A Jezus rzekł do niego: Przejrzyj! Wiara twoja uzdrowiła cię. I zaraz odzyskał wzrok, i szedł za nim, wielbiąc Boga. A cały lud, ujrzawszy to, oddał chwałę Bogu. [Łuk. 18; 42 – 43]



KALENDARIUM ŻYCIA

Wybierz rok, z którym chcesz się zapoznać: 1846, 1847, 1848, 1849, 1850, 1851, 1852, 1853, 1854, 1855, 1856, 1857, 1858, 1859, 1860, 1861, 1862, 1863, 1864, 1865, 1866, 1867, 1868, 1869, 1870, 1871, 1872, 1873, 1874, 1875, 1876, 1877, 1878, 1879, 1880, 1881, 1882, 1883, 1884, 1885, 1886, 1887, 1888, 1889, 1890, 1891, 1892, 1893, 1894, 1895, 1896, 1897, 1898, 1899, 1900, 1901, 1902, 1903, 1904, 1905, 1906, 1907, 1908, 1909, 1910, 1911, 1912, 1913, 1914, 1915, 1916, 1924 - albo zobacz wszystkie lata.

Rok 1884



DOKŁADNEJ DATY BRAK


Wydawnictwo „Gebthner i Wolff” wypuszcza na rynek czwarte - czterotomowe wydanie „Pism” Henryka Sienkiewicza.
Teatr w Łodzi wystawia nowelę Henryka Sienkiewicza „Bartek Zwycięzca” w adaptacji Juliana Łętowskiego (właściwe nazwisko: Władysław Książek).

STYCZEŃ – 01. [WTOREK] – 04. [PIĄTEK]


W Hotelu Brühlowskim w Warszawie przy ul. Aleksandra Fredry 12 (róg ul. Alberta I) ma miejsce bankiet ku czci historyka lwowskiego, Ludwika Kubali.
Toasty wygłaszają: Edward Lubowski, Władysław Olendzki i Henryk Sienkiewicz.

STYCZEŃ – 04. [PIĄTEK]


Maria Sienkiewicz przebywa w Meranie we Włoszech. Pisze do rodziców:
„(…) …w naszych projektach nic się nie zmieniło, w sobotę jedziemy do San Remo. Dziś byłam dwie i pół godziny na powietrzu. (…) A ubawiona byłam, a szczęśliwa, jak prawdziwy Maryszon – ojcowskie dziecko – co potrafi cieszyć się każdą rzeczą, lada rzeczą. Ładnie było, dawno tamtych stron nie widziałam, więc i cieszyłam się mocno. (…)”
Henryk Sienkiewicz dopisuje od siebie:
„(…) Mańcia cała w buchalterii na przyszłą zimę – chce dzieci (Henryka Józefa i Jadwigę Marię) i rodziców razem. Ma się rzeczywiście lepiej – już tak rezolutna, jakby nigdy nie chorowała. (…)”

STYCZEŃ – 16. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz pisze do Stanisława Tarnowskiego:
„(…) Po skończeniu roboty („Ogniem i mieczem”) i po dobrym wypoczynku zabiorę się do epoki następnej, to jest do czasów wojen szwedzkich, moskiewskich, tatarskich, Rakoczego itd. Ta druga zamierzona powieść będzie nosiła tytuł: «Potop». (…)”

STYCZEŃ – 28. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk Sienkiewicz wraz z żoną Marią przebywają w San Remo we Włoszech. Maria pisze:
„(…) Dr Tymowski mówił, że z bronchitą znacznie lepiej, a tylko stan anemiczny, który trzeba gwałtownie pokonać. (…) Nie ma rzeczy, której by Henryk swojej Mańci dla leczenia nie wymyślił. Henryk bardzo pracuje i wysyła co drugi dzień do Krakowa (ostatnie odcinki „Ogniem i mieczem”). (…)”

LUTY – 26. [WTOREK]


Teatr Rozmaitości (wewnętrzna scena „Teatru Wielkiego”) wystawia jednoaktówkę Henryka Sienkiewicza „Czyja wina?”.

MARZEC


W pierwszych dniach marca Henryk i Maria Sienkiewiczowie wyjeżdżają do Włoch. Przez Wiedeń, Weronę, Mediolan, Genuę i Bordighierę docierają do San Remo
i zatrzymują się w Hotel et Pension Beau-Séjour. Podczas tego pobytu pisarz zagląda do Monaco i Monte Carlo.

MARZEC – 01. [SOBOTA]


W numerze 51. „Słowa” kończy się druk powieści „Ogniem i mieczem”.

MARZEC – 05. [ŚRODA]


W kościele parafii św. Barbary w Warszawie ochrzczona zostaje Jadwiga Maria Łucja Helena Sienkiewicz, córka Henryka i Marii Sienkiewiczów. Rodzicami chrzestnymi są: ksiądz prałat Zygmunt Chełmicki, kanoniczka Helena Sienkiewicz (siostra pisarza). Świadkami są: ks. Zygmunt Chełmicki i Kazimierz Szetkiewicz.

W „Czasie”, w numerze 54., kończy się druk powieści „Ogniem i mieczem”.

