Bo u Boga żadna rzecz nie jest niemożliwa. [Łuk. 1; 37]



TROCHĘ MOJEGO

Jestem chrześcijaninem. Wierzę w Jezusa Chrystusa, syna Bożego. Wierzę, że jest on człowiekiem, który umarł za moje grzechy i trzeciego dnia zmartwychwstał dla mojego zbawienia. Jezu, dziękuję Ci za życie wieczne. Wierzę, że jestem zbawiony i przeniesiony z królestwa ciemności do królestwa światłości. Jezu, Ty jesteś moim Panem i zbawicielem. Dziękuję Ci Jezu
i Tobie, Duchu Święty, za te wiersze, do których czytania zachęcam odwiedzających tę stronę.

Wybierz literę z którą chcesz się zapoznać: A, B, C, Ć, D, E, F, G, H, I, J, K, L, Ł, M, N, O, P, Q, R, S, Ś, T, U, V, W, X, Y, Z, Ź, Ż - albo zobacz wszystkie.

Litera S


STARE I NOWE



Dla Pana mojego nauczyłem się latać,
Gdy szatan wciąż czuwał, próbował figle płatać.
Skakać też potrafię, choć wysokie są płoty –
Lecz to nie przeszkoda takie szatańskie psoty.

Jeśli Boga kochasz, przezwyciężysz przeszkody –
I nie patrz już na to, czyś ty stary czy młody.
Pamiętaj też o tym, że dotrzyma Bóg słowa,
A jakie to słowo, jaka jest twoja mowa?

Ty nie tylko w wodzie zanurzyłeś swą głowę –
Zanurzasz się także w agonii Chrystusowej.
Pozostawiasz grzechy na ramionach Chrystusa –
Niech już cię nie zwiedzie jakakolwiek pokusa.

Krocz przez dalsze życie w szlachetnym sercu swoim
I pamiętaj o tym, że Chrystus z tobą stoi.
We wszystkich słabościach niezmiennie ci pomoże,
Jeśli w twoim sercu żyć będzie Słowo Boże.

05 lutego 2008 r.

SKARBIEC BOŻY



- Nadaję ci dzisiaj moje przykazania –
Dla ciebie, mój synu, do ich przestrzegania.
Ni w lewo, ni w prawo od żadnego słowa
Nie odstąpisz nigdy, choćby chciała głowa.

Jeśli będziesz słuchał tych przykazań Pana,
Wówczas wszelka dobroć zostanie ci dana.
Skarbiec pełen dobra Bóg tobie otworzy –
Na każdą twą pracę rękę swą położy.

I będzie otwarte niebo nad twym życiem –
A stamtąd deszcz dobra popłynie obficie,
Abyś mógł pożyczać, sam nie pożyczając,
Abyś czerpał skarby, słów Bożych słuchając.

A kiedy nasz Ojciec w swej wielkiej dobroci
I łaską mądrości zechce cię ozłocić,
Będziesz Bożym światłem dla spotkanych ludzi,
By miłość do Ojca w sercach ich obudzić.

Bóg patrzy na ziemię i posłusznych szuka –
Delikatnie, cicho do ich serc zapuka.
Tym, które się przed nim na oścież otworzą,
Duch Święty przyniesie wielką miłość Bożą.

Przeto w sercu swoim – by doznać zbawienia –
Noś już nieprzerwanie dwa przeciwstawienia:
Że nieposłuszeństwo przyniesie przekleństwo –
Posłuszeństwo Bogu da błogosławieństwo.

28/29 maja 2009 r.

SERCE MOJE PŁONIE


Jak bardzo mnie kochasz, widzę coraz lepiej –
I Twoją miłością codziennie się krzepię.
A każdy dzień z Tobą jest pełen radości –
Serce moje płonie pełne wzajemności.

Dłonie Twoje leczą i otuchę dają,
Dłonie Twoje wszystkie serca otwierają.
Dłonie Twe niezmiennie od świata istnienia
Przygarną każdego w pełni przebaczenia.

Jeśli jest ci smutno, to wyciągnij ręce,
Przytul się do Ojca, kochaj Go goręcej.
On dla ciebie Syna posłał jedynego,
A Jego cierpienie większe od twojego.

Patrząc ciągle na to, powierz mu swe żale
I od tego czasu nie dręcz się już wcale.
Szukaj ścieżki Pana, która jest dla ciebie,
A on z tobą będzie w każdej twej potrzebie.

