Kto miłuje karność, miłuje mądrość; a kto nienawidzi karcenia, jest głupi. [Przyp. 12; 1]



TROCHĘ MOJEGO

Jestem chrześcijaninem. Wierzę w Jezusa Chrystusa, syna Bożego. Wierzę, że jest on człowiekiem, który umarł za moje grzechy i trzeciego dnia zmartwychwstał dla mojego zbawienia. Jezu, dziękuję Ci za życie wieczne. Wierzę, że jestem zbawiony i przeniesiony z królestwa ciemności do królestwa światłości. Jezu, Ty jesteś moim Panem i zbawicielem. Dziękuję Ci Jezu
i Tobie, Duchu Święty, za te wiersze, do których czytania zachęcam odwiedzających tę stronę.

Wybierz literę z którą chcesz się zapoznać: A, B, C, Ć, D, E, F, G, H, I, J, K, L, Ł, M, N, O, P, Q, R, S, Ś, T, U, V, W, X, Y, Z, Ź, Ż - albo zobacz wszystkie.

Litera W


WIERNOŚĆ I POSŁUSZEŃSTWO



Stworzył Bóg człowieka do siebie podobnego
I dał mu kobietę na towarzysza swego.

Cały świat stworzony Bóg oddał człowiekowi,
Aby żył w spokoju i niczym się nie głowił.

W zamian Bóg zażądał posłuszeństwa wiernego,
Bo któż jest wspanialszy ponad Boga żywego.

Lecz szatan złośliwy nie poddawał się wcale
I pokusy wszelkie człowiekowi słał dalej.

I wmawiał mu ciągle, że nie głupszy od Boga –
Przez drzewo poznania prostszą będzie mu droga.

Co dalej się stało, wiemy to doskonale.
A lepiej nie było – upadał człowiek stale.

I jeśli poznałeś, dokąd Izrael zmierzał,
Naciągawszy warunki ze Starego Przymierza,

Pojmiesz doskonale, jakże Bóg był cierpliwy,
Patrząc jak to człowiek stawał się nieuczciwy.

Dobroć Twoja, Panie, jest nieograniczona,
Stała, wierna zawsze oraz niedościgniona.

Bo któż to z miłości do człowieka podłego
Dopuścił do śmierci Syna ukochanego,

Który grzechy nasze przyjął wszystkie na siebie,
Abyś ty człowieku, znów mógł się znaleźć w niebie.

Dziś Nowe Przymierze lepsze jest od Starego –
Bo daje nam miłość Syna zmartwychwstałego.

Jeśli kochasz Boga i chcesz mieć go przy sobie,
To ze słowa jego nigdy już nie kpij sobie.

Kto z pokorą serca Bożą wolę wypełnia,
Tego Bóg, nasz Ojciec, darem łaski przepełnia.

Wierność, posłuszeństwo ma w sobie żołnierz Boży
I dla Ojca swego życie na szalę złoży.

Bo on już uwierzył oraz został ochrzczony –
Duch jego spokojny – albowiem jest zbawiony.

28 lutego 2008 r.

W TRÓJCY JEDYNY


W ciszy serca mego otwieram podwoje –
Zapraszam Cię, Ojcze, przestąp progi moje.
Tak bardzo dziś pragnę słyszeć serca ciszę –
I wtedy, mój Tato, Ciebie też usłyszę.

A kiedy wyszeptasz do mnie wolę swoją,
A ona się stanie także wolą moją,
Wtedy z końcem echa głosu Pana mego,
Usłyszę głos w sercu – głos Ducha Świętego.

To jest od Jezusa głos pocieszyciela,
Który do miłości serce twe ośmiela.
Wycisz myśli swoje, zwolnij tempo życia,
A usłyszysz Ducha, Jego słowo życia.

W trójcy tej istota, w trójcy tej jest sedno –
Są jednością słowa i stanowią jedno.
Wypełnia ich miłość oraz przebaczenie –
Dają ci od siebie życie i zbawienie.

I tylko od ciebie jedynie zależy,
Czy słowu Bożemu bez reszty zawierzysz,
Czy staniesz się uczniem Boga i człowieka –
W nim czeka cię życie i zbawienie czeka.

16 – 17 sierpnia 2009 r.

