Lepiej mało z bojaźnią Pana, niż wielkie skarby z niepokojem. [Przyp. 15; 16]



TROCHĘ MOJEGO

Jestem chrześcijaninem. Wierzę w Jezusa Chrystusa, syna Bożego. Wierzę, że jest on człowiekiem, który umarł za moje grzechy i trzeciego dnia zmartwychwstał dla mojego zbawienia. Jezu, dziękuję Ci za życie wieczne. Wierzę, że jestem zbawiony i przeniesiony z królestwa ciemności do królestwa światłości. Jezu, Ty jesteś moim Panem i zbawicielem. Dziękuję Ci Jezu
i Tobie, Duchu Święty, za te wiersze, do których czytania zachęcam odwiedzających tę stronę.

Wybierz literę z którą chcesz się zapoznać: A, B, C, Ć, D, E, F, G, H, I, J, K, L, Ł, M, N, O, P, Q, R, S, Ś, T, U, V, W, X, Y, Z, Ź, Ż - albo zobacz wszystkie.

Litera N


NACZYNIE PAŃSKIE



Panie mój i Boże, Słowo Twoje jest święte
Lecz dla mnie dotychczas było też niepojęte.
Jak można zrozumieć mądrość Słowa Twojego,
Gdy się Go nie czyta i nie chce czerpać z niego.

Jeśli mówisz dzisiaj, że bardzo kochasz Boga,
A nie żyjesz Słowem, to nie jest jeszcze ta droga.
Bowiem wiara w Boga to nie w piasku zabawa,
A to, co powiadasz, to tylko mowa-trawa.

Kto dzisiaj w swej wierze jest jeszcze całkiem mały
To musi przeczytać Biblii swej rozdział cały,
A dalsze poznanie modlitwą wesprzeć swoją,
Albowiem inaczej diabeł wygra w tym boju.

Jeśli ty się widzisz pomiędzy przeciętnymi,
Czytaj dwa rozdziały oczami spokojnymi.
Jeśli chcesz bezpiecznie przejść życia krainy,
To dołóż do tego modlitwy pół godziny.

A, jeśli zamierzasz zostać Bożym liderem,
Przyjrzyj się uważnie Biblii rozdziałom czterem.
Na dodatek tego i godzina modlitwy
Sprawi też, że zawsze wygrasz szatańskie bitwy.

To jednak są zwykłe czysto ludzkie limity.
Gdy jednak zapragniesz osiągać Boże szczyty,
Wypełnij już Biblią swój czas i myśli swoje,
A Bóg niespodzianie wypełni serce twoje.

Tak to serce twoje będzie pełne miłości –
Naczynie zaszczytne i najlepszej jakości,
Czyste i szlachetne, pełne Ducha Świętego,
Szukające Boga oraz Słowa Bożego.

25 stycznia 2008 r.

NIE KAŻ BOGU CZEKAĆ



Ojciec nasz do ciebie wyciąga swe ręce –
Chce, byś go swym sercem kochał wciąż goręcej.
Wyciąga wciąż ręce – żadna go nie boli –
Czy ty długo jeszcze mu na to pozwolisz?

On cię nie potępia, możesz być spokojny –
On tęskni za tobą. Bądź więc bogobojny.
Bowiem bojaźń Boża niesie ukojenie –
W wyciągniętych dłoniach czeka przebaczenie.

Porzuć grzeszne życie, porzuć złe zamiary –
Czy nie dość dla ciebie Chrystusa ofiary?
I ty umrzeć musisz dla grzechu swojego –
Oddaj życie Bogu, uchwyć ręce Jego.

Gdzież jest większa miłość nad Ojca naszego –
Oddaj Mu dziś serce, przytul się do Niego.
Zostaw Mu swe troski, zostaw niepokoje –
A On serce twoje napełni pokojem.

I zobaczysz wtedy swoje nowe życie,
Które Pan obdarza łaskami obficie.
I zawsze czuł będziesz Ojca dobrą rękę,
Która przeprowadza przez każdą udrękę.

Nie każ Bogu czekać i wyciągnij ręce –
Nie hamuj już serca, kochaj Go goręcej.
Ofiaruj mu dzisiaj i własnego ducha –
A On twej modlitwy zawsze będzie słuchał.