MARZEC – 14. [PIĄTEK]


Henryk Sienkiewicz wraz z żoną Marią przebywają w Arcachon we Francji. Maria pisze:
„(…) Arcachon, podług Henryka – rozkosz ziemska, kąpie się i łapie kraby na wędkę, ale podług mnie – trochę przynudne. Otrzymaliśmy telegram polski od Tatara (Brunona Abakanowicza) oznajmiający, że w niedzielę się zjawi z wodocypedem. (…)”

MARZEC – 24. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk Sienkiewicz wraz z żoną Marią przebywają w Hotelu Beau-Sejour w San Remo we Włoszech. Maria pisze:
„(…) Hotel Beau-Sejour przepełniony Polakami, których naturalnie poznaliśmy zaraz. Wszyscy patrzyli na nas jak na widowisko, bo czytali „Ogniem i mieczem”. Pewnie dziwowali się mojej chudości i brzydocie. (…)”
Tego dnia Henryk Sienkiewicz wybiera się na wycieczkę do Ospedaletti.

MARZEC – 28. [PIĄTEK]


Henryk Sienkiewicz wraz z żoną Marią przebywają w San Remo we Włoszech. Maria pisze:
„(…) Dzień spędzamy w następujący sposób: budzę się o dziewiątej i pół i krzyczę, żeby Henio przyszedł. Przychodzi, otwiera żaluzje, pogderze za nieporządek, poukłada wszystkie moje rzeczy na miejsce i przynosi mi do łóżka herbatę, a sam, przysunąwszy sobie do łóżka stoliczek, wypija przy mnie kawę. Potem leci nad morze. (…) …po obiedzie idziemy do salonu
i albo rozmawiamy …, albo gramy w ruletę. (…) Hołdy i tu Henryka nie mijają. Jakiś 90-letni Błotnicki
(Tadeusz Błotnicki), jeszcze
z Uniwersytetu Wileńskiego urzędnik, teraz jest jakąś figurą przy Czartoryskim – przychodził kilka razy i nie mógł się Henrykiem nacieszyć. (…)”

MARZEC – 30. [NIEDZIELA]


Przebywający w San Remo Henryk Sienkiewicz wybiera się na wycieczkę do Nicei.

KWIECIEŃ – 02. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz wraz z żoną Marią przebywają w San Remo we Włoszech. Maria pisze:
„(…) W miarę, jak zdrowieję, odsłaniają się przede mną różne piękności Włoch i Riwiery. Byliśmy w Ospedaletti o trzy wiorsty
od San Remo. Pojechaliśmy – cała kolonia polska – w powozach, drogą nad morzem i nad tunelami – cudo! (…) Kolonia żyje
w dobrych stosunkach, Henryk dowodzi, że „wszyscy za Mańcią przepadają”, a ja myślę, że za nim, mnie jednak lubią. (…)”

KWIECIEŃ – 09. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Hotel et Pension Beau-Séjour w San Remo we Włoszech, skąd pisze do Marii Babskiej:
Na parę dni przed moim odjazdem był u mnie Zaleski i prosił mnie, bym spytał Cię poufnie, czy może w Waszym domu bywać
w zamiarze starania się o rękę Maryni. Ponieważ pytanie spadło na mnie niespodzianie i nie było czasu na nic, zatem zostawiłem rzecz do porozumienia się listownego. (…)
Adres miejsca, w którym na dłużej się zatrzymamy, jest następujący: France, Alpes-Maritimes, St. Raphael. Poste restante.
Jedziemy tam za parę dni, - Obecnie jesteśmy w San Remo wśród palm, oliwek i pomarańcz nad samym brzegiem Morza Śródziemnego, tak niebieskiego jak samo niebo. Jeszcze dość chłodno. Na słońcu w południe do 25°. Marynia zdrowsza, je dobrze, śpi dobrze, sporo chodzi. (…) Tymczasem wczoraj byłem w Monaco i Monte Carlo, gdzie jest ruleta, w którą się idioci
z całego świata zgrywają. (...)

KWIECIEŃ – 11. [PIĄTEK]


Henryk Sienkiewicz wraz z żoną Marią przebywają w San Remo we Włoszech.

KWIECIEŃ – 15. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w San Remo. Niezadowolony z pełnego błędów pierwszego wydania „Ogniem i mieczem” pisze do Augusta Roberta Wolffa:
„(…) Jestem zajęty korektą do drugiego wydania. Pierwsze jest pod psem. – Koniec zapewne przerobię i właśnie układam sobie teraz w myśli przeróbkę. (…) Mam jeszcze wstręt do pióra i dlatego dotąd nie zająłem się zakończeniem, które musi być znacznie obszerniejsze. Jak się raz zabiorę – to pójdzie szybko. (…)”

MAJ - początek


Maria i Henryk Sienkiewiczowie wyjeżdżają do Arcachon we Francji.

MAJ – 07. [ŚRODA]


W drodze do Arcachon we Francji Maria i Henryk Sienkiewiczowie przejeżdżają przez Marsylię.

MAJ – ŚRODA [dzień ten w maju miał następujące daty: 07, 14, 21 28.]