Kiedy ją odnajdziesz i ruszysz do Boga,
Wtedy cię opadnie wszelka twoja trwoga.
Odnajdziesz Jezusa, gdzie kończy się droga –
On twymi wrotami do Królestwa Boga.

Jeśli je przekroczysz znajdziesz się już w niebie,
Które oczekuje także i na ciebie.
Popatrz na Jezusa, który cię zaprasza –
Przyłącz się do Niego i innych zapraszaj.

21 marca 2010 r.

SIOSTRY BLIŹNIACZE


Spoglądam na rzeźbę, gdy głowę pochyla,
I widzę pokorę i kruchość motyla.
Skrzydlate ramiona ku niebu się wznoszą –
Do Ojca w milczeniu swe prośby zanoszą.
Spoglądam na rzeźbę, gdy głowę podnosi,
I chwałę chce Ojcu bez ustanku głosić.
Skrzydlate ramiona wyśpiewują chwałę
I wdzięczność za Ojca serce tak wspaniałe.
I siostry bliźniacze – pokora i chwała –
Przez nie przychodzi Ojcowska wspaniała
Miłość do człowieka i łaska dla niego –
Prezent mego Ojca dla mnie wciąż słabego.

A kiedy ze wzrostem jesteś na kolanach –
Twoja osobowość została złamana –
Nie martw się już więcej, bo nadeszła pora,
Kiedy twoją chwałę poprzedza pokora.

28 lutego 2011 r.

SERCE I STROJE


Za kim dziś podążasz, gdzie jest serce twoje,
Kogo w tobie widzi Bóg patrzący z góry,
Gdy nad Słowo Boże więcej cenisz stroje,
A nad czystość serca stawiasz garnitury.

30 stycznia 2014 r.

SERCEM I USTAMI
[Na podstawie Listu św. Pawła do Rzymian 10: 8 - 13]


Cóż powiada Pismo, które Bóg nasz daje?
Ono blisko ciebie – w ustach, sercu twoim.
Słowo twojej wiary, które owoc daje,
Jeśli ty je głosisz, całym życiem swoim.

- Jezus moim panem! – wyznaj to ustami.
W sercu swoim uwierz, że Ojciec go wzbudził
Z umarłych do życia między poganami,
To od dziś zbawiony będziesz się już budził.

Albowiem to wiarę sercem swym wyznajesz
Ku Pana naszego usprawiedliwieniu –
A ustami swymi głośno się przyznajesz
Ku szczęściu wielkiemu – ku swemu zbawieniu.

Pismo bowiem mówi, że nigdy nie będzie
Człowiek zawstydzony, który weń uwierzył.
Szczęśliwy z Jezusem i niebo zdobędzie –
Na swej ziemskiej drodze miłość będzie szerzył.

I nie ma różnicy, między Żydem, Grekiem –
Jeden Pan dla wszystkich dobry i bogaty –
Każdy też dla Niego równym jest człowiekiem –
Idźmy więc do Niego, do naszego Taty.

Każdy, kto wciąż wzywa imienia Pańskiego,
Będzie w Nim zbawiony z pełni Bożej łaski,
Albowiem uwierzył w Syna Człowieczego,
W serca Jego dobro i miłości blaski.

07 lutego 2014 r.

STUDNIA
[Zborowi Kościoła Chrześcijan Baptystów „Studnia” w Częstochowie]


To tutaj znalazłem serce i życzliwość –
To tutaj znalazłem przyjazne mi dusze –
To tu do poezji rozkwita żarliwość –
Przeto swoją wdzięczność wyrazić im muszę.

Baptizo z greckiego zanurzenie znaczy –
W tę śmierć Chrystusową, by nie żyć już w grzechu.
Wtedy się me życie całkiem przeinaczy –
Pójdę dobrą drogą, nie żyjąc w pośpiechu.

Teraz, kiedy jestem człowiekiem ochrzczonym,
Nie param się wcale denominacjami.
Przez swe zanurzenie jestem upewnionym,
Że wszyscy jesteśmy tylko baptystami.

Jeśli tego nie wiesz, to wpadnij do „Studni” –
Zobaczysz tu ludzi, kochających Boga.
I, choć nad ich życiem czasem grzmot zadudni,
To radością życia jest ich dobra droga.

