Błogosławiony ten, który czyta, i ci, którzy słuchają słów proroctwa i zachowują to, co w nim jest napisane; czas bowiem jest bliski. [Obj. 1; 3]



KALENDARIUM ŻYCIA

Wybierz rok, z którym chcesz się zapoznać: 1846, 1847, 1848, 1849, 1850, 1851, 1852, 1853, 1854, 1855, 1856, 1857, 1858, 1859, 1860, 1861, 1862, 1863, 1864, 1865, 1866, 1867, 1868, 1869, 1870, 1871, 1872, 1873, 1874, 1875, 1876, 1877, 1878, 1879, 1880, 1881, 1882, 1883, 1884, 1885, 1886, 1887, 1888, 1889, 1890, 1891, 1892, 1893, 1894, 1895, 1896, 1897, 1898, 1899, 1900, 1901, 1902, 1903, 1904, 1905, 1906, 1907, 1908, 1909, 1910, 1911, 1912, 1913, 1914, 1915, 1916, 1924 - albo zobacz wszystkie lata.

Rok 1906



DOKŁADNEJ DATY BRAK


Antonio Fradeletto proponuje Henrykowi Sienkiewiczowi utworzenie sali polskiej na organizowanej w Wenecji wystawie sztuki światowej. Pisarz odpowiada w dwóch listach:
„(…) Wróciwszy na parę dni do Krakowa, znalazłem Pański list, który przeczytałem z nadzwyczajnym i wyjątkowym zajęciem. Zdarzyło mi się kilkakrotnie widzieć i podziwiać wystawy weneckie i za każdym razem żałowałem szczerze, że sztuka polska
nie bierze w nich udziału. (…) Zaraz po otrzymaniu Pańskiego listu z tak przychylnymi propozycjami zawiadomiłem o tym pana Hermana
(?), prezesa Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie, który udał się do Krakowa, aby porozmawiać o tym
z hrabią Raczyńskim
(Edwarda Aleksandra Raczyńskiego). Obaj żywo zainteresowani tą sprawą, przedyskutowali ją wspólnie
i postanowili wziąć koniecznie udział w wystawie, wysyłając na nią obrazy tak wybrane, by mogły reprezentować wszystkie idee
i kierunki naszej współczesnej sztuki. (…) Ze swej strony zrobię wszystko, co tylko możliwe, by przyśpieszyć ich poczynania,
i w tym celu przesyłam Pański list hrabiemu Raczyńskiemu, który bawi obecnie w Paryżu. (…)”

W numerze 61. „Dziennika Chicagowskiego” ukazuje się napisany przez Henryka Sienkiewicza „List do cesarza Wilhelma II”.
W numerze 48. chicagowskiej „Zgody” ukazuje się napisany przez Henryka Sienkiewicza „List do cesarza Wilhelma II”.

STYCZEŃ – początek miesiąca


Henryk Sienkiewicz przebywa w Oblęgorku. Pisze do księdza Teodora Janowskiego:
(…) Dziękuję w imieniu żony mojej i własnym za życzenia noworoczne. Oby Bóg dał nam wszystkim lepszy rok niż ten, który ubiegł – i oby dał nam siły do walczenia ze złem. – Dożyliśmy bowiem wyjątkowo ciężkich czasów. Podczas rozbiorów chodziło
o istnienie państwa polskiego, a obecnie chodzi o coś więcej, bo o życie Narodu polskiego – więc powinniśmy ratować to ostatnie Dobro nasze ze wszystkich sił. – Niewątpliwie oświata jest jednym ze środków ratunkowych, należy więc zakładać szkoły. Dlatego też z radością dowiedziałem się o zamiarze parafii założenia szkoły w Chełmcach. W czasie odczytów, które miałem
na powodzian, wiele osób nadsyłało większe lub mniejsze kwoty na moje imię i do mojego wyłącznie rozporządzenia.
Otóż po rozdaniu wszystkiego między potrzebujących pomocy zostało 380 rubli, które przeznaczam na szkołę w Chełmcach
i które wypłacę na każde żądanie, dołożywszy ze swej strony dla okrągłości do rubli czterystu. (…)

