka Sienkiewicza i jego „Bartka Zwycięzcy”:
„… Pan Sienkiewicz ma serce dla ludu i zna lud polski; ale tylko lud w Królestwie – o wielkopolskim chłopie słyszał tylko z wieści
i powieści, a i to jeszcze niedokładnie, i dlatego też „Bartek Zwycięzca” na Wielkopolaninie robi smutne wrażenie […] Sienkiewicz nie zna sfery wyobrażeń i pojęć, w jakiej się chłop wielkopolski obraca, nie zna formy ani wyrazu tych pojęć, tj. toku mowy tego chłopa, nie zna jego prowincjonalizmów, jego przysłów, pieśni, nawyknień, a co gorsza, nie zna tych uczuć, co drzemią na dnie duszy naszego włościanina […] usposobienie chłopa wielkopolskiego jest dla Sienkiewicza tak nieznane i niezrozumiałe,
jak wszystkie okoliczności, jakie pochodowi wojennemu towarzyszyły, że np. weźmiemy ów pochód landwerzystów na dworzec
w towarzystwie żandarmów. Po co Sienkiewicz z Bartka zrobił w końcu pruskiego patriotę tak konsekwentnego, że mimo kozy odsiedzianej za pobicie nauczyciela Niemca – idzie głosować na kandydata niemieckiego, chociaż od dziedzica Polaka doznaje tak serdecznej pomocy? […] Jak z jednek strony uznajemy szlachetną dążność szanownego autora, zmierzającą do zainteresowania rodaków w Kongresówce i w Galicji naszymi sprawami i naszym położeniem, tak z drugiej strony mamy żal do pana Sienkiewicza, że tak po prostu chłopa naszego skarykaturował.”

LIPIEC


Henryk Sienkiewicz w dzienniku „Słowo” zamieszcza recenzję teatralną sztuki Jana Kantego Galasiewicza „Wspólne winy” i dwie recenzje literackie utworów: Józefa Antoniego Rolle’go „Z przeszłości Polesia” i Józefa Ignacego Kraszewskiego „Na tułactwie”.

LIPIEC – 15. [SOBOTA]


W Warszawie w domu przy ul. Marszałkowskiej 85 na świat przychodzi HENRYK Józef Kazimierz SIENKIEWICZ, syn Henryka i Marii Sienkiewiczów.

LIPIEC – 18. [WTOREK]


W kościele parafii św. Barbary w Warszawie ochrzczony zostaje Henryk Józef Sienkiewicz, syn Henryka i Marii Sienkiewiczów. Rodzicami chrzestnymi są: Kazimierz Szetkiewicz i Aleksandra z Cieciszowskich Dmochowska. Świadkami są: Jan Wacław Komierowski i Klet-Alfons Ciszkiewicz.

WRZESIEŃ – 21. [CZWARTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa prawdopodobnie w Warszawie. W liście do Józefa Blizińskiego nie wskazuje miejsowości obok daty, ale list pisze na blankiecie z nadrukiem: Administracja „Słowa”, Warszawa, Niecała 1. W treści listu czytamy:
„(…) Przypominam się pamięci i przyjaźni. Pląskowski obiecał nam Waszą nowelę. (…) – Donieście tylko natychmiast tytuł,
bo chciałbym zapowiedzieć i pochwalić się z takim majstrem ja Wy. Dla pisma to rzecz ważna. (…)”
Chodziło o nowelę „Mój pierwszy frak”.

Stanisławowi Smolce wspomina o swoim pobycie w Nałęczowie:
„ Byłem dwa miesiące na wsi – w Nałęczowie. Kąpałem się, strzelałem kuropatwy, o bożym świecie nie wiedziałem. W niedzielę wyjeżdżam do Puszczy Białowieskiej. Wrażenia z tej wycieczki będą drukowane w „Słowie”. (…)”

WRZESIEŃ – 24. [NIEDZIELA]


W towarzystwie Zygmunta Glogera Henryk Sienkiewicz wyjeżdża do Puszczy Białowieskiej.

PAŹDZIERNIK


Henryk Sienkiewicz w dzienniku „Słowo” zamieszcza recenzję teatralną sztuki Aleksandra Świętochowskiego (ps. „Władysław Okoński”) „Piękna”, recenzję literacką utworu Maurycego Karasowskiego „Chopin” oraz swoją nowelę „Z Puszczy Białowieskiej”.

PAŹDZIERNIK – około 11. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie. Józefowi Blizińskiemu donosi o otrzymaniu jego noweli:
„(…) „Mój pierwszy frak” odebrałem. Czytałem w domu głośno. Oboje z żoną naśmialiśmy się, co dusza raczy. Wesołe, prawdziwe – słowem: wyborne. (…)”
Prosi też o drugą nowelę „Baba”.

LISTOPAD


Ukazuje się drugie wydanie tomu V „Pism” zawierającego: „Bartka Zwycięzcę”, „Latarnika”, „Na jedną kartę” i „Niewolę tatarską”.

LISTOPAD – 08. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie. Listownie przeprasza Józefa Blizińskiego, że Antoni Zaleski nie wysłał mu pieniędzy za nowelę. Zobowiązuje się to ucznić.

GRUDZIEŃ


Henryk Sienkiewicz w dzienniku „Słowo” zamieszcza recenzję teatralną sztuki Edwarda Lubowskiego „Jacuś”.

GRUDZIEŃ – 12. [WTOREK]


Adam Asnyk w liście do Elizy Orzeszkowej pisze:
„(…) Obejdę się bez Sienkiewicza, który jest tylko artystą nie posiadającym żadnych przekonań, lecz bez Szanownej Pani, której przekonania tak są nam pokrewne i bliskie, obejść się niepodobna. (…)”


[Ewentualne uzupełnienia i zmiany w treści nastąpią z chwilą ustalenia nowych szczegółów.]