Henryk Sienkiewicz wspólnie z żoną Marią przebywa w Arcachon we Francji. W liście do Juliana Ochorowicza przesyła swój artykuł biorący w obronę uwięzionego
w Moabicie przez władze pruskie Józefa Ignacego Kraszewskiego i prosi:
„(…) Bądź łaskaw go przetłumaczyć. Ważną by było rzeczą umieścić go w „Temps” („Le Temps” – dziennik paryski ukazujący się w latach 1861 – 1942), bo obliczony on jest na wrażenie w Polsce i w Rosji, zaś na ten dziennik więcej zważają jak na inne. – (…)
Rozumie się, im prędzej artykuł byłby umieszczony, tym byłoby lepiej. Przekład Tobie zostawiam. Sam nie piszę dość dobrze,
a żony nie chcę tym zajmować. - (…)”

MAJ – 12. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk Sienkiewicz wraz z żoną Marią przebywają w Hotelu Notre Dame w Arcachon we Francji. Maria pisze:
„(…) …klimat arcachoński to cud nad cudy i mój kapryśnik nie nudzi się tutaj. (…) Noce obecnie bywają księżycowe i jak mnie Henryk do domu odprowadzi – sam jeszcze długo wędruje po plaży. W hotelu Notre Dame mało jest osób. …tak się chce nam obojgu do domu, że ciągle to jedno wołamy: „Do domu! Do domu! Do Tatusiów!” (…)”

MAJ – 19. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk Sienkiewicz wraz z żoną Marią przebywają w Hotelu Notre Dame w Arcachon we Francji. Maria pisze:
„(…) Henryk to jak matka dla mnie: i okryje, a pończoszki nałoży i kawy do łóżka przyniesie. Nie było wypadku, żebym sobie sama zdejmowała buciki, albo sama podała sobie kawę, ale za to wtrącalski, a despotyczny! (…) O zdrowiu moim nic nie mogę powiedzieć, bo już od dziesięciu dni cierpię na ból zęba, który mnie nęka w wysokim stopniu. Onegdaj straciłam cierpliwość
i poszłam, wymknąwszy się przed Henrykiem, do dentysty. (…) Kiedy wróciłam od dentysty, byłam tak podrażniona, obolała,
że rzuciłam się Henrykowi na szyję i zaczęłam płakać. Płakałam i płakałam, nie mogąc się uspokoić, aż Henryk dostał migreny. Powiedział, że moje eskapady doprowadzą do tego, że nie będzie śmiał wyjść z domu ani na chwilkę, ale zanadto był rozczulony, aby gderać. Henryk też bardzo na krzyż cierpi, pocieszam go, że mu morskie kąpiele pomogą. Był Tatar, jeździli na ocean
w czasie burzy, potem o 6-tej rano na ryby. (…) Połów udał się nadzwyczajnie, a nocna wyprawa na ocean uczyniła z nich bohaterów, tak zaimponowali odwagą. (…)”

MAJ – 30. [PIĄTEK]


Henryk Sienkiewicz wraz z żoną Marią przebywają w Hotelu Notre Dame w Arcachon we Francji. Maria pisze:
„(…) Cieszę się, że Kapryśnik zadowolony. Henryk zaczął pisać i robi korektę (drugiego wydania „Ogniem i mieczem”). (…)”

CZERWIEC – 04. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz wspólnie z żoną Marią przebywa w Arcachon we Francji. W liście do Juliana Ochorowicza wznawia wąteku artykułu dotyczącego Józefa Ignacego Kraszewskiego:
„(…) Jutro wieczór (5 czerwca) wyjeżdżamy z Arcachon. Mieliśmy 2 tygodnie burzy – a dotąd mamy takie zimna, że trzeba paltotów zimowych. W Paryżu staniemy Rue Duphot, Hôtel de la Mayenne. Rozmówiemy się o artykule. Wiele by zależało na tym, by mógł być drukowany. (…) Przyjdź do nas w piątek o 11 – pójdziemy razem na śniadanie, na które mam zaszczyt prosić Cię
w imieniu żony i swoim. (…)”

CZERWIEC – 05. [CZWARTEK]


Henryk Sienkiewicz wraz z żoną Marią przebywają w Hotelu Notre Dame w Arcachon we Francji. Tego dnia zamierzają wyruszyć do Paryża. Maria pisze:
„(…) Dziś wyjeżdżamy z Arcachon o czwartej i pół po południu, a jutro rano o szóstej w piątek – staniemy w Paryżu. Opuszczam Arcachon z wielką przyjemnością, bo wiem, że za dziesięć dni będę w kraju. (…) W kraju to będę tak telepać (dużo mówić), że Ojcu nie dam przyjść do słowa. (…)”

CZERWIEC – 06. [PIĄTEK]


Henryk Sienkiewicz wspólnie z żoną Marią przebywają w Paryżu w XVI dzielnicy Passy. Zatrzymali się w Pension Pinel przy Avenue Victor Hugo 83. Przesyła Julianowi Ochorowiczowi zaproszenie:
„(…) Stanęliśmy w Passy, Avenue Victor Hugo 83, Pension Pinel,… Przyjdź o 12-stej do Café Régence – tam się spotkamy. (…)”

CZERWIEC – około 29. [NIEDZIELA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie. Pisze do Edwarda Janczewskiego:
Miałem zamiar, oddawszy Marynię ojcu, puścić się do Szwecji, ale że na statki trzeba było czekać z Hawru 15 dni, a z Antwerpii 10, więcem tej podróży zaniechał i siedzę w Ostendzie. Marynia wyjeżdża z Warszawy koło 15 lipca do Zakopanego. Po drodze będzie widziała Dzinię, a może i Ciebie. Ja sam będę koło 17 lub 18 w Krakowie… przejazdem i zaraz ruszę do Zakopanego.

