Serce czyste stwórz we mnie, o Boże, a ducha prawego odnów we mnie! Nie odrzucaj mnie od oblicza swego i nie odbieraj mi swego Ducha Świętego! Przywróć mi radość z wybawienia Twego i wesprzyj mnie duchem ochoczym! [Ps. 51; 12 – 14]



TROCHĘ MOJEGO

Jestem chrześcijaninem. Wierzę w Jezusa Chrystusa, syna Bożego. Wierzę, że jest on człowiekiem, który umarł za moje grzechy i trzeciego dnia zmartwychwstał dla mojego zbawienia. Jezu, dziękuję Ci za życie wieczne. Wierzę, że jestem zbawiony i przeniesiony z królestwa ciemności do królestwa światłości. Jezu, Ty jesteś moim Panem i zbawicielem. Dziękuję Ci Jezu
i Tobie, Duchu Święty, za te wiersze, do których czytania zachęcam odwiedzających tę stronę.

Wybierz literę z którą chcesz się zapoznać: A, B, C, Ć, D, E, F, G, H, I, J, K, L, Ł, M, N, O, P, Q, R, S, Ś, T, U, V, W, X, Y, Z, Ź, Ż - albo zobacz wszystkie.

Litera P


PASTOR



Nigdy nie myślałem, że o Bogu i arce
Będzie mi zwiastował ten człowiek w marynarce.
Lecz kiedy głęboko spojrzałem w oczy jego,
Dostrzegłem w nich miłość Pana Boga żywego.

16 grudnia 2007 r.

POST



To się w poście stało – umarło moje ciało.
Przyznam się też szczerze – odnawiam moją duszę.
Coś mi jednak mówi, że to ciągle jest mało.
Dla mojego Pana więcej uczynić muszę.

On widzi uczynki oraz dążenia moje
I wie doskonale, co moim jest pragnieniem,
Do czego usilnie podąża serce moje
Jedyne dwa słowa: radosne ukorzenie.

Jałmużnę też dołóż do pełni postu swego,
I dawaj ją cicho, by nie znała lewica,
Co życzeniem skrytym jest dziś serca twojego,
Co teraz zamyśla twoja czynić prawica.

Dopełnij modlitwą dni postu i jałmużnę,
Albowiem inaczej nie uzyskasz niczego
I postanowienia pozostaną znów próżne,
Bo każda modlitwa jest spełnieniem wszystkiego.

A kiedy zakończysz okres postu swojego,
Prowadź dalsze życie z tym, co postanowione.
Nie odwracaj głowy do chwil dnia poprzedniego,
Bo po co pościłeś, gdy nic nie jest zmienione.

11 stycznia 2008 r.

PERŁA W KORONIE



Czy ty kochasz Boga? On cię wciąż miłuje –
Jak kamień szlachetny serce twe szlifuje.
Jeszcze tego nie wiesz, że przyszła już pora.
Gdy pierwszym klejnotem stanie się pokora.

Pokora jest matką miłości bliźniego,
Którą Bóg przeznacza dla serca czystego,
Serca pokornego, które nie odmawia –
Idzie za Jezusem i bliźniego zbawia.

A drugim kamieniem, będzie posłuszeństwo,
Co rozbłyśnie pięknie, jeśli nie męczeństwo
Będzie jego trzonem, lecz radosne serce,
Które okazujesz bliźniemu w rozterce.

Wierność niezmieniona jest trzecim kamieniem,
Jeśli jej dochowasz i nie jest brzemieniem.
Ogromne przestrzenie otworzy przed tobą,
Jeśli w małym będziesz wciąż wierną osobą.

Ufność Panu memu kolejnym klejnotem –
Nikt tego nie zmieni, choćby miał ochotę
I największe rzucał pod nogi kamienie –
Do Ciebie, mój Tato, ufności nie zmienię.

Miłość mego Ojca – największą wartością –
Przeto się kieruję do Niego miłością.
Czerpię z tej miłości obfitym strumieniem –
Miłość mego Ojca piątym jest kamieniem.

A jeśli kamienia szukasz kolejnego,
To skieruj swą miłość do swego bliźniego,
Bo tylko wtedy kamień ten szlifujesz
I przez to od Ojca miłość swą zyskujesz.

A pośród tej liczby szlachetnych kamieni
Jest perła miłości, której nikt nie zmieni.
Perła tej miłości Chrystusa mojego –
Perła Jego śmierci dla życia naszego.

Pośród tych kamieni w szlachetnej koronie
Najpiękniejszy kamień pełnym blaskiem płonie.
Jest on przeznaczony jedynie dla tego,
Kto szuka usilnie Królestwa Bożego.

23 lutego 2009 r.

PATRYCJA


Swoje słabe serce dałaś Jezusowi
I duch twój jest miły Bożemu Synowi.
Niech nikt na ziemi darmo się nie głowi –
Ty miłość wyznałaś Bogu – Jezusowi.

Umarłaś dla świata – żyjesz u Jezusa –
Umarła też w tobie diabelska pokusa.
A z grzechu twojego Jezus cię wybawił
I tak, jak obiecał, diabłu nie zostawił.

Niechaj nikt nie płacze, bo ty jesteś w niebie –
Tam, gdzie się niczego nie robi dla siebie –
W największej krainie pełnej szczęśliwości,
Gdzie nic nie jest ważne prócz Bożej miłości.

Tu Jezus przychodzi każdego dnia z rana,
Prosi, byś usiadła na Jego kolanach.
Tuli cię niezmiennie w mocnych swych ramionach.
Daje ci swą miłość – nic jej nie pokona.

I tak, jak wciąż ciebie obdarza darami,
Tak też cię zapewnia, że nie będą sami
Ci, którzy wciąż płaczą po odejściu twoim
Podczas, kiedy Chrystus ciągle przy nich stoi.

Czeka na ich serca, kiedy się otworzą,
Kiedy przyjmą szczerze wierną miłość Bożą,
Która na nich czeka i na ciebie czeka,
Byś przyszedł do Ojca, zza grzechu – z daleka.

01 – 18 lipca 2009 r.

PRAGNĘ


Ochroń mnie, mój Panie, Tobie zaufałem –
Przyjmij moje serce, bo Cię pokochałem.
Przytul mnie, mój Jezu, długo i serdecznie –
Za Tobą wciąż pragnę chodzić już skutecznie.

