Panie! Słuchaj modlitwy mojej, usłysz błaganie moje! Przez wierność swoją wysłuchaj mnie w sprawiedliwości swojej! (…) Daj mi o świcie doznać łaski Twojej, bo Tobie ufam! Wskaż mi drogę, którą mam iść, bo ku Tobie podnoszę duszę moją! (…) Naucz mnie czynić wolę swoją, bo Ty jesteś Bogiem moim. Niech dobry duch Twój prowadzi mnie po równej ziemi! [Ps. 141; 1, 8, 10]



KALENDARIUM ŻYCIA

Wybierz rok, z którym chcesz się zapoznać: 1846, 1847, 1848, 1849, 1850, 1851, 1852, 1853, 1854, 1855, 1856, 1857, 1858, 1859, 1860, 1861, 1862, 1863, 1864, 1865, 1866, 1867, 1868, 1869, 1870, 1871, 1872, 1873, 1874, 1875, 1876, 1877, 1878, 1879, 1880, 1881, 1882, 1883, 1884, 1885, 1886, 1887, 1888, 1889, 1890, 1891, 1892, 1893, 1894, 1895, 1896, 1897, 1898, 1899, 1900, 1901, 1902, 1903, 1904, 1905, 1906, 1907, 1908, 1909, 1910, 1911, 1912, 1913, 1914, 1915, 1916, 1924 - albo zobacz wszystkie lata.

Rok 1911



STYCZEŃ – 03. [WTOREK]


W numerze 3. „Kuriera Warszawskiego” rozpoczyna się druk „W pustyni i w puszczy” Henryka Sienkiewicza.

MARZEC – 01. [ŚRODA]


W numerze 60. „Kuriera Warszawskiego” ukazują się „[Epigramy]. Wiersz makaroniczny. Bez adresu” Henryka Sienkiewicza.

WIOSNA


Na wiosnę (a nie we wrześniu, jak podaje prof. Krzyżanowski) Henryk Sienkiewicz wraz z żoną Marią z Babskich, przenoszą się do większego i ładniej położonego mieszkania na ul. Szopena 18 (dziś skwer na rogu ulicy Chopina i Mokotowskiej). To już ostatnie warszawskie mieszkanie pisarza.

MARZEC – 12. [NIEDZIELA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Krakowie i pisze do Marii Chełkowskiej:
„(…) Rad jestem niewymownie, że „W pustyni i w puszczy” znajduje między dziećmi chętnych czytelników. Od dawna postanowiłem już napisać coś dla młodzieży. Znalazłszy więc stosowną chwilę zabrałem się do pracy. Ułatwiło mi ją niezmiernie to, że sam byłem w Afryce; widziałem te kraje, które opisuję.
Bardzo dziękuję Łaskawej Pani za Jej tak miły list. Pamiętam bardzo dobrze i te dawniejsze czasy, w których miałem przyjemność poznać Łaskawą Panią jeszcze jako dziewczynkę nie większą od Nel – i mój późniejszy pobyt w Śmiełowie. Gdybyśmy żyli w innych warunkach, nie omieszkałbym zapukać niekiedy do gościnnego domu Szanownych Państwa, z którego wywiozłem tak miłe wspomnienie. Sądzę jednak, że obecni Niemcy wyprosiliby mnie natychmiast z Księstwa jako „uprzykrzonego cudzoziemca”. (…)”
Oprócz wcześniejszych wystąpień skierowanych przeciw antypolskiej polityce Prus w postaci: artykułu „O Bismarcku” (1895 r.), „Listu w sprawie Wrzesińskiej” (1901 r.), „Listu do cesarza Wilhelma II” (1906 r.), międzynarodowej ankiety na temat projektowanego przez rząd pruski wywłaszczenia ludności polskiej w Poznańskiem „Prusse
et Polotne” (1908 r.) – pisarz ogłosił w związku z pięćsetleciem bitwy pod Grunwaldem artykuł „W sprawie rocznicy grunwaldzkiej”.

Do małego Frania Chełkowskiego pisze natomiast:
„(…) Cieszy mnie bardzo, że przygody Stasia i Nel budzą tak wielkie zajęcie między małymi czytelnikami. (…) Donoszę Ci także, że jeden z księgarzy warszawskich wyda całą powieść z obrazkami na gwiazdkę i że jak tylko ta książka się ukaże, to Ci ją prześlę. (…)”

MARZEC – 20. [PONIEDZIAŁEK]


Henryk Sienkiewicz wraz z córką Jadwigą wyjeżdża do Arcachon we Francji i przebywa tam do końca kwietnia.

MARZEC – 21. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz wraz z córką Jadwigą w drodze do Arcachon we Francji zatrzymuje się w Wiedniu.

MARZEC 25. [SOBOTA] – 26. [NIEDZIELA]


Po wyjeździe z Wiednia Henryk Sienkiewicz z córką spędza w Paryżu.

