Jeśli we mnie trwać będziecie i słowa moje w was trwać będą, proście o cokolwiek byście chcieli, stanie się wam. Przez to uwielbiony będzie Ojciec mój, jeśli obfity owoc wydacie i staniecie się uczniami moimi. [Jan. 15; 7 – 8]



TROCHĘ MOJEGO

Jestem chrześcijaninem. Wierzę w Jezusa Chrystusa, syna Bożego. Wierzę, że jest on człowiekiem, który umarł za moje grzechy i trzeciego dnia zmartwychwstał dla mojego zbawienia. Jezu, dziękuję Ci za życie wieczne. Wierzę, że jestem zbawiony i przeniesiony z królestwa ciemności do królestwa światłości. Jezu, Ty jesteś moim Panem i zbawicielem. Dziękuję Ci Jezu
i Tobie, Duchu Święty, za te wiersze, do których czytania zachęcam odwiedzających tę stronę.

Wybierz literę z którą chcesz się zapoznać: A, B, C, Ć, D, E, F, G, H, I, J, K, L, Ł, M, N, O, P, Q, R, S, Ś, T, U, V, W, X, Y, Z, Ź, Ż - albo zobacz wszystkie.

Litera J


JEŚLI TWE SERCE JEST WRAŻLIWE



Jeśli twe serce jest wrażliwe,
To nagle przechodzisz w inny świat,
A twoje życie jest uczciwe
I twego serca rozkwita kwiat.

Bóg dzisiaj i zawsze kocha mnie,
Gdzie wtedy jestem, gdzie nie ma mnie.
I bliżej Boga wciąż pragnę być –
Oddać mu serce, dla niego żyć!

16 grudnia 2007 r.

JAJKO I KURA


Drogę do Jezusa wskazują nam dziś dzieci,
Bo Duch Święty wcześniej natchnął je i oświecił.
Słuchajcie uważnie: - Niebo mówi z góry:
- I jajko jest czasem mądrzejsze od kury.

23 stycznia 2008 r.

JESTEM TAK SZCZĘŚLIWY


Jestem tak szczęśliwy, mój kochany Tato –
Kocham Cię gorąco, kocham Ciebie za to,
Że masz dobre serce, że wyciągasz ręce –
Dajesz mi swą miłość, bym kochał goręcej.

Jestem zanurzony w tę śmierć Chrystusową –
Stare przeminęło, dziś żyję na nowo.
Czekam na Jezusa, by po mnie powrócił –
On wie, że go kocham i mnie nie odrzuci.

On kocha grzeszników, tych, co go szukają,
Tych, którzy z ufnością serce Mu oddają.
Spogląda na ciebie, bada serce twoje
I czeka, aż wejdziesz w miłości podwoje.

Jestem tak szczęśliwy, mój kochany Tato –
Kocham Cię gorąco, kocham Ciebie za to,
Że masz dobre serce, że wyciągasz ręce –
Dajesz mi swą miłość, bym kochał goręcej.

Dziś w swojej modlitwie prosić się ośmielam
O Ducha Świętego, o pocieszyciela,
Który mnie umocni w miłości do Pana,
Zwłaszcza, gdy upadam na swoje kolana.

W Duchu Świętym mądrość, cisza, ukojenie –
W Bogu Ojcu moim jest moje zbawienie.
I nie pójdę drogą, gdzie czeka pokusa,
Bo droga do Ojca wiedzie przez Chrystusa.

Jestem tak szczęśliwy, mój kochany Tato –
Kocham Cię gorąco, kocham Ciebie za to,
Że masz dobre serce, że wyciągasz ręce –
Dajesz mi swą miłość, bym kochał goręcej.

20 września 2009 r.

JĘZYKI


Czemu się przejmujesz, gdy ludzkie języki
Szemrają o tobie, co Bogu niemiłe.
Tylko w Duchu Świętym osiągniesz wyniki,
Które Bóg popiera, które dają siłę.
Oprzyj się na Ojcu, weź od Niego słowo –
Kochaj Go nad życie, nie patrz na człowieka –
Bóg daje Ci miłość, odkryj ją na nowo –
Nie przegap dziś miejsca, gdzie Jezus wciąż czeka.