Oto, co do szkoły w Chełmcach. Ale serce nakazuje mi myślić przede wszystkim o ludziach oblęgorskich. Postanowiłem przeto założyć ochronkę w Oblęgorku dla dzieci od lat trzech do sześciu, aby nie zostawały bez opieki i nauki wtedy, kiedy ich matki wychodzą na robotę w polach. W tej myśli zbuduję własnym kosztem dom, sprowadzę uczciwą i rozumną ochroniarkę, którą będę opłacał z własnej kieszeni, a której obowiązkiem będzie nie tylko pilnować dzieci, uczyć je czystości, dbać o ich zdrowie,
ale także pokazywać starszym litery, uczyć czytać zarówno chłopców, jak dziewczęta. (…) Budowę rozpocznę z wiosną,
jeżeli w kraju będzie spokojnie. Spodziewam się też, że miejscowi ludzie pomogą trochę w robocie, bo przecie to będzie dla nich, nie dla mnie. (…)


STYCZEŃ


Henryk Sienkiewicz przebywa w Krakowie. Pisze do Janusza Dmochowskiego o sprawach dotyczących pieniędzy z tytułu otrzymanej Nagrody Nobla:
„(…) Dziękuję Ci za list i za pamięć a przesyłam serdecznie życzenia zdrowia dla Was wszystkich, a zwłaszcza dla żony Twojej,
o której piszesz, że jest cierpiąca. – Marynia pewno przesyła rady lekarskie i rai doktora.
Zrzędziłem na nią przed chwilą za to, że Kraków nazywa zagranicą. Faktycznie nie mogę wrócić do Warszawy, zanim
nie uporządkuję tu swoich interesów, nie postanowię, jakie papiery kupić i nie ulokuję gdzie otrzymanej w Szwecji gotówki, która wynosi jednak 90 tysięcy guldenów. (…)”

STYCZEŃ – 07. [NIEDZIELA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Krakowie. Pisze do Alfreda Jensena:
(…) Przede wszystkim przesyłam najserdeczniejsze noworoczne życzenia zdrowia i wszelkich pomyślności dla Obojga Szanownych Państwa (Alfreda i Karin Jensenów) oraz podziękowania za tak szczerą gościnność, której w domu Waszym doznałem. (…) W liście pisanym do Janczewskiego (Edwarda Janczewskiego) zapytuje Szanowny Pan, czy dałem pozwolenie na przekład noweli „Ta trzecia”. (…) …o ile pamiętam, to nikt o prawo tłomaczenia nie prosił i nikomu autoryzacji nie dałem. Oprócz Pana i panny Wester (Ellen Sofii Wester) nie widziałem nikogo umiejącego po polsku. Pozwalam sobie przesłać Szanownemu Panu całe wydanie moich dzieł i proszę przyjąć je jako mały dowód wdzięczności i pamięci. Najserdeczniej raz jeszcze dziękuję za gościnność
i życzliwość Obojgu Szanownym Państwu, powtarzam bardzo szczere zaproszenie do Oblęgorka, jeśli w Polsce będzie spokój –
i załączam wyrazy wysokiego poważania i przyjaźni. (…)

STYCZEŃ – 24. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Krakowie. Pisze do Janusza Dmochowskiego:
„(…) Do Poturzycy, jak Marynia pisze, nie jadę i za kilka dni wracamy – oby na lepsze dla wszystkich czasy. (…)”

LUTY – 13. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Krakowie. Pisze do Marii z Łubieńskich Górskiej:
(…) Żona moja jest na koncercie, ale ponieważ chodzi o odpowiedź, pozwoliłem sobie otworzyć list do nie adresowany. Naturalnie zastosujemy się do życzenia Łaskawej Pani i stawiemy się we czwartek, a jeśli moja Pani ułoży coś na ten termin na koncercie,
to już jej głowa będzie odwołać zobowiązanie zaciągnięte bez wiedzy Zwierzchności. (…)

LUTY – 18. [NIEDZIELA]


Henryk Sienkiewicz przebywa u Tadeusza Dzieduszyckiego w Poturzycy na Ukrainie.