WYCIĄGNIĘTE RĘCE *
[wiersz ten ofiaruję pośmiertnie mojemu serdecznemu koledze - Waldkowi Myśliwcowi]


Wyciągnięte ręce czekają na ciebie –
Są przy tobie zawsze w każdej twej potrzebie.
Podnoszą cię wtedy, gdy upadniesz w grzechu –
Oczyść swoje serce, przestań żyć w pośpiechu.

Miłujące oczy ciebie wypatrują
I miejsce w Królestwie dla ciebie szykują.
Tobie proponują, byś był jednym z gości –
Dostrzeż w sercu swoim promyk tej miłości.

Najwspanialszy Ojciec szuka swego syna –
Czy ty szukasz Jego – tam twoja rodzina.
Czy w ogóle jesteś Jego wiernym synem –
Jeśli tego nie chcesz – wyjaw Mu przyczynę.

Ciebie, bracie, siostro szuka Bóg prawdziwy –
To w Jego ramionach będziesz już szczęśliwy.
To na Jego piersi zaśniesz tak beztrosko –
I odrzucisz wszystko – przyjmiesz miłość Boską.

Bóg nas wszystkich kocha i nie zsyła kary,
Bo On jest miłością nie mającą miary.
Syna swego posłał na drzewo zhańbienia,
Byś mógł poprzez wiarę dostąpić zbawienia.

To za nasze grzechy Jezus oddał życie –
Zakończ życie w grzechu – żyj z Bogiem obficie.
Podążaj za Ojcem drogą do wieczności –
Oddaj Bogu serce, oddaj się z miłości.

19 grudnia 2009 r.

WYZNANIE


Ojcze, Tyś miłością moją,
Tyś mą tarczą i ostoją.
Tyś jest moim przeznaczeniem –
Wierzyć Tobie – to zbawienie.

28 kwietnia 2010 r.

WEJRZENIE


Na modlitwę sługi wejrzyj dzisiaj, Panie –
Usłysz jego ciągłe do Ciebie wołanie.
Niechaj Twoje oczy patrzące po niebie
Widzą to błaganie wznoszone do Ciebie.

19 czerwca 2011 r.

WBREW SŁOWOM


Czy mówię głośno, czy zaledwie z cicha –
Wiem, że u Ciebie wyraźnie mnie słychać.
Czuję to w sercu, pewien jestem tego,
Że nie uronisz ni słowa jednego.
I myśli moje są Ci nawet znane
I po ojcowsku w sercu zachowane.
Jakie me oczy, wiesz najlepiej, Tato –
Kochają Ciebie i wielbią też za to,
Że widzisz sercem, co me serce czuje –
A ono wiernie wciąż Ciebie miłuje.
Oczy zaś moje nie mają ciemności
One są pełne Ojcowskiej miłości,
Którą ślesz co dzień, co niezmiennie czuję
I ją bez miary czerpię i przyjmuję.
Kocham Cię szczerze wbrew wszelakim słowom –
Dla Ciebie miłość mam zawsze gotową.
Iść po Twej drodze, zgodnie z Twoim planem –
Tego dziś pragnę i to jest mi dane.

05 grudnia 2011 r.

WIERNEMU TOMASZOWI


Stale wypełniasz Boże nakazy,
Serce masz pełne Bożej miłości.
Ty do nikogo nie masz urazy –
Ty dajesz nam słowo pełne radości.
Żarliwie kochasz Ojca naszego –
Całą swą duszę Jemu oddajesz.
Nic nie zaprząta serca Twojego,
Bo każdą myślą przy Nim zostajesz.

Kochasz Jezusa! Żyjesz dla Niego!
Każdą swą chwilę poświęcasz Jemu.
Z Jego nakazu kochasz bliźniego –
Nie żyjesz tylko sobie samemu.
Dwa przykazania Bożej miłości
Wciąż pozostają twym drogowskazem.
Dla Ciebie życie z Bogiem w jedności
Jest nieodmiennym życia nakazem.

Wkroczywszy przeto w drugie półwiecze
Prowadź nas dalej Jezusa drogą.
Prostuj też nasze myśli człowiecze,
Bo te, jak zawsze, pobłądzić mogą.

23 stycznia 2013 r.

W MODLITWIE I W SŁOWIE


Jedyne jest Serce wszystkich kochające –
Jedyne jest Serce, które wciąż zaprasza –
Jedyne jest Serce dla wszystkich gorące –
Jedyne jest Serce, które to ogłasza.

