Więcej warte jest nabycie mądrości niż złota, a cenniejsze jest nabycie rozumu niż srebra. [Przyp. 16; 16]



TROCHĘ MOJEGO

Jestem chrześcijaninem. Wierzę w Jezusa Chrystusa, syna Bożego. Wierzę, że jest on człowiekiem, który umarł za moje grzechy i trzeciego dnia zmartwychwstał dla mojego zbawienia. Jezu, dziękuję Ci za życie wieczne. Wierzę, że jestem zbawiony i przeniesiony z królestwa ciemności do królestwa światłości. Jezu, Ty jesteś moim Panem i zbawicielem. Dziękuję Ci Jezu
i Tobie, Duchu Święty, za te wiersze, do których czytania zachęcam odwiedzających tę stronę.

Wybierz literę z którą chcesz się zapoznać: A, B, C, Ć, D, E, F, G, H, I, J, K, L, Ł, M, N, O, P, Q, R, S, Ś, T, U, V, W, X, Y, Z, Ź, Ż - albo zobacz wszystkie.

Litera A


APOSTOLSTWO



Do Ciebie, mój Boże, do Ciebie przychodzę,
Nareszcie nie błądzę, idę po Twej drodze.
Wyciągam ku Tobie swoje słabe ręce –
Do Ducha Świętego modlę się goręcej.

Do Ciebie, mój Boże, do Ciebie przychodzę
I zamierzam zabrać idących po drodze,
By nas nie powiodła szatańska pokusa,
Byśmy szli śladami Jezusa Chrystusa.

Do Ciebie, mój Boże, do Ciebie przychodzę
I na puste życie więcej się nie godzę –
Wypełniasz me życie, każdą jego chwilę,
To jest już widoczne co najmniej na milę.

Do Ciebie, mój Boże, do Ciebie przychodzę
I, kiedy na nowo w Tobie się odrodzę –
Porzucę obawy i niespokojności
I zostanę nowym posłem Twej miłości.

19 grudnia 2007 r.

AGAPE


Dziękuję Ci, Tato, że Cię poznałem
I serce gorące Tobie oddałem.
Dziękuję Ci, Jezu, za Twą ofiarę
I Twojej miłości ogromną czarę.
To Twoja miłość serce otwiera
I wszelki niepokój z niego zabiera.
Ciepłe dłonie Twoje mnie przytulają
I czarę miłości już przechylają.
Miłość się rozlewa, serce spotyka
I już je ogarnia, czule dotyka.

Nie trzymaj dla siebie takiej miłości –
Przekazuj ją dalej w duchu radości.

11 września 2012 r.

ADAM I FILIP
[Adamowi Małkiewiczowi]


Pierwszy Adam z raju dał się Ewie skusić –
Otworzył nam wrota do królestwa grzechu.
Drugi Adam, diament, też pozwala kusić
Ludzi Bożym Słowem – jednak nie w pośpiechu.

Uczy nas otwierać drzwi serca ludzkiego,
Nie bijąc nikogo dobrym Słowem Bożym,
Nie niszcząc człowieka i wolności jego –
Daje mu samemu Boga w serce włożyć.

Ty dzisiaj weź mądrość od Świętego Ducha,
Pozwól być odkrywcą, odnaleźć swą ziemię –
Niechaj twój rozmówca pragnie Jego słuchać,
Zechce mu powierzyć swego życia brzemię.

15 marca 2014 r.

A MIŁOŚĆ ZWYCIĘŻA


Cały wszechświat zmieścisz na Twej jednej dłoni,
Na dnie Twego Serca miłość wszystkich ludzi –
Kto w pokorze swojej Tobie się pokłoni,
Ten w miłości Twojej co dzień się obudzi.

Przed potęgą Twoją klękają narody,
Siadają do stołu, prowadzą rozmowy –
Mając ten argument – siłę Bożej zgody –
Kiedy jej użyją, pokój jest gotowy.

Przy Twej wielkiej mocy niczym pyłek staję –
Lecz Ty mnie nie zetrzesz – przecież mnie stworzyłeś.
Do Ciebie, mój Tato, zawsze się przyznaję,
Bo Ty moje serce męstwem obdarzyłeś.