LUTY – 19. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa u Tadeusza Dzieduszyckiego w Poturzycy na Ukrainie.

LUTY – 20. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz przebywa u Tadeusza Dzieduszyckiego w Poturzycy na Ukrainie.

LUTY – 21. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz przebywa u Tadeusza Dzieduszyckiego w Poturzycy na Ukrainie.

Rzymska Akademia „Arcadia”, powołująca do swego grona wybitnych uczonych, artystów, pisarzy i polityków, przyjmuje Henryka Sienkiewicza w poczet swoich członków. Zgodnie ze swoim zwyczajem nadaje mu imię pasterskie - Mireo Parrasio.

LUTY – 22. [CZWARTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa u Tadeusza Dzieduszyckiego w Poturzycy na Ukrainie.

LUTY – 23. [PIĄTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa u Tadeusza Dzieduszyckiego w Poturzycy na Ukrainie.

LUTY – 24. [SOBOTA]


Henryk Sienkiewicz przebywa u Tadeusza Dzieduszyckiego w Poturzycy na Ukrainie.

LUTY – 25. [NIEDZIELA]


Henryk Sienkiewicz przebywa u Tadeusza Dzieduszyckiego w Poturzycy na Ukrainie.

MARZEC – 02. [PIĄTEK]


W numerze 61. „Kuriera Warszawskiego” ukazuje się napisany przez Henryka Sienkiewicza „List otwarty do Polaków ze Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej [Podziękowanie
za pieniądze otrzymane na walkę z nędzą i propozycja użycia dalszych na walkę z ciemnotą]”
.

MARZEC – 26. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie. Pisze do Jadwigi Janczewskiej:
(…) Był dziś Gąssowski (Czesław Gąssowski), któremu z lekka rzuciłem propozycję, czyby nie można było przebić drzwi między naszym mieszkaniem a salonem mateczki, odłączywszy w ten sposób wyż wspomniany salon od tamtego mieszkania celem przyłączenia go do naszego. Nadspodziewanie odpowiedział mi na to: „Nic łatwiejszego!”, a dodał, że można by dołączyć
do naszego mieszkania nawet i pokój Dzinki, a drzwi od tychże pokoi wiodące do jadalnego mateczki i do przedpokoju pozamurowywać. (…) W ten sposób można by nasze mieszkanie powiększyć o dwa duże pokoje dla mateczki i dla małej –
i mieszkać razem. (…) Druga, jeszcze tańsza kombinacja, jest dołączyć tylko salon mateczki, a u nas wyrzucić Karola
(Karola Nordena) z pokoju, który zajmuje. Zyskuje się także tą drogą dwa. (…) W takim razie p. Gąssowski dałby Karolowi i Pietrusi dwa maleńkie pokoiki na dole, połączone dzwonkami z nami. (…)

Obecnie my ze służbą zajmujemy siedem pokoi, mateczka pięć – razem dwanaście, tak zaś zajmowalibyśmy ze służbą siedm, mateczka, o ile by zajęła pokój Karola i salon – dwa (ale jeden już policzony w naszych siedmiu), więc razem 8, a Karol i Pietrusia dwa maleńkie – razem 10. Różnica w cenie duża, a dalsze oszczędności na służbie (Magdzia byłaby niepotrzebna) i na stole. (…)

Zęby mnie pobolewają i jeden pójdzie prawdopodobnie w tych dniach „z interesu”. (…)

Do Komitetu
(Komitetu Niesienia Pomocy Rannym i Głodnym Polakom pod Panowaniem Rosyjskim) wciąż nadsyłają na moje ręce pieniądze. Teraz po powrocie wypłaciłem 26 tysięcy rubli – a listy idą i idą. (…)

MARZEC – 29. [CZWARTEK]


W numerze 88. „Kuriera Warszawskiego” ukazuje się napisany przez Henryka Sienkiewicza „List do Zarządu Ligi Oświaty w Petersburgu, ogłoszony
w Dzienniku „Riecz”
[„Речь”].