26 maja 2009 r.

NAJLEPSZY PRZYJACIEL


Ty wszystko widzisz, Ty wszystko wiesz –
Dajesz mi miłość, bo tego chcesz.
Dajesz swe serce, to wola Twa –
To Ty mnie kochasz i dobrze znasz.

09 września 2012 r.

NIE ZABIJAJ


Nie zabijaj tego, co Bóg Ci powierzył,
Ochraniaj to stale swoim sercem czystym,
Które bezgranicznie słowu Boga wierzy,
Wielbi Go niezmiennie uczuciem ognistym.

Nie zabijaj serca bliźniego swojego,
Byś nie popadł w mroki i ciemności życia.
Oddaj, co masz w sercu najlepsze dla niego,
By z radością czekał Jezusa przybycia.

Nie zabijaj życia przez Boga danego,
Nie przymuszaj innych do takiej podłości.
Życie jest prezentem od Ojca naszego –
Żyj więc dla Jezusa i Jego miłości.

Nie zabijaj siebie, boś jest dzieckiem Bożym –
Chrystus zmarł za ciebie i za grzechy twoje –
Dla mnie jest ciekawe, czy swe życie złożysz,
Pójdziesz za Jezusem, za Jego pokojem.

Nie zabijaj Pana nowymi grzechami,
Nie oddawaj diabłu zbawienia swojego.
Czyń wolę Jezusa swymi uczynkami,
Bo to drzwi otwiera Królestwa Bożego.

Nie zabijaj serca, które masz od Boga –
Dzięki niemu tyle masz wciąż do odkrycia.
Ono bada, czy jest właściwą twa droga –
Z niego nieustannie tryska źródło życia.

30 stycznia 2014 r.

NA ZAWSZE


Kiedy Jezus wkracza do twojego życia,
Kiedy właśnie tobie serce swe oddaje -
Zostawia swą miłość tobie do odkrycia,
A ty Jego dzieckiem na zawsze się stajesz.

05 maja 2015 r.

NIE JEST MOJE


Serce moje w Tobie, Serce Twoje we mnie –
Kocham Cię, mój Jezu, za Twoją ofiarę.
Diabeł wciąż próbuje, ale nadaremnie,
Zająć Twoje miejsce, wrócić życie stare.

Ciągle mu się zdaje, że ma jakieś prawa,
Że Jezus jest kroplą, która wyparuje,
Że kochać Jezusa, to nowa zabawa,
Która cię pociąga, aż się nie zepsuje.

Niech mu się nie zdaje, że on wygra ze mną,
Że pójdę do niego, odejdę od Boga.
Wszystkie jego próby są rzeczą daremną –
Droga za Jezusem – to jest moja droga.

Będę nią wciąż kroczył – dałem kiedyś słowo –
Jezus jest światłością, za którą iść mogę
I za którą idę wciąż bezwarunkowo.
Jezus jest światłością – dobrze widzę drogę.

Jezu mój kochany, Panie mój i Królu –
To przez moje grzechy okrutnie cierpiałeś,
To przez moje grzechy zniosłeś tyle bólu –
Wdzięczne moje serce za to, co mi dałeś.

Tobie już oddałem serce kochające,
Tobie powierzyłem całe życie moje –
Dzisiaj jeszcze bardziej jest ono gorące
I dla Ciebie bije, bo już nie jest moje.

26 lipca 2015 r.

NIC NA ŚWIECIE NIE MA


Zamykam swe oczy, widzę Ciebie, Panie,
Otwieram swe usta wciąż na Twoją chwałę.
Testuj mnie codziennie, testuj me oddanie –
Niechaj w Twoich testach spędzę życie całe.

Zamykam swe uszy dla świata ziemskiego,
Bym mógł słyszeć słowa, które mówisz do mnie.
Prowadź mnie po drodze do tronu Twojego –
Chcę przed Tobą stanąć – kocham tak ogromnie.

Zamykam swą głowę na ludzkie gadanie,
Które nienawidzi ze zwykłej zazdrości –
Przecież każdy może przyjść do Ciebie, Panie,
I zanurzyć serce w Twej wielkiej miłości.