Wielka Twoja miłość grzech mój w proch roztarła,
Śmierć przezwyciężyła własnym zmartwychwstaniem.
Wrota swego Serca na oścież rozwarła,
Sama się oddając na ukrzyżowanie.

Krew Twa przenajświętsza moje życie chroni,
Przeto się nie boję czoła stawiać złemu
I siedzę bezpiecznie na wszechmocnej dłoni –
Kto się przeciwstawi Bogu najwyższemu?!

Mam też zbroję Bożą, miecz Świętego Słowa.
Do boju wyruszam z cudowną ochroną –
Każdy wróg natychmiast ze strachu się chowa,
A miłość zwycięża rzecz niezwyciężoną.

03 października 2015 r.



ARCYKAPLAŃSKA MODLITWA JEZUSA



Ukochany Ojcze! Nadeszła godzina.
Ukochany Tato! Chciej uwielbić Syna.
Wspaniały mój Ojcze, który jesteś w niebie –
Uwielbiaj Go, Tato – On uwielbi Ciebie.

Jak nad wszelkim ciałem dałeś panowanie
Swojemu Synowi, aby miał władanie
I dał żywot wieczny każdemu istnieniu,
Które go pokocha po swym narodzeniu.

Po to żywot wieczny, aby Cię poznano,
Mój jedyny Boże, oraz uwielbiano
Najlepszego Ojca, Boga prawdziwego,
Oraz Syna Twego dla nas posłanego.

Ja Cię uwielbiłem, dzieła dokonałem,
Które mi zleciłeś. Ja je wykonałem.
Jam Tobie jest wierny, słowo Twoje cenię –
Sam umrę na krzyżu, życie ludzi zmienię.

Uwielbiaj mnie, Ojcze, z taką samą chwałą,
Jaką miałem z Ciebie, zanim ziemię całą
Poprzez cały tydzień Ty sam uczyniłeś
I wszelkie stworzenie na niej umieściłeś.

Imię Twoje, Ojcze, ludziom objawiłem,
Odkąd to na ziemi dzieckiem się zjawiłem,
Dałeś mi, mój Ojcze, człowieka swojego –
Imię Twoje poznał i strzegł słowa Twego.

Ludzie już poznali, są uświadomieni
I wierzą w to mocno – nic tego nie zmieni –
To, co Ty mi dałeś, od Ciebie pochodzi
I to wszystko, Ojcze, z Ciebie się wywodzi.

Ty dałeś mi słowa – Ja je im oddałem –
Prawdę w nich zawartą całą przekazałem.
Ludzie teraz wierzą, których Ty mi dałeś,
Że z Ciebie wyszedłem i Ty mnie posłałeś.

Ukochany Ojcze, nie za światem proszę –
Ukochany Tato, ja za ludźmi proszę.
A oni są Twoi – to Ty ich mi dałeś,
Pod moją opiekę wszystkich przekazałeś.

I moje jest Twoje, a Twoje jest moje,
Ale najważniejsze tylko słowo Twoje.
Uwielbiony jestem w ich sercach gorących –
Miłość tę podsyca ogień gorejący.

A ja już nie jestem, lecz oni, na świecie –
Ja do Ciebie idę, Ojcze we wszechświecie.
Ty w swoim imieniu zechciej ich pilnować,
By, jak my też mogli, jedność swą zachować.

Gdy na świecie byłem, z tymi, których miałem,
To w Twoim imieniu wszystkich zachowałem
Poza jednym tylko synem zatracenia –
Aby dopilnować pisma wypełnienia.

Ale już do Ciebie idę jak Twe dziecię
I mówię to wszystkim, którzy są na świecie,
Że idę, mój Ojcze, wolę Twą wypełnić,
Aby mieli w sobie radość moją w pełni.

Ja im wszystkim, Ojcze, słowo Twoje dałem,
By mieli ze sobą przez życie swe całe.
Świat ich znienawidził, bo nie są ze świata –
Jako i ja także nie jestem ze świata.

Nie proszę Cię, Ojcze, byś ich wziął ze świata –
Zachowaj ich tylko od ziemskiego kata.
Zachowaj od złego, bo nie są ze świata,
Bo i ja nie jestem, z tego, Ojcze, świata.