21 stycznia 2010 r.

POJEDNANIE


Najdroższy mój Ojcze i Jezu, mój Panie,
Miłość Wasza wielka w sercu mym zostanie –
Serce moje czyste do Ciebie, mój Panie,
Woła o zgubionych i o pojednanie.

24 stycznia 2010 r.

PSALM 1 – SZCZĘŚLIWY JEST CZŁOWIEK


Szczęśliwy jest człowiek, gdy nie jest bezbożny,
Kiedy nie wędruje, jak grzesznik bezdrożny,
Kiedy nie zasiada w szyderców złym gronie,
Ale dniem i nocą wciąż żyje w zakonie
Oraz w Bogu-Ojcu ma upodobanie.
Będzie on jak drzewo, które ma wzrastanie
W wód żywych strumieniach i owoc wydaje
We właściwym czasie, liść jego zostaje
I nie więdnie wcale. Wszystko, co wykona,
To mu się powiedzie, wszystkiego dokona.
Nie tak z bezbożnymi, którzy są jak plewa,
Którą wiatr roznosi, po świecie rozwiewa,
Więc się nie ostoją, kiedy sąd nadejdzie.
I żaden z grzeszników również już nie wejdzie –
Od drzwi sprawiedliwych na pewno odejdzie.
Pan o sprawiedliwych troszczy się niezmiennie –
Bezbożny zaś o tym rozważa daremnie.

10 marca 2010 r.

PRZEPRASZAM


Przepraszam Cię, Tato, za grzech popełniony,
Który w Twej miłości jest mi przebaczony.
Tobie wciąż zawierzam, te upadki moje –
Tak dla mnie jest ważne przebaczenie Twoje.

Chcę być u podnóżka Tronu Królewskiego,
Dlatego też strzegę zbawienia swojego,
Co je otrzymałem, gdy się nawróciłem
I Panu mojemu szczerze zawierzyłem.

Jezu ukochany, Ciebie wciąż miłuję
I Twoją obecność bez ustanku czuję.
Twoim płaszczem jestem szczelnie osłonięty –
Panie mój i zbawco, ukochany, święty.

Przeto Cię przepraszam, że czasem Cię ranię –
Ty masz dla mnie stale tylko przebaczanie.
Niesiesz swoją miłość, grzeszników szukając,
Będąc dla nich światłem, zawsze ich kochając.

Ty nie jesteś sędzią, tylko zbawicielem –
Kocham Cię prawdziwie, Tyś mym przyjacielem.
Jesteś w moim sercu, wszystkich myślach moich –
Wyciągam swe ręce do dobrych rąk Twoich.

W nich jest ma nadzieja, w nich jest me pragnienie.
One są miłością i uspokojeniem.
One wyprowadzą z krainy ciemności
Każdego, kto zechce dotknąć się miłości.

12.04.2011 r.

POWIEW DUCHA


Zamykam już oczy i widzę w mej głowie
Skrzydeł gołębicy delikatny powiew.
Zawisła nad głową i na mnie spoziera,
Czy ja serce czyste już przed nią otwieram.

Biała Gołębica na mnie się nie gniewa
I złe moje myśli skrzydłami rozwiewa.
Tylko z Jej pomocą zło we mnie zanika –
W powiewie Jej skrzydeł modlę się w językach.

Zamknąłem swe oczy, otworzyłem uszy –
Słucham, czym me serce Duch Święty poruszy.
I z otwartym sercem zawsze będę słuchał,
Co chce mi wyszumieć wiatr Świętego Ducha.

On da mi schronienie przed wichrem i burzą –
Odsunie ode mnie tych, co mi źle wróżą.
On doda mi skrzydeł dla mego wzmocnienia,
Dla czystości serca oraz dla zbawienia.

Kocham Ciebie sercem, kocham całym sobą –
Ty jesteś mądrością i Bożą osobą,
Która w ciszy mówi temu, kto ją słucha –
Przeto na Jej słowo wciąż nakłaniam ucha.

Delikatnie szepcze, delikatnie pieści
Dobro, które w moim sercu się pomieści.
Delikatnie kocha, delikatnie czuje,
Co się w moim sercu dobrego znajduje.

Mój najlepszy Duchu, przyjacielu drogi –
Napełniaj mnie sobą, prowadź moje nogi.
Obdarzaj mądrością, napełniaj me usta,
Niechaj mowa moja nie stanie się pusta.

30 września 2011 r.

POPIÓŁ I DIAMENT *
[pamięci Waldka Myśliwca]


Kocha swą żonę, kocha swoje dzieci
I dla nich z nieba jako diament świeci.
Serce swe daje, choć to już nie ciało –
Trochę popiołu po nim pozostało.
Bóg Ojciec w niebie rad mieć go u siebie –
Lecz nie zapomną o was tu w potrzebie.

01 listopada 2012 r.

PREZENT
[Pastor Joannie Kmiecik]


Kiedy twoje serce służy Panu wiernie,
Kiedy słowa twoje oddają Mu chwałę –
Wtedy niebo całe cieszy się niezmiernie
I daje ci w zamian rzeczy niebywałe.
Dziś właśnie dostajesz kolejny rok życia
I to jest prezentem od Ojca naszego.
Bowiem miłość Jego wciąż jest do odkrycia –
Kierujmy swe serca do Serca Bożego.

21 października 2013 r.

PSALM 3. – UFNA MODLITWA PORANNA


Ojcze mój i Panie, jak licznych mam wrogów –
Wielu przy mnie stoi, sięga moich progów!
Wielu o mnie mówi: Bóg go nie wybawi,
Bóg go nie ochroni, samego zostawi.
Ale Ty, mój Panie, jesteś tarczą moją,
Jesteś moją chwałą i ostoją moją.
Ty również podnosisz korną moją głowę –
Ja wołam do Ciebie głośnym moim słowem.
Ty mi odpowiadasz z świętej swojej góry –
Głos Twój Duch przynosi i anielskie chóry.
Kładę się, zasypiam i budzę się znowu –
Pan moim oparciem, wierny swemu Słowu.
Dziesiątki tysięcy, co na mnie nastają,
Wciąż za Twoją sprawą w miejscu pozostają.
Powstań dziś, mój Panie! Ocal mnie, mój Boże!
Wszystkich moich wrogów uderzasz, bo możesz.
I zęby bezbożnych łamiesz swoją mocą –
Dajesz mi swój spokój we dnie oraz nocą.
W Tobie jest zbawienie, Słowem zapewnione,
I błogosławieństwo nieograniczone.