Czujesz się samotny, nie masz bratniej duszy,
Której powiesz wszystko – ona to zachowa –
Która twoje serce wstrząśnie i poruszy,
Która da ci więcej nad litości słowa.

Spojrzyj na Jezusa i na serce Jego –
To serce umarło i za twoje grzechy.
Ono chce ci oddać to, co ma dobrego,
Ono cię wyniesie ponad ludzkie śmiechy.

Oddaj mu swe serce przez zwycięską wiarę,
Przeproś też za grzechy, proś o przebaczenie.
Potem w chrzcie Janowym utop życie stare –
W drodze za Jezusem czeka cię zbawienie.

W modlitwie i w Słowie znajdziesz pokój ducha,
A w rozmowie z Ojcem serce Jego poznasz –
On cię niezawodnie codziennie wysłucha,
Od Niego przenigdy przykrości nie doznasz.

Wznoś swojego ducha przez Ducha Świętego,
On ci to podpowie, co dobre dla ciebie.
Wyciszaj się często, byś mógł słuchać Jego –
On cię poprowadzi do Jezusa w niebie.

24 lipca 2015 r.

W MOIM MAŁYM SERCU


Miłości jedyna, jakiej drugiej nie ma,
Która, choć umarła, to i zmartwychwstała.
Ty jesteś jedyna, innej takiej nie ma –
Tobie się należy modlitwa i chwała.

Serce kochające wszystkich bez wyjątku,
Które, choć przebite, bije dla mnie stale.
W Nim miejsce mam pewne – zawsze – od początku –
Idę Jego śladem, bez przerwy, wytrwale.

O, Krwi przenajświętsza – Tyś miłości skutkiem –
Ty, za mnie przelana, chronisz moje życie.
Z radością ochraniasz serce me malutkie
I wzmacniasz je sobą bez miary, obficie.

Drogie Sińce, Rany, w Was jest moje zdrowie,
Któremu dajecie życie ponad miarę –
Skąd mam taką pewność? Każdemu odpowiem,
Że wszystko mam od Was poprzez moją wiarę.

Wszystko to jest prawda, którą jesteś Panie –
Jak sam powiedziałeś: - Drogą, prawdą, życiem.
W moim małym sercu zawsze pozostaniesz
W pełni uwielbiony, gdy wstaję o świcie.

Jezu mój najmilszy! Tobie ufam szczerze.
Nic tego nie zmieni aż do końca świata.
I Twojej miłości nikt mi nie odbierze –
Twoimi są moje pozostałe lata.

25 sierpnia 2015 r.

WOKÓŁ OJCA MEGO


Kiedy już zasypiam i kiedy się budzę,
Myśli wszystkie biegną do Jezusa mego.
Kiedy odpoczywam i kiedy się trudzę,
Serce lgnie do Boga i Ducha Świętego.

Nie dam sobie wmówić, że inaczej bywa –
Pan me serce zdobył, teraz w nim króluje.
Wszelakie złe myśli nie śmią doń przybywać –
To jest pewność wielka, to ciągle się czuje.

Myśli moje wszystkie wokół Ojca mego
Skupiają się wszystkie, by wielbić Go stale.
Jezus moim Panem, nic nie zmieni tego –
Mym jedynym celem – iść za Nim wytrwale.

Patrzę na Jezusa – nie patrzę na ludzi.
On wciąż się nie zmienia, cel wyznacza jasny:
- Umrzesz dziś dla grzechu, na nowo się zbudzisz
I podążysz za Mną, a nie w żywot własny.

Każdy, kto podąża Moimi ścieżkami,
Nie żyje dla świata, nie ciągnie go sława,
Nie mami swej głowy błahymi rzeczami,
Nie jest jego pasją światowa zabawa.

Celem jego życia, jest być uczniem Moim,
Celem jego serca jest własne zbawienie –
I dlatego teraz zawsze przy Mnie stoi –
Słuchać Mego Słowa jest pragnieniem jego.

21 września 2015 r.

WYPEŁNIONY DUCHEM
[wiersz na podstawie Izajasza 11: 2 – 5]


Spoczywa Duch Święty – Duch rady, mądrości,
Duch rozumu, mocy, bojaźni, poznania –
Na tym, co dla Boga ma ogrom miłości
Oraz dla bliźniego – pełnię miłowania.