Pokora ich serca godna powielenia –
Tutaj wszędzie widać miłość Jezusową.
Ona nasze serca nieustannie zmienia,
Ona jakość życia daje wszystkim nową.

Błogosławię „Studnię”, z której woda życia
Wypływa obficie do serca każdego.
To niezwykła woda – nie jest do wypicia –
Daje nowe życie śladem Pana mego.

26 października 2014 r.

SEKRETARZ DUCHA ŚWIĘTEGO


To Ty do mnie mówisz, ja to sercem czuję –
Toteż nieustannie słucham głosu Twego
I skrzętnie Twe myśli w zeszycie notuję,
Bo nie chcę ich stracić dla życia ziemskiego.

11 stycznia 2015 r.

SŁOWO JEZUSA


Kiedy doświadczenia zegną twoją głowę,
Ty zegnij niezwłocznie oba swe kolana.
Wołaj do Jezusa każdym swoim słowem,
A pomoc właściwa zostanie ci dana.

I to nie będzie na palca pstryknięcie –
Nie będzie na pewno i na zawołanie.
Nic się też nie zdarzy na głowy skinięcie –
Bóg sam zdecyduje, kiedy się to stanie.

Jezus nie zawodzi, dotrzymuje słowa –
Poczujesz na pewno, kiedy to nastąpi.
Na słowo Jezusa wzniesie się twa głowa –
On ci swojej łaski nigdy nie poskąpi.

Jeśli chcesz go znaleźć, zacznij teraz szukać,
Czytaj Jego Słowo przy pomocy Ducha –
Wnet do twego serca Jezus zacznie pukać –
Ty módl się żarliwie, ono niech Go słucha.

W stałej cierpliwości, wzrasta twoja wiara,
Która jest pewnością, że wkrótce nastąpi
To, na co dziś czekasz. Jaka twa ofiara,
Jezus widzi dobrze – serca nie poskąpi.

Idź więc za Jezusem, nie patrz już za siebie.
Zaufaj Mu w pełni bez cienia zwątpienia –
On wielką nagrodę ma dla ciebie w niebie,
Teraz twoje życie na lepsze odmienia.

03 lipca 2015 r.

SZUKAM I MAM


Kochać mego Pana, mojego Jezusa,
To największy zaszczyt i radość mi dana.
To jedyna dobra, możliwa pokusa,
Która nie jest grzechem – prowadzi do Pana.

Jezu mój najdroższy, dziękuję wciąż Tobie,
Że mnie też wybrałeś, do serca przyjąłeś,
Że dałeś mi, co masz najlepszego w sobie,
Że karę za grzech mój też na siebie wziąłeś.

Szukam Twego Słowa w pięknej życia księdze,
Myślę stale o tym, co chcesz mi powiedzieć.
Ufam Twemu Słowu i jego potędze –
Co jest dla mnie dobre – chcę się zeń dowiedzieć.

Mam w nim radość życia, mam i pocieszenie.
Mam dobrą receptę na codzienne sprawy.
W nim znajduję spokój, duszy ukojenie
I z Ojcem planuję życiowe wyprawy.

Czułość Twego Serca i ciepło rąk Twoich
Zabiera mój smutek i wszelakie troski –
Jesteś mą gwarancją, bo Ty przy mnie stoisz –
Otwierasz przede mną swój charakter Boski.

Pragnę Twego ciepła, pragnę Twej czułości,
Chcę się w nich zanurzyć i czerpać obficie –
Przychodzę do Twojej bez granic miłości
I Tobie oddaję całe swoje życie.

09 listopada 2015 r.

SKARB MEGO SERCA


Kiedy siedzę i piszę, serce się otwiera –
I Ducha Świętego oczekuję w ciszy.
Śmietnik tego świata zupełnie zamiera –
Wtedy słowo Ducha bez trudu się słyszy.

Dziękuję i proszę – gdy trzeba, przepraszam –
bo to jest potrzebne dla serca czystego.
Potem już z radością proszę i zapraszam –
Chcę słuchać uważnie sercem głosu Jego.

I nawet zegara tykania nie słyszę –
Myśli moje wszystkie pobiegły do Ducha.
We dwóch rozmawiamy, mając w sercu ciszę –
Kiedy jednak trzeba, wtedy tylko słucham.

Z mojego słuchania sam pożytek płynie,
Bowiem Jego słowa myśli me prostują,
Chronią przed upadkiem w każdej mej godzinie,
Prowadzą me nogi i rąk mych pilnują.