Ostenda pusta i nudna jak śmierć, ale za to bardzo jeszcze tania – a morze wyborne. (…)

CZERWIEC – 29. [NIEDZIELA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie. Rezygnuje z wyjazdu do Szwecji, gdzie zamierzał zbierać materiały do „Potopu”. Pisze do Stanisława Smolki:
„(…) Nie udała mi się podróż do Szwecji, bo czekanie na statki zabrałoby mi trzecią część czasu, jaki mogłem poświęcić. Siedzę więc w Ostendzie… nudno tak, że nie podobna wytrzymać. (…)”

CZERWIEC – 30. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

CZERWIEC/LIPIEC


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie. Powracający z wakacji w Anglii Kazimierz Chłędowski zatrzymuje się w Ostendzie. W swoich pamiętnikach wspomina:
„(…) Bawił tam Henryk Sienkiewicz, z którymś jakiś czas bardzo przyjemnie spędziłem. Sienkiewicz musiał jeszcze wówczas
się oszczędzać, więc mieszkał w jakimciś małym hoteliku w mieście, gdzie za jakąś bardzo niską cenę miał wcale dobry pokój,
a obiad jadał za 2,5 franka i bardzo go sobie chwalił. Kilka godzin przepędziliśmy na pomoście wchodzącym w morze,
gdzie Sienkiewicz z wielką namiętnością łowił ryby. Najwięcej łapało się w sieci węgorzów, które Sienkiewicza swoją zajadłością bardzo rozciekawiały. Widzieliśmy, jak jeden węgorz wrzucony do szaflika, w którym się już wiły inne węgorze, ze złości przegryzł wspólnika swej niedoli na dwie połowy.
Najbardziej uszczęśliwiło Sienkiewicza, gdy raz wyciągnął raka chowającego swój obnażony ogon w pustą ślimaczą skorupę, którego nazywają Bernard l’érémite
(biernatek – gatunek raka). Sienkiewicz o każdym stworzeniu umiał coś opowiedzieć,
tak zapalonym był miłośnikiem przyrody i tak studiował życie zwierząt. (…)”

LIPIEC – 01. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 02. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 03. [CZWARTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 04. [PIĄTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 05. [SOBOTA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 06. [NIEDZIELA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 07. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 08. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie przy Rue de l’Eglise 21. Pisze do Roberta Wolffa na temat przygotowań do drugiego wydania „Ogniem i mieczem”:
W połowie tego miesiąca będę w Krakowie, a najdalej 20 zostawię w księgarni waszej w Krakowie zakończenie odmienne IV t. „Ogniem i mieczem”. Tymczasem trzeci daj Pan do składania. Korekty III nie mam czasu zrobić, ale nie ma tam wielkich błędów – więc może ją prowadzić ktokolwiek, byle uważny i byle rozumiał, o co idzie. (...)

LIPIEC – 09. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 10. [CZWARTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 11. [PIĄTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 12. [SOBOTA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 13. [NIEDZIELA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 14. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 15. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 16. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie. Pisze do Stanisława Tarnowskiego:
„(…) …siedziałem na wsi w Nałęczowie i kręciłem się między Lublinem i Warszawą. Oblewań zimną wodą doświadczyłem obficie, bo Nałęczów jest zakładem hydropatycznym. (…)”
Dalej pisarz komentuje falę krytyki, która dotknęła go po napisaniu „Ogniem i mieczem”:
„(…) …ponieważ nie czytałem żadnych gazet i nie byłem w zetknięciu z Warszawą, nie wiedziałem o tych wszystkich abreibungach i halbbadach, które sprawiano mi za „Ogniem i mieczem”. Teraz dopiero słyszę o tym trochę, ale godzę się z losem, zwłaszcza po odebraniu słów zachęty ze strony Szanownego Pana Profesora. (…)
Materiały przygotowywałem dość starannie i od dość dawna, ale nie miałem pewności, czy potrafię należycie w sposób powieściowy z nich skorzystać. „Niewola tatarska” była tylko przygrywką do powieści tego rodzaju jak „Ogniem i mieczem” – inna bowiem rzecz dać obrazek, a inna radzić sobie z historią i życiem dawnym, którego szczegóły i rzeczywistość trzeba odtwarzać.
A tak by mi się chciało pozostać na tej drodze, bo tam wszystko takie wyraźne i wielkie w przeciwstawieniu do marności życia dzisiejszego. (…) Dlatego za serdeczne „Szczęść Boże!” przesyłam również serdeczne „Bóg zapłać!” i zabieram się do roboty
z nową otuchą. (…)”

LIPIEC – 17. [CZWARTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 18. [PIĄTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 19. [SOBOTA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 20. [NIEDZIELA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 21. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 22. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 23. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 24. [CZWARTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 25. [PIĄTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 26. [SOBOTA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 27. [NIEDZIELA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 28. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 29. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

LIPIEC – 30. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Ostendzie.