Wypełniony Duchem i bojaźnią Pana
Wstrzyma się od sądu na oczu podstawie
I oceny, która plotką wydumana
I nie służy wcale żadnej dobrej sprawie.

Na sprawiedliwości oprze swoje sądy;
Biednego nie skrzywdzi, wydając wyroki –
Oraz na słuszności oprze swe poglądy,
By w sprawach ubogich dobre podjąć kroki.

Rózgą słowa swego zuchwalca wychłosta,
A tchnieniem warg swoich skarci bezbożnika –
W milczeniu już będzie droga obu prosta,
A grzech – nim się zrodzi – w myślach będzie znikał.

Pasem jego bioder będzie sprawiedliwość,
Prawda zaś ramieniem jego lędźwi będzie –
Pod opieką Ducha natchnie go gorliwość
I wiele zastępów dla Pana zdobędzie.

Każdy, kto dla Pana chce być sprawiedliwy,
Niech weźmie przymioty od Świętego Ducha
I czyni bliźniego człowiekiem szczęśliwym,
Który dla zbawienia głosu Boga słucha.

10 czerwca 2016 r.

WSZYSTKO OFIARUJĘ


Tylko miłość Pana warta życia mego.
Myśli moje wszystkie kieruję z radością
Do Boga miłości, Boga najlepszego –
On to mnie pokochał cudowną miłością.

A miłość Jezusa warta serca mego.
Całą moją miłość Jemu ofiaruję –
On mi ofiarował sedno życia swego –
Serce Mu oddaję, cały się raduję.

Duchowi Świętemu daję moją głowę,
Bowiem droga wąska, można łatwo zboczyć –
On mnie poprowadzi swym szeptem i słowem,
Bym do bramy nieba bezpiecznie mógł kroczyć.

Wszystko ofiaruję, co mam najlepszego.
Nic nie jest już moje, żyję więc w wolności –
Dla Boga, Jezusa i Ducha Świętego
Żyję teraz wolny i pełen miłości.

Miłość ta jest czysta – taka Bogu miła.
Taką Jemu daję codziennie w ofierze –
Taka w moim sercu dawno się zrodziła,
Taką Pan mój, Jezus, codziennie też bierze.

Wstając też codziennie oraz spać się kładąc,
Czynię to ochoczo, czynię to z radością –
Bo nawet codziennie samochodem jadąc,
Kieruję się zawsze Jezusa miłością.

18 sierpnia 2016 r.

WALKA DUCHOWA


Idźcie precz, demony, z życia moich dzieci!
Dosyć już w ich życiu zasiałyście złego!
Każdy z was czym prędzej do piekła niech leci!
W Imieniu Jezusa żądam od was tego!

Ty, duchu kontroli, dostęp masz zamknięty
Do serc moich dzieci i do ich miłości!
W imieniu Jezusa teraz już Duch Święty
Obdarza ich pełnią zwycięskiej mądrości.

I pokoleniowym przekleństwom odcinam
Wpływ na moje dzieci, dalsze pokolenia!
Dzisiaj ta rodzina na nowo zaczyna
Iść drogą Jezusa, życie swoje zmieniać.

Ty duchu mamony, dzisiaj już umierasz,
Bowiem krew Jezusa dzieci moje chroni!
Już żadnego wpływu na nie nie wywierasz.
Głos mojej modlitwy dzisiaj cię przegonił.

Teraz też ponownie wszystkie je oddaję
Pod osłonę Pana, Jezusa mojego.
Każde w Jego sercu niezmiennie zostaje,
Karmiąc się miłością Boga Najwyższego.

Dzisiaj w zbroję Bożą będąc uzbrojeni,
Pokój przynosimy w Imieniu Jezusa –
On z pomocą Bożą serca dziś odmieni,
Aby ich nie zwiodła diabelska pokusa.

20 września 2016 r.

W JEGO SERCU


Pośród burz i gromów, pośród błysków wielu,
Pośród wichrów mocnych i ulew obfitych
Idziesz, mając wsparcie w swoim Przyjacielu –
Dlatego przez gromy nie będziesz zabity.

Jezus cię ochroni, z upadku podniesie;
Przebaczy twe winy, wzmocni twoje serce –
Nie zabłądzisz nigdy w najciemniejszym lesie
I zwyciężysz zawsze diabła w poniewierce.