I poświęć ich, Ojcze, w słusznej prawdzie Twojej,
A prawdą jedyną tylko słowo Twoje.
Jak Ty mnie, mój Ojcze, sam posłałeś na świat,
Tak i ja w Twej woli posłałem ich na świat.

I za nich poświęcam siebie to samego
Dla spełnienia woli i słowa Twojego,
Aby też i oni Tobą zachwyceni
Na zawsze zostali w prawdzie poświęceni.

Nie tylko za nimi Ciebie, Ojcze, proszę –
Przed Twoje oblicze także tych przynoszę,
Którzy Twoim słowem serca swe napełnią
I we mnie uwierzą – wolę Twą wypełnią.

Aby jedno byli - jak Ty, Ojcze, we mnie –
Aby wszyscy oni nie żyli daremnie,
Tylko uwierzyli, że Ty mnie posłałeś,
Przez co wolę swoją wiernie wypełniałeś.

Ja dałem im chwałę, którą Ty mi dałeś –
Swojemu synowi – tak go pokochałeś –
Aby jedno byli ludzie tego świata,
Jak i my jesteśmy – syn i jego Tata.

Ja w nich, a Ty we mnie w perfekcji jedności,
Aby świat to wiedział, że z wielkiej miłości
Posłałeś mnie, Ojcze, tak go miłowałeś,
Jako i mnie, Ojcze, kochasz i kochałeś.

Ojcze mój najlepszy! Tych, co mam od Ciebie,
Stawiaj, gdzie ja jestem, by mą chwałę w niebie
Mogli też oglądać. Ty mnie miłowałeś
I, nim świat stworzyłeś, tę chwałę mi dałeś.

Ojcze sprawiedliwy! I świat Cię nie poznał
I miłości Twojej jak dotąd nie doznał.
Za to ja, mój Ojcze, ja poznałem Ciebie,
A oni poznali, żem ja jest od Ciebie.

Imię Twoje, Ojcze, ja im objawiłem
I Twojej miłości świadectwo złożyłem,
Aby miłość Twoja, aby w nich też była –
I moja osoba na zawsze w nich żyła.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Jezu, wybacz, proszę. Ja Cię pokochałem
I Twoją modlitwę w rymy poskładałem.
I wciąż ufam szczerze, że z Ducha Świętego
Słowa te powstały dla Ojca naszego.

Dla Ojca naszego, także i dla Ciebie,
Bo Ty mnie, mój Jezu, chcesz widzieć u siebie.
Dziś idę za Tobą, za najlepszym wzorem,
Mając tarczę wiary i serca pokorę.

20 grudnia 2008 r. – 26 stycznia 2009 r.




Litera B


BÓG DAŁ ADAMOWI



Bóg dał Adamowi wspaniałą kobietę –
Szepnął mu do ucha: - Daję ci Elżbietę.
Kochaj ją gorąco, bo jest pełna łaski –
Przecież to ty jesteś Adam Wielgołaski.

19 grudnia 2007 r.

BÓG I SEWERYN



Fraszka Seweryna ostra niczym brzytwa,
Lecz drogą do Boga wiara i modlitwa.
I cięta satyra niewiele pomoże,
Gdyż lekarstwem duszy tylko Słowo Boże.

21 stycznia 2008 r.

BLASKI ŁASKI



W każdej chwili życia szukam mojego Boga
I każda myśl moja podąża wciąż do Niego.
Wtedy jest mi łatwiej pokonać diabła-wroga
I kochać i wielbić mego Boga żywego.

Do Ciebie, mój Panie, wyciągam swe ramiona.
Pochwyć mnie za ręce i obdarz mnie swą łaską,
Bo wtedy już nigdy szatan mnie nie pokona,
Poddając się odtąd mojego Pana blaskom.

05 kwietnia 2008 r.

BIAŁA GOŁĘBICA



Biała Gołębica – pełna nieśmiałości –
Stworzy w każdym sercu całkiem nowe życie,
Jeśli będzie pierwszym, najważniejszym z gości,
Jeśli Ją do serca śmiało zaprosicie.

Biała Gołębica – łagodna, płochliwa –
Wprowadza nas dzisiaj do Bożej rodziny,
Gdzie każda z Nią chwila piękna i szczęśliwa,
A pod Jej skrzydłami miłe są godziny.