KWIECIEŃ – 05. [CZWARTEK]


W numerze 95. „Kuriera Warszawskiego” ukazuje się napisany przez Henryka Sienkiewicza „List do włościan z parafii Kazimiera Mała w powiecie pińczowskim, którzy go prosili, by przyjął poselstwo do Dumy”.

KWIECIEŃ - 26. [CZWARTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie.

MAJ – 16. [ŚRODA]


W numerze 134. „Kuriera Warszawskiego” ukazuje się „Odezwa [w obronie robotników]” Henryka Sienkiewicza.

CZERWIEC – 28. [CZWARTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Grand Hôtel w Seelisberg w Szwajcarii. Pisze do Alfreda Jensena:
(…) Niedługo po moim powrocie ze Sztokholmu wysłałem p. de Wirsenowi (Carl’owi David’owi de Wirsen’owi) pewną sumę (5000 fr.)
z takim dokładnie przeznaczeniem, o jakim mi Pan powiedział – i wyraziłem pragnienie, aby była zużytkowana na druk przekładów polskich dzieł artystycznych, literackich i historycznych. (…) Co do mnie osobiście, bardzo będę szczęśliwy,
gdy stanie się to, czego Pan pragnie, przede wszystkim ze względu na moją prawdziwą przyjaźń dla Pana, a także ze względu
na znakomity wybór dzieł, jakie Pan do druku zaproponował. (…)

Przesyłam Panu fotografię z polowania na dziki w Galicji, w Poturzycy… (…)

SIERPIEŃ – 19. [NIEDZIELA]


W 228. numerze „Kuriera Warszawskiego” ukazują się: „Przygody Arystoklesa” i „Depesza do redakcji „Dziennika Wileńskiego” w odpowiedzi
na protesty przeciw artykułom Cz. Jankowskiego”
Henryka Sienkiewicza.

SIERPIEŃ – 22. [ŚRODA]


W 191. numerze „Gazety Lwowskiej” ukazuje się „Przygoda Arystoklesa” Henryka Sienkiewicza.

PAŹDZIERNIK


Henryk Sienkiewicz przebywa w Zakopanem. Mieszka w willi „Liliana”. Pisze do Marii z Wieniawskich Ejsmond:
„(…) Niech Pani zechce łaskawie powiedzieć mężowi (Franciszkowi Ejsmondowi), że Wenecja chce mieć na przyszłą dwuletnią wystawę powszechną koniecznie salę polską. Udał się z tą sprawą do mnie deputowany włoski Fradeletto… (Antonio Fradeletto) (…)”

PAŹDZIERNIK – około 02. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Hotelu Pollera (Kaspra Pollera) w Krakowie przy ul. Szpitalnej 30. Pisze do Stanisława Hassewicza:
(…) Niespodzianie musiałem pozostać kilka dni w Krakowie z powodu ciężkiej choroby mego przyjaciela, prof. Potkańskiego (Karola Potkańskiego). Korzystam z wolnej chwili, …aby przesłać serdeczne pozdrowienie i podziękować raz jeszcze za łaskawą
i tak skuteczną opiekę w Karlsbadzie. Czuję się wcale dobrze i mam nadzieję, że ten zapas zdrowia, zebrany dzięki Panu Doktorowi w Karlsbadzie, wystarczy mi na zimę zakopiańską. Zdrowie mojej córki zawsze jednakie, to jest temperatura jest wyższa od normalnej. Podwyższenie to wprawdzie nieznaczne, ale niepokoi mnie uporczywość objawu – i pamięć o tym, że matka jej zmarła na chorobę płucną. Wobec tego nie wiem, właściwie mówiąc, jak się sprawa z zimą zdecyduje. (…) W Krakowie ciasno, ledwieśmy znaleźli z żoną kąt u Pollera. Obraduje zjazd prawników i ekonomistów. (…)