MARZEC 27. [PONIEDZIAŁEK] – KWIECIEŃ 30. [NIEDZIELA]


Henryk Sienkiewicz z córką przebywa w Arcachon we Francji.

MAJ – 02. [WTOREK]


Tego dnia Henryk Sienkiewicz przebywa w Krakowie, dokąd przyjechał z Arcachon.

MAJ - 20. [SOBOTA]


Walne zgromadzenie Akademii Umiejętności przyznaje Henrykowi Sienkiewiczowi nagrodę im. Mikołaja Reja w wysokości 4100 koron za ósme wydanie „Ogniem
i mieczem” w 1909 r. i za całą jego działalność literacką. Pisarz uczestniczył w posiedzeniu jako członek czynny Akademii.

MAJ – 24. [ŚRODA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie przy ul. Hożej 22. Pisze do Jadwigi Janczewskiej:
(…) Jesteśmy, jak widzisz, jeszcze w Warszawie, gdyż nagła zmiana pogody na niepogodę wstrzymała wyjazd Maryni
do Oblęgorka, za którą parę w dni później chciałem i ja podążyć. Dziś jest nieco cieplej, ale onegdaj padała obficie kasza śnieżna
i termometr wskazywał wieczorem i nad ranem trzy stopnie R. Nastąpiło to po wielkich upałach… Ucierpiało trochę na tym moje gardło i to był jeden z powodów, dla których nie pojechałem na posiedzenie Akademii
(Akademii Umiejętności w Krakowie). Drugim powodem była trudność dostania pasportu w ciągu jednego dnia…

…depeszę o przyznaniu mi nagrody Reja
(nagrody imienia Mikołaja Reja) otrzymałem w czwartek w nocy, a w piątek na wieczór musiałbym wyjechać, chcąc trafić na posiedzenie. Prawdę jednak mówiąc, prócz gardła i pasportu było trochę i lenistwa. (…) „Moja Wysokość, jakkolwiek niezupełnie jeszcze poza granicami młodości, czuje już jednak pewne podmuchy wieku, pewien smaczek soli czasu” etc. Tak mówi Szekspir. (…) Depeszował do mnie z gratulacją Rej (Mieczysław Rej). (…)

Marynia pisała wczoraj – i zapewne doniosła o czekającej nas przeprowadzce i o swych różnych kłopotach domowych z powodu poszukiwania służącego. (…)

CZERWIEC – 15. [CZWARTEK]


W numerze 163. „Kuriera Warszawskiego” ukazuje się „List do Marii Rodziewiczówny na obchód 25-lecia jej twórczości w dn. 13 czerwca 1911
w Warszawie”
Henryka Sienkiewicza.

CZERWIEC – 29. [CZWARTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Bad Ragaz. Pisze do Jadwigi Janczewskiej:
(…) Słońce świeci, chmury uciekły do Bawarii – i jest jasno i ciepło. Wziąłem już cztery kąpiele i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie bezsenność i trochę duszności, która mi nocami dolega. Przypuszczam, że jest to sprawa nerwów i że to minie, gdy sen wróci. – Wychodzę trzy razy dziennie (mówię o przechadzkach), to jest po kąpieli, po lunchu i po obiedzie. Zabiera mi to przeszło dwie godziny czasu. Przez resztę dnia piszę. Staś z Nel są już w bezwodnej dżungli i umierają z pragnienia, ale najdalej pojutrze spotkają kapitana Glena i doktora Clarego, na czym właściwie powieść się skończy. Przyjdą jeszcze epilogi, które zajmą mi czas do końca kuracji. A po skończeniu kąpieli i kuracji wrócę – ale już nie [na] Mnichowo (Monachium)…, tylko przez Mościska na Inie (Innsbruck) i Solnogród (Salzburg) do Becza (Wiednia). W Beczu krótko zabawię i ruszę do Krakowa, a stamtąd do Oblęgorka. (…)

LIPIEC – 11. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Oblęgorku. Pisze do Marii z Wieniawskich Ejsmond:
„(…) Miałem wielką i szczerą ochotę wpaść do Szanownych Państwa do Dąbrówki, ale na nieszczęście zapadłem dość silnie
w Ragaz na zdrowiu – i dla rozpoczęcia prawidłowej kuracji, którą mi przepisano, zdążałem jak najprędzej do Oblęgorka, to jest nie przez Warszawę, ale wprost do Kielc i Krakowa. Zastałem tu wszystkich zdrowych. Córka moja miała w Krakowie atak kamieni żółciowych. Myślałem, że trzeba ją będzie zabrać do Karlsbadu – dzięki Bogu jednak Vichy (Grande Grilli)
(duże pastylki wody z Vichy, słynnego uzdrowiska we Francji, zawierającej silnie alkalizujące szczawy i stosowanej przy nieżytach przewodu pokarmowego) i Oblęgorek okazały się skuteczne i zło przeszło. Wielki architekt (syn Henryk Józef Sienkiewicz) na wpół upieczony w piecu krakowskim przyjechał
wraz ze mną.