Wzmacniaj swoje serce Słowem Pana Boga;
Chowaj Je w swym sercu aż do końca świata –
Wtedy będzie prostą twa życiowa droga;
Pan pobłogosławi Twoje dalsze lata.

Nie odstępuj Pana ni na krok, na chwilę;
Nie lękaj się burzy, która jest nad tobą –
Pan idzie wraz z tobą każdą życia chwilę,
Bo jesteś przez Niego kochaną osobą.

Trzymaj się Go mocno i nie puszczaj wcale;
Dawaj Mu swą miłość oraz serce swoje –
Podążaj codziennie za Panem wytrwale,
A On wyprostuje wszystkie ścieżki twoje.

Będąc w Jego sercu, radość wnet poczujesz,
Że On ciebie kocha, za nic nie obwinia –
Z tego to powodu szczęśliwy się czujesz,
Do czego niezmiennie Jezus się przyczynia.

26 grudnia 2016 r.



WIECZERZA



Przychodzisz, mój Jezu, na naszą wieczerzę –
Przystajesz przy stole, chleb do ręki bierzesz.
Ty gorąco pragniesz wieczerzać dziś z nami –
Dziękuję Ci Jezu, nie będziemy sami.

Dziś w Twoim imieniu chleb ten błogosławię –
Trzymając go w ręku, imię Twoje sławię.
Serce moje wdzięczne za Twe sińce, rany –
Dzisiaj całym sobą Jestem Ci oddany.

Chleb ten spożywajmy, błogosławiąc Pana,
Wiedząc, że śmierć Jego to szansa nam dana,
Byśmy w Jego ciele w pełni zanurzeni
Zawsze szli w ślad za nim, będąc już zbawieni.

Przychodzisz, mój Jezu, na naszą wieczerzę –
Przystajesz przy stole, wino w rękę bierzesz.
Ty gorąco pragniesz wieczerzać dziś z nami
I dzielić się z nami swoimi darami.

Dziś w Twoim imieniu wino błogosławię –
Trzymając je w ręku, imię Twoje sławię.
Serce moje wdzięczne za Twą krew przelaną –
Duszę Ci oddaję w Tobie zakochaną.

Wypijmy to wino, błogosławiąc Pana,
Wiedząc, że krew Jego za nas jest przelana.
My zaś w Jego śmierci będąc zanurzeni,
Za darmo i z łaski jesteśmy zbawieni.

10 sierpnia 2008 r.

WIARA



Kocham mego Ojca oraz Syna Jego –
Kocham całym sercem. I Ducha Świętego
Kocham bezgranicznie. I dodam do tego,
Że pójdę za Nimi, mając wzrok ślepego.

26 stycznia 2009 r.

WIEM


Wiem, kiedy się smucisz i zakrywasz oczy –
Wiem, kiedy wraz ze mną serce me przekroczysz.
Wiem też, kiedy płaczesz, przytulasz ramieniem –
Wiem, kiedy to jesteś radosnym westchnieniem.

Zawsze będę wiedział, że kochasz mnie szczerze
I na długi spacer zawsze mnie zabierzesz.
Słowa Twoje, Jezu, pełne są miłości –
Niezmiennie prowadzą ludzi do wolności.

Dzisiaj jestem wolny i unikam grzechu,
Chociaż życie czasem zmusza do pośpiechu.
Słowa Twoje, Jezu, od zawsze niezmienne –
Jeśli ich przestrzegam, serce jest promienne.

Wiem, że jesteś ze mną i, że mnie zabierzesz
Do siebie, do Ojca, na nową wieczerzę.
Blisko Ciebie siądę przy Ojcowskim stole –
Serce swe szeroko otworzyć pozwolę.

Choć upadam czasem i serce swe brudzę –
Zasmucam się nad tym i żal szczery budzę.
Wiem, że mi przebaczasz, Jezu mój i Panie –
Serce me, gdy przyjdziesz, gotowym zastaniesz.

Najjaśniejszym światłem świeci Twoje słowo –
Pragnę jego szukać zrodzony na nowo.
Chcę trzymać Twą rękę, podążać za Tobą
I być najszczęśliwszą na świecie osobą.

14 grudnia 2009 r.

WYTRWAJMY * [Dariuszowi i Irenie]


A jeśli wzbudzeni jesteśmy z Chrystusem –
Jesteśmy już wolni, nie zaś pod przymusem.
I tego, co w górze żarliwie szukajmy –
I Pana naszego słowa się trzymajmy.