22 października 2013 r.

PSALM 8. – ŚWIADKOWIE CHWAŁY BOŻEJ


Cudowne Twe imię, Władco nasz i Panie,
Cała ziemia głosi dla Ciebie oddanie.
Bo Ty swój majestat wznosisz na niebiosa,
Skąd na nas wciąż spada Twej dobroci rosa.
Dzieci, niemowlęta – głosem Twojej mocy,
Co wroga poskramia i we dnie i w nocy.
Patrzę na Twe niebo, dzieło palców Twoich,
Księżyc i gwiazdy pośród oczu moich.
Czymże więc ja jestem, że nosisz mnie w sobie –
Czymże Syn Człowieczy, który żyje w Tobie –
Ty go nawiedzasz, tam wiedzie Twa droga,
Bo niewiele mniejszym jest od swego Boga.
Ty dałeś Mu chwałę, dostojeństwo dałeś
Oraz władzę nad tym, co Ty wykonałeś.
Wszystko to pod stopy, Panie, mu złożyłeś:
Bydło, ryby, ptactwo – wszystko, co stworzyłeś.
Cokolwiek się rusza po morzu i niebie,
Cokolwiek po ziemi podąża do Ciebie.
Panie mój i władco, przy którym ja stoję –
Wspaniałe na ziemi tylko imię Twoje.

25 października 2013 r.

POMYŚLMY


Stosunek do Słowa drogę nam wyznacza,
Stosunek do Słowa zwycięstwo nam daje –
Wtedy Pan nasz Jezus sercem swym otacza
Każdego, kto sercem przy Nim pozostaje.

Szacunek do Słowa daje ogrom łaski,
Szacunek do Słowa porażkę zabija –
Widzisz wtedy w życiu serca Jego blaski,
Serce Jego w twoim głos Boga rozwija.

Dziś Słowo Jezusa ciągle jest niezmienne,
Otwiera nam bramy do Boga i nieba –
W Słowa wykonaniu jest szczęście codzienne –
Pomyślmy więc dzisiaj, co czynić nam trzeba.

29 grudnia 2013 r.

PRAWDA O KRZYŻU


Prawdą jest to tylko, co Bóg mówi o mnie –
I nikt nie jest w stanie odebrać mi tego.
Dlatego się trzymam Boga tak niezłomnie,
Tej drogi Jezusa, przyjaciela mego.

Kocham Cię, mój Jezu i tęsknię za Tobą –
To Twoje cierpienie i śmierć tak okrutna
Sprawiają codziennie, że idę za Tobą,
Że i dusza moja nie jest odtąd smutna.

Bo krzyż jest obrazem najlepszej miłości,
Która cię wybawia od królestwa grzechu,
Wskazuje ci drogę do Bożej radości,
Do Bożego serca, Bożego uśmiechu.

Chcesz Bożej wolności? – miej krzyż wciąż przed sobą –
Podejmuj decyzje poprzez światło jego –
Aby Jezus Chrystus, gdy stanie przed Tobą,
Zobaczył też w tobie człowieka Bożego.

20 kwietnia 2014 r.

PORY ROKU


Z każdą wiosną widać, że dzieci nam rosną –
I każdego lata szybko dojrzewają –
A znowu jesienią mają chęć miłosną –
Zimą swych rodziców w dziadków zamieniają.

Bogu dziękujemy za dzieci nam dane,
Za ich serca szczere, które dla nas mają.
Wszystkie te pociechy są przez nas kochane –
Poprzez swoją miłość życie nam zmieniają.

20 lutego 2015 r.

PRZESŁANIE


Coraz bardziej Cię szukam, patrząc w Twoim Słowie –
Częściej też zaglądam do serca swojego.
Chcę Cię lepiej poznać. Już teraz Ci powiem,
Że dałeś mi radość, bliskość ciepła Twego.

Tam, gdzie je poczuję, tam o tym już piszę,
By dać ludziom radość i pokorę ducha.
Tam, gdzie je poczuję, tam Ciebie usłyszę -
Chcę przybliżyć Ciebie, by Cię każdy słuchał.

To jest moje słowo, świadectwo o Tobie,
O mym Przyjacielu, życia mego celu,
O jedynej takiej cudownej osobie,
Której nie zastąpi żaden z ludzi wielu.

Nie zawiedzie nigdy, w żadnej trudnej chwili –
Pragnie tak niewiele, bo twojej miłości.
Życie dał za ciebie – myśmy Go zabili –
Pragnie twego serca i bogobojności.

Celem Jego życia jest wciąż siebie dawać,
Byśmy zobaczyli, że On się nie zmienia –
Wczoraj, dzisiaj, jutro – pragnie pozostawać
Panem twego serca, życie twe odmieniać.

Tyś pragnieniem Jego. Co mu w zamian dajesz?
Co na pierwszym miejscu w swoim życiu stawiasz?
Czy Mu swoje serce dzisiaj już oddajesz?
Czy ludzkie pragnienia nadal wyżej stawiasz?

09 maja 2015 r.

PRAKTYKANT
[Refleksja po obejrzeniu filmu Nancy Meyers „Praktykant”
z Robertem De Niro w roli tytułowej]


Świat uciekł do przodu, zostawił człowieka.
Zostawił mu śmietnik i w sercu i w głowie –
Chce zabrać mu miłość, trzymać ją z daleka,
Patrząc, co też człowiek mu na to odpowie.

Pośród tego pędu, pogoni za czasem,
Pośród niezliczonych na wszystko narzekań
Pojawia się cisza i walczy z hałasem,
Pojawia się światło dobrego człowieka.

Z początku przeszkodą jest nowoczesności,
Boleśnie uwiera ginące sumienia –
Po chwili otwiera serca ku miłości,
Zaczyna zło dobrem skutecznie przemieniać.

Oczy dostrzegają już ludzkie cierpienia
I uszy już słyszą o potrzebach ludzi.
Dobro dane ludziom zaczyna ich zmieniać,
Chęć do wzajemności ze snu też się budzi.