15 września 2013 r.

JUTRO MOŻESZ NIE WSTAĆ


Gdzie jest serce twoje, tam i myśli twoje
I do miejsca tego dążysz nieustannie.
Rodzi się pytanie: - Czy zdążasz z pokojem?
Czy twoje się myśli rodzą nienagannie?

Zbadaj serce swoje, zbadaj swoją duszę.
Co jest celem życia, które jest ci dane?
I jeszcze zapytać koniecznie cię muszę –
Odpowiedz sam sobie: – Kto jest twoim panem?

Życie masz od Boga, serce masz od Niego.
Wszystko jest ci dane przez naszego Pana.
I nawet za ciebie oddał Syna swego –
Taka niepojęta miłość jest ci dana.

Toteż się zastanów, ile w zamian dajesz.
Czy kochasz Jezusa za Jego ofiarę?
Czy dzisiaj z miłości życie mu oddajesz –
Czy też nadal będziesz pędził życie stare?

Czas nadejścia Pana jest już bardzo bliski.
Dokonaj wyboru, nie zwlekaj zbyt długo –
Dzisiaj masz swą szansę, którą dano wszystkim.
Jutro możesz nie wstać, by mieć szansę drugą.

Jezus, Pan i Zbawca rękę ci podaje,
Czeka na twe serce Jego kochające.
On w twoim zasięgu stale pozostaje –
Na ciebie wciąż patrzą oczy kochające.

13 sierpnia 2015 r.

JEŚLI GO ZAPRAGNIESZ


Nie dowiesz się nigdy, co Bóg ma dla Ciebie,
Dopóki nie oddasz Mu serca swojego –
Nie czekaj z tym dotąd, aż będziesz w potrzebie,
Aby Go dopuścić do życia własnego.

Ojciec nasz niebieski dał nam Syna po to,
Byśmy Go kochali, żyli Jego Słowem,
Uznali swym Panem z największą ochotą,
Szli za Nim przez życie po drodze gotowej.

Od wieków po wieki Jezus na nas czeka;
Daje nam swe ręce, chce być naszym Panem –
Chce, byś Go pokochał miłością człowieka,
Który ma dla Niego serce swe oddane.

Miłość Jego prosta, miłość Jego trwała.
Nigdy się nie zmienia od krzyża cierpienia.
Chce, by w twoim sercu rosła Jego chwała
Aż do Jego przyjścia i twego zbawienia.

Nie czekaj zbyt długo, a może i wcale,
Na właściwą porę i okoliczności –
Zdążaj za Jezusem cały czas wytrwale,
A odtąd trwać będziesz w najlepszej miłości.

Każda chwila zwłoki okrada cię trwale
Z tego, co najlepsze od Boga mieć możesz.
Jezus, twój Przyjaciel, kocha doskonale –
Jeśli Go zapragniesz, kochać ci pomoże.

03 listopada 2015 r.

JEDYNIE TY


Twoja krew chroni mnie –
Daje życie nowe
Po wszystkie moje dni -
Po wszystkie dni.

Rany Twe leczą mnie –
Dają uzdrowienie.
Dziękuję Tobie dziś.
Dziękuję Ci.

Ref.: Tak mnie skrusz – tam mnie złam –
Tak mnie wypal, Panie –
Byś został tylko Ty –
Jedynie Ty.

A Twój krzyż w każdy dzień
Budzi mą pokorę –
Zwycięstwo daje mi.
Dziękuję Ci.

Kocham Cię, kocham Cię –
Kocham Ciebie, Panie –
Za Tobą idę już.
Dodawaj sił.

Ref.: Tak mnie skrusz – tam mnie złam –
Tak mnie wypal, Panie –
Byś został tylko Ty –
Jedynie Ty.

Dzisiaj Ty – jutro Ty –
Całe życie z Tobą.
Dla Ciebie pragnę żyć –
Umacniaj mnie.

Serce me daję Ci –
Ty je przyjmij, Panie –
I prostuj ścieżki me –
Jedynie Ty.