Tobie, Duchu Święty, codziennie dziękuję –
Oprócz pocieszenia mam też prowadzenie.
Twą w sercu obecność nieustannie czuję,
A ona mi daje Jego uświęcenie.

Duch mój Ciebie słucha i myśli o Tobie –
Chcę być blisko z Tobą, bowiem przyjaźń Twoja
Skarbem mego serca. I tak myślę sobie,
Że Twoja obecność to ostoja moja.

25 stycznia 2016 r.

SKRZYDŁA


Dałeś, Panie, skrzydła tym, co wiarę mają –
Dałeś też marzenia, gdzie nasz wzrok nie sięga –
Niechaj dane skrzydła do celu sięgają,
Bo Duchem natchnione – to moc i potęga.

Nad wyobrażenia sięgaj sercem, duszą
I się nie oglądaj za siebie już wcale –
Niechaj twoje czyny serce Ojca wzruszą,
Z którym wciąż podążaj do celu wytrwale.

I wzrok jak u orła miej do celów świętych.
Całym swoim sercem szukaj Słowa Pana –
Wypatruj Go stale, a On Niepojęty
Będzie razem z tobą od samego rana.

A i w nocy także ciągle będzie z tobą.
Nie zostawi nigdy, bo Pan się nie zmienia.
Zawsze kochający – jest twoją ozdobą.
Jeśli chcesz – prowadzi ciebie do zbawienia.

Jezu mój i Panie, Ty skrzydła mi dałeś,
A Ty, Duchu Święty, wiatrem je unosisz.
Ty, Jezu, na krzyżu już mnie pokochałeś,
Przez Ducha Świętego ku sobie podnosisz.

Nieś mnie, Duchu Święty, ku wyżynom nieba,
Gdzie znajdę przez Ciebie daną mi pokorę.
Tak mi jest codziennie Twej mądrości trzeba –
Zawsze jestem pewien, że przychodzi w porę.

03 kwietnia 2016 r.

SENS I CEL ŻYCIA


Sensem mego życia jest patrzeć na Ciebie.
To jest najważniejsze życiowe pragnienie,
Które mi pozwala nie myśleć o chlebie
I czekać uważnie na Twoje życzenie.

Kiedy o tym myślę, pokój w sercu gości
Z siostrą swą radością z Twojej obecności –
Oni mi przynoszą owoce miłości,
Która z krzyża zeszła dla mojej wolności.

Wolności od grzechu, który śmierć przynosi,
Nie daje, zabiera, niszczy i zabija.
Nieszczęścia, zarazy i smutek roznosi
Z drogi Bożej ściąga, potem ją omija.

I jedynie oczy na Ciebie zwrócone
Kierują się Słowem, które powiedziałeś.
Kogo serce patrzy tylko w Twoją stronę,
Czerpać będzie z łaski, którą Ty sam dałeś.

Choć niezasłużona, to darmo jest dana,
Bowiem Serce wielkie Boga wspaniałego
Wybacza upadki z sugestii szatana
I pragnie być gościem serca pokornego.

Przeto stale badam wnętrze serca mego,
Pozbywam się śmieci żywota grzesznego –
Chcę stale być blisko Boga najlepszego –
Jego towarzystwo celem życia mego.

29 września 2016 r.

SŁOWO SWOJE DAŁEM


Wielką moja radość, gdy Ty mieszkasz we mnie.
I choć czasem także smutek jest na twarzy,
To wróg dnia każdego stara się daremnie,
Licząc, że coś złego w życiu się wydarzy.

Ciągle się nadyma i stroszy swe pióra,
Myśląc, że jak orzeł złapie swą ofiarę.
A on grzebie tylko, jako w ziemi kura,
Chcąc odzyskać znowu moje życie stare.

W nim było mu dobrze, gniazdo sobie mościł,
Ale przyszedł Jezus i diabła zasmucił.
Uciekł, nie wiem dokąd. Gniazdko, które mościł,
Jezus ruchem ręki na zawsze wyrzucił.

Teraz Ty, mój Jezu, w sercu moim gościsz;
Radością napełniasz wnętrze moje całe.
Diabeł się przygląda i ciągle się złości –
Plan jego misterny przepadł gdzieś na stałe.