Biała Gołębica – kto Ją dziś zaprosi
I wszelkie obawy zostawi za progiem –
Miłość Pana do nas natychmiast przynosi –
Swoimi skrzydłami połączy nas z Bogiem.

Biała Gołębica – na obraz Chrystusa
Przemieni twe serce, przemieni twe życie –
By go już nie zwiodła szatańska pokusa,
Aby z łaski Pańskiej czerpało obficie.

Biała Gołębica – jak listek oliwy –
Jedność dziś przynosi pomiędzy wierzących,
Aby w jednym Bogu każdy był szczęśliwy
I kochał go w zamian sercem swym gorącym.

Biała Gołębica – swoimi darami
Obdarza nas szczerze, byśmy pamiętali,
Że, choć nas jest wiele, nie jesteśmy sami –
I miłość do Boga razem wypełniali.

Biała Gołębica – udziela nam mocy,
Abyśmy bez lęku tę dobrą nowinę
O Chrystusie nieśli, czy to w dzień, czy w nocy,
Byśmy mu oddali każdą swą godzinę.

Biała Gołębica – i władzę nam daje,
By zewsząd uciekła choroba, pokusa –
I jedynie wtedy nam się to udaje,
Kiedy to czynimy w imieniu Chrystusa.

Biała Gołębica – stworzenie płochliwe.
Serce Jej otworzę, nigdy Jej nie spłoszę.
A dni moje odtąd będą wciąż szczęśliwe,
Bo do serca swego szczerze Ją zaproszę.

26 kwietnia 2008 r.

BŁOGOSŁAWIENI


Człowiek cię porzucił, jesteś zagubiony,
Czujesz w życiu pustkę i jesteś zmartwiony.
Ciągle ci się zdaje, że nikt cię nie kocha –
Serce twoje krzyczy, serce twoje szlocha.

To przypomnij sobie Jezusa te słowa
I na całe życie w sercu je zachowaj,
Bo są twym lekarstwem, są też twoim życiem –
Jeśli ich strzegł będziesz, Bóg odda obficie.

Ci błogosławieni, co ubodzy w duchu,
Miłość ich stanęła w przeciągłym bezruchu –
Ci niech się nie martwią o swoje jestestwo,
Bo do nich należy Niebieskie Królestwo.

Ci błogosławieni, którzy się dziś smucą,
Bo dla nich jest pewne, że gdy się nawrócą –
Wtedy to ich życie Jezus już odmieni
I wszyscy przez Niego będą pocieszeni.

Ci błogosławieni, którzy żyją w ciszy,
Bo są pewni tego, że Bóg ich wciąż słyszy.
Bóg też błogosławi tak żyjące plemię,
Bo ono na końcu posiądzie tę ziemię.

Ci błogosławieni, co sprawiedliwości
Też łakną i pragną, jak Twojej miłości –
Bo Pan im obiecał, życie ich odmieni
I przez Jego łaskę będą nasyceni.

Ci błogosławieni, którzy miłosierni
Są wobec bliźniego, przez co Ojcu wierni.
Miłości, ofiary nigdy nie poskąpią –
Miłosierdzia Ojca niebawem dostąpią.

Ci błogosławieni, których czystość serca
Silniejsza od miecza, który ma oszczerca.
Królestwo Niebieskie oni, gdy zdobędą,
To naszego Boga oglądać wciąż będą.

Ci błogosławieni, którzy pokój czynią
I z Bożą mądrością są Ducha świątynią.
Ci, którzy przez wiarę są tak czyniącymi,
Nazwani zostaną synami Bożymi.

Ci błogosławieni, co w sprawiedliwości
Są prześladowani przez króla ciemności.
Dla nich przeznaczone Królestwo Niebieskie,
Czekają otwarte przedsionki królewskie.

Ci błogosławieni, którym się dostanie
Tylko złorzeczenie i prześladowanie
I kłamliwe słowa, które pełne złości,
Bo pragniesz jedynie Jezusa miłości.

Cieszcie się, radujcie, pokrzepiajcie siebie –
Obfita zapłata czeka na was w niebie.
Takie bowiem rzeczy i prześladowania
Znosili prorocy od dziejów zarania.

Wy jesteście solą i światłością świata
I dla każdej siostry i każdego brata,
By dobre uczynki u Was zobaczyli
I Ojca naszego bez końca chwalili.