SIERPIEŃ


Henryk Sienkiewicz wraz z chorą żoną Marią z Szetkiewiczów przebywają w Reichenhall w Niemczech. Mieszkają w willi „Lutzenberger”. Henryk pisze do Augusta Roberta Wolffa w sprawie "Ogniem i mieczem":
„(…) Posyłam początek zakończenia powieści – za kilka dni resztę przeszlę. Epilog będzie również nieco zmieniony. (…)”

SIERPIEŃ – 13. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz wraz z chorą żoną Marią z Szetkiewiczów przebywają w Reichenhall w Niemczech. Mieszkają w willi „Lutzenberger”. Henryk pisze do Władysława Mysyrowicza (syna):
„(…) Bardzo ucieszyliśmy się oboje z żoną dobrymi wiadomościami, które Pan przysłałeś o swoim zdrowiu. Myślę jednak,
że dla wszelkiego bezpieczeństwa nasi polscy doktorzy wyszlą Pana na zimę do Włoch – (…) – i że przyjdzie jeszcze Panu należeć czas jakiś do ptaków przelotnych razem z całym naszym towarzystwem z San Remo. Tymczasem oszczędzaj się Pan na wsi
i koniecznie trzeba pić kefir. Żonę moją po chorobie przez długi czas ten tylko środek utrzymywał przy siłach i życiu, a znam wiele osób, które przyszły do sił, zdrowia, a nawet tuszy tylko dzięki kefirowi. W Warszawie bardzo łatwo dostać grzybków,
a na wsi jeszcze łatwiej fabrykować z dobrego mleka lepszy napój od warszawskiego. (…)
Zdrowie jej
(żony Marii) polepsza się z wolna i byłoby wcale nieźle, gdyby nie owo małe zapalenie, którego się nabawiła w Warszawie. Była to rzecz niby nic nieznacząca, ale ślady są dotąd. Pokazuje się, jak niebezpiecznie jest wracać zbyt wcześnie,
a zwłaszcza jak jeszcze niebezpieczniej uważać chwilowe polepszenie za stanowczy powrót do zdrowia… (…)
Z Reichenhall dość jesteśmy kontenci. Powietrze tu nader łagodne – i co lepsze, pogoda stała. Od czasu do czasu robię wycieczki dalsze piechotą. Byłem w Berchtesgaden i w Koenigsee… (…)
Odwiedziłbym Pana Kochanego najchętniej, ale nie mogę żony zostawiać samej, tym bardziej, że jest mocno podrażniona nerwowo i zwłaszcza w nocy boi się wszystkiego. Nie mogę nawet drzwi zamykać do swego pokoju, bo zaraz nie śpi. (…)”

SIERPIEŃ – 23. [SOBOTA]


Henryk Sienkiewicz wraz z chorą żoną Marią z Szetkiewiczów przebywają w Reichenhall w Niemczech. Mieszkają w willi „Lutzenberger”. Henryk pisze do Augusta Roberta Wolffa:
„(…) Powieść „Ogniem i mieczem” jest istotnie nieco powiększona, ale nie tyle, żeby aż warto było wypisywać na tytule. Najlepiej będzie napisać na drugim wydaniu: przejrzana przez autora. Szkoda, że cenzura nie pozwoliła dodać mapki – ale trudno! Szkoda również, że nie napisaliście mi, kto robił korektę. (…)”

PAŹDZIERNIK – 01. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie. Juliusz Mien proponuje mu uczestnictwo w wydawnictwie literacko-artystycznym na cele dobroczynne „Wisła. Ofiarom powodzi”. Pisarz nie przyjmuje propozycji, tłumacząc:
„(…) Pracę nad nową powieścią historyczną pt. «Potop» już rozpocząłem – i zrozumiesz Pan łatwo, że wobec nieodłącznej
od «Potopu» powodzi zajęć nie mogę przyłożyć ręki do żadnej innej pracy. Gdyby nie ten powód, poczytywałbym sobie
za pierwszy obowiązek napisać cokolwiek dla «Wisły», wydawanej w tak pięknym i szlachetnym celu. (…)”

PAŹDZIERNIK – 19. [NIEDZIELA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie we Włoszech. Maria pisze:
„(…) Moją gardemaladą (pielęgniarką) niezmordowaną, gotową do wszelkich usług możliwych i niemożliwych – to Henryk,
a przy tym pisze na gwałt biedactwo
(„Potop”). Rano o 10-tej (do 12-tej) wychodzi on do Kurhausu (domu zdrojowego) - gdzie go oblega masa Polaków. (…)”

PAŹDZIERNIK – 20. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

PAŹDZIERNIK – 21. [WTOREK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

PAŹDZIERNIK – 22. [ŚRODA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

PAŹDZIERNIK – 23. [CZWARTEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

PAŹDZIERNIK – 24. [PIĄTEK]


Henryk i Maria Sienkiewicz przebywają w Meranie. Maria pisze:
„(…) Przepraszam Was, dzieci moje, za mego Roztrzepańca i Fantastyka – macie na pewno z nim nieraz dużo kłopotu. (…) Henryk przyjedzie tu pojutrze. Oby zastał mnie zupełnie zdrową. (…)”

PAŹDZIERNIK – 25. [SOBOTA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

PAŹDZIERNIK – 26. [NIEDZIELA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

PAŹDZIERNIK – 27. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

PAŹDZIERNIK – 28. [WTOREK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

PAŹDZIERNIK – 29. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz powraca z Polski do przebywającej w Meranie we Włoszech żony Marii.