Tylko serce moje otwarte zostawiam
Na Twoje niezmienne i prawdziwe Słowo –
Z właściwą bojaźnią Twe Imię wymawiam,
Kiedy co dzień rano budzę się na nowo.

Nic na świecie nie ma ponad miłość Twoją.
Ci, co jej nie pragną, mają wolną wolę.
Nie wiedzą, co tracą, idąc drogą swoją –
Ja na jej utratę nigdy nie pozwolę.

Chociaż jestem słaby, mam zwycięskie wsparcie -
Ty ze swą miłością dajesz swego Ducha –
Jego dobre rady – powiem to otwarcie –
Dają mi zwycięstwo – wystarczy Go słuchać.

10 sierpnia 2015 r.

NIEOGRANICZONA


Dziękuję Ci, Jezu, że serca przemieniasz,
Kruszysz skały grzechu w tych, co Cię kochają.
Stare życie w nowym na zawsze odmieniasz,
Dajesz się też poznać tym, co Cię nie znają.

Cieszysz się z grzesznika, który poznał Ciebie,
Który się nawrócił, rzucił życie stare.
Już nie stawia wyżej swoich spraw i siebie –
Zrzucił ze swych oczu ciemności kotarę.

Dziś na jego drodze postaw dobrych ludzi,
Co dadzą mu wsparcie, kiedy się zachwieje,
Którzy mu pomogą miłość w sercu wzbudzić
I jej towarzyszki: wierność i nadzieję.

Ciesząc się zwycięstwem nad pokusą grzechu,
Niechaj przed oczami ma wciąż Słowo Twoje.
Niech też Ono żyje i w jego oddechu,
By mógł dawać ludziom czyste serce swoje.

W tym też znajdzie Twoją miłość pełną łaski.
I mając ją w sobie, będzie wszystkim dawał,
Aby ją wysławiać, jej radosne blaski,
By w niej zanurzony w Tobie pozostawał.

Miłość Twa jest bowiem nieograniczona –
Ciągle się wylewa na spragnionych Ciebie.
Tylko ona krzyżem śmierć swoją pokona,
By kiedyś przyjść po nas i zabrać do siebie.

09 stycznia 2016 r.



NOWE NARODZENIE



Ukochany Tato, Tyś moją radością –
Przychodzę do Ciebie ze swoją słabością
Cały jestem w Tobie, Tyś jest moją siłą –
Z Tobą droga prosta, Z Twoją ręką miło.

Ileż w Tobie serca, ileż troskliwości –
Dla każdego starczy niezmiennej miłości.
Wystarczy być wiernym Twemu słowu, Tato –
Ty nam gwarantujesz swą opiekę za to.

To z miłości do nas poświęciłeś Syna,
Od śmierci którego życie się zaczyna
Dla ciebie, człowieku, i dla serca twego,
Jeśli tylko umrzesz dla życia grzesznego.

Narodzisz się znowu dla świętego życia
I dokonasz wtedy wielkiego odkrycia,
Że Bóg jest miłością i że kocha ciebie
I cię nie opuści w każdej twej potrzebie.

Jednak bądź gotowy, uprzytomnij sobie,
Że pan tego świata da to odczuć tobie
I szatański legion pośle już do ciebie,
By zabrać cię Bogu i mieć cię u siebie.

Trwaj stale w modlitwie, czytaj Boże słowo
I wojuj z szatanem z podniesioną głową.
Weź też zbroję Bożą łącznie z tarczą wiary,
A Ojciec cię wesprze miłością bez miary.

25 marca 2009 r.

NIE ZMARNUJĘ


Tyś jest Jezus Chrystus, syn Boga żywego –
Tyś jest w moim sercu, cóż mnie spotka złego.
Tyś jest zmartwychwstały człowiek i syn Boży –
Tyś za mnie grzesznego życie swoje złożył.
Przeto nie zmarnuję Twej świętej ofiary
I przekażę innym uzyskane dary.

14 maja 2010 r.