14 listopada 2009 r.

BEZ CIEBIE


Kochany Ojcze, Tato jedyny –
Bez Ciebie puste moje godziny.
Bez Ciebie życie mija bez celu –
Wie o tym dzisiaj już bardzo wielu.

12 listopada 2011 r.

BOSKI WYJĄTEK


Mieszając języki, Bóg wyjątek zrobił,
Gdy naród w złej pysze swą wieżę sposobił.
Bo Niemiec – Polakiem, a Polak jest Niemcem –
Chociaż ani jeden nie jest cudzoziemcem.

10 grudnia 2011 r.

BÓG I SIENKIEWICZ


Dziękuję Ci, Tato, za Sienkiewicza –
Ma pasja do niego nie jest zwodnicza.
Wędrując po świecie z mym Sienkiewiczem,
Radości poznania do dziś nie zliczę.

On serca pokrzepiał, ducha podnosił
I chwałę oręża polskiego głosił.
Języka polskiego spiż dźwięczny wzbudził,
By naród wolności ducha obudził.

Chwałę Twoją, Tato, las sielski niesie
I wszystkie ją drzewa nucą w tym lesie.
Dobrej Księgi słowem twórczość napełniał
I dar swój pomnażał, sercem wypełniał.

I kochał on Ciebie przez swoją pokorę –
Dla Ciebie znajdował właściwą porę.
Dla Ciebie odkrywał swoje oblicze –
Dla Ciebie po prostu był Sienkiewiczem.

08 kwietnia 2012 r.

BOŻA SPRAWA
[Pastorowi Pawłowi Godawie]


Teraz już, Tato, wiem, że to tylko Twoja sprawa,
Że dziś w moim życiu pojawił się Paweł Godawa -
I właśnie Twym słowem poruszył moje myślenie,
Co dziś mi pozwala poszerzać moje widzenie.

21 października 2012 r.

BŁOGOSŁAWIEŃSTWO


Jako baśń się baje oraz życie toczy,
Tak niech książka piękna cieszy Twoje oczy.
Niech serce otwiera, wyobraźnię budzi,
Niech sprawia Ci radość, otwiera na ludzi.

Bóg niech błogosławi Twoje życie całe,
Niech strzeże od złego Twoje stópki małe.
Jezus Cię zaprasza i wyciąga ręce –
Pragnie byś jedynie kochał Go goręcej.

16 grudnia 2012 r.

BOŻY ORĘŻ *)


Ludzkie i anielskie języki masz w głowie,
Miłość zakopałeś gdzieś głęboko w lesie.
Miedź i cymbał pusty brzęczą w twoim słowie
I dlatego echo tylko pustkę niesie.

Mądrze prorokujesz, tajemnice czytasz,
Masz ogromną wiedzę oraz pełnię wiary –
To się już nikogo o nic nie zapytasz –
Brakuje ci tylko miłości bez miary.

Możesz swoje ciało wydać na spalenie
Oraz swój majątek rozdać komu możesz.
Jakie bez miłości ma to dziś znaczenie,
Skoro go dać nie chcesz albo i nie możesz.

Miłość cierpliwa jest, ona nie zna krzyku –
Miłość tchnie dobrocią, nie krzywdzi nikogo –
Miłość się nie chełpi – zalet ma bez liku:
- Jezus jest miłością – idźmy Jego drogą!

Miłość nie zazdrości, ani nie nadyma,
Rada jest bliźniemu, jego szczęśliwości.
Serce swe otwiera oraz nie zatrzyma
Każdego, kto pragnie Jezusa miłości.

Miłość się nie chełpi i nie szuka swego,
Otwiera swe serce i wyciąga dłonie.
Chce jedynie dobra każdego bliźniego –
Nigdy jednak nie chce, aby mówić o niej.

Miłość też nie czyni, czego nie przystoi
I się nie unosi, nie pragnie też złego –
Bo Boga miłuje, który serce koi –
Ze szczerego serca traktuje bliźniego.

Nie cieszy się również z niesprawiedliwości,
Lecz prawdy we wszystkim pilnie poszukuje –
Takie jest oblicze prawdziwej miłości,
Bo miłość we wszystkim nadzieję znajduje.