Ref.: Tak mnie skrusz – tam mnie złam –
Tak mnie wypal, Panie –
Byś został tylko Ty –
Jedynie Ty.

12 marca 2016 r.
Tekst refrenu autorstwa Parafii pw. Św. Józefa Opiekuna Kościoła Świętego w Wolsztynie.

JEZUS I JA


Gdy na świat przyszedłeś, byłeś bardzo mały;
Józef Ciebie chronił oraz matka Twoja;
Wzrastałeś codziennie dla Twej przyszłej chwały;
Chroniła Cię z góry Ojca Twego zbroja.

Kiedy już dorosłeś, wszedłeś w przeznaczenie,
Które dał Ci Ojciec, by ten świat ratować –
Dał w ten sposób światu czas na przebudzenie,
Aby w sercu Twoim nadzieję zachować.

Kiedy nauczałeś, wielu Cię słuchało;
Chodzili za Tobą, by usłyszeć Ciebie –
Wielu też za Ciebie swe życie oddało –
Kochali Cię sercem, nie patrząc na siebie.

Kiedy już na krzyżu gwoździe Ci wbijano.
Myśli swe do Ojca wtedy kierowałeś –
Wybaczyłeś wszystkim, choć Cię opluwano –
I za moje grzechy życie swe oddałeś.

Kiedy teraz z nieba spoglądasz na ludzi;
Widzisz zamyślonych i takich, co płaczą –
Ty podchodzisz do nich, miłość w sercu budzisz –
Niechaj przez łzy swoje Twe serce zobaczą.

Kiedy na ten świat też przyjść mi pozwoliłeś,
Wiedziałeś, kim będę i co będę robił –
Ty swoim cierpieniem me serce zdobyłeś –
Twoja miłość twarz mą wdzięcznością dziś zdobi.

28 listopada 2016 r.



JAABES I KRZYSZTOF



Kiedy słuchałem kazania o Jaabesie,
To dowiedziałem się, co to imię niesie,
Co też kryje w sobie, jakie ma znaczenia,
I co trzeba zrobić, żeby przyszłość zmieniać.

Jaabes drogowskazem przyszłości każdego –
Idź, jak ci wskazuje i weź przykład z niego.
Niech cię więc nie zwodzi codzienna gonitwa,
Bowiem punktem zwrotnym jest twoja modlitwa.

Sam też przeczytałem, że Krzysztof z greckiego
Oznacza człowieka Chrystusa niosącego.
Przeto mnie nie zwiedzie szatańska pokusa,
Kiedy w Sobie niosę mojego Chrystusa.

Radością jest moją nieść Syna Bożego,
A wielkim wyzwaniem – przykazania Jego.
Każdy niech też dotrze do imienia swego,
Aby dziś zrozumieć cel życia własnego.

02 stycznia 2008 r.

JEDYNIE W BOGU [Ps. 62; 6 – 8]


Jedynie w mym Bogu cichnie moja dusza,
A Pan mój wspaniały serce me porusza.
W Bogu mym pokładam całą swą nadzieję –
Wtedy to nic złego ze mną się nie dzieje.

Pan opoką moją i zbawieniem moim
I przez całe życie zawsze przy mnie stoi.
Twierdzą moją Pan Bóg – przeto się nie chwieję –
Bez obaw dziś kroczę przez świata zawieje.

W Bogu me zbawienie, cała chwała moja –
Pan to me schronienie, cała pewność moja,
Skała mocy mojej, cała ma ostoja –
Pan ucieczką moją – z Niego radość moja.

Twoją moc jest, Panie, Twoją także łaska –
Od Ciebie mnie czeka ta pasterska laska.
Ty mnie poprowadzisz do Królestwa Twego –
Miłością nagradzasz żołnierza wiernego.

27 stycznia 2010 r.

JEDYNA PROŚBA


Do Ciebie, Tato, mam prośbę jedyną –
Bym Ci dziękował z każdą mą godziną,
Bym wielbił Ciebie każdym mym działaniem
I służył Tobie wiernie i z oddaniem.
Bym Twoją miłość dalej przekazywał
I serca ludzi dla Ciebie zdobywał.
Niech wola Twoja w mym życiu się stanie,
A moje prośby zamień w dziękowanie.