Przeszkody się piętrzą, kolce ranią ciało –
Ale duch nasz mocny, nic mu się nie stało.
Idźmy więc do przodu, nie jesteśmy sami –
Mamy zbroję Bożą oraz Bóg jest z nami.

Oddajmy mu chwałę, co się Mu należy,
Dajmy czyste serce, które Panu wierzy.
Modlitwę żarliwą zanośmy do Niego
W imieniu Jezusa za nas umarłego.

Wbrew ludzkim językom, wbrew nurtowi rzeki,
Przybliża się do nas dzień już niedaleki.
Kiedy nauczyciel przyjdzie w wielkiej chwale
I weźmie ze sobą pragnących go stale.

Spojrzy też i na tych, co się wiernie trudzą,
Szukają zgubionych i serc swych nie brudzą,
Bo w Bogu nadzieję swoją pokładają
I z Duchem w Jezusie pełni wiary trwają.

A Królowi Wieków, Bogu jedynemu,
Oraz Jezusowi, Duchowi Świętemu
Dzięki wciąż składajmy, chroniąc serce czyste,
Bo czeka nas w niebie szczęście wiekuiste.

15 stycznia 2010 r.

WOŁANIE


Tęsknię za Jezusem, tęsknię za mym Panem –
Pragnę Jego serca, które jest mi dane.
Szukam Jego słowa i rozważam w ciszy –
Wiem, że myśli moje On zawsze usłyszy.

Przeto nigdy we mnie nie ma samotności,
A serce me pełne Jego obecności.
On zawsze mnie słucha, pytania zadaje –
Sercem odpowiada i siebie oddaje.

Nigdy nie zawodzi, nigdy nie zostawia –
Kto chce Jego słuchać, tego On wybawia
Oraz wyprowadza z drogi zagubienia –
Daje swą receptę na łaskę zbawienia.

Nie chwiej się, nie wahaj – i do Ojca zmierzaj –
Ojciec nie zostawia swojego pasterza,
Bo to ty dla Niego zmieniasz swoje życie –
Ojciec wynagradza jak zawsze obficie.

Nie daj wygrać diabłu, nie porzucaj stada –
Słuchaj, co ci Ojciec w sercu podpowiada.
W poście i modlitwie oddaj swego ducha –
Niech Ducha Świętego jedynie wysłucha.

Do Ciebie wołamy, nasz najlepszy Boże!
Byś nie zapominał o naszym pastorze.
Ty zawsze miłujesz każdego pasterza,
Skoro mu owczarnię tak liczną powierzasz.

15 lipca 2010 r.

WIARA I CZYN


Czy jesteś wierzący i czy praktykujesz?
Dziś odpowiedz sobie na takie pytanie.
Czy wiernego Boga nad życie miłujesz,
Czy też Jemu życie oddać jesteś w stanie?
Czy znasz Jego Słowo, czy się nim kierujesz,
Czy masz je w swym sercu, czy owoc to daje?
Czy Boże nakazy wiernie wykonujesz?
Czy śmierć Chrystusowa w tobie pozostaje?

Przeto przetrzyj oczy, otwórz swoje uszy –
I niech zmartwychwstanie owoc wyda w tobie,
Niech otworzy serce i niech cię poruszy –
Oddaj życie Panu – nie zamykaj w sobie!

16 września 2012 r.

WIDZĘ


Widzę nieustannie Twoją świętą rękę,
Która mnie przygarnia, która mnie przytula,
Która wciąż zdejmuje życiową udrękę,
Która obejmuje, wycisza, utula.

Widzę wciąż przed sobą Twoje święte serce,
Które swoją miłość na mnie też wylewa,
Które jest otwarte w każdej mej rozterce,
W którym moja miłość do Ojca dojrzewa.

Widzę Twoje rany, które wtedy wziąłeś,
Które me choroby przez to uzdrowiły –
Bo Ty je na siebie z miłości przyjąłeś,
By one w mym życiu się nie pojawiły.

Widzę Twoje oczy, które mnie kochają,
Które w swej wierności są ze mną niezmiennie,
Które ludzkie serca dla mnie otwierają –
Bez tych czułych oczu żyję nadaremnie.

Tobie powierzyłem całe życie swoje –
Tobie pozwoliłem pokazać mą drogę,
Na której do dzisiaj niezachwianie stoję –
Z której to zejść nie chcę, z której zejść nie mogę.