Dlatego zakrywa wszelakie zranienia,
Wszystkiemu da wiarę, nigdy się nie gniewa,
Zniesie i cierpienie, w dobro je przemienia,
Chmury na obliczu skutecznie rozwiewa.

Miłość jest wytrwała, miłość nie ustaje,
Zło wniwecz obraca, języki zwycięża –
Od początku życia wierną pozostaje –
I nikt nie pokona Bożego oręża.

14 maja 2013 r.

*) [Wiersz w oparciu o fragment 1 listu św. Pawła do Koryntian 13: 1 – 8]

BYĆ ŚWIATŁOŚCIĄ


Tak długo tęskniłem za światłem w tunelu,
Które nas pobudza blaskiem Bożej chwały –
Do niego dotychczas trafiło już wielu
I ja się zanurzam pełen wiary cały.

Wpatrzony w tę światłość biegnę bez wytchnienia,
Bo płynie z niej miłość niewypowiedziana.
Na chwilę przystaję, bo światło się zmienia –
To, co teraz widzę, rzuca na kolana.

Wtem na mojej głowie czuję ręce Pana –
Błogość płynie przez nie do serca mojego.
Teraz mnie obmywa krew Jego przelana –
Jezus chce przekroczyć próg serca czystego.

Ręce zachęcają, bym się wyprostował,
Bym spojrzał na serce Zbawiciela mego,
Bym się w nim zanurzył, miłości spróbował,
Która jest obrazem Królestwa Bożego.

Wtulony w ramiona proszę Pana mego,
By mnie nie wypuszczał aż do końca świata.
Wyrzekam się teraz grzechu ohydnego –
Chcę, by mnie przywitał Pan, mój Bóg i Tata.

Zostawiam za sobą uciechy światowe,
Kieruję swe myśli do Pana mojego –
Dzisiaj On zaprząta całą moją głowę –
Teraz tylko pragnę być światłością Jego.

19 czerwca 2015 r.

BLISKIE SPOTKANIE


Cisza, którą słyszę, oznacza to jedno,
Że czeka mnie ważne z Jezusem spotkanie –
A w każdym spotkaniu jest istoty sedno –
Z drżeniem serca swego czekam tęsknie na nie.

Właśnie teraz wchodzi, wyciąga swe dłonie –
Klękam prędko przed Nim i pochylam głowę.
Miłość nad miłością – zawsze biegnę do niej –
Bo mówi uczuciem, a nie tylko słowem.

Mówię Mu o wszystkim, co na sercu leży,
Dziękuję Mu za to, że wciąż myśli o mnie,
Że Mu wciąż na ludziach tak bardzo zależy,
Że kocha nas wszystkich swym sercem ogromnie.

Powiedział mi szczerze trzy lub cztery zdania
Na temat miłości dla mego bliźniego.
Wobec mnie ma takie dwa oczekiwania,
Bym kochał bliźniego i wciąż kochał Jego.

Dziękuję Ci, Jezu, że przez małą chwilę
Czułem się tak blisko, bo i blisko byłem.
Moje serce dobra zobaczyło tyle,
Ile dotąd w życiu jeszcze nie przeżyłem.

Idąc wciąż za Tobą, miłując Cię szczerze,
Wciąż czuję Cię blisko i jestem przy Tobie.
Pewien jestem tego, że mnie stąd zabierzesz,
Kiedy wkrótce przyjdziesz we własnej osobie.

21 lipca 2015 r.

BÓG CZEKA


Upadłeś, to się podnieś i nie płacz nad sobą,
Przyjdź do Boga-Ojca, okaż swoją skruchę –
A On cię przytuli, pochyli nad tobą,
Zmaże twój upadek swojej ręki ruchem.

Będzie jednak czekał na słowo twej skruchy
I przebaczy wszystko na twoje życzenie.
Wskaże dobrą drogę, doda ci otuchy,
Gdy ujrzy poprawy twej postanowienie.

Od postanowienia do serca zwycięstwa
Pokaż Bogu-Ojcu swą miłość do Niego.
Niech też On zobaczy siłę twego męstwa
Pełnego uporu i konsekwentnego.

A twoje zwycięstwo zależy od Pana –
On to swój parasol nad tobą roztacza,
Chce, by Jego miłość była tobie znana –
W zamian twoją drogę do celu wyznacza.

