Kto się boi Pana, ma mocną ostoję, i jeszcze jego dzieci mają w niej ucieczkę. Bojaźń Pana jest krynicą życia, dzięki niej można uniknąć sideł śmierci. [Przyp. 14; 26 – 27]



TROCHĘ MOJEGO

Jestem chrześcijaninem. Wierzę w Jezusa Chrystusa, syna Bożego. Wierzę, że jest on człowiekiem, który umarł za moje grzechy i trzeciego dnia zmartwychwstał dla mojego zbawienia. Jezu, dziękuję Ci za życie wieczne. Wierzę, że jestem zbawiony i przeniesiony z królestwa ciemności do królestwa światłości. Jezu, Ty jesteś moim Panem i zbawicielem. Dziękuję Ci Jezu
i Tobie, Duchu Święty, za te wiersze, do których czytania zachęcam odwiedzających tę stronę.

Wybierz literę z którą chcesz się zapoznać: A, B, C, Ć, D, E, F, G, H, I, J, K, L, Ł, M, N, O, P, Q, R, S, Ś, T, U, V, W, X, Y, Z, Ź, Ż - albo zobacz wszystkie.

Litera G


GNIAZDO



Wpadła do gniazdeczka maleńka ptaszyna,
Mała sikoreczka i śpiewać zaczyna.
I śpiewa i kwili – i nie robi przerwy.
Nie ma wolnej chwili – tyle w niej jest werwy.

Dzióbka nie zamyka, stroszy swoje piórka.
Piękna ta muzyka, piękna jak laurka.
Druga sikoreczka, śpiewem zachwycona,
Wpadła do gniazdeczka nieco zamyślona.

Śpiewak przeszczęśliwy, że kogoś rozkochał.
Śpiew jego gorliwy – sam się też zakochał.
Skrzydełka radosne w gniazdeczku trzepocą
I trele miłosne przerywają nocą.

Wnet śpiewy ustały, bo jedna ptaszyna
Na jajeczkach małych siedzieć już zaczyna.
A szczęśliwy tata pracuje dzień cały.
Tu, potem tam lata ten to ptaszek mały.

Mama-sikoreczka w gnieździe siedzi stale
Na małych jajeczkach, grzeje je wytrwale.
Minęło dni parę – a w gnieździe kwilenie.
Słychać ptasią gwarę, dzióbków gaworzenie.

Rodziców starania efekty przynosi,
Bo już z dokarmiania ptak skrzydła podnosi.
Skrzydła do latania same się składają –
Do świata poznania już się wyrywają.

Pamiętajcie dzieci, skąd wylatujecie.
Niech wam słońce świeci na calutkim świecie.
Wrócić tu możecie do rodziców waszych,
Gdy już nie znajdziecie serca w głosach ptaszych.
Tu ojczyzna wasza – tu wasze korzenie.
I Bóg cię zaprasza – tyś Boże stworzenie.

15 lutego 2008 r.

GOTOWOŚĆ


Szczęśliwy jest człowiek, który kocha Ciebie,
Daje Ci swe serce jako Ty dla niego,
Daje swoje życie, nie patrzy za siebie –
Wciąż patrzy na Ciebie, na Pana swojego.

Miłuję Cię, Jezu, Tobie wiersze piszę –
W ten sposób dziękuję za Twoją ofiarę,
W ten sposób dziękuję za to, że Cię słyszę,
Za to, że zabrałeś moje życie stare.

Szczęśliwy jest człowiek, który kocha Ducha
Danego przez Pana nam na pocieszenie.
Jego szczęście widać, kiedy chce Go słuchać
I przyjąć od Ojca darmowe zbawienie.

Kocham Ciebie, Duchu, mój Pocieszycielu.
I szczęśliwy jestem, że mam w sercu ciszę.
Dziś piszę o Tobie, o mym Przyjacielu –
Dzięki Tobie żyję i stale Cię słyszę.