PAŹDZIERNIK – 30. [CZWARTEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

PAŹDZIERNIK – 31. [PIĄTEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie w willi „Aders”. Henryk pisze do Augusta Roberta Wolffa:
„(…) Przyślijcie mi, jak będziecie mogli najprędzej, pod opaską „Pamiętniki” Paska i „Iliadę” w przekładzie Popiela.
– Pierwsza z tych książek jest mi potrzebna do pisania, a drugą czytuję stale i zawsze, gdy coś większego piszę.
Jeszcze jedna prośba. Poszlijcie również „Ogniem i mieczem” na dwa miejsca. 1. Pod adresem: Mr Alexandre Poradowski, Bruxelles, Chausée d’Ixelles 155, Belge, i pod drugim: US of America, San Francisco, Market Street 1235, Polish Society.
Pani Poradowska, właściwie Gachet, tłumaczyła wiele moich rzeczy na język francuski – obecnie zamierza tłumaczyć „Ogniem
i mieczem”. (…) – Trzeba, żeby ktoś w moim zastępstwie napisał dedykację: „Szanownym i Kochanym Państwu Poradowskim
od autora” – również na przesyłce do Ameryki: „Towarzystwu Polskiemu w Kalifornii od autora”. (…)

Żona moja ma się znacznie lepiej po ostatniej chorobie. (…)”

LISTOPAD – 01. [SOBOTA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 02. [NIEDZIELA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie. Maria pisze:
„(…) Takich Wszystkich Świętych jak tutaj nie widziałam nigdy w życiu. Rano poszliśmy do kościoła z Henrykiem.
Potem przed Kurhaus – bo na słońcu było w południe 24 st. ciepła. (…) Henryk przyjechał w środę wieczór. Ze złości,
że nie przyjechał pierwej, postanowiłam na niego nie czekać, toteż zastał mnie w sali jadalnej. Z radości, że przyjechał, a także dla nieznośnego szelestu mysich ogonków po papierze, całą noc usnąć nie mogłam. (…) Rozłożył już swoje cuchnące szpargały
i ustawia biurko „do wielkiej pracy”. Całą powieść
(„Potop”) już opowiadał swojej Mańci. (…) Mateczko, on nie jest dobry dla mnie. Jak trzeba jodynować, to powiada, że jestem kamieniczką gotycką, a on malarz Żydek. A teraz, Ojczulku, jak się skarżę,
to powiada: idziesz na skargę itd. Zresztą obowiązki spełnia dobrze. (…)”
Skarga ta była oczywiście żartem.

LISTOPAD – 03. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 04. [WTOREK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 05. [ŚRODA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie. Henryk pisze do Stanisława Smolki:
„(…) Pisał do mnie ksiądz Kantecki, że chce przyszłą moją powieść („Potop”) drukować w „Kurierze Poznańskim”. …udaję się
do Sz. Pana z zapytaniem, …czy nie zniżycie wobec tego swych warunków aż do stopnia, który by mi stanowczo przeszkodził zadość uczynić propozycji X. Kanteckiego.
… ile myślicie i możecie zapłacić mi:
1) Jeżeli Wam dam pierwszeństwo absolutne…?
2) Jeżeli pozwolę „Słowu” rozpocząć przed „Czasem”, a później „Czasowi” je prześcignąć?
3) Jeżeli „Czasowi” dam na warunkach przeszłorocznych?
4) Jeżeli po „Czasie” ma jeszcze drukować „Kurier Poznański”?
Miałem sam wstąpić do Krakowa i ustnie Was o powyższe kwestie zapytać, ale zabawiono mnie w Warszawie i czasu
nie starczyło. Potem też śpieszyłem już jednym tchem do Meranu, gdzie… znalazłem żonę nie w tak pożądanym stanie zdrowia, jak sobie z jej listów wyobrażałem. Co chwila przyplątuje się coś, co samo przez się nie jest groźnym, ale stanowi przeszkodę
w odzyskaniu sił, tak potrzebnych do walki z chorobą główną. (…)
O prędką odpowiedź upraszam, bo ksiądz, w gorącej wodzie kąpany, pisał już do mnie do Meranu. (…)”

LISTOPAD – 06. [CZWARTEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 07. [PIĄTEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 08. [SOBOTA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie. Henryk pisze do Janusza Dmochowskiego:
„(…) Przepraszam, że nie odpisałem Ci zaraz, ale miałem mnóstwo kłopotów, naprzód ze zdrowiem żony, które w ostatnich czasach na nieszczęście pogorszyło się tak, że w tej chwili moja Marynia leży w łóżku, a po wtóre musiałem szukać mieszkania. –
(…) Byliśmy, jak Ci wiadomo, w San Remo, potem w Arcachon pod Bordeaux, potem w Reichenhall w Bawarii, a obecnie pokutujemy w Meranie. Do Godlewskiego napiszę – i mam wszelkie powody wierzyć, że zrobi dla mnie, co będzie mógł, zwłaszcza że i przedmiot artykułu jest ponętny.
Wrotnowski wyjechał w tej chwili w sprawie testamentu pani Raczyńskiej. (…) Obiecał wstąpić do nas z powrotem do Meranu.
…sprawę Twoją przedstawię mu z całą gorliwością i zobowiążę go, jak będę mógł. (…) W Meranie będzie dobra sposobność przedstawienia mu całej sprawy – bądź zatem pewien, że z całego serca tym się zajmę. (…)”