PAŹDZIERNIK – 14. [NIEDZIELA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Zakopanem w willi „Liliana”. Pisze do Ludwika Masłowskiego:
(…) Dziękuję za wiadomość o Ursusie… (…) We Francji odgrzebano powieści z czasów grecko-rzymskich niejakiego Lombarda (Jean’a Lombard’a: „L’Agonie” – 1888 r. – i „Bizance” – 1890 r.), o którym również przedtem nie słyszałem, i w przedmowach twierdzono także, że Quo vadis jest ich odbiciem. Na to nie ma rady, a raczej jest jedna: nie odpowiadać wcale. Trzymam się też tej metody od początku w tym przekonaniu, że tego rodzaju pociski nie zabiją ani mnie, ani Quo vadis. (…) …pewien krytyk włoski, zresztą życzliwy, oznajmił światu, że Quo vadis jest napisane pod wyraźnym wpływem Promessi sposi („Promessi sposi” Allesandro Manzoni’ego). Istnieje także po francusku dalszy ciąg Quo vadis pod tytułem Lygie - niechże sobie istnieje Ursus po włosku. (…)

LISTOPAD – 06. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Zakopanem. Pisze do Jeremiasza Curtin’a:
„(…) Przesyłam Panu opowieść zatytułowaną „Diokles”. Nie była ona jeszcze nigdzie drukowana. (…) „Diokles” ukaże się drukiem w polskich i francuskich czasopismach na Gwiazdkę. Upoważniam i proszę Pana o opublikowanie go w tym samym terminie
w którymś z angielskich pism. (…)
Załączam także drugie opowiadanie pod tytułem „Przygoda Arystoklesa”. Było ono już drukowane, dlatego też sprawę opublikowania go pozostawiam Pańskiej decyzji. (…)”

LISTOPAD – 10. [SOBOTA]


W numerze 257. „Dziennika Poznańskiego” Henryk Sienkiewicz ogłasza list otwarty „Zjednoczenie narodowe”.

LISTOPAD – 12. [PONIEDZIAŁEK]


W numerze 313. „Kuriera Warszawskiego” ukazuje się „Zjednoczenie narodowe” Henryka Sienkiewicza.

LISTOPAD – 13. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Krakowie.

LISTOPAD – 22. [CZWARTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Zakopanem. Mieszka w willi „Liliana”. Pisze do Marii z Wieniawskich Ejsmond:
„ (…) Pogoda tu nadspodziewanie dobra, ale mieliśmy dwa dni wiatru halnego takiej szalonej mocy, że żadne podmuchy
w równinach nie mogą dać o tym pojęcia. Zdaje się po prostu, że powietrze dostało pomieszania zmysłów i napadu furii. Wycinaniem lasów nie potrzebują się też tu ich właściciele trudzić, bo zajmuje się tym bardzo skutecznie wiatr halny i tysiącami jodły przewraca. (…)”

LISTOPAD – 23. [PIĄTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Zakopanem w willi „Liliana”. W londyńskiem „Standardzie” ukazuje się napisany przez niego „List do cesarza Wilhelma II”.

LISTOPAD – 24. [SOBOTA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Zakopanem w willi „Liliana”. W numerach: 270 – 272. – „Kuriera Warszawskiego” ukazuje się napisany przez niego „List do cesarza Wilhelma II”.

LISTOPAD – 25. [NIEDZIELA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Zakopanem w willi „Liliana”.