I praca zaczyna stawać się radością,
Satysfakcję dawać, owoce przynosić.
Radość się przyjaźni – jak dawniej – z miłością.
To daje odwagę i głowy podnosi.

Świat znowu powraca do Bożej miłości:
Kochania bliźniego jak siebie samego –
Zdążania ku dobru i lepszej przyszłości –
Bo nic nie osiągnął filozofią złego.

11 listopada 2015 r.

POGODA DUCHA


Burze nadciągają, pioruny błyskają,
Czarne chmury ciągną nad mą siwą głowę,
Liście z drzew od wiatru na ziemię spadają –
Me serce się tuli ku Twej twarzy nowej.

Ciężkie krople deszczu twarz mą obmywają,
Dając jej ochłodę oraz odświeżenie –
Zgodnie z Twoją wolą nową twarz mi dają,
A wraz z nią w pakiecie – pełne oczyszczenie.

Ja w Twoich ramionach chronię się przed burzą.
Ty mnie obejmujesz i dajesz wytchnienie.
Gdy płaczę, Ty płaczesz – naszych łez kałużą
Oczyszczam swe serce i gaszę pragnienie.

Moje serce pragnie chłonąć Twoje Słowo,
Moja dusza tęsknie wyczekuje Ciebie –
Dzięki Twemu Słowu rodzę się na nowo,
Dzięki Twej miłości znajdę Ciebie w niebie.

Dziękuję Ci, Jezu za Twoje cierpienie;
Dziękuję Ci za to, że mnie wybawiłeś
Od śmierci za grzechy, dając przebaczenie –
Ty za moje życie swoje poświęciłeś.

Niechaj się wypełnia Twa wola w mym życiu;
Me serce jest Twoje – władaj nim do woli.
Panie mój i Zbawco! O swoim przybyciu
Zawiadom me serce. Czy na to pozwolisz?

08 maja 2016 r.

PŁONĄCY KRZYŻ


Oczy swe zamykam – widzę krzyż płonący;
Tylko jedno ramię nie ginie w płomieniach.
Znaczy to, że jestem dla Boga gorący,
Jedną jeszcze sprawę muszę w życiu zmieniać.

Ciebie, Duchu Święty, wciąż gorąco proszę –
Objaw mi, co muszę w swoim sercu zmieniać.
Dzisiaj Ci je czyste bezpiecznie przynoszę,
Byś mógł je skutecznie na Boże przemieniać.

Jak ten krzyż płonący chcę płonąć dla Ciebie,
Głowę swą wypełniać Twoimi myślami –
Nie mogę już myśleć o swojej potrzebie –
Chcę się posługiwać swoimi darami.

Prowadź mnie po drodze, którą mam od Pana;
Bądź mym przewodnikiem do Boga mojego –
Nie pozwól, bym zbłądził na drogę szatana,
Otwierając serce dla pokusy złego.

Twoje słowo ciche – jako szept wędruje
Do mojego serce, by je dotknąć szczerze –
W czystym sercu zawsze Ty się dobrze czujesz –
Przeto Ci je daję na zawsze w ofierze.

Wypełniaj je sobą, chroń je przed upadkiem;
Obdarz je mądrością – Twą – Świętego Ducha –
Ona jest radością, duchowym dostatkiem –
Jej, a przez to Ciebie, pragnę tylko słuchać.

06 czerwca 2016 r.

PROSTOTA BOŻEJ MYŚLI


To największa radość trwać w Twojej miłości,
Kroczyć po Twej drodze, kierując się Słowem –
Do Królestwa Twego, wielkiej szczęśliwości,
Iść, patrząc przed siebie, po swe serce nowe.

Tobą wypełnione, dobrze kierowane
Przez Ducha Świętego, który mądrość daje –
Jezusowi dane i w Nim rozkochane –
To jest tak niewiele. Co jeszcze zostaje?

Pozostaje Słowo, które musisz badać
I zdążać za Jego myślą, poleceniem.
Droga będzie prosta, nie będziesz upadać –
Jezus idzie z Tobą, jest Twoim wytchnieniem.

Znając Jego Słowo, znasz Jego samego.
Wiesz, czego też pragnie od serca każdego:
– Byś kochał Go szczerze do dnia ostatniego,
A też, zaraz po Nim – swojego bliźniego.

Proste to zasady – wystarczy stosować,
By wypełnić nakaz, element zbawienia,
Aby swoje serce w czystości zachować,
Aby swoje ego na Boże zamieniać.

Spójrz swymi oczami poprzez Boże Słowo,
Zobacz, co dla Ciebie Ojciec przygotował –
Znajdziesz tam dla siebie receptę gotową.
Gdy ją zastosujesz, życie swe zachowasz.

13 sierpnia 2016 r.

PRZED TWÓJ TRON


Do Ducha Świętego moja droga zmierza.
To drogowskaz życia i myśli przesłanie –
W Nim znajduję dobre oblicze przymierza
I najlepsze, Boże, serca kierowanie.

On – mój pocieszyciel, On – przyjaciel ducha –
Cicho mi doradza, cicho podpowiada.
Tylko sercem czystym mogę Jego słuchać –
Pewną, niezawodną każda Jego rada.

Cichość Jego głosu daje wyciszenie,
Które hałas świata gubi gdzieś z początku –
W zamian daje dobre Ojca prowadzenie –
Tak do Niego trafię pewnie, bez wyjątku.

Myśli swe kieruję codziennie do Niego;
Otwieram swe serce cichemu szeptowi
Doradcy mojego, Przyjaciela mego –
Każde Jego Słowo serce me odnowi.

Tobie, Duchu Święty, ducha swego daję,
Serce swoje, głowę, wszystkie myśli moje –
Otwarty na Ciebie wiernym pozostaję
I przy Tobie co dzień niezachwianie stoję.

Prowadź mnie do Pana, do Jezusa mego.
Prowadź Jego drogą przed bramy niebieskie.
Tak pragnę wraz z Tobą u Pana mojego
Uklęknąć przed tronem. Tam życie królewskie.

14 grudnia 2016 r.

PÓJDĘ JUŻ


Głowę swoją chronię przed podstępem złego,
Przed jego działaniem, wiodącym do piekła –
On mi nie wykradnie z niej Słowa Bożego,
By mi Boża miłość przez to nie uciekła.