LISTOPAD – 09. [NIEDZIELA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 10. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 11. [WTOREK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 12. [ŚRODA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 13. [CZWARTEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 14. [PIĄTEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 15. [SOBOTA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 16. [NIEDZIELA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 17. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 18. [WTOREK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie w willi Aders. Pisze do Stanisława Smolki w sprawie „Potopu”:
„(…) Nie odpisywałem przez kilka dni, bom potrzebował niektóre rzeczy obliczyć, a nawet się porozumieć co do pańskich propozycji. W ogóle się na nie zgadzam. Będę się starał posłać Wam znaczną część rękopisu, tak abyście na Wilię mogli zacząć. (…) Prawdopodobnie wyjadę w ostatnich dniach grudnia do San Remo,… Mam nadzieję, że koło 15 grudnia prześlę Wam już
w całości I tom lub znaczną jego część… Sam jeszcze nie wiem, czy się w czterech tomach pomieszczę. (…)”

LISTOPAD – 19. [ŚRODA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 20. [CZWARTEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 21. [PIĄTEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 22. [SOBOTA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 23. [NIEDZIELA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 24. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 25. [WTOREK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 26. [ŚRODA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie. Maria pisze do siostry Jadwigi:
„(…) Mój mały pisze rankami, po śniadaniu wychodzi, wieczorem tkwi przy Mańci, jodynuje plecki. (…) w nocy znowu pisze.
Mnie się zdaje, że nowa powieść bardzo piękna i nic do „Ogniem i mieczem” niepodobna. Utrapieniec kaprysi, że nie taka,
jak on chce. (…)”

LISTOPAD – 27. [CZWARTEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 28. [PIĄTEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

LISTOPAD – 29. [SOBOTA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie. Maria pisze:
„(…) Wielki umysł pracuje nad nową powieścią („Potop”). Już dwa i pół tomu namachał. Mnie się bardzo podobało to, co już znam, ale Kapryśnik się krzywi, ale już się wpisał et ca ira. Wyobrażam sobie, jak mnie różni krytycy radziby w łyżce wody utopić – faktem jest, że moje choroby stoją ciągle na zawadzie pracom męża. Tak, ale cóż ja na to poradzę. (…)”

LISTOPAD – 30. [NIEDZIELA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie. Maria pisze:
„(…) Dziś rano obudziłam się wyspana, wchodzi Henryk: „jak się masz, Mały?”, „jak się masz, Miłku, jak się masz, Różanku?”
On, Mateczko, taki, jak mu powiedzieć, że spałam dobrze, to jeszcze po rękach całuje, a kiedy dowie się, że nie spałam, to nawet nie pogładzi, bo zły – widzisz on nie jest dobry. (…)
Ojczulek każe, żebym go po rękach całowała. Nie jest to moją zasadą. (…) Męskie łapy hadkie, ale jak rozczulą, że takie dobre
dla chorej, że takie uległe i tak niemęską rolę spełniają z tak miłą ochotą – to nieraz i pocałuję, bo takie ręce to naczynie napełnione miłosierdziem i miłością. (…)”

GRUDZIEŃ – 01. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

GRUDZIEŃ – 02. [WTOREK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

GRUDZIEŃ – 03. [ŚRODA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie. Maria pisze do matki:
„(…) Jechać do Cannes? Czy dlatego, żeby drożej płacić i nie mieć Polaków? Nie mam zamiaru, żeby moje podróże pochłonęły ogromne zarobki Henryka. (…)
Po śniadaniu Henio w najlepszym humorze idzie chodzić, najczęściej w letnim płaszczu, i chodzi do zmroku (…) Kapryśnik,
jak w usposobieniu, to gada, a nie, to idzie palić niby. Oto nasz dzień bez odmiany. (…)”

GRUDZIEŃ – 04. [CZWARTEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

GRUDZIEŃ – 05. [PIĄTEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

GRUDZIEŃ – 06. [SOBOTA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

GRUDZIEŃ – 07. [NIEDZIELA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

GRUDZIEŃ – 08. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie. Maria pisze do matki:
„(…) Być bardzo może, że już na Wilię ukaże się w „Słowie” powieść, bo biedaczysko skrobie co rano i wieczór i już sporo namachał. (…)”

GRUDZIEŃ – 09. [WTOREK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

GRUDZIEŃ – 10. [ŚRODA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

GRUDZIEŃ – 11. [CZWARTEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie w willi Aders. Henryk pisze do Stanisława Smolki w sprawie „Potopu”:
„(…) Pisał do mnie N. N. list głupio-sentymentalny, zaklinając, bym nie narażał „Słowa” na zarzut przedruku… Nie odpisałem mu. Następnie spostrzegłem ogłoszenie, że w „Słowie” ukaże się powieść 23 grudnia. Z początku myślałem, że to jest właśnie dzień Wilii, tymczasem przekonywam się, że widocznie N. N., …, z góry przewidział moją zgodę – i pozwolił sobie ogłosić początek
na dzień przed Wami.
(…) Rękopism miałem zamiar posłać Wam i im równocześnie, bo będę przepisywał początek w każdym razie, ale pragnąc zapobiec nowym z tamtej strony niespodziankom, prześlę tylko Wam.
(…) W miarę jak będę przepisywał, będę przesyłał po 10 lub mniej kartek, choćby co dzień… Mam napisanych dwie trzecie
tomu I, ale pragnąłbym jeszcze bardziej odskoczyć, bo
[druk] zaczyna się wcześniej, niżem myślał… (…)”

GRUDZIEŃ – 12. [PIĄTEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

GRUDZIEŃ – 13. [SOBOTA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie. Maria pisze do matki o pracy męża nad „Potopem”:
„(…) Henryk na gwałt przepisuje i poprawia to, co napisał, żeby na Wilię 24 grudnia wyszło jednocześnie w „Słowie” i „Czasie”. (…)”

GRUDZIEŃ – 14. [NIEDZIELA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

GRUDZIEŃ – 15. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

GRUDZIEŃ – 16. [WTOREK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

GRUDZIEŃ – 17. [ŚRODA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

GRUDZIEŃ – 18. [CZWARTEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

GRUDZIEŃ – 19. [PIĄTEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

GRUDZIEŃ – 20. [SOBOTA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

GRUDZIEŃ – 21. [NIEDZIELA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

GRUDZIEŃ – 22. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

GRUDZIEŃ – 23. [WTOREK]


W numerze 292. „Słowa” rozpoczyna się druk powieści „Potop”.

GRUDZIEŃ – 24. [ŚRODA]


W „Czasie” rozpoczyna się druk powieści „Potop”.

GRUDZIEŃ – 25. [CZWARTEK]


W numerze 207. „Dziennika Poznańskiego” zaczyna się druk powieści „Potop”.

GRUDZIEŃ – 26. [PIĄTEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

GRUDZIEŃ – 27. [SOBOTA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie. Henryk pisze do Mścisława Godlewskiego:
„(…) Przede wszystkim składam życzenia noworoczne wszelkich pomyślności dla Ciebie i Twojej Pani od nas obojga – po wtóre przystępuję do interesu, o którym wcześniej już powinienem był do Ciebie napisać, ale kłopoty mi nie dały, bo mi Marynia chorowała dość ciężko. Brat mój cioteczny, a rodzony Leona, ma Ci przysłać lub już nadesłał przegląd rozmaitych pism rolniczych. (…) Sam uznasz, czy się kwalifikuje – przypuszczam, że będzie tak, bo pisze człowiek fachowy. Otóż chodzi, byś to umieścił, ile można, najwcześniej i zapłacił wedle Waszej normy, bo Janusz Dmochowski nie jest bogaty i musi ciężko na chleb pracować. Moglibyście mieć z niego stałego korespondenta z Podola. (…)
U nas trochę lepiej, bo Marynia zdrowsza. Przebyła dość ciężkie lub częściowe zapalenie opłucnej. Teraz już wychodzi, poprawia się widocznie, ale jeszcze osłabiona. Nie wiem, czy pojedziemy na Riwierę, czy pozostaniemy tu. Chcemy jechać, ale ostateczny wyrok wyda Tap[p]einer
(Franciszek Tappeiner), który stanowcze orzeczenie odłożył jeszcze, gdyż poprzednio znajdował, że Meran zupełnie wystarczał – i mówił, że w ogóle nie widzi potrzeby wyjazdu. Jest w tym pociecha, bo on prawdziwie chorych nader skwapliwie wyprawia. (…) Tym czasem kuję „Potop” – i nie mam na nic czasu. Z nudów w Meranie muchy zdychają. (…)”

GRUDZIEŃ – 28. [NIEDZIELA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie. Maria pisze:
„(…) Ale wielka nowina: Henryk rozgniewał się na „Słowo”, które go już dręczy od dawna samowolnym ogłaszaniem, że powieść wyjdzie 23, a nie 24, jak się umówił; to jednoczesny druk z „Czasem” wywołał ich narzekania, a teraz kiedy doszły go listy, że tam są źli za to, że w Poznańskiem drukuje „Potop”, a od samej redakcji wyszła natarczywa propozycja, żeby na przedruk pozwolił, Henryk tak się rozgniewał wielce i napisał do Wrotnowskiego, że się zrzeka redakcji („Słowa”). Posłał im jednocześnie list Smolki (Stanisława Smolki z „Czasu”), który mu dawał te same warunki, co „Słowo”, przypomniał swoją darowiznę 15 000 zł, wyrzeczenie się pensji i dodał: „Słowo” narzeka, więc niech bierze całe honorarium z „Kuriera Poznańskiego” – to mu powinno jego domniemanie krzywdy wynagrodzić. Mnie się zdaje, że „Słowo” będzie ostatnim Żydem, jeśli przyjmie. Ciekawam, jakie wrażenie wieść
o dymisji Henryka uczyni w „Słowie”. Poza tą nowiną głucho u nas i jednostajnie. (…)”

GRUDZIEŃ – 29. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

GRUDZIEŃ – 30. [WTOREK]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

GRUDZIEŃ – 31. [ŚRODA]


Henryk i Maria Sienkiewiczowie przebywają w Meranie.

[Ewentualne uzupełnienia i zmiany w treści nastąpią z chwilą ustalenia nowych szczegółów.]