Do kuropatwy, która wylęga, czego nie zniosła, jest podobny ten, kto zdobywa bogactwo w sposób nieprawy; w połowie dni musi je opuścić, a u swojego kresu - głupieje. [Jer. 17: 11]



KALENDARIUM ŻYCIA

Wybierz rok, z którym chcesz się zapoznać: 1846, 1847, 1848, 1849, 1850, 1851, 1852, 1853, 1854, 1855, 1856, 1857, 1858, 1859, 1860, 1861, 1862, 1863, 1864, 1865, 1866, 1867, 1868, 1869, 1870, 1871, 1872, 1873, 1874, 1875, 1876, 1877, 1878, 1879, 1880, 1881, 1882, 1883, 1884, 1885, 1886, 1887, 1888, 1889, 1890, 1891, 1892, 1893, 1894, 1895, 1896, 1897, 1898, 1899, 1900, 1901, 1902, 1903, 1904, 1905, 1906, 1907, 1908, 1909, 1910, 1911, 1912, 1913, 1914, 1915, 1916, 1924 - albo zobacz wszystkie lata.

Rok 1909



STYCZEŃ


Henryk Sienkiewicz daje swoje nazwisko charytatywnej ochronce otwartej w Warszawie przy ulicy Mokotowskiej 49. Wygłasza tam przemówienie.

STYCZEŃ – LUTY


Henryk Sienkiewicz pisze powieść „Wiry”.

STYCZEŃ – 01. [PIĄTEK]


W numerze 1. „Kuriera Warszawskiego” ukazuje się „Słowacki-Helios” Henryka Sienkiewicza.

LUTY – 08. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie. Tego dnia odwiedza Juliana Adolfa Święcickiego.

LUTY – 09. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie. Pisze do Jadwigi Janczewskiej:
(…) Dziś miałem list od Małej (córki Jadwigi). Pisze, że im dobrze, że rada ze szkoły i że zdrowi. Pieniądze, które im wysłałem
przed wyjazdem z Krakowa, doszły i uważają je, zgodnie zresztą z moją wolą, za fundusz odżywczy. (…)

W Warszawie po staremu. Marynia się kręci, a ja nigdzie nie bywam, siedzę w domu i piszę. Wczoraj jednak byłem u Święcickiego
(Juliana Adolfa Święcickiego) i rozmawiałem dużo z Dmowskim (Romanem Dmowskim). (…) Pojutrze będzie u mnie herbatka na pięć osób i dalsza rozmowa.

Bardzo bym chciał wybrać się na Wielkanoc do „Figur Zakazanych”
(do dzieci). Trzeba na to tak się urządzić, by koniec tomu („Wirów”) lub części wypadł na święta. Mam te przerwy wymówione w kontrakcie, więc nie będzie to zbyt trudne. (…)

LUTY – 10. [ŚRODA]


W Nicei odbywa się premiera opery „Quo vadis”. Muzykę skomponował Jean Nouguès. Libretto napisał Henri Cain. Oprawę plastyczną przygotowali bracia Isola.

MARZEC – 13. [SOBOTA]


„Słowo Polskie”, „Goniec Wileński”, „Dziennik Kijowski” i „Dziennik Chicagowski” rozpoczynają druk „Wirów”.

MARZEC – 14. [NIEDZIELA]


„Kurier Poznański” rozpoczyna druk „Wirów”.

MARZEC – 16. [WTOREK]


„Głos Warszawski” rozpoczyna druk „Wirów”.

KWIECIEŃ – 05. [PONIEDZIAŁEK]


W drodze do Montreux Henryk Sienkiewicz, wraz z córką Jadwigą, zatrzymuje się na nocleg w Lyon we Francji.

KWIECIEŃ – 06. [WTOREK]


Maria z Babskich Sienkiewicz przybywa do Hotelu Byron w Villeneuve. Tymczasem tego dnia - w drodze do Montreux - Henryk Sienkiewicz wraz z córką Jadwigą wyjeżdża z Lyon i przybywa na nocleg do Ouchy w Szwajcarii.