NIE WYSTARCZY


Wiem, że Ty masz dla mnie najwspanialsze rzeczy –
Ty czynisz szczęśliwym każdy los człowieczy.
Jednak nie wystarczy czekać na tapczanie,
Marząc, że to wszystko, z woli Twej się stanie.

23 września 2010 r.

NIESKOŃCZONA DOBROĆ


Stale rozmawiam z dobrym Bogiem,
Który jest serca psychologiem,
Który jedyną jest nadzieją,
Gdy wichry przeciwne wieją.
Powierzam mu troski, zmartwienia,
A on w ukojenie je zmienia
I pokój do serca przynosi –
Z każdego upadku podnosi.
On też pokrzepia dobrym słowem,
On dziś wycisza moją głowę.
On bierze mnie w swoje ramiona –
Wówczas ma radość jest spełniona.
Przebacza również grzech wszelaki –
Zaprasza na swe Boże szlaki,
By prostym było dalsze życie,
Bym z łaski Jego brał obficie.

12 lipca 2011 r.

NA RÓWNICY


Dzisiaj w lesie na Równicy, chcąc posłuchać ciszy,
Siadłem na niedużym pniaku i zamknąłem oczy.
Wtedy wszystkie swoje myśli dokładnie się słyszy,
Wtedy świat się staje dobry, piękny i uroczy.

Koło pniaka biegnie droga, gdzieś w leśną gęstwinę –
Głosów ludzkich tu nie słychać tylko powiew lasu.
W głosach ptasich całkiem dobrze ja z myślami płynę
Gdzieś daleko w głuszę leśną – tam nie ma hałasu.

W zamyśleniu pozostając, słowa te składałem,
Wdzięcznym będąc Bogu-Ojcu za ten świat stworzony.
Ja Go szczerze pokochałem, serce Mu oddałem –
On posyła moje słowa pośród drzew korony.

Gdy przybędziesz na Równicę, usłyszysz te słowa:
- Dokąd biegną twoje myśli, gdzie serce jest twoje?
Czemu się przed Bogiem kryjesz, w piasek głowę chowasz?
Podaj Jemu swoją rękę, powierz myśli swoje.

On ci miłość ofiaruje, serce swe otwiera –
Syna swego ofiarował byś zachował życie.
On wszelakie troski twoje z serca ci zabiera –
Rozmaite dary łaski daje ci obficie.

Dokąd idziesz dziś wędrowcze krętą leśną drogą?
Czy oślepi cię mamona, zwiedzie cię pokusa?
Czy uciechy tego świata w życiu ci pomogą –
Czy nie lepiej zwrócić serce na miłość Jezusa.

16 maja 2013 r.

NIE CZEKAJ


Dla tych oczu dziecka oddaj, co nie twoje –
Dla małego serca i wielkiej radości
Poświęć kroplę dobra, otwórz drzwi podwoje,
By rozlał się z tego ocean miłości.

20 kwietnia 2015 r.

NOMINACJA DO WIECZNOŚCI


On świat umiłował – oddał swego Syna,
Aby ten, kto wierzy, nie zginął w ciemności,
Ale życie wieczne, gdy jego godzina
Nadejdzie, zachował – zawsze żył w ciemności.

Pan nie posłał Syna nam na potępienie,
By sędzią był grzechów każdego człowieka –
W śmierci swego Syna dał nam ocalenie –
Zmartwychwstały Jezus ciągle na nas czeka.

Jezus jest światłością ogromnego świata.
Jeśli idziesz za Nim, nie chodzisz w ciemności,
Niesiesz Jego światłość poprzez życia lata –
Tę zaś tylko światłość rozpalisz w miłości.

To Jezus Jest drogą, to Jezus jest życiem,
To Jezus jest prawdą – i to się nie zmienia.
I tylko przez Niego przechodzisz przez życie,
Zdążając do Ojca po drodze zbawienia.

Jeśli słowem wyznasz, że Jezus jest Panem,
A w sercu uwierzysz, żeś z martwych wzbudzony,
To największe szczęście w życiu jest ci dane –
Za darmo i z łaski jesteś już zbawiony.

Wiara w sercu daje usprawiedliwienie,
A usta wyznają ku twemu zbawieniu.
Gdy wierzysz w Jezusa, On daje zbawienie –
Odtąd już nie pójdziesz w gorzkim zawstydzeniu.