02 września 2012 r.

JESTEŚ


Miłością moją jest Pan, miłością mego życia.
Raduje mnie taki stan – tyle mam do odkrycia.
Całym sobą jestem Twój – jestem nikim bez Ciebie.
Z Tobą każdy wygram bój i nie zginę w potrzebie.
Powierzam Ci swe sprawy – moje myśli przy Tobie.
Wiele mam do poprawy – nie chcę myśleć o sobie.
Stoję teraz przed Tobą – serce grzeszne otwieram.
Cieszysz się mą osobą, gdy dla grzechu umieram.
Otaczasz mnie ramieniem – nigdy go nie zabierasz.
Jesteś moim natchnieniem – serce dla mnie otwierasz.
Jesteś moją radością – do niej serce się śmieje.
Jesteś moją miłością, która nie powszednieje.

03 sierpnia 2013 r.

JEŚLI CHCESZ TAM TRAFIĆ


Jezusa cierpienie bólu mego miarą –
Bo czymże jest rana od mego bliźniego.
Czy może się równać z Jezusa ofiarą,
Która nie ma końca i początku swego?

Jezusa konanie ciągle w sercu moim,
Zabija chęć zemsty i sprawiedliwości –
Zwycięża pokora, co się Boga boi
I ma przed oczami ocean miłości.

Zmartwychwstanie Pana to pewność zwycięstwa
Nad grzechem i śmiercią, a to wiele zmienia.
Zmartwychwstanie Pana dodaje mi męstwa,
By trwać niewzruszenie na drodze zbawienia.

I powrót Jezusa radością jest moją,
Której mi dodaje wiara, przekonanie,
Że Jezus jest życia mojego ostoją,
A to, co powiedział – tak się też i stanie.

Czekam więc z radością przyjścia Pana mego,
Prostuję swe sprawy na tym ziemskim świecie.
Nikt, prócz Ojca w niebie, nie zna czasu tego,
Kiedy On nadejdzie pochwycić swe dziecię.

Przewodnik do nieba cały w Bożym Słowie –
Jeśli chcesz tam trafić, badaj, co powiedział
Jezus do nas wszystkich. Zachowaj to w głowie,
Abyś w dniu właściwym – co potrzeba – wiedział.

24 sierpnia 2015 r.

JAK MIÓD


Jak miód jest dla serca dobrodziejstwem wielkim,
Tak Ty, Jezu, jesteś dla mojego ducha –
Jesteś moim skarbem, wypełnieniem wszelkim,
Którego me serce pragnie oraz słucha.

Jesteś mym lekarzem, co też ciągle czuję,
Ciesząc się swym życiem danym mi przez Ciebie –
Dzięki Twemu Słowu nigdy nie choruję –
Ono zawsze leczy w każdej mej potrzebie.

Jesteś aptekarzem, który daje leki,
Dlatego z receptą do Ciebie przychodzę,
Do Twojej skutecznej niebiańskiej apteki –
Inne zaś apteki nie są mi po drodze.

Jesteś towarzyszem doli i niedoli
Gotowym podeprzeć przed każdym upadkiem –
Kochającym Ciebie zginąć nie pozwolisz –
Twoja miłość celem – nie jakimś przypadkiem.

Jesteś przyjacielem – nigdy nie zawodzisz –
Trudne chwilę z Tobą są tylko radością –
Kiedy trzeba pomóc – Ty zawsze przychodzisz –
Jak chlebem, rybami – dzielisz się miłością.

Kiedy jesteś teraz przy mnie oraz w niebie,
Modlę się wytrwale i prośby przynoszę –
Niechaj ja przenigdy nie zawiodę Ciebie –
Niechaj swoim życiem Tobie chwałę głoszę.

01 marca 2016 r.

JAK PIORUN Z NIEBA


Kiedy niosę Ciebie, to życie pięknieje.
Chociaż czasem ciężko i nie śpią wrogowie,
Wolę nosić Ciebie – niech się, kto chce, śmieje –
Niech pod mym adresem złe słowo wypowie.