Jednak czuwać muszę, aby w owczej skórze
Diabeł nie powrócił do życia mojego.
To jest jego zwyczaj, ma to on w naturze –
Chcąc odzyskać władzę, namawia do złego.

Jako żołnierz Boży, wierny Jezusowi,
Słowo swoje dałem, nigdy go nie zmienię –
On to moje serce śmiercią swą odnowił;
Świeci ono teraz niebieskim promieniem.

20 listopada 2016 r.



SŁUŻBA



Dziś w modlitwie swojej dzięki składam Jemu,
Synowi Bożemu i Panu naszemu
Za to, że mnie uznał godnym zaufania
Zleciwszy mi służbę do wykonywania.

Sługo, bądź posłuszny pastorowi swemu.
Służ nie dla pozoru, lecz Panu naszemu.
Służ w czystości serca, która jest ci dana,
Bo kochasz Chrystusa i boisz się Pana.

Cokolwiek uczynisz, z duszy czyń dla Pana,
Wiedząc, że od niego zapłata jest dana.
On to cię obdarzy bezkresną miłością,
Więc wykonuj wszystko w Bogu i z radością.

Do służby też zabierz całą zbroję Bożą,
Byś pokonał wrogów, którzy tobie grożą.
Opasz biodra prawdą, przywdziej sprawiedliwość.
Zabierz tarczę wiary i Bożą życzliwość.

Przyłbica zbawienia też ci dopomoże,
A także miecz Ducha – nim jest Słowo Boże.
I tak uzbrojony służ Panu z radością,
A Pan cię obdarzy łaską i miłością.

19 czerwca 2008 r.

SYN


Radość moja wielka, radość ma obfita,
Że syn mój jedyny Słowo Pana czyta.
Jezusa Chrystusa za swojego Pana
Wziął do swego serca, bo światłość mu dana.
W takim towarzystwie głosu Ojca słucha
I mądrości szuka u Świętego Ducha.
Teraz już z Jezusem serce swoje zmienia,
Dostawszy za darmo swą łaskę zbawienia.

14 listopada 2009 r.

SPRZECIW


Nie jestem spod ziemi – Ciebie kocham, Boże –
Pewien jestem tego, że Ty mi pomożesz.
Okrywam się skrzętnie krwią Chrystusa Pana –
Przeto żadna boleść nie jest mi zadana.

02 lutego 2010 r.

SYNOWSKIE UCZUCIE


Dziś w Twojej miłości zanurzam się w pełni,
Dziś Twoją miłością życie chcę wypełnić.
To przez Twego Syna przychodzę do Ciebie –
Tak bardzo dziś pragnę znaleźć się już w niebie.

Ogrom tej miłości dziś na mnie wylewasz
W zamian mej wdzięczności tylko się spodziewasz.
Kocham Cię bez granic – z głębi serca, szczerze,
A Ty mnie do siebie z radością zabierzesz.

Twoje słowo daje żywe pokrzepienie
I serce wypełnia trwałym ukojeniem.
Dzięki niemu, Tato, czuję się szczęśliwy,
Bo wiem, że Ty jesteś wobec mnie życzliwy.

Dobroć Twoja stała, miłość nieskończona.
Dzisiaj jestem pewien, że w Twoich ramionach
Miejsce mam niezmiennie. Obdarzasz mnie słowem
Bym w Ciebie wtulony miał spokojną głowę.

Synowskie uczucie stale podtrzymuję,
Bo w Twojej bliskości tak się świetnie czuję.
I swemu bliźniemu niezmiennie dziś życzę,
By przez Twego Syna ujrzał Twe oblicze.

Kocham Cię, mój Tato, w swojej ułomności
I czerpię garściami z Twojej życzliwości.
Kocham Cię otwarcie i wszystkim wyznaję,
Że w Twojej miłości stale pozostaję.

17 września 2010 r.

SZCZĘŚCIE


Kochając Cię, Tato, szczęśliwe dni liczę
I ducha pokory ustawicznie ćwiczę.
Tobie też oddaję należną Ci chwałę –
Takie niechaj będzie moje życie całe.

29 marca 2012 r.

SEKRET BOŻEJ PRZYCHYLNOŚCI


Rodzisz się na nowo – czasem będą bóle –
Panu Jezusowi życie swe oddajesz –
I tylko na Niego patrzysz teraz czule,
Tylko z Jego słowem odtąd pozostajesz.