Bóg jest delikatny i nie zmusza ciebie,
Byś pod parasolem spędził życie całe.
Możesz Go odtrącić, żyć tylko dla siebie –
Wtedy też nie będzie życie twe wspaniałe.

Bóg czeka na ciebie, czeka na każdego,
Chce twe życie zmieniać i być Ojcem twoim,
Chce być jak najbliżej serca człowieczego –
Czy ty Go uczynisz Panem życia swoim?

06 września 2015 r.

BŁOGOSŁAWIEŃSTWO AARONOWE
[Na podstawie IV Księgi Mojżeszowej 6; 24 – 27]


Niech Pan błogosławi tobie w całym życiu
I niechaj cię strzeże przed działaniem złego,
Byś nigdy nie musiał przebywać w ukryciu
I stamtąd przyzywać Boga jedynego.

Niechaj Pan rozjaśni oblicze nad tobą
I niechaj ci będzie miłościw bez granic –
A ty Go wciąż kochaj sercem, całym sobą,
Tak jak On codziennie kocha ciebie za nic.

I niechaj twarz swoją zwróci Pan ku tobie,
Aby z niej na ciebie spłynął pokój wielki –
On, gdy cię wypełni, wyobraź to sobie,
Zabierze na zawsze twój niepokój wszelki.

Wzywajmy codziennie imienia Pańskiego
Nad ludem wybranym, ponad Izraelem.
Nad jego synami wołajmy do Niego –
Pan im błogosławi i wybacza wiele.

A Pan, gdy usłyszy to nasze wołanie
O Izraelitów, o tych synów Jego –
Wtedy to nagrodzi i nasze oddanie
I pobłogosławi dobrem serca swego.

Każdy, kto zawoła do Serca Pańskiego
Nie o swoje sprawy, lecz za Izraelem –
Dostąpi radości zmartwychwstania Jego –
Przeto ja już wołać szczerze się ośmielę.

13 września 2015 r.

BŁOGOSŁAW, DUSZO MOJA, PANU!
[Na podstawie psalmu 103.]


Błogosław, duszo ma, Bogu, Panu memu –
I wszystko, co we mnie, Imieniu Świętemu.
Błogosław mym życiem Ojcu najlepszemu,
Przebaczającemu i kochającemu.

Ty błogosław Panu, słaba duszo moja –
I nie zapominaj też dobrodziejstw Jego.
Bowiem Bóg to skała, tarcza i ostoja,
Która nie zostawi ciebie tu samego.

Pan zawsze odpuszcza wszystkie winy twoje.
Wszystkie twe choroby skutecznie też leczy –
Oddaj mu swe serce, powierz życie swoje.
Niech podąża za nim każdy duch człowieczy.

Pan Bóg twoje życie od zguby wybawi
I zwieńczy cię łaską i litością wielką –
Niech więc twoje serce od teraz Go sławi,
Swoją mu powierza sprawę i myśl wszelką.

Pan nasyca dobrem całe twoje życie
I tak jak u orła młodość twa powraca –
Kochaj Go więc zawsze tak bardzo obficie,
Niechaj twoje serce od złego zawraca.

Pan także za ciebie sprawiedliwość daje
I prawo przywraca wszystkim uciśnionym –
Niechaj twoja dusza przy nim pozostaje –
I Jego miłością bądź wciąż napełniony.

Pan i Mojżeszowi wskazał swoje drogi,
Synom Izraela wskazał dzieła swoje –
Niech po Jego drogach idą nasze nogi,
W Bogu mieć będziemy tarczę i ostoję.

Pan jest miłosierny i zawsze łaskawy,
Pełen cierpliwości serca i dobroci –
Przyjmij Jego miłość bez lęku obawy,
A On cię przytuli miłością ozłoci.

Pan się nie prawuje, nawet ustawicznie;
Wieki się nie gniewa, wciąż wyciąga rękę –
Więc się nie zachowuj tak egoistycznie,
Otwórz mu swe serce za tę Jego mękę.

Pan nas też nie karze według naszych grzechów
I nam nie odpłaca wedle naszej winy –
Ty nie trzymaj serca w skorupie, w orzechu –
Przyjmij Jego miłość przed przyjściem godziny.