Tarczą Bożą chronię wszystkie myśli swoje,
A mieczem od Ducha ucinam knowania –
Otaczam się zewsząd królewskim pokojem,
Co Ojcu przydaje mojego oddania.

Swoim sercem widzę myśl Bożego Ducha
I czytam też Słowo Pana Boga mego –
To, czego, nie widzę, swoim sercem słucham
I czuję wiatr Ducha – pocieszenia mego.

Tobie, Ojcze w niebie, swe dary powierzam
Pod ochronę Syna, Jezusa Chrystusa –
Swoje serce ciągle dla Niego zawierzam,
Aby go nie zwiodła diabelska pokusa.

Pójdę już do ludzi słabych i cierpiących,
Do chorych, kalekich, co nie znają Pana.
Pójdę też na pewno do umierających,
By łaska zbawienia została im dana.

Ratować każdego przed piekła cierpieniem
To moja powinność przez Jezusa dana.
Obdarować łaską, jaką jest zbawienie,
Dane nam za darmo przez Jezusa Pana.

08 stycznia 2016 r.



POKUSA



Nie dla nas wszystkich ta prosta prawda jest znana,
Że grzech każdego powala go na kolana.
Niechaj nas jednak nie zwiedzie nowa pokusa,
Że można grzechem igrać ze śmiercią Chrystusa.

19 marca 2008 r.

POKORA



Kiedy do ust twych ciśnie się słów sfora
I, kiedy w sercu sprzeciwu pożoga –
A ty nie walczysz, w ciszy szukasz Boga –
Wówczas już w tobie jest Bóg i pokora.

26 marca 2008 r.

PREZENT



I Bóg też uczynił prezent Dariuszowi.
A któż to być może? Niech nikt się nie głowi.
Anielski głos wyda kobiece gardełko.
To Irena twoja – z męża Szatybełko.

19 grudnia 2007 r.

PÓJDĘ ZA JEZUSEM



Pan jest sprawiedliwy, łaskę okazuje –
Gdy do niego wołam, serce me ratuje.
Pan jest tarczą moją, jedyną ostoją
I z każdego smutku wznosi głowę moją.

Zawołam do Pana, a On mi odpowie
Zawsze zgodnie z prawdą, co jest w Jego słowie.
Coraz większą radość wlewa w serce moje,
Kiedy trwam w modlitwie, tęskniąc za spokojem.

Jestem słaby, Panie, zmiłuj się nade mną,
Aby moja walka nie była daremną,
Bym zwalczył szatana, by żadna pokusa
Nie smuciła Ducha i serca Chrystusa.

Odwróć się, mój Panie, ratuj duszę moją –
Zechciej mnie wybawić poprzez łaskę swoją.
U Ciebie, mój Panie, wciąż szukam schronienia –
Ty i Twoje słowo nigdy się nie zmienia.

Sprawiedliwość Twoją chcę zawsze wysławiać
I wszystkie swe kroki z Twoją ręką stawiać.
Będę Cię wysławiał całym sercem swoim,
Które Ciebie kocha i Ciebie się boi.

Będę opowiadał wszystkie Twoje cuda,
A każdy mój zamiar na pewno się uda.
Twoje święte ręce zrobić mi pozwolą
Wszystko, co jest zgodne z Twą niezmienną wolą.

Panie nasz i Władco, imię Twe wspaniałe!
Oddaję w Twe ręce życie swoje całe.
Pójdę za Jezusem do Świętego Ducha,
Każdej Jego woli będę wiernie słuchał.

21 marca 2009 r.

PRAGNIENIE



Chociaż jesteś mały, to jesteś wspaniały
W oczach Ojca twego, Pana najlepszego.
Oddaj mu swe serce, oddaj mu się cały,
A poczujesz rękę króla niebieskiego.

Odwróć się od grzechu – już najwyższa pora.
Nie mów, że od jutra poprawisz swe życie.
Niech dzisiaj w twym sercu zagości pokora –
Inaczej to diabeł wygra z tobą skrycie.

Ojcze mój i Panie, spójrz na mego ducha,
Który swoją miłość do Ciebie podsyca
I którego serce Twego głosu słucha –
Niechaj go, mój Ojcze, strzeże Twa prawica.

Dzisiaj bojaźń Boża gości w sercu moim,
Dzisiaj szukam Pana poprzez Syna Jego.
Dzisiaj czuję stale, jak Bóg przy mnie stoi
I cicho przemawia przez Ducha Świętego.

Obdarz mnie, mój Ojcze, łaską swej mądrości –
Niech Cię wciąż szukają serce me i głowa,
Abym zawsze żyjąc w Twej wielkiej miłości,
Mógł wiernie wypełniać Twe prorocze słowa.

Siebie Ci oddaję całego, mój Panie,
Oddaję swe życie, aż po dni ostatnie.
Szukam Ciebie, Ojcze, mój najlepszy Panie –
Chcę w Twoim królestwie wieść życie dostatnie.

11 – 12 maja 2009 r.

PORUSZENIE


Dziś dziękuję Tobie, wspaniały Duchu Święty,
Za to, że się zjawiasz, choć jeszcze niepojęty.
Cisza serca mego zaprasza Cię w gościnę –
Prowadź je do Ojca, jak wiedzie się dziecinę.

Kiedy sam zostanę i zamknę się w komorze,
Gdy sprawy doczesne daleko z boku złożę –
Wtedy zawsze czuję nieznaczny powiew Ducha,
Serce moje cichnie i wiatru tego słucha.

Duch Święty jest ze mną, długo jesteśmy sami –
I modlę się wtedy obcymi językami.
Wiatr ciągle porusza serca mego wargami –
Gdy serce się modli, ja modlę się ustami.

Wyciągam już ręce, a wiatr cicho zapada –
Wtedy gołębica na dłoniach mych przysiada.
Kiedy już przestaje poruszać skrzydełkami –
Cichutko wyszepcze: - Pomódl się językami.

Módl się językami, uniosę twego ducha –
Będzie lepiej widział i będzie lepiej słuchał,
Gdy chcę mu powiedzieć, że Ojciec cię miłuje
I z tobą przebywa, a serce twe go czuje.