Ty jemu przebaczasz; dawno to zrobiłeś,
Gdy Cię opluwano i śmiano się z Ciebie,
Kiedy, umierając, głowę opuściłeś,
Gdy rzekłeś łotrowi, że znajdzie się w niebie.

Wszystkie moje winy na krzyżu zawisły.
Wszystkie moje grzechy umarły wraz z Tobą.
Wszystkie grzeszne myśli ode mnie odprysły –
Jesteś mą miłością, najdroższą Osobą.

Zawsze jesteś przy mnie, strzeżesz moich kroków,
Cicho podpowiadasz przez Świętego Ducha,
Jak pewnie unikać fałszywych proroków –
Dla mnie rzecz jest prosta – wystarczy Cię słuchać.

Cicho wciąż rozbrzmiewa głos Twój, Jezu drogi.
Unikam hałasu, by nic nie uronić
Z tego, co Ty mówisz, aby moje nogi
Z głupoty nie chciały łaski Twej roztrwonić.

Tak wytrwale czekam Twojego powrotu –
Ty – jak piorun z nieba – tak szybko przybędziesz,
Ale bez hałasu, żadnego łoskotu –
Kogo chcesz, zabierzesz – długo tu nie będziesz.

26 lipca 2016 r.

JEZUS MOICH DZIECI


Gdy miłość powraca między dzieci moje
I radość w ich sercach pochodzi od Pana –
To wiem, że Jezusa kochają oboje,
A modlitwa moja była wysłuchana.

Komuż większą radość sprawia szczęście dzieci,
Jeśli nie rodzicom i Panu naszemu.
To Jezus im drogę swym Sercem oświecił,
Aby swoje życie powierzyli Jemu.

A ja Ci, mój Panie, modlitwę przynoszę,
Aby moje dzieci Ciebie wciąż kochały –
Dziś z całego serca gorąco Cię proszę,
Aby bez ustanku Ciebie uwielbiały.

I niechaj ich serca płoną wciąż dla Ciebie;
Dla siebie nawzajem niechaj miłość mają –
Ty czuwaj nad nimi, kiedy są w potrzebie,
A oni ku Tobie niechaj podążają.

Bo w Ciebie wpatrzeni dobre życie mają.
Twoim Słowem żyjąc nie giną w ciemności
I Twojego Serca swoim dotykają –
Teraz są szczęśliwi w cudownej bliskości.

Jezu ukochany, czuwaj wciąż nad nimi;
Prowadź ich po drodze do Twojego nieba –
Otaczaj ich stale rękami swoimi –
Bo takiej opieki im stale potrzeba.

13 października 2016 r.

JESTEM TWOIM CIERNIEM


Jestem Twoim cierniem, a ja nie chcę tego –
Wbijam się głęboko, raniąc Serce Twoje.
Modlę się, i wołam, i wypędzam złego –
I dla Ciebie, Jezu, sprzątam serce moje.

Za moją przyczyną gwoździe Ci wbijano,
Rodząc ból, którego nawet Ty się bałeś –
A Twoje cierpienie śmiechem wyszydzano –
Ty swoich szyderców tak samo kochałeś.

Kochałeś i kochasz, bo oni nie giną –
Śmieją się i dzisiaj, kładąc między baśnie
Twoją śmierć na krzyżu, rzucają padliną –
Mnożą zagniewanie, spory oraz waśnie.

Dany nam przez Ciebie Pocieszyciel z nieba
Cicho podpowiada, jak cierń wyjąć z Ciała –
Dziękuję za Niego; bardzo mi Go trzeba
Dla mojego ducha, duszy oraz ciała.

Dziś moja przemiana z wolna postępuje,
Bo Ty przed oczyma stoisz nieprzerwanie –
Ja – Twój cierń – powoli z Ciebie się wyjmuję –
Chociaż go nie będzie – blizna pozostanie.

Twoja Boża miłość już go nie pamięta;
Ręce swe wyciąga ku mnie, grzesznikowi –
Twoja Boża miłość jest już z krzyża zdjęta
I dotąd niezmiennie nasze serca łowi.

29 grudnia 2016 r.