W Tobie me zwycięstwo, w Tobie moje życie,
Tyś mym przeznaczeniem i światłem w tunelu.
Idąc Twoją drogą, żyję tak obficie –
Myślę wciąż o Tobie, o mym Przyjacielu.

Ty mnie nie zawodzisz, karmisz mego ducha –
Zawsze czekasz na mnie ze swym dobrym słowem.
Moje serce pragnie zawsze Ciebie słuchać –
Twoją wolę dla mnie przyjąć jest gotowe.

12 stycznia 2016 r.

GDZIE JEST SERCE TWOJE


Po ludzku – samotnie, według serca – z Bogiem –
Wędruję do Ojca z pomocą Jezusa.
Stoję przed niebieskim domu Jego progiem –
Patrzę, że tuż za mną stoi wciąż pokusa.

Duchowi Świętemu swe serce powierzam,
By je przed pokusą chronił myślą swoją,
Z której chcę korzystać, gdyż do Pana zmierzam –
On jest mym pragnieniem, tarczą i ostoją.

Któż to jest mocniejszy ponad Boga mego?
Kto chce mu dorównać, tego pycha gubi –
Jeśli Boga kochasz, nie miej życia swego –
Zastanów się także, czym się co dzień chlubisz.

Każdy krok swój badaj, pytaj także Ducha,
Czego Pan nasz pragnie, co też stoi w Słowie –
Wycisz się codziennie, Bożej myśli słuchaj,
Abyś nie przegapił, co dziś Pan ci powie.

Wszystkich nas miłuje Pan nasz ponad pany,
Lecz się nie narzuca i czeka cierpliwie –
Zastanów się tedy, czyś mu jest oddany,
Czy: Podążasz za Nim? Kochasz Go żarliwie?

Gdzie jest serce twoje? Czym też je wypełniasz?
Jaki cel znasz w życiu ważniejszy nad inne?
Gdzie są twoje myśli? Czym głowę wypełniasz?
Kiedy zechcesz przyjąć Serce tak gościnne?!

26 października 2016 r.



GŁĘBIA MIŁOŚCI


Ile Ty masz w sobie miłości, mój Boże,
Skoro ją każdemu bez granic dać możesz.
Możesz nam ją dawać wciąż więcej i więcej
Tym, co Cię kochają z każdym dniem goręcej.

Mnie także ją dajesz, najwspanialszy Tato –
I ja Cię miłuję coraz bardziej za to.
Bezmiar Twego serca tak bardzo dobrego
Oddał za nas wszystkich Syna najdroższego.

Ile Ty masz w sobie przebaczenia, Boże –
Gdy za każdym razem z upadku wznieść możesz.
Twe serce głębokie pełne przebaczenia –
Kto tylko Cię szuka, serce swe odmienia.

Zanurzony jestem w Twoim przebaczeniu,
Chronię się w nim zawsze, niczym w drzewa cieniu.
Przebaczasz me grzechy, kiedy serce skruszę,
A Ty w swojej łasce oczyszczasz mą duszę.

Ma droga do Ciebie przez Jezusa wiedzie,
Przeto jest on zawsze przede mną, na przedzie.
Wyznacza mą drogę, jest świata światłością –
Wypełnia me serce swą wierną miłością.

Miłość ta jest pełna i bezwarunkowa –
Przeto teraz lżejszą jest już moja głowa.
To miłość Jezusa dobrą rzecz wykona –
Bo miłością życia wciąż jest moja żona.

30 czerwca 2011 r.

GETSEMANE


Na Górze Oliwnej zasnęli uczniowie,
Kiedy Ty w modlitwie krwią się już pociłeś.
Dlaczego posnęli, tego się nie dowiem.
Ty osamotniony do Ojca mówiłeś:

Ojcze mój, Ty możesz Mi tego kielicha nie dawać,
Lecz Twoja, nie Moja, wola niech się spełni –
Bo Ja w posłuszeństwie pragnę pozostawać…
Niechaj Twoje Słowo przez to się wypełni.