Dlatego też, Boże, wskaż mi ścieżki moje,
W prawdzie mnie poprowadź i ucz Twego Słowa.
Tyś mój Bóg jedyny i zbawienie moje –
Wyglądam Cię tęsknie – serce oraz głowa.

Pamiętam, mój Ojcze, co mi dawno dałeś:
Miłosierdzie, łaskę – dwa bezcenne dary.
I moje mi grzechy całkiem wymazałeś
Cierpieniem i śmiercią, co nie mają miary.

Jedynie w Tobie, Bogu mym prawdziwym,
Cichnie moja dusza, przychodzi zbawienie.
Tyś moją opoką, oparciem szczęśliwym,
Skałą mocy mojej – Tyś moim pragnieniem.

I dlatego biegnę do Ciebie wytrwale,
Patrząc na Jezusa, źródło mojej wiary.
On to dla mnie cierpiał, nie wahał się wcale –
Co dzień mu oddaję serca swego dary.

W Chrystusa Jezusa, będąc już ochrzczony,
W śmierć jego wtopiony jestem już prawdziwie –
Abym tak jak Chrystus z martwych był wskrzeszony
I na chwałę Ojca życie wiódł szczęśliwie.

11 czerwca 2015 r.

NA KOŃCU DROGI


Droga do Jezusa zawsze doskonała,
Bo powstała dla tych, co kochają Pana.
Wąska niczym ścieżka, by po niej stąpała
Osoba w Jezusie całkiem zakochana.

Nie możesz zawracać – idziesz w jedną stronę –
Lecz można z niej zboczyć na lewo lub prawo.
Wszystko w twoim sercu – co jest weń włożone:
Miłość do Jezusa – czy pycha ze sławą.

Musisz zdecydować, którą pójdziesz drogą,
Komu też powierzysz, życie pozostałe.
Możesz pójść tą drogą, po której iść mogą
Obie nogi w tłumie po… piekło wspaniałe.

Możesz pójść tą wąską, chociaż prostą drogą,
Która nie jest łatwa, lecz nie jest przymusem.
Po niej tylko obie twe nogi pójść mogą –
Inni gdzieś odpadną – ty pójdziesz z Jezusem.

Mój Jezu, mój Panie, prowadź każde nogi,
Które chcą podążać do Królestwa Twego,
Które chcą korzystać tylko z wąskiej drogi,
Które strzegą wiernie serca zbawionego.

Tyś jedynie drogą i prawdą i życiem.
Kto z Tobą wędruję mimo trudów wszelkich –
Ten z Twojej miłości czerpie wciąż obficie.
Ty na końcu drogi czekasz, Boże wielki.

28 sierpnia 2015 r.

NIE LĘKAJCIE SIĘ


Dziś ludzkie cierpienie na ziemi się szerzy.
Ludzie żyją w strachu, co ich jutro spotka,
Boją się przemocy, terroru „żołnierzy”,
Boją się i tego, co uczyni plotka.

Ci się tak lękają, co nie znają Pana.
Wiedzą, że wciąż żyje Jezus-miłość Boża,
Lecz jej nie ufają, boją się szatana –
Więc się im zaciska niewoli obroża.

Ciągle wypisują o groźnych wirusach,
O takich chorobach, które śmierć przynoszą –
Nie chcą w to uwierzyć, że przez śmierć Jezusa
Nie ma już choroby, chociaż to im głoszą.

Panie mój jedyny! Jezu kochający!
Zabrałeś choroby i strach z życia ludzi –
Każdy mieć to może Tobie ufający –
Niechaj w innych sercach ufność się obudzi.

Do tego potrzebne pełne zaufanie,
Uznanie Jezusa za swojego Pana –
Wtedy to ze strachu nic nie pozostanie
I nie będzie w sercu miejsca dla szatana.

Miłość Twoja, Jezu, wolnym czyni ducha.
Kto Ciebie miłuje, zdąża ku zbawieniu.
Kto Ciebie miłuje, Słowa Twego słucha,
Pokój w sercu nosi – nie trwa w przerażeniu.

31 marca 2016 r.