Módl się nieustannie, trwaj w pierwszej miłości –
Nie poddawaj myśli nowinkom światowym –
Spodziewaj się odtąd Bożej łaskawości –
Na Bożą przychylność bądź zawsze gotowym.

A miejsce przestronne daje Pan wytrwałym,
By poszli do Niego w pełnym zaufaniu,
Otwierając w drodze oczy pozostałym,
Aby nie zasnęli w swym oczekiwaniu.

Módl się nieustannie, proś Ducha Świętego,
By źródłem był stałym i twojej mądrości,
Byś dotarł w przedsionki Królestwa Bożego
Na skrzydłach wszechmocnej Bożej przychylności.

Wznieś się w swej pokorze jak orzeł na szczyty,
Wznieś się nad zranienia i przeszkody wszelkie,
Byś mógł przyjąć cały łaski zdrój obfity
I czynić dla Boga tylko rzeczy wielkie.

Módl się nieustannie, zawsze bądź gotowy,
Czujniej nade wszystko strzeż serca swojego,
By cię nie zwabiły światowe przemowy,
Byś nie stracił z oczu Serca Najświętszego.

12 stycznia 2014 r.

SERCE ZA SERCE


Ty do mnie dziś mówisz, mój najdroższy Tato,
Prostujesz me ścieżki, dajesz dobre słowo.
Cóż ja mogę zrobić, by dziękować za to –
Oddaję swe serce, oddaję na nowo.
I pieśń nad pieśniami z niego się wylewa.
Twoją, Tato, chwałę podnosi na nowo –
Tobie, Tato, szczerze moje serce śpiewa,
Oddaje Ci chwałę, wielbi Twoje słowo.
Twoje słowo budzi życie w duchu moim,
Twoje słowo daje pewność życia z Tobą –
To Ty, Tato, jesteś, przyjacielem moim,
Najbardziej na świecie kochaną osobą.

04 maja 2014 r.

SKARB


Jesteś mą radością,
Jesteś mym pragnieniem,
Jesteś mą miłością,
Jesteś mym zbawieniem.

Ty cierpiałeś dla mnie,
Swe życie oddałeś –
Ty umarłeś za mnie
I krew swą przelałeś.

Umarłeś, a żyjesz
I tęsknisz za nami.
Leczysz, życie czyjeś
Swoimi ranami.

Jesteś zawsze ze mną,
Pokazujesz drogę
W dzień jak i w noc ciemną –
Ja po niej iść mogę.

Jesteś mym natchnieniem,
Jesteś przyjacielem,
Jesteś wybawieniem –
Jesteś Zbawicielem.

Prowadź mnie codziennie
I nie pozwól zbaczać.
Prowadź mnie codziennie –
Chciej winy wybaczać.

04 maja 2014 r.

SÓL I ŚWIATŁOŚĆ


Jesteś solą ziemi, która nie wietrzeje,
I smaku nie traci, jeśli szuka Pana.
Tylko drobna szczypta sprawia, że pięknieje
Ten, co ją smakuje, jeśli mu jest dana.

Gdyby sól zwietrzała i bez smaku była,
Na cóż zdałaby się poza rozsypaniem?! –
Aby ludzką stopą podeptana była –
Bo na nic się przyda taka sól mym zdaniem.

Jesteś na tej ziemi i światłością świata:
Jak miasto na górze widoczne z daleka,
Jak świeca w ciemności, jako jej poświata,
Jako Boża światłość – życie dla człowieka.

Tak niech twe uczynki są Bożą światłością:
By ludzie wiedzieli, żeś jest Jego synem,
By chwalili Pana, bo On jest miłością,
Która cię wybawi w trudną twą godzinę.

Miłość nad miłością – Boża miłość świeci –
Z daleka w ciemnościach niezmiennie jaśnieje,
Aby nie zbłądziły wszystkie Boże dzieci –
Bo ich serce czyste do Pana się śmieje.

I do ciebie również Bóg wyciąga dłonie –
Na nich Jego serce kochające szczerze.
Ono promienieje i dla ciebie płonie –
Jeśli Go pokochasz – serce twe zabierze.

26 grudnia 2014 r.

SŁOWO MOJE


Kochany mój Duchu, Tyś mym pocieszeniem,
Ty wciąż czekasz na mnie, by mi coś powiedzieć.
Ja się już wyciszę, cały w słuch zamienię,
Bo chcę się od Ciebie wszystkiego dowiedzieć.