Módl się bez ustanku do Ojca i do Syna,
Bo już niedaleka przybycia jest godzina
Jezusa Chrystusa po wszystkich ufających
Słowu Boga-Ojca i przy nim wciąż trwających.

28 października 2009 r.

PROŚBA


Tyś jest moją tarczą, Tyś jest moją skałą,
A ja mam dla Ciebie serca wciąż za mało.
Tylko serce czyste jest dla Ciebie miłe –
Przeto do sprzątania daj mi, Tato, siłę.

27 listopada 2010 r.

PEWNOŚĆ


Prostujesz dziś, Tato, mą drogę do Ciebie –
I czuję Twą rękę, gdy jestem w potrzebie.
Swoim świętym słowem codziennie mnie wspierasz
Oraz serce moje do siebie zabierasz.
Tyś jest mą miłością, bardzo kocham Ciebie –
Więc do zobaczenia, mój Tatusiu, w niebie.

11 marca 2011 r.

PSALM 86. – MODLITWA UCIŚNIONEGO


Panie mój jedyny, nakłoń ucha swego –
Słuchaj ubogiego, słuchaj też nędznego.
Przyjmij duszę moją, duszę pobożnego –
Tobie, Ojcze, ufam – wybaw sługę swego.

Zmiłuj się nade mną, Panie mój, w potrzebie –
Bowiem dnia każdego wciąż wołam do Ciebie.
Wesel duszę moją, bo Cię o to proszę
I tylko do Ciebie serce swe podnoszę.

W dobroci swej, Panie, dajesz przebaczenie,
A dla wołających – łaski uwolnienie.
Wysłuchaj mnie, Panie, i modlitwy mojej –
Nakłoń swego ucha na błaganie moje.

W czasie swej niedoli ja wołam do Ciebie –
Ty mnie wysłuchujesz, ratujesz w potrzebie.
Przy wspaniałym Bogu ja codziennie stoję –
I takiego dzieła nie ma, jak jest Twoje.

I wszystkie narody stworzone przez Ciebie
Będą wielbić zawsze swego Ojca w niebie.
To Ty jesteś wielki, wielkie Twoje cuda –
Ja chcę iść do Ciebie i to mi się uda.

Tyś jedynie Bogiem. Wskaż mi swoją drogę,
Abym w prawdzie Twojej poruszał swą nogę.
Spraw, by serce moje pragnęło jednego –
Jedynie bojaźni imienia Twojego.

Będę Cię wysławiał, Boże mój i Panie –
Całe serce moje przy Twoim zostanie.
Imię Twoje będę wielbił całe wieki,
Póki Ty nie zamkniesz, każdej mej powieki.

Ty mnie obdarzyłeś swoją łaską wielką –
Czuję Twą obecność ponad miarę wszelką.
Z krainy umarłych wybawiasz mą duszę –
A ja tylko bojaźń okazać Ci muszę.

Którzy przed oczami Ciebie wciąż nie mają,
Pod wodzą szatana idą wielką zgrają.
Choć o tym nie wiedzą, jemu cześć oddają –
Twoje imię, Panie, za nic sobie mają.

Ty zaś, Tato, jesteś Bogiem miłosiernym,
Nie rychłym do gniewu i niezmiernie wiernym.
Zwróć swe oczy ku mnie, zmiłuj się nade mną.
Udziel mi swej mocy, zachowaj w noc ciemną.

Jesteś mi przychylny poprzez swego Ducha,
Który mej modlitwy zawsze będzie słuchał.
Wszystkich moich wrogów pokonasz swą mocą –
Tyś mym pocieszeniem i moją pomocą.

18 czerwca 2011 r.

POPRZEZ MIŁOŚĆ TWOJĄ


To w miłości Twojej
Nie brak mi niczego.
To w miłości Twojej
Spotkam Pana mego.
Poprzez miłość Twoją
Pokój mnie ogarnia –
Poprzez miłość Twoją
Jezus mnie przygarnia.
To Jego ofiarą
Jestem dziś zbawiony –
I obfitą miarą
Duchem napełniony.
Twoja miłość daje
I z serca przebacza.
Wciąż przy mnie przystaje,
Drogę Twą wyznacza.
Pewien jestem tego,
Że wciąż jesteś ze mną.
Uchroń mnie od złego
Miłością niezmienną.

30.10.2011 r.

PUSTKA


Jaka jest twoja droga,
Skoro nie kochasz Boga?
I mówisz, że Go nie ma –
To jest dopiero ściema.

20 marca 2013 r.

POMÓŻ MI


Kiedy dzień się budzi, pomóż mi, mój Panie –
Bym szedł po Twej drodze i nie błądził w grzechu,
Bym sercem Cię wielbił, kiedy brzask nastanie
I nie robił tego w bezładnym pośpiechu.

Kiedy wielbię Ciebie, pomóż mi, mój Tato –
Niechaj Pocieszyciel w usta wkłada słowa,
A ja swą modlitwa dziękuję Ci za to,
Że Twą świętą rękę czuje moja głowa.

Kiedy piszę wiersze, pomóż Duchu Święty,
Aby serce moje Twą mądrość wylało –
Bo Ty w swej mądrości jesteś niepojęty –
Pragnę, by me serce zawsze Cię kochało.

Kiedy Tobie służę, pomóż, Jezu drogi –
Niechaj Twoje słowo, jak światło w oddali,
Uczy mnie miłości, prowadzi me nogi –
Niechaj moje serce dla Ciebie rozpali.

Kiedy Ciebie kocham, pomóż mi, mój Panie –
Niechaj miłość moja nie będzie fałszywą,
Niechaj odzwierciedla Twoje miłowanie –
Niechaj zawsze będzie do Ciebie żarliwą.

Kiedy mnie zawezwiesz, pomóż, Jezu Chryste,
Bym zmieścił się lekko w Twojej wąskiej bramie,
By moje przed Tobą serce było czyste –
Ono Ciebie kocha i świat go nie złamie.

21 października 2013 r.