Za rękę i serce, za rany i oczy –
Dziękuję Ci, Jezu, dziękuję Ci, Panie.
Za Twą krew przelaną, której jam utoczył –
Przepraszam Cię, Jezu, przepraszam Cię, Panie.

02 listopada 2014 r.

W TOBIE


Twoja wola, Tato, niechaj się wypełnia.
Moje serce pragnie słuchać Twego głosu,
Niechaj Twoje Słowo mą głowę napełnia,
Bym unikał diabła królestwa chaosu.

Twoja chwała, Tato, celem serca mego.
Niech wiersz jej dodaje, coraz więcej, więcej.
Serce moje biegnie do serca Twojego,
Gdyż pragnie Cię chwalić i kochać goręcej.

Ty pragniesz być celem mego uwielbienia –
Ono chwałę Twoją wygłasza skutecznie,
Ono coraz bardziej moje serce zmienia –
Niechaj Cię wywyższa – dzisiaj – jutro – wiecznie.

Ile w Tobie dobra! Ile przebaczenia!
Ile łaskawości i dla mnie słabego!
Twoja miłość do mnie nie do pogardzenia –
I ja Ciebie kocham, Boga jedynego.

W Tobie pewność jutra, w Tobie moja siła.
Tyś moją gwarancją, niezawodną ręką –
Tobie ma modlitwa pozostaje miła.
Żadna trudność dzisiaj nie jest już udręką.

Dziękuję Ci, Tato, za ojcowskie wsparcie.
Dziękuję Ci również za światłość w mym życiu.
Ty dałeś się poznać tak bardzo otwarcie –
Ja Twojej miłości nie trzymam w ukryciu.

10 sierpnia 2015 r.

WODA ŻYCIA


Dziś w miłości Twojej będąc zanurzony,
Nie chcę z niej wypływać i ślepo dryfować –
Pragnę w nieskończoność być tak utopiony,
Bym mógł w niej codziennie z radością nurkować.

To jedyne w życiu takie zanurzenie,
Kiedy miast powietrza wodę życia pijesz –
Tylko ona daje nowe narodzenie,
Dzięki niej z radością dla Jezusa żyjesz.

Będąc zachłyśnięty Twoją życia wodą,
Nie pragnę niczego prócz Twojej miłości.
Życie Twoim Słowem stało się przygodą,
Jedynym powodem prawdziwej radości.

Jest też moim mieczem, którym walczę z wrogiem –
Bronię Nim swe serce przed złem tego świata,
Bronię Nim swe serce, bym mógł z Panem Bogiem
Iść po Jego drodze przez wszystkie me lata.

Tylko to jest szczęściem, sednem życia mego,
Gasi me pragnienia ziemskiej szczęśliwości.
Daje wyciszenie, wskazówkę Bożego
Kierunku do serca pełnego miłości.

Dziękuję Ci, Jezu, za Twoje cierpienie,
Które mnie wybawia od grzechu mojego.
Dziękuję Ci również za Twe przebaczenie,
Które mi otwiera drzwi serca Twojego.

22 września 2015 r.

WYBACZAM


Czemu przerwaliście moje nowe życie,
Które Ojciec w niebie dał mi w swej miłości –
I mnie błogosławił wraz z Synem obficie
Cudownymi dniami pełnymi radości.

Czemu żeście stali, kiedy wciąż krzyczałem,
Wołając skutecznej lekarskiej pomocy –
Zostawiliście mnie, choć głośno płakałem!
Czyście posłuchali znów ciemności mocy?!

Umierałem długo – wyście tylko stali!
Chyba w sercach waszych wcale nie ma Boga.
Gdybyście Go mieli, to byście się bali,
Wiedząc dokąd wiedzie tak wybrana droga.

Gdzie moi rodzice?! – Chyba tylko w niebie.
Tatuś mój niebieski wziął mnie w swoje ręce.
To On mnie nie zawiódł i zabrał do siebie,
By mnie również za was kochać wciąż goręcej.

Jezu! Wybacz proszę, jako ja wybaczam
Tym, co mnie nie chcieli pokochać żarliwie.
Swym małym serduszkiem szczerze ich otaczam,
Tuląc się do Ojca, żyjąc tu szczęśliwie.