W Paryżu - nakładem Bureau de l'Agence Polonaise de Presse - ukazuje się ankieta Prusse et Pologne. Enquête internationale organisée par Henryk Sienkiewicz”.

KWIECIEŃ – 07. [ŚRODA]


O godz. 14.00, wraz z córką Jadwigą, Henryk Sienkiewicz wyjeżdża z Ouchy i przybywa do Hotelu Royal w Montreux. W drodze na herbatę spotyka żonę Marię, która od wczoraj przebywa w Hotelu Byron w Villeneuve.

KWIECIEŃ – 08. [CZWARTEK]


Wraz z córką Jadwigą Henryk Sienkiewicz przeprowadza się z Hotelu Royal w Montreux do Hotelu Byron w Villeneuve - do żony. Tego dnia do Villeneuve przyjeżdża również jego syn, Henryk Józef.

KWIECIEŃ – 09. [PIĄTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Hotelu Byron w Villeneuve. Pisze do Jadwigi Janczewskiej:
(…) Henio przyjechał wczoraj. Marynia jeszcze we wtorek i ku wielkiemu swemu rozczarowaniu nikogo nie zastała, albowiem przyjechaliśmy z Małą dopiero w środę. – Nocowaliśmy w Lionie, a potem w Lozannie lub raczej w Ouchy z tego powodu,
że nie chciałem przyjeżdżać do Montreux wieczorem. Dzinka bardzo sobie życzyła jechać statkiem, jeśli nie z Genewy,
to przynajmniej z Lozanny – a ja ze względu, iż powietrze na jeziorze lepsze jest niż w wagonie – nie miałem nic przeciw temu,
ale wolałem, żeby to nie było wieczorem lub w nocy. Jakoż z Ouchy wyjechaliśmy o 2-giej przy wspaniałej pogodzie. Zajechaliśmy do podłego Royal Hôtel i poszliśmy do Montreux na herbatę. Idziemy tedy, idziemy, aż patrzemy: naprzeciw widać lornetkę,
a za nią Marynię. Wielka była niespodzianka, gdyż w hotelu nie połapano się w nazwiskach i nic nam nie powiedziano. Co prawda, to i nie dopytywałem, gdyż Marynia poprzednio telegrafowała, że przyjedzie dopiero w środę wieczór lub we czwartek. Pokazało się, że chcąc nas zobaczyć wcześniej, nie odpoczywała nigdzie. Natomiast nie zastawszy nikogo, poszukiwała mieszkań
po hotelach i upatrzyła w „Byronie” to, w którym obecnie jesteśmy. Przenieśliśmy się zaraz nazajutrz.

Henisko przyjechał wczoraj. Chudawy, ale zdrów i raźny. Wielka była radość. Byliśmy już po obiedzie wieczornym, ale zeszliśmy
z nim na kolację, którą zawijał ze smakiem. – Marynia znalazła, że Dzinka dawno tak nie wyglądała, jak wygląda – i że owalem przypomina Bi-ba-bo. Rzeczywiście popełniała, przybyło jej 2 kilo i opaliła się, więc wygląda czerstwo… Pomyślną okolicznością jest to, że pogodę mamy wprost bajeczną. Leman jest tak błękitny i w kolorach tak żywych, a przy tym niesłychanie delikatnych, jak go nigdy nie widziałem. (…)


[01. Jezioro Genewskie – Lac Leman]

[Fotografia: Autor: 01. Tschubby. Źródło – Wikipedia.] [Zdjęcia objęte są licencją GNU FDL].

Hotel jest nie paradny, ale bardzo solidny. Leży spory kawałem za Mątrzewem (Montreux). Z przodu ma Leman, a z tyłu łąki obszerne, na nich świerki, orzechy włoskie, grupy modrzewi, a dalej winnice, wreszcie za nimi góry śnieżne. (…) Z hotelu jestem rad, bo trudno o lepsze powietrze, a z pewnością nie ma takiego w Montreux. Nazwa też mi się podoba. (…)
Henryk Sienkiewicz napisał: „Piątek, 8 IV 1909”. Piątek przypadał wówczas 9 kwietnia. Potwierdza to również początek listu.