PSALM 4. – UFNA MODLITWA WIECZORNA


Odpowiedz mi, proszę, na moje wołanie,
Sprawiedliwy Boże i łaskawy Panie.
Ty ulgę w ucisku zawsze mi przynosisz
I głowę opadłą ku sobie podnosisz.
Zmiłuj się nade mną, chciej modlitwy słuchać:
Dokądże cześć moja lżenia będzie słuchać,
Patrzeć też na próżność oraz kłamstwa dzieci –
Wiedzcie, że Pan dla mnie swoją łaską świeci.
Łaskę okazuje, słyszy me wołanie –
Drżyjcie więc, nie grzeszcie, zanoście błaganie.
Leżąc na swym łożu, w sercu rozmyślajcie –
Panu wciąż ufajcie, ofiary składajcie.
Wielu ludzi mówi: - Kto dobro ukaże?
Ty obliczem swoim oświeć nasze twarze.
W serce moje, Panie, wlewasz radość swoją –
Większa ona od tej, gdy zboża już stoją
Oraz stągwie z winem mienią się upojnie.
Ułożę się cicho i zasnę spokojnie –
Bo Ty, Ojcze sprawiasz, że mieszkam bezpiecznie,
Że za Tobą idę z każdym dniem skuteczniej.

23 października 2013 r.

PO CO


Po co Jezus miałby na ten świat przychodzić,
Po co miałby za nas tak strasznie umierać –
Gdybyś ty się nie chciał na nowo narodzić,
By dla Niego czyste serce swe otwierać.
Z niego myśmy wszyscy łaskę swą przyjęli,
Jego łzy obmyły nasze serca brudne –
Byśmy Jego drogę za swoją już wzięli,
Byśmy porzucili blaski życia złudne.
Dokąd dziś wędrowcze idziesz tak radośnie?
Komu dzisiaj dajesz wnętrze serca swego?
Komu też wykrzyczysz wierność coraz głośniej?
Za kim ruszysz w drogę? Do celu jakiego?
Cel Jezus wyznacza, bo jest wciąż niezmienny –
Droga Jego wąska, ale przeźroczysta –
Na jej końcu czeka Pan życia promienny –
Dzięki Niemu niebo to pewność świetlista.

25 grudnia 2013 r.

PACAN


Choć taka możliwość jest ci często dana,
To Bóg nie pozwala, abyś mógł przezywać
Każdego bliźniego i… Darka Pacana.
Powiedział więc wszystkim: - Tak się ma nazywać,
Aby nikt mu nigdy nie sprawiał przykrości,
Mówiąc takie słowa, które siedzą w głowie,
A nie ma ich w sercu. Bo dziełem miłości
Jest mieć serce Boże, mądrość w Bożym Słowie.

05 kwietnia 2014 r.

PSALM 91. – POD OSŁONĄ NAJWYŻSZEGO


Mieszkam pod osłoną Najwyższego
I przebywam w cieniu Pana Wszechmocnego.
Ze szczerością serca mówię dziś do Niego,
A on ciągle słucha słów dziecka swojego:

Ucieczko i twierdzo, Ojcze mój i Boże –
Ty z sideł ptasznika i zgubnej zarazy
Wybawisz codziennie i zawsze pomożesz,
Kiedy mnie dosięgną pazury urazy.

Pod skrzydłami Jego odnajdziesz schronienie –
Wierność Ojca mego jest tarczą, puklerzem,
Które strach zabiorą i strzały zranienie –
Staniesz się zwycięzcą i Bożym żołnierzem.

Choć u boku twego padnie ludzi tysiąc,
A dziesięć tysięcy po twojej prawicy –
Ciebie to nie dotknie, mogę tobie przysiąc –
Zginą bowiem wszyscy Boga przeciwnicy.

Pan ucieczką twoją, Pan ostoją twoją –
Zło cię nie dosięgnie, plaga cię nie zniszczy.
Pan wysłał aniołów na ochronę moją –
Radość w moim sercu nieustannie błyszczy.

Nie zranisz swej nogi, rozdepczesz zwierzynę,
Zwyciężę też wroga, dzisiaj to już czuję –
Pan mnie wciąż ochrania w każdą mą godzinę,
A ja Go goręcej sercem swym miłuję.

Wywyższam wciąż Pana, Boga jedynego,
On mnie wyratuje z każdej mej niedoli –
Od zawsze szukałem Boga tak dobrego,
A On w swej miłości znaleźć się pozwolił.

08 czerwca 2014 r.

PRAGNIENIEM JEST MOIM


Tęsknota za Tobą pisać nakazuje,
Bo wtedy rozmawiam bezpośrednio z Tobą,
Wtedy Twą obecność jeszcze bardziej czuję,
Bo jestem tak bardzo szczęśliwą osobą.

Radość z Twej bliskości pisać nakazuje,
Bo Cię dobrze słyszę, kiedy serce bije –
A głos Twój subtelny wiersze mi dyktuje –
I wiem, że dla Ciebie, coraz lepiej żyję.

Twoja Boża mądrość pisać nakazuje.
Ci, co Cię nie słyszą, przeczytać to mogą –
Niech im ta lektura kierunek wskazuje,
By do serca Twego dobrą poszli drogą.

Najpiękniejsza miłość pisać nakazuje.
Chce, by ją poznano do krzyża samego –
Wtedy każde życie Jezus wyprostuje –
Oddaj mu swe serce, bo On pragnie tego.

Ma miłość do Ciebie pisać nakazuje,
Gdy się Twoim słowem karmi dnia każdego –
A i moje serce pilnie potrzebuje,
By tworzyć dla Ciebie, Pana życia mego.

Pragnieniem jest moim oddawać Ci chwałę,
Jaka się należy Panu, Bogu memu.
Niech dla Ciebie piszę przez życie me całe,
Bo jesteś najmilszy sercu spragnionemu.

22 sierpnia 2015 r.

PSALM 37. – NIEPEWNY LOS BEZBOŻNEGO


Na złych się nie gniewaj i na niegodziwych –
Nie zazdrość tym ludziom, co nieprawość czynią,
Bo uschną jak trawa na ziemiach nieżywych –
Zwiędną jak murawa, staną się pustynią.

Ty zaufaj Panu i dobrze postępuj –
Mieszkaj w swej ojczyźnie, bądź wierności wzorem,
Panem się rozkoszuj, Słowa nie odstępuj –
On ci wynagrodzi serce i pokorę.