I kiedy z Judaszem nadeszli żołnierze,
Czekali cierpliwie na znak umówiony.
Po czym się rzucili jak na dzikie zwierzę,
Kiedy pocałunkiem Jezus był zdradzony.

I Góra Oliwna już opustoszała,
Odeszli żołnierze z Jezusem pojmanym.
Na górze jedynie pamięć pozostała
O dobrym Jezusie krwią, potem zalanym.

Dzisiejsi Uczniowie! Wy nie zasypiajcie!
Wciąż nie jest wiadomo, kiedy Pan powróci.
W żarliwej modlitwie stale zostawajcie,
Aby przy powrocie i was nie porzucił.

Dzisiaj nie na górze, ale w mej komorze,
Kiedy tylko mogę, zamykam się stale.
Modlę się żarliwie o każdej dnia porze,
Bym nie zasnął wtedy, gdy Pan przyjdzie w chwale.

27 czerwca 2015 r.

GWOŹDZIE


Tyle wycierpiałeś, upokorzeń zniosłeś –
Ile grzechów naszych na krzyż swój zabrałeś –
Ty za nasze gwoździe miłość nam przyniosłeś –
Za naszą niewdzięczność Serce nam swe dałeś.

Nam nie wypominasz, co masz od nas złego –
Nie wydajesz sądów, bo to Ojca rola –
O nasze upadki nie pytasz: Dlaczego?
Smuci Ciebie zawsze nasza samowola.

Na krzyżu zostały wszystkie nasze grzechy,
Na krzyżu zostały i nasze choroby –
Ty przychodzisz do nas dla naszej pociechy,
Nie ominiesz żadnej po drodze osoby.

Chcemy Twej miłości, chcemy pocieszenia,
Chcemy także Twojej obecności w życiu –
Wszystko mieć możemy – musimy się zmieniać –
Dawać siebie innym – cieszyć się w ukryciu.

Dawać Twoją miłość poprzez dobre czyny,
Ratować grzeszników, podając im Ciebie –
W modlitwie to robić przez całe godziny,
Nie żądając w zamian niczego dla siebie.

Robiąc to z miłością, gwoździe swe wyjmuję,
Które dotąd wbiłem każdym swoim grzechem –
To moja powinność – tak to dzisiaj czuję –
Radować się będę Jezusa uśmiechem.

09 lutego 2016 r.

GŁOS CISZY


Cenię ciszę z Tobą, bo radość mi daje,
I wtedy Ty do mnie przychodzisz ze Słowem –
A mnie wtedy tylko słuchać pozostaje,
Otwierać na Ciebie serce oraz głowę.

Kiedy już wysłucham, wtedy pytam Ciebie
I słucham uważnie, co chcesz mi powiedzieć –
Każde Twoje Słowo przyjmuję do siebie,
Bo chcę się od Ciebie wszystkiego dowiedzieć.

Któż mi lepiej powie, co jest w Twoim Słowie –
Co niesie ze sobą do życia mojego,
Co jest dla mnie dobre, czego się też dowiem
Od Boga mojego, od Ducha Świętego.

Twe Słowo odkrywam codziennie na nowo –
W Nim znajduję życie i światłość dla niego.
W Nim znajduję także receptę gotową
Na właściwą drogę do Pana mojego.

Dzisiaj tylko Twoje Słowo mnie zaprząta;
Myśli moje wszystkie biegną wciąż do Niego –
Codziennie wytrwale przy Tobie się krzątam,
Bo Ty jesteś Twórcą serca szczęśliwego.

Przeto tęsknie szukam Twego Słowa ciszy,
Której serce pragnie jak spragniony wody –
Wtedy z Twojej łaski duch mój Ciebie słyszy
I staje w obliczu niebiańskiej pogody.

18 stycznia 2017 r.