KWIECIEŃ – 10. [SOBOTA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Villeneuve.

KWIECIEŃ – 11. [NIEDZIELA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Villeneuve.

KWIECIEŃ – 12. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Villeneuve.

KWIECIEŃ – 13. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Villeneuve.

KWIECIEŃ – 14. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Villeneuve.

KWIECIEŃ – 15. [CZWARTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Villeneuve.

KWIECIEŃ – 16. [PIĄTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Villeneuve.

KWIECIEŃ – 17. [SOBOTA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Villeneuve.

KWIECIEŃ – 18. [NIEDZIELA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Villeneuve. Natomiast syn Henryk Józef kończy wspólny pobyt z rodziną i wyjeżdża na studia do Paryża.

KWIECIEŃ – 19. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Villeneuve.

KWIECIEŃ – 20. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Villeneuve. Pisze do Jadwigi Janczewskiej:
(…) Jutro Dzinka z Marynią wyjeżdżają do Paryża. Ja, po namyśle, postanowiłem tu zostać i czekać na powrót Maryni, który nastąpi za dni dziesięć. …mam robotę pilną, długą, której nie chcę przerywać (pisanie powieści „Wiry”). Montreux nie tylko tańsze jest od Paryża, ale spokojniejsze i odpowiedniejsze do pracy, nie mówiąc o tym, że sama podróż zabrałaby sporo czasu,
bo przecie trudno zaraz po przyjeździe zasiadać do pisania. (…)

Marynia tedy odprowadza Dzinkę, a Henio wyjechał już onegdaj, czyli w niedzielę. Było nam tu razem doskonale; zdrowie
i humory kwitły. Heniowi nawet te dziesięć dni pobytu na świeżym powietrzu bardzo posłużyło, do czego przyczyniła się i obfita kuchnia hotelowa. Opalił się mocno i czerstwo wyglądał wyjeżdżając. Co do Dzinki, nie przesądzając, co powie doktór – rezultat sześciotygodniowego wypoczynku w zdrowych warunkach jest wprost świetny. O podnoszeniu się temperatury nie ma mowy, fizjonomia okrągła jak u Bi-ba-bo, kaszel, a nawet i zwyczaj krząkania rano przeszedł. – Nie tylko to małe utyło, ale jest tak wesołe i w takim humorze, że dalej nie idzie, a to zawsze oznaka zdrowia. (…)

A humorystyczne są te figury zawsze. Ponieważ jezioro jest ciągle jak lustro, a wiosła i czółna bardzo lekkie i niebezpieczeństwa nie ma żadnego, pozwoliłem wiosłować, z tym zastrzeżeniem, żeby się nie męczyły. Jeśli prawie co dzień i Dzinka zaraz
po pierwszym wiosłowaniu poczęła utrzymywać, że jej muskuły rąk nadzwyczajnie wzrosły i kazała to sprawdzać Maryni. I tak było aż do dziś – bo i dziś jeszcze woziła Marynię. Oczywiście, nie mówi się, że Marynia ją odprowadza do Paryża, tylko
że korzysta ze sposobności, aby jechać z osobą tak zaradną i silną. (…) Henio myśli obecnie przede wszystkim o ukończeniu szkoły
(architektury na École des Beaux-Arts). Czy ma już określone plany na przyszłość, nie wiem – wiem tylko, że mu powiedziałem, żeby stanowczo pomyślał na koniec o zarabianiu pieniędzy, bo trudno jest, żeby w rodzinie była tylko jedna osoba zarobkująca. Zdaje się, że wziął to do serca.