Jak wysoko niebo jest nad ziemią moją,
Tak ogromna dobroć jest Pana naszego
Dla wszystkich tych ludzi, którzy się Go boją –
Z bojaźnią szukajmy Boga jedynego.

Jak wschód od zachodu bardzo oddalony –
Tak występki nasze Pan od nas oddali,
Tak naszej miłości Ojciec jest spragniony –
W zamian chce jedynie, byśmy Go kochali.

Jak ojciec nad dziećmi szczerze się lituje,
Tak Pan to też czyni nad ludźmi z bojaźnią –
Oto Serce Boże miłość ofiaruje,
Więc kieruj się sercem, nie swą wyobraźnią.

Pan zna doskonale stworzonych przez siebie,
Którzy z prochu ziemi zostali stworzeni –
Jeśli z serca pragniesz, chcesz zamieszkać w niebie,
Niechaj się już dzisiaj serce twoje zmieni.

Każdy dzień człowieka jako żywot trawy –
Kwitnie jak kwiat polny, który wiatr porywa.
I już go tam nie ma, bo nie dla zabawy
Życie swe dostałeś – Jezus cię przyzywa.

Jednak łaska Pana od wieków po wieki
Dla tych wszystkich ludzi, co Pana się boją.
Sprawiedliwość Jego sięga poza wieki
Dla synów, ich synów, co przy Panu stoją.

Łaska jest też dla tych, co strzegą przymierza
I przykazań Pana. Idźmy więc do celu –
Do Królestwa Ojca, jak On radzi zmierzać,
Jako wielu mężów też szło w Izraelu.

Pan tron swój utwierdził tu – w Królestwie swoim,
Które włada wszystkim, co On dobrze stworzył –
Idźmy dziś do ludzi – niech nikt z nas nie stoi –
Nieśmy im Jezusa – za Nim ogień Boży.

Błogosławcie Panu, aniołowie Jego,
Potężni swą siłą i wykonujący
Słowo Pana swego, by słuchano Jego
Głoszonego Słowa sercem tak gorącym.

Błogosławcie Panu i zastępy Jego,
Słudzy woli Jego, wierni Sercu Pana –
Błogosławmy zawsze Boga tak wiernego,
Którego na krzyżu miłość jest nam dana.

Błogosławcie Panu wszystkie dzieła Jego –
Błogosław, duszo ma, Bogu jedynemu –
Na wszelakich miejscach panowania Jego –
Serce błogosławi Bogu kochanemu!

04 lutego 2016 r.

BICIE TWEGO SERCA


Moje serce w Twoim chowa się przed burzą;
Tam znajduje ciszę, która daje życie.
Na zewnątrz pioruny niepokój już wróżą,
A tu cicha miłość daje mi ukrycie.

Cisza Twego Serca, Jezu mój jedyny,
Ratuje me życie, wlewa nowe siły –
W Sercu Twoim cicho mijają godziny
I czas przebywania jest dobry i miły.

I Ty właśnie tutaj uczysz mnie pokory,
Która przezwycięża przemoc złego ducha,
Która też wybawia od złych myśli sfory –
Bicia Twego serca muszę tylko słuchać.

Ono daje siłę, moc zwycięskiej bitwy;
Pozwala zwyciężać wszystkie życia troski;
Wycisza me serce, wyłącza z gonitwy
I pozwala widzieć Serca promień Boski.

To jest moje życie w Serca Twego ciszy –
Tu się można cieszyć i nie bać niczego,
Tu się głos miłości Serca Twego słyszy,
Tu oczy me patrzą na Boga dobrego.

Jezu ukochany, pilnuj serca mego –
Aby nie upadło i w drodze wytrwało;
Aby podążało śladem Pana mego;
Aby Jemu wierne na zawsze zostało.

13 grudnia 2016 r.



BÓG POWIEDZIAŁ *)



Mariolu, Krzysztofie! Kocham Was oboje.
Jesteście mi wierni, a Ja przy was stoję.
I macie rodzinę, rodzinę tak dużą –
I Ja to widzę, jak wszyscy mi służą.

I bez względu na to, czy ktoś w to uwierzy,
Wy będziecie armią stu moich żołnierzy.
Włóżcie moją zbroję, która jest wam dana,
Wtedy pokonacie królestwo szatