Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca wychodzi, złoży świadectwo o mnie; ale i wy składacie świadectwo, bo ze mną od początku jesteście. [Jan. 15; 26 – 27]



KALENDARIUM ŻYCIA

Wybierz rok, z którym chcesz się zapoznać: 1846, 1847, 1848, 1849, 1850, 1851, 1852, 1853, 1854, 1855, 1856, 1857, 1858, 1859, 1860, 1861, 1862, 1863, 1864, 1865, 1866, 1867, 1868, 1869, 1870, 1871, 1872, 1873, 1874, 1875, 1876, 1877, 1878, 1879, 1880, 1881, 1882, 1883, 1884, 1885, 1886, 1887, 1888, 1889, 1890, 1891, 1892, 1893, 1894, 1895, 1896, 1897, 1898, 1899, 1900, 1901, 1902, 1903, 1904, 1905, 1906, 1907, 1908, 1909, 1910, 1911, 1912, 1913, 1914, 1915, 1916, 1924 - albo zobacz wszystkie lata.

Rok 1883



STYCZEŃ – 06. [SOBOTA]


Wydawcy „Ogniem o mieczem”: Antoni Zaleski i Eugeniusz Boniecki – wypłacają Henrykowi Sienkiewiczowi 300 rubli jako pierwszą część wynagrodzenia w kwocie łącznej 800 rubli.

LUTY – 01. [CZWARTEK]


Z listu do Stanisława Smolki dowiadujemy się o pracy Henryka Sienkiewicza nad pierwszą powieścią historyczną „Ogniem i mieczem”, tytułowaną początkowo
przez autora „Wilcze gniazdo”, oraz o noweli „Sachem”:
„(…) Co do powieści wielkiej, ta będzie nosiła prawdopodobnie tytuł „Wilcze gniazdo”. Rzecz dzieje się za Jana Kazimierza,
w czasie inkursji kozackiej. Źródeł mam dosyć – i od dawna nad tym pracuję. (…) Najchętniej dałbym ją do „Czasu”, ale jest jedna trudność, z którą nie wiem, jakby sobie można poradzić. Oto jak się zacznie, będę miał dopiero część gotową, może połowę, może nawet większą część – ale przewidywać należy, że druk mnie dogoni i będę musiał pisać z dnia na dzień. (…)
Na dobitkę zachorowałem na oczy i wieczorami nie mogę pisać, a dzień taki krótki! – i najlepsze godziny schodzą w redakcji. (…) Tymczasem mam gotowy dla „Czasu” i dla „Słowa” malutki obrazek pt. „Sachem”. (…)”

LUTY – 09. [PIĄTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Krakowie. Uczestniczy w pogrzebie Leona Szujskiego.

KWIECIEŃ


Henryk Sienkiewicz opowiada Stanisławowi Smolce o swoich przygotowaniach do powieści „Ogniem i mieczem”:
„(…) Co do mojej powieści, tytuł jest zmieniony stanowczo na „Ogniem i mieczem”. (…) Tom I mam cały gotowy, ale poświęcam każdą wolną chwilę pisaniu drugiego, nie mam czasu przepisywać – a komuś dać to do roboty – niepodobieństwo.
O swojej powieści powiem to tylko, żem grunt pod nią przygotował z całą sumiennością i przeczytałem mnóstwo źródeł współczesnych, tak że ani jednego nawet nazwiska nie zaczerpnąłem z fantazji. Staram się też koloryt epoki oddać wiernie i to, co wyda się może zbyt szorstkim, jest wiernym czasów odbiciem. Zresztą zobaczycie… (…)”

MAJ – 02. [ŚRODA]


W „Słowie”, w numerze 117., rozpoczyna się druk powieści „Ogniem i mieczem”.

MAJ – 03. [CZWARTEK]


W „Czasie”, w numerze 100., rozpoczyna się druk powieści „Ogniem i mieczem”. Wydawcy powieści w formie książkowej: Antoni Zaleski i Eugeniusz Boniecki – wypłacają Henrykowi Sienkiewiczowi 500 rubli jako drugą część wynagrodzenia w kwocie łącznej 800 rubli.

SIERPIEŃ – SOBOTA.


Henryk Sienkiewicz przebywa w Nałęczowie. Prosi Stanisława Smolkę o korektę ukazującego się drukiem „Ogniem i mieczem”:
„(…) Przepraszam, że piszę na świstku, ale jestem w Nałęczowie i nie mam pod ręką lepszego papieru. W Warszawie korektę prowadzi Łętowski (Julian Łętowski - właściwe nazwisko: Władysław Książek) i puszcza mnóstwo nonsensów. Trzeba poprawiać koniecznie wyrażenia rusińskie, nie zważając na to, co przychodzi ze „Słowa”… Może w redakcji znajdzie się ktoś biegły. Następnie upoważniam Sz. Pana do wprowadzenia wszelkich poprawek w interesie sensu i gramatyki. (…)”

SIERPIEŃ – 28. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz wyraża Antoniemu Wodzińskiemu zgodę na tłumaczenie „Ogniem i mieczem” na język francuski:
„(…) Na przekład „Ogniem i mieczem” zgadzam się najchętniej, z całym zaufaniem, że rzecz w przekładzie nie straci. Nie widzę też nikogo prócz Sz. Pana, kto by się mógł podjąć tej roboty, gdyż trzeba na to znać dwa języki, dawniejszy polski i dawniejszy francuski. (…)
Całość, nie przesądzając jej wartości artystycznej, jest owocem studiów, która mnie niemało pracy i czasu kosztowała.
Rzecz skończy się koło Nowego Roku. Tomów będzie trzy. (…)”

WRZESIEŃ – 05. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz powrócił z Wiednia. Urządza mieszkanie w domu Marconiego w Warszawie przy Alejach Jerozolimskich 25 (na wprost ówczesnego dworca kolejowego). Maria Sienkiewicz, żona pisarza, zauważa:
„(…) Przyjechaliśmy więc do Warszawy pustej, gorącej, z okropnymi zapachami. Henryk chodzi do redakcji, zaczął niby pisać,
ale jakiś smutny, ja zaś niedołężna. (…) Dziś postanowiłam otrząsnąć się z apatii i zacząć więcej się ruszać. Smutno, bo jednak dla mnie zaczynają się czasy stronienia od ludzi, chodzenia gdzieś po małych uliczkach, pod wieczór chyłkiem, biedzenia się,
co włożyć… (…)”
Maria i Henryk Sienkiewiczowie spodziewają się przyjścia na świat drugiego potomka.

WRZESIEŃ – ŚRODA [dzień ten we wrześniu miał następujące daty: 05., 12., 19., 26.]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie przy Al. Jerozolimskich 25. W liście do Juliana Ochorowicza pisze:
„(…) Jesteś wielki, jesteś sławny i chciwie pożądany – ja zaś mam również pewne znaczenie, bo Cię znam i jestem z Tobą per ty. Dzięki tym stosunkom otrzymałem dziś list od pani Lucjanowej Wrotnowskiej (Marii z Tabęckich Wrotnowskiej) zapraszający Cię
na obiad z nią, z mężem i ze mną. Godzina 6-sta, tużurek. Tysiące uprzejmości i komplimentów, których nie powtarzam. – Spodziewają się, że jako uczony nie będziesz przywiązywał wagi do konwenansowych wizyt uprzednich etc., etc. i przyjdziesz. (zastaniesz mnie od 2-giej do 3-ciej jutro w domu (…). Oni mieszkają wprost giełdy na Królewskiej. (…)”

WRZESIEŃ – 17. [PONIEDZIAŁEK]


W wyniku losowania Henryk Sienkiewicz opuszcza komitet Kasy im. Józefa Mianowskiego.