LISTOPAD – 26. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Zakopanem w willi „Liliana”. Pisze do Władysława Rabskiego:
(…) Zwracam się do Pana, jako do Poznańczyka, który z tytułu swej kompetencji musi zapewne wziąć udział w debatach, jakie mój „list” („List do cesarza Wilhelma II”) wywołać może, z kilkoma poufnymi wyjaśnieniami. Nazywam je poufnymi dlatego,
że przede wszystkim udział Poznańczyków w naradach, których owocem był ten list, musi pozostać tajemnicą. (…) …wybrałem formę listu otwartego, nie dlatego oczywiście, żebym miał nadzieję poruszenia lub nawrócenia adresata, lecz dlatego, że żadna inna forma nie mogła podobnego poruszenia i podobnego prądu opinii wywołać. Jakoż, że się tak stało, dowodem są wycinki, które załączam, i list od redakcji „Standarda”, którego nie załączam, ale w którym oznajmiają mi, że patrzę na tę sprawę jako
na rzecz pierwszorzędnej wagi politycznej, a o samym liście mówią, że jest to corona operis
(ukoronowanie dzieła) w mojej działalności. (…) Dobrze by było, gdyby Szanowny Pan o tym prądzie opinii i jego znaczeniu napisał, ale od siebie, ja bowiem muszę stać poniekąd na stanowisku piszącego tylko od Wilhelma, jakkolwiek nie zaniecham i tamtej roboty. (…)

LISTOPAD – 29. [CZWARTEK]


W numerze 330. „Kuriera Warszawskiego” ukazuje się „Wydawnictwo zbiorowe ku uczczeniu pamięci śp. Jana Gadomskiego [list do J. A. Święcickiego]”.

GRUDZIEŃ – 05. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie. Pisze do Władysława Leopolda Jaworskiego:
(…) Zapytuję, czyby „Czas” nie chciał ogłosić na miejscu naczelnym załączonej odezwy („Przeciw intrygom hakatyzmu”), a zarazem przesłać jej w przekładzie lub w oryginale do dziennika „Echo de Paris”, który zająłby się rozesłaniem jej dalej. Odezwa została wywołana tym, że już i do prasy zagranicznej przedostały się odgłosy oskarżeń, o jakich w niej mówię. (…)

GRUDZIEŃ – 07. [PIĄTEK]


W nr 281. „Czasu” ukazuje się odezwa Henryka Sienkiewicza „Przeciw intrygom hakatyzmu”, w której pisarz dementuje rozpowszechniane w gazetach niemieckich fałszywe pogłoski, oskarżające Polaków o zamiary rewolucyjne i o przygotowywanie powstania narodowego.

GRUDZIEŃ – 09. [NIEDZIELA]


W numerze 340. „Kuriera Warszawskiego” ukazuje się „Przeciw intrygom hakatyzmu” Henryka Sienkiewicza.

GRUDZIEŃ – 10. [PONIEDZIAŁEK]


W „Kurierze Warszawskim” ukazuje się „List Sienkiewicza [do Juliusza Lea, prezydenta Krakowa, po śmierci St. Wyspiańskiego]”.

GRUDZIEŃ – 14. [PIĄTEK]


Umiera Jeremiasz Curtin – amerykański tłumacz dzieł Henryka Sienkiewicza na język amerykański. Nie zdążył już przetłumaczyć przesłanych w listopadzie przez pisarza nowel: „Diokles. Baśń ateńska” i „Przygoda Arystoklesa”.

GRUDZIEŃ – 23. [NIEDZIELA]


W numerze 354. „Kuriera Warszawskiego” ukazuje się „Diokles. Baśń ateńska” Henryka Sienkiewicza.

GRUDZIEŃ – 25. [WTOREK]


W 294. numerze „Gazety Lwowskiej” ukazuje się „Diokles. Baśń ateńska” Henryka Sienkiewicza.

[Ewentualne uzupełnienia i zmiany w treści nastąpią z chwilą ustalenia nowych szczegółów.]