W zaufaniu powierz Panu drogę swoją –
Wszystko w zamian za to Pan dobrze urządzi –
Wyniesie jak światłość sprawiedliwość twoją –
Jak słońcem w południe prawem twym zarządzi.

Dziś zdaj się na Pana i złóż w Nim nadzieję.
Nie żal się na tego, któremu się wiedzie,
Na człowieka, który wokół zło wciąż sieje –
Ukryj się za Panem – niechaj On cię wiedzie.

Zaprzestań też gniewu, porzuć zapalczywość.
Nie gniewaj się także – to wiedzie do złego.
Bóg za nas wytępi wszelką niegodziwość –
Nie będzie już wkrótce serca bezbożnego.

Złóż nadzieję w Panu – odziedziczysz ziemię.
To Pan tym obiecał, co żyją w pokorze.
Pokojem obfitym żyć będzie to plemię,
Które nosi w sercu przykazania Boże.

A bezbożny myśli źle o sprawiedliwym
I często na niego zgrzyta też zębami –
Ale Pan się zawsze śmieje nad złośliwym –
Koniec jego idzie wielkimi krokami.

Nie kochają Boga, miecza dobywają,
Napinają także swych łuków cięciwy –
Mordercze zamiary wobec biednych mają,
Co przez życie idą drogą sprawiedliwych.

Lecz w ich własne serca miecze ich trafiają,
A łuki ich wszystkie są już połamane –
Lepsze są okruchy, co je prawi mają,
Niż dobra bezbożnych przewrotnie zebrane.

Bezbożnych ramiona będą połamane,
Ale sprawiedliwych podeprze Pan trwale,
Bo opiekowanie od Pana im dane –
Przeto ich dziedzictwo istnieć będzie stale.

W złym czasie nie będą nigdy zawstydzeni,
W dniach nędzy i głodu Pan ich zaopatrzy –
A wszyscy bezbożni będą wytępieni,
Zaś na wrogów Pana ogień piekła patrzy.

Patrzy i pochłonie, wszyscy w nim zniszczeją,
Dym po nich uleci i popiół zostanie.
Wiatry go po polach skutecznie rozwieją,
Pamięć po nich zginie i dobro nastanie.

Bezbożny pożycza z nerwowym uśmiechem,
Potem to roztrwania oraz nie oddaje.
Sprawiedliwy daje, życzliwie z uśmiechem
I w łasce u Pana przez to pozostaje.

A błogosławiony wnet ziemię zdobędzie,
Bowiem Pan kieruje też jego krokami –
Wspiera go codziennie i chroni go wszędzie
Za to, że Pańskimi wędruje drogami.

Natomiast przeklęci będą wytępieni –
Nie słuchają Pana, idą własną drogą,
Na sprawiedliwego są wciąż zaczajeni,
Aby go wnet zabić, lecz zabić nie mogą.

Bowiem sprawiedliwy potknąć się też może,
Lecz się nie przewróci, Pan go podtrzymuje.
Nie jest opuszczony – czuje serce Boże.
Nigdy też nie żebrze – nic mu nie brakuje.

Zawsze się lituje i biednym pożycza,
A Bóg kochający dzieciom błogosławi.
Strońmy więc od złego – zła myśl jest zwodnicza.
Pan nas zabezpieczy – nigdy nie zostawi.

Pan miłuje prawo, wiernych nie porzuca
I po wszystkie wieki strzeże ich niezłomnie.
Potomstwo bezbożnych na wieki odrzuca –
Ono też wymiera, żyjąc bezpotomnie.

Wszyscy sprawiedliwi ziemię stale mają
I mieszkają na niej do końca dni swoich.
I mądrość ich usta wciąż wypowiadają,
Język ich jest prawy, złego się nie boi.

W sercu sprawiedliwych jest Boża nauka,
Krok ich jest stabilny, nigdy się nie chwieje.
Pan też nie zostawi, kto Go sercem szuka,
W sądzie go obroni, uciszy zawieje.

Miej nadzieję w Panu, pilnuj drogi Jego,
A On cię wywyższy i posiądziesz ziemię.
Ty ujrzysz zagładę ludu bezbożnego,
Który tak się pyszni jak cedrowe plemię.

Dzisiaj już przeminął, zaginął skutecznie.
Ty się patrz i wzoruj na niewinnym, prawym.
Na męża pokoju zapatrz się koniecznie,
Bowiem on powierza Panu wszystkie sprawy.

Przestępcy, bezbożni zginą bezpotomnie,
Sprawiedliwym zginąć Pan zaś nie pozwoli –
On daje zbawienie, strzeże ich niezłomnie
I broni ich zawsze w czasie ich niedoli.

Pan też ich wspomaga, od wroga wybawia,
A codzienne życie na lepsze przemienia,
Także bez opieki nigdy nie zostawia
Tego, kto u Niego szuka dziś schronienia.

24 marca 2016 r.

PSALM 2. –
TRIUMF PANA I JEGO POMAZAŃCA NAD WROGAMI


Dlaczego narody burzą się, gniewają,
O rzeczach zbytecznych stale rozmyślają?
Królowie, książęta na ziemi powstają
I na Pomazańca i Pana nastają.

Zerwijmy ich więzy, zrzućmy też ich pęta.
Nasz Pan im urąga oraz z nich się śmieje –
W gniewie do nich mówi. Przyszłość ich przeklęta,
A gwałtowność Pana nad nimi szaleje.

Pan to ustanowił króla na Syjonie,
Jego świętej górze. Zarządzenie Pana
Będzie ogłoszone: Serce Moje płonie –
Synem moim jesteś, ma miłość Ci dana.

Dzisiaj Cię zrodziłem i dam Ci narody –
Jako Twe dziedzictwo i świat w posiadanie.
Rozgromisz je berłem żelaznej urody,
Stłuczesz jak naczynie. To wszystko się stanie.

Bądźcie więc rozsądni, wy wszyscy królowie.
Wy, sędziowie ziemi, przestrogę przyjmijcie
I służcie wciąż Panu wy, wasi synowie –
Z bojaźnią, weselem Pana Boga czcijcie.

Z drżeniem hołd Panu codzienne składajcie,
Aby się nie gniewał, byście nie zbłądzili –
Chcecie być szczęśliwi, więc mu zaufajcie,
Byście Jego gniewem w strachu wciąż nie żyli.

09 października 2016 r.