JESIEŃ


Kazimierz Pochwalski wspomina pierwsze spotkanie z Henrykiem Sienkiewiczem:
„(…) Po powrocie z Paryża jesienią 1883 roku do Krakowa, marzenia moje poznania Henryka Sienkiewicza spełniły się nadspodziewanie prędko. Jak się później przekonałem, Sienkiewicz interesował się sztuką bardzo gorąco, znał prawie wszystkich wybitniejszych malarzy, a wystawy chętnie odwiedzał. Moje skromne pierwsze sukcesy w Krakowie i Paryżu zwróciły jego uwagę na moje nazwisko, tak że z zainteresowaniem oglądał moje prace. Osobiście pierwszy raz spotkałem się z Sienkiewiczem
na wystawie Krakowskiego Towarzystwa Sztuki w towarzystwie pana Ludwika Michałowskiego i państwa Janczewskich. Zapoznawszy się ze mną powiedział mi kilka komplementów co do moich prac, że cieszy się, że mnie poznał etc. W kilka tygodni później spotkałem Sienkiewicza u Ludwika Michałowskiego na niedzielnej herbatce, gdzie schodziło się wielu malarzy, literatów
i profesorów. Pamiętam, opowiadał wtedy o najnowszych książkach francuskich, i w końcu zapytany przez Michałowskiego
nad czym obecnie pracuje, powiedział, że przygotowuje się i robi studia do powieści historycznej. Sienkiewicz był przy tym ujmujący swoją dziwną prostotą w obcowaniu. Był pełen sił męskich, bardzo przystojny, miał bardzo sympatyczny organ głosu. Na tym wieczorze opowiadał także dużo o Modrzejewskiej, którą później przez niego poznałem. (…)”

PAŹDZIERNIK – 31. [ŚRODA]


81-letni Józef Bogdan Zaleski pisze do I. Kossiłowskiego:
„(…) …proszono mię o słówko zachęty dlań. Mój Boże! na „słowo zachęty”, i to jeszcze dla takiego Sienkiewicza, potrzeba by natchnienia górnego jak na pieśń nową, a ja, stary lirnik na odstawce, i to do tego oślepły, utraciłem już od dawna moc we mnie boską. Pomodlę się natomiast chętnie o spokój święty i chrześcijańską cierpliwość dla młodego pana Henryka.
Vatum irritabile genus karmią się jadami, bolami, ale z nich nie umierają. Młody nasz autor rychło orzeźwieje i rozochoci się
do pracy w podniosłości swego ducha. Posiada on rozległą wiedzę i zna obowiązki patriotycznego zawodu […]
Powieść „Ogniem i mieczem” czytam z niewysłowionym zaciekawieniem. Niezaprzeczenie to pierwszorzędny powieściopisarz
i poeta! Ileż to siły twórczej, jakiż nastrój uroczysty, rycerski i utrzymany po mistrzowsku. Jaka głębia uczucia narodowego, jakie pracowite i rozumne wystudiowanie kawałka dziejów arcymętnego i arcysmętnego […]
Wyobraźnia prawdziwie czarodziejska, odzwierciedla i odwzorowuje przepysznie miejscowość, obyczaj, postacie i charaktery wojaków naszych sławnych […]
A polszczyzna jaka piękna i przepiękna… Świeża, barwna i prosta; błyskawicują po niej ustawicznie myśli, co goreją, i wyrażenia nowe, co zdumiewają trafnością. Szczęść Boże poecie na wzrost i na chlubę narodu polskiego!
Osobiście takoż zawdzięczam Sienkiewiczowi dużo miłych i błogich godzin. Rozkoszowałem duszą ślepając nad jego powieścią. Przypomniał mi tak żywo Ukrainę – Arkadię moich młodych lat. Urocze i wierne opisy okolic rodzinnych, w części mi znajomych, wprawiały mnie w zachwyt[…]
„Jakby ojców doń mogiły żywym głosem przemówiły”.
Bóg mu zapłać za dobre! Błogosławię mu z rzewnością starca nad grobem!… (…)”

GRUDZIEŃ – 01. [SOBOTA]


Teatr Wielki w Warszawie wystawia jednoaktówkę Henryka Sienkiewicza „Czyja wina?”.

GRUDZIEŃ – 13. [CZWARTEK]


Na świat przychodzi JADWIGA Maria Łucja Helena SIENKIEWICZÓWNA, córka Henryka i Stefanii Sienkiewiczów.

[Ewentualne uzupełnienia i zmiany w treści nastąpią z chwilą ustalenia nowych szczegółów.]