Muszę żyć bez grzechu, pokój w sercu chować,
Bym Twój szept usłyszał i słowa zrozumiał -
Chcę je potem w sercu na zawsze zachować,
Abym z nich skorzystać w dobrej porze umiał.

Dobrze wstać jest rano i zacząć modlitwę,
Kiedy pierwsze ptaki oddają Ci chwałę,
By ominąć z Tobą życiową gonitwę
I z Twoją pomocą robić kroki małe.

Kiedy w sercu czuję powiew Twoich skrzydeł,
Wiem, że mówisz do mnie, więc się zatrzymuję.
Dzięki Tobie, Duchu, unikam złych sideł,
Co radość Ci sprawia – tak to sercem czuję.

Coś Ci obiecałem – słowa dotrzymuję.
Dziękuję Ci za twą pomoc w mej potrzebie –
Mieszkasz w moim sercu – ja to ciągle czuję –
Chcę też okazywać wdzięczność mą dla Ciebie.

Gdzież ja kiedykolwiek znajdę tak dobrego
Doradcę dla serca, doradcę dla głowy.
Ciebie już wybrałem, przyjaciela mego –
Wybór ostateczny – nie patrzę za nowym.

06 lipca 2015 r.

SIEDEMDZIESIĄT SIEDEM


Kiedy ciebie ranią, czujesz się skrzywdzony;
A kiedy upadasz – pragniesz przebaczenia.
Miej w oczach Jezusa, a będziesz zbawiony -
Moc twojej miłości życie innych zmienia.

Przebaczenie mocą jest Bożej miłości,
Która nakazuje kochać Boga swego.
Ona też wymaga pełnej kompletności,
By kochając Boga, kochać i bliźniego.

Wypełniając oba Pańskie przykazania,
Otrzymasz też wsparcie od Ducha Świętego.
Zyskasz zrozumienie siły przebaczania
I będziesz korzystał z dobrodziejstwa jego.

I nie jest istotna liczba przebaczenia.
Wymieniona w Słowie jedynie wskazuje,
Że wraz z przebaczeniem serce się twe zmienia
I tylko miłością zawsze się kieruje.

Przebaczajmy szczerze bez korzenia złości.
Nie patrzmy za siebie na swych krzywdzicieli.
Wtedy promień w sercu zabłyśnie radości
Do dawania dobra skutecznie ośmieli.

Czystość w naszych sercach to powód dla Boga,
By w nich stale gościł, czyniąc pokój wielki.
Znów radosną będzie nasza Boża droga –
Chwalmy za to Pana w codziennościach wszelkich.

18 stycznia 2016 r.

SPOTKANIE


Kiedy szedłem drogą, Jezusa spotkałem –
Tam, gdzie jedna droga we dwie się zmieniała.
Siedział na kamieniu – ja Go tam zastałem –
Twarz Jego spokojna promieniała cała.

Uklęknąłem przed Nim i się pokłoniłem,
A On moją głowę ujął w swoje ręce –
Powstaliśmy obaj – ja się przytuliłem –
Serce moje biło dla Niego goręcej.

I mnie nie zapytał, którą pójdę drogą,
Bowiem Jego serce me serce poznało –
Zabrał mnie ze sobą, gdzie inni pójść mogą,
Gdyby to ich serce Jezusa kochało.

Szliśmy rozmawiając – On słuchał w milczeniu,
A kiedy skończyłem, uśmiechnął się do mnie.
Powiedział mi prawdę o moim zbawieniu –
Chłonąłem te słowa, słuchając przytomnie.

Wszystko – co powiedział – w swoim sercu chowam,
Strzegę jak źrenicy i skarbu drogiego –
Codziennie powtarzam wszystkie Jego słowa,
Bo mam je od Pana, Jezusa mojego.

Ciągle tak idziemy, dalej rozmawiamy –
Bowiem, któżby nie chciał nieść w sercu Jezusa?!
Każdy to mieć może – kto w Nim zakochany –
I mówić o sobie: – Niosący Chrystusa.

25 lutego 2016 r.

SHEMA, ISRAEL


Kiedy serce płacze, tylko Bóg to słyszy.
A ten ból pochodzi z wnętrza mojej duszy.
Potknięcia człowieka burzą wnętrze ciszy,
Lecz małe łzy serca modlitwa poruszy.