Upały i tu dają się we znaki, ale mamy tę chłodną sień, w której stoi bilard – i mnóstwo cienia w ogrodzie. (…) Natomiast urodzaj na muchy jest większy niż kiedykolwiek i wojna z nimi okrutna. Rozgłosiłem po wsi, że daję po dwa ruble za funt much.
Ponieważ jest to zwierzę nie tylko lekkomyślne, ale i lekkie, więc jeśli dzieci dostarczą mi z 15 funtów, to zbraknie towaru
przede wszystkim w stajni i oborze, a zatem i w domu. – W każdym razie wkrótce będzie ich mniej, a gdyby Szanowni Państwo chcieli się osobiście o tym przekonać, byłaby w Oblęgorku wielka radość. Żona moja mówiła mi, że ma coś w rodzaju obietnicy, więc ją przypominam ze szczerego serca. (…)”

LIPIEC – ok. 20. [CZWARTEK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Grand Hotelu w Krakowie. Na bilecie wizytowym z nadrukiem „Henryk Sienkiewicz” dopisuje:
„…prosi o wiadomość, o której godzinie może przyjść jutro z chorymi zębami. Gr[and] Hotel.”

WRZESIEŃ – 01. [PIĄTEK]


W numerze 241. „Kuriera Warszawskiego” kończy się druk „W pustyni i w puszczy” Henryka Sienkiewicza.

PAŹDZIERNIK – 19. [CZWARTEK]


Henryk Sienkiewicz przyznaje malarzowi Stanisławowi Witkiewiczowi stypendium im. Marii Sienkiewicz.

PAŹDZIERNIK – 14. [SOBOTA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie przy ul. Szopena 18. Pisze do Jadwigi Janczewskiej:
(…) My jesteśmy już w Warszawie na Szopena 18. Mieszkanie lepsze niż dawniej, dom porządniejszy, ale znacznie drożej. Mój gabinet już urządzony i wygląda bardzo wspaniale. Pokój Dzinki mniej więcej. Reszta jeszcze chaos – ale przy dużych chęciach
i pośpiechu będziemy w porządku koło… Wielkanocy. (…) Mniej więcej za miesiąc wybieram się do Krakowa do Muzeum Czartoryskich i do dokumentów tyczących się Legionów, które to dokumenty, dostarczone przez Skałkowskiego
(Adama Skałkowskiego), zostawiłem w Akademii. Chcę opisać wojny włoskie Napoleona I, wyprawę na San-Domingo, aż do Księstwa Warszawskiego i bitwy z Austriakami pod Raszynem. (…) „Pustynia i puszcza” wyjdzie już lada dzień. Tymczasem napływają wciąż listy dziecinne. W jednym z nich 8-letni Staś przeprasza, że ośmiela się pisać „do tak sławnego pana”. (…)

PAŹDZIERNIK – 22. [NIEDZIELA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie przy ul. Szopena 18. Zwraca się do Henryka Dynowskiego o pożyczenie książek:
(…) Upraszam najuprzejmiej o pożyczenie mi z biblioteki dzieł następujących:
I. Leonarda Chodźki: Histoire des legions polonaises, „Les Polonais en Italie”. -
II. K. Wład. Wójcickiego: Cmentarz powązkowski.
III. Kazimierza Luxa wszystkich pism, które się znajdują w osobnych wydaniach i odbitkach. Do pism tych należą:
Hist[oria] legionów polskich. Wyjątki ogłoszone pod nazwiskiem Bazylego Wierzbowskiego w „Bibl[ootece] Warszawskiej” z roku 1847, tom I-szy. Nie wiem, czy istnieje osobny przedruk.
IV. Wyspa San Domingo 1805 – 6, „Biblioteka Warszawska”, 1854. Być może, że od tego czasu wyszły jakieś osobne wydania. (…)

PAŹDZIERNIK – 31. [WTOREK]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie. Pisze do Marii z Wieniawskich Ejsmond:
„(…) Przesyłam list do Czcigodnego Jej Ojca (Juliana Wieniawskiego), którego to listu nie przesyłałem wcześniej tylko dlatego,
że chciałem dołączyć rękopism Pustyni i puszczy. Ponieważ jednak marudzą w „Kurierze” z kompletowaniem kartek, nie chcę dłużej zwlekać i list przesyłam, a zarazem – wraz z prośbą o odczytanie go Ojcu – załączam wyrazy najgłębszego poważania
i szczerej przyjaźni. (…)”

GRUDZIEŃ


Powieść Henryka Sienkiewicza „W pustyni i w puszczy” ukazuje się w wersji książkowej – z datą: Warszawa 1912 r.

GRUDZIEŃ – 24. [NIEDZIELA]


Henryk Sienkiewicz przebywa w Warszawie.

[Ewentualne uzupełnienia i zmiany w treści nastąpią z chwilą ustalenia nowych szczegółów.]