Teraz jestem w niebie w objęciach Jezusa –
Proszę Go o inne dzieci zagrożone –
Niechaj ich nie spotka diabelska pokusa!
Niechaj żadne życie nie będzie zgładzone!

10 marca 2016 r.

WYBÓR


Twoja ręka chroni, Twoja ręka leczy,
Twoja ręka daje pełnię tej miłości,
Która odmieniła trudny los człowieczy,
Kiedy otworzyła drogę do wolności.

Zwycięstwo nad śmiercią drogą do zbawienia,
Zwycięstwo nad grzechem wychodzi od krzyża,
Daje nowe życie w miłości strumieniach,
Która jej pragnących do Boga przybliża.

Dzisiaj każdy człowiek staje przed wyborem:
Czy wybrać wygodę oraz komfort ciała,
Czy drogę z Jezusem i Jego pokorę –
Wybrać trzeba szybko, by śmierć nie zastała.

A tych, co nie wierzą w prawdziwego Boga,
Czeka życie smutne bez dobrego celu.
Jaka to więc będzie ich życiowa droga,
Gdy życie dla śmierci nie wyznacza celu.

Zastanów się mocno, kto jest twoim panem,
Komu dziś poświęcasz wszystkie myśli swoje –
Co na końcu drogi zostanie ci dane,
Czy do celu zmierzasz zawsze ze spokojem?

Jaki też jest cel twój codziennej podróży?
Kto drogę wyznacza i po niej prowadzi?
Komu na swej drodze bez wytchnienia służysz?
Jezus dał zbawienie – diabeł chce cię zgładzić.

01 sierpnia 2016 r.

WODA ŻYCIA II


Oto jestem, Panie; pragnę wody życia,
Którą Ty jedynie nam, pragnącym, dajesz –
Kiedy pić ją będę, wystarczy mi picia,
Bo Ty wraz z tą wodą we mnie pozostajesz.

Dzisiaj już nie pragnę, bowiem Twoja woda
Tryska źródłem życia, żywota wiecznego –
Kto się z niej napije, temu ona doda
Miłości Jezusa, Syna Królewskiego.

Ponad Jego miłość nic pragnąć nie będziesz,
Ponad Jego Słowo nic cię nie poruszy –
Gdy dasz Mu swe serce, to Jego zdobędziesz
I zrobisz mu miejsce w zakochanej duszy.

To z Serca Pańskiego źródło życia tryska
I wpada do twego, czyniąc wielką zmianę.
Wtedy twoje serce pokój Boży zyska,
Wtedy będzie Panu zupełnie oddane.

Dbaj o swoje serce, aby czyste było,
Aby Jezusowi chwałę oddawało,
By nigdy od Pana się nie odwróciło –
By dla Niego zawsze wierne zostawało.

Kieruj wzrok na Pana i na Jego Słowo,
Oddaj mu się cały i bezwarunkowo –
Kochaj Go swym sercem, kochaj swoją głową,
Miej dla Niego zawsze swą duszę gotową.

14 września 2016 r.

WNĘTRZE


Cisza tego miejsca daje sercu pokój,
Pozwala usłyszeć głos Pana mojego.
Dobrze jest tu myśleć za dnia i o zmroku
I słuchać uważnie myślenia Bożego.

Ginie tu światowy hałas, zamieszanie –
Z rzadka słychać znaki życia codziennego.
Dobre jest tu zawsze moje rozmyślanie
Na temat miłości do mego bliźniego.

Dziękuję Ci, Jezu, za miejsce mi dane –
Dziękuję za głos Twój, który tutaj słyszę.
Serce moje wdzięczne i Tobie oddane
Za to, że tu słychać Twego Serca ciszę.

Za Twoją ofiarę również Ci dziękuję.
Dzięki niej rozumiem małość bólu mego.
Wszystkie swoje myśli ku Tobie kieruję –
Dzięki temu mogę iść w stronę dobrego.

Szlifuj, dobry Jezu, słabe serce moje,
Poddawaj je próbom, by plewy odrzucić –
Przy Tobie – choć w próbach żyję tym pokojem,
Który mi pozwala w Twą miłość się rzucić.

Nic ponad Twą miłość serca nie zajmuje,
Nie daje radości życiu codziennemu.
Dlatego w tym miejscu tak dobrze się czuję
I kieruję myśli ku Panu mojemu.

12 października 2016 r.