– Słuchaj, Izraelu! Słuchaj głosu mego!
– O, Boże mój, Boże! Ty jesteś wszechmocny.
O! Wszechmocny! Jesteś dawcą życia mego!
Ty dałeś mi wszystko – Twój dar jest owocny.

W moich oczach są łzy; serce cicho płacze.
Kiedy serce płacze, dusza moja woła.
– Słuchaj, Izraelu! Głos mój wciąż kołacze.
– O, Boże mój, Boże! Samotnie znów wołam.

Wzmocnij mnie, mój Panie, bym się nie obawiał.
Ból mój jest ogromny. Dokąd mam uciekać?
Gdzie skryć się przed bólem, gdzie mam go zostawić?
Zakończ me cierpienia – nie mam siły czekać.

Kiedy serce płacze, to czas w miejscu stoi –
Nagle człowiek widzi swoje życie całe.
W nieznane nie chce iść, przepaści się boi –
Wezwie wtedy Boga i odda mu chwałę.

– Słuchaj, Izraelu! Słuchaj głosu mego!
– O, Boże mój, Boże! Ty jesteś wszechmocny.
O! Wszechmocny! Jesteś dawcą życia mego!
Ty dałeś mi wszystko – Twój dar jest owocny.

W moich oczach są łzy; serce cicho płacze.
Kiedy serce płacze, dusza moja woła.
– Słuchaj, Izraelu! Głos mój wciąż kołacze.
– O, Boże mój, Boże! Samotnie znów wołam.

Wzmocnij mnie, mój Panie, bym się nie obawiał.
Ból mój jest ogromny. Dokąd mam uciekać?
Gdzie skryć się przed bólem, gdzie mam go zostawić?
Zakończ me cierpienia – nie mam siły czekać.

– Słuchaj, Izraelu! Głos mój wciąż kołacze.
– O, Boże mój, Boże! Samotnie znów wołam.
Wzmocnij mnie, mój Panie – serce moje płacze.
Ból mój jest ogromny. Czy wytrzymać zdołam?

Gdzie skryć się przed bólem, porzucić go mogę?
– Zakończ me cierpienia! Tak do Ciebie wołam.
– Słuchaj, Izraelu! Dokąd wołać mogę?
– O, Boże mój, Boże! Czy ja wytrwać zdołam?

O! Wszechmocny! Jesteś dawcą życia mego!
Ty dałeś mi wszystko – Twój dar jest owocny.
Wzmocnij mnie, mój Panie! Wzmocnij ducha mego!
Ból mój jest ogromny. Tak bardzo jest mocny.

Gdzie skryć się przed bólem? Nie mam siły czekać.
Zakończ me cierpienia, bo sił mi brakuje!
Tak tęsknię za Tobą – z przyjściem swym nie zwlekaj.
Tęsknie Cię wyglądam, sercem Cię miłuję.

22 kwietnia 2016 r.

STARY I NOWY ROK


Stary rok się skończył, a nowy nadchodzi,
A ja Ci dziękuję, Jezu mój i Panie,
Za to, żeś jest ze mną – nigdzie nie odchodzisz –
Wszystko, co mi dałeś, w sercu mym zostanie.

Biorę to ze sobą i idę w rok nowy –
Pokażę spotkanym twarz Jezusa mego –
Dzięki Tobie, Duchu, wciąż jestem gotowy
Do służenia ludziom dla Pana mojego.

Wczoraj już dzień pierwszy był roku nowego.
Witam Cię, mój Panie, i dziękuję Tobie
Za To, że Ty zawsze, strzeżesz serca mego,
By też nie myślało jedynie o sobie.

W nowy rok już wszedłem i idę do Ciebie –
Ty bądź moim światłem, co oświeca drogę.
Ja Twój blask odbiję codziennie od siebie,
By inni patrzyli, gdzie postawić nogę.

Drugiego dnia roku wciąż uwielbiam Ciebie;
Wywyższam i sławię Twoje Imię święte –
Wielbiąc Twoje Imię, oddaję Ci siebie,
By mną wciąż władało serce niepojęte.

Dobroć Twoja, Panie, jest nieograniczona;
Spływa na każdego, kto pokocha Ciebie –
Niechaj Twa Osoba będzie wywyższona
Sercem kochającym na ziemi i w niebie.

02 stycznia 2016 r.