Co będzie z wakacjami, nic jeszcze nie wiem, gdyż dom w Oblęgorku jest w reparacji. Może ją do lipca skończą. Pogadamy o tym lecie w Krakowie. Marynia ma bilet odwrotny, więc wróci za dziesięć dni, po czym, gdy wydycha trochę Paryż i podróż – ruszymy
w drogę do Warszawy przez Kraków. (…) Piszę dużo i moja powieść zaczyna mnie zajmować. (…) Na nieszczęście miejscowy dziennik w Montreux ogłosił już, że „célèbre auteur de „Quo vadis
(sławny autor „Quo vadis”) bawi w Hotelu Byron. Jeśli mi będą dokuczali, to się przeprowadzę. (…)

KWIECIEŃ – 21. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Villeneuve. Jego żona Maria i córka Jadwiga wyjeżdżają do Paryża.

KWIECIEŃ – 22. [CZWARTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Villeneuve.

KWIECIEŃ – 23. [PIĄTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Villeneuve.

KWIECIEŃ – 24. [SOBOTA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Villeneuve.

KWIECIEŃ – 25. [NIEDZIELA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Villeneuve.

KWIECIEŃ – 26. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Villeneuve.

KWIECIEŃ – 27. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Villeneuve.

KWIECIEŃ – 28. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Villeneuve.

KWIECIEŃ – 29. [CZWARTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Villeneuve.

KWIECIEŃ – 30. [PIĄTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Villeneuve. Po odwiezieniu córki pisarza, Jadwigi, żona Maria wraca do męża. Tego dnia wyjeżdżają do Wiednia.

MAJ – 23. [NIEDZIELA]


Henryk Sienkiewicz przyjeżdża z żoną do Wiednia i zatrzymuje się w Hotelu Erzherzog-Karl. Wieczorem pisze do Jadwigi Janczewskiej:
(…) Przed godziną przyjechaliśmy do Wiednia, ale wyobraź sobie, co się stało. Oto Maryni kufer przyszedł, mój nie! Ponieważ oba były wysłane z Territet za jednym kwitem, więc widocznie zaszła jakaś pomyłka. Obiecują mi go na jutro rano. Telegrafowano
z West-Bahnu do Buchs i Bregenz, ale jeśli poszedł do Londynu lub Przylądka Dobrej Nadziei – to się nieprędko z nim zobaczę. (…) Przykro po 26 godzinach podróży znaleźć się bez rzeczy, ale przykrzej jeszcze, że jeśli zajdzie mitręga, nie będę mógł być
w Krakowie na uroczystościach Tarnowskiego. Teatr w poniedziałek gotów jestem opuścić, ale bardzo chciałem być w auli,
a nawet i przemówić, gdyby się to okazało potrzebne. Może być, że jeszcze się uda. (…)
Henryk Sienkiewicz napisał: „Sobota wieczór, 23 V” [1909]. Sobota przypadała wówczas 22 maja 1909 r.

MAJ – 25. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz z żoną Marią wyjeżdża z Wiednia do Krakowa.

MAJ – 25. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Krakowie. Tego dnia – po 38 latach pracy – Stanisław Tarnowski ustępuje z Katedry Historii Literatury Uniwersytetu Jagiellońskiego. Uroczystość pożegnalna rozpoczyna się o godz. 12.00 w Starym Teatrze. Po wystąpieniach: ministra oświaty, rektora i dziekana Wydziału Filozoficznego UJ, przedstawiciela Lwowskiego Towarzystwa Naukowego i Ignacego Chrzanowskiego w imieniu Towarzystwa Naukowego Warszawskiego – także Henryk Sienkiewicz wygłasza uroczystą mowę. Ostatni przemawia sam Stanisław Tarnowski.

MAJ – 28. [PIĄTEK]


W numerze 146. „Kuriera Warszawskiego” ukazuje się „Mowa [przy ustąpieniu z katedry Stanisława Tarnowskiego]” Henryka Sienkiewicza.

CZERWIEC – około 01. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Krakowie. Pisze do Marii z Wieniawskich Ejsmond:
„ (…) …zaszły rozmaite okoliczności i sprawy, które z dnia na dzień zatrzymywały mnie i zatrzymują w Krakowie. Jedna z tych spraw jest tak dziwna, jakby ją wymyślił powieściopisarz. Żona moja, która już jest zapewne w Warszawie, opowie ją Szanownym Państwu pod sekretem. (…)”
Chodzi o testament Alfreda von Olszewskiego.

LIPIEC – 04. [NIEDZIELA]


W numerze 182. „Kuriera Warszawskiego” ukazuje się „Horacego „Pochwały życia wiejskiego” Henryka Sienkiewicza.

LIPIEC – 16. [PIĄTEK]


W numerze 169. „Kuriera Warszawskiego” ukazuje się „Helena Modrzejewska [Wspomnienie pośmiertne]” Henryka Sienkiewicza.

LIPIEC – 17. [SOBOTA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Krakowie. Pisze do Jadwigi Janczewskiej:
(…) Nareszcie przyjechałem, ale z wielkim opóźnieniem i z jeszcze większą migreną po całkiem bezsennej nocy. Marynia pojechała ze Stefanem Dmochowskim via Oblęgorek i przyjedzie dopiero w poniedziałek lub wtorek. Jeśli są jakie listy od dzieci, to mi je odeślij przez tegoż posłańca, gdyż pewno nie będę mógł przyjść wcześniej, jak wieczorem. (…)

PAŹDZIERNIK – 07. [CZWARTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa na wyspie Lido w pobliżu Wenecji. Mieszka w willi „Elena”. Pisze do Ludwika Michała Emanuela Finkela:
„(…) Dziękuję najuprzejmiej ze przysłane mi Oko proroka (książka Władysława Łozińskiego „Oko proroka”). Przeczytałem książkę
z wielkim zajęciem, albowiem napisana jest znakomicie i tak piękną polszczyzną, jaką się teraz rzadko spotyka. (…)

Lido już bardzo puste. My wyjeżdżamy jutro do Lozanny, a raczej do Ouchy nad jeziorem. (…)”

PAŹDZIERNIK – 14. [CZWARTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Hotelu Beau Rivage Palace w Ouchy. Pisze do Jadwigi Janczewskiej:
(…) Przesyłam Ci stąd najlepsze życzenia, wedle przysłowia, które mówi: Gdy dobre życzenia, Pan Bóg ich nie zmienia”. …inne przysłowie znów mówi: „Temu żywot miły, kto ma czerstwe siły”, więc życzę Ci sił przede wszystkim. (…)

PAŹDZIERNIK – 18. [PONIEDZIAŁEK]


W numerze 288. „Kuriera Warszawskiego” ukazuje się „[Mowa przy odsłonięciu pomnika J. Słowackiego w Miłosławiu r. 1899]” Henryka Sienkiewicza.

PAŹDZIERNIK – 19. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz przyznaje malarzowi Stanisławowi Witkiewiczowi stypendium im. Marii Sienkiewicz.

LISTOPAD – 16. [WTOREK]


W Paryżu grana jest opera „Quo vadis”.

LISTOPAD – 18. [CZWARTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie przy ul. Hożej 22. Pisze do Jadwigi Janczewskiej:
(…) Skończyłem część II („Wirów”), więc zaraz siadam do odpisu… (…) Pisze wczoraj babunia, że się czujesz daleko lepiej…
Ja się zakatarzyłem tak skutecznie, że kaszel dotychczas mnie męczy i od dwóch blisko tygodni nie wolno mi wychodzić z domu. Marynia zdrowa, o ile na taki czas można być zdrową. Pogoda ciągle okropna, obślizgła – i ciemności panują egipskie. (…)

Onegdaj 16-go, była premiera opery „Quo vadis” w Paryżu. Dzienniki zapowiedziały naturalnie mój przyjazd, choć jeszcze naturalniej: ani mi się śniło. Dzieci były zaproszone przez Kozakiewicza
(Bronisława Kozakiewicza), ale nie chciały pójść na pierwsze przedstawienie – i dobrze zrobiły, gdyż reporterowie, nie znalazłszy mnie, byliby się zgłosili do nich, a to jest taka kanalia, której trzeba unikać jak ognia. (…)

Na święta dzieciska do Krakowa nie przyjadą, bo boję się narażać małego Kota na podróż zimową. My (albo ja) pojedziemy
do nich tylko w razie, gdyby za „Quo vadis” coś „kapnęło” – ale to wątpliwe, gdyż jeśli nawet tak będzie, to chyba po Nowym Roku. (…)

GRUDZIEŃ – 04. [SOBOTA]


W numerze 335. „Kuriera Warszawskiego” ukazuje się „Pieśń pokoju [W. Gomulicki: „Biały sztandar”]” Henryka Sienkiewicza.

GRUDZIEŃ – 06. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie przy ul. Hożej 22. Pisze do Jadwigi Janczewskiej:
(…) …jeśli z moim gardłem nie jest źle, to także nie jest dobrze, gdyż chrypię od przyjazdu… Piszą dzieciska o „Quo vadis”,
że niektóre hymny czy pieśni są ładne, ale muzyka w ogóle banalna, choć dość miła, może dlatego, że pełna reminiscencji. Natomiast donosi Mała, że wystawa jest niezrównana, a niektóre obrazy takie, iż jest wprost artystyczną rozkoszą patrzeć
na nie. Zapewne to jest sekret powodzenia, które jest ogromne. (…)

Wiry” spodziewam się skończyć w marcu… Rozpoczynam je 15 grudnia. Idą już łatwiej, choć w ogóle kółka w maszynie obracają się już trudniej niż dawniej i trzeba większego wysiłku, by je w ruch wprawiać. – Coraz częściej przypominają mi się słowa Falstafa
(z dramatu „Henryk IV” William’a Shakespeare’a) do Lorda-sędziego: „Wasza dostojność, choć jeszcze niezupełnie
poza granicami młodości, czuje już pewne podmuchy wieku, pewien smaczek soli czasu” etc. (…)

W Warszawie nic nowego. Nigdzie nie bywam, a za to Marek
(Maria z Babskich Sienkiewicz) ma mnóstwo wizyt. (…)

GRUDZIEŃ – 23. [CZWARTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie. Pisze do Marii z Wieniawskich Ejsmond:
„ (…) Dziękuję najuprzejmiej za zaproszenie i list Brandta. Moja bytność na wystawie będzie zależała od pogody i stanu mego gardła. W każdym jednak razie obrazy zobaczę, gdyż tej przyjemności nie potrafię sobie odmówić – i również chętnie wypowiem, co o nich myślę. (…)”

GRUDZIEŃ – 27. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie. Pisze do Władysława Jabłonowskiego:
(…) Będą dziś u nas na wczesnej herbacie p.p. kanoniczki Ośniałowska (Zofia Ośniałowska) i Certowiczówna (Teofila Certowicz),
oraz Dmowski
(Roman Dmowski). Czyby Pan nie był [uprzejmy] przyjść także. (…) Właściwie jest to herbatka mojej żony, ja bowiem mam zamiar prosić wkrótce na zwykłe nasze zebranie zwykłe nasze męskie grono. (…)

GRUDZIEŃ – 31. [PIĄTEK]


„Słowo”, „Kurier Poznański”, „Goniec Wileński”, „Dziennik Kijowski” i „Dziennik Chicagowski” kończą druk „Wirów”.

Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie. Pisze do Jadwigi Janczewskiej:
(…) …przesyłam tę kartkę z najlepszymi życzeniami Nowego Roku. Wracaj silna i zdrowa, nasiąknięta słońcem i morzem,
a wszystkie następne daty noworoczne spędzaj wśród swoich przez szereg lat równający się ilości kilometrów, które Cię
od Krakowa dzieli. (…)


[Ewentualne uzupełnienia i zmiany w treści nastąpią z chwilą ustalenia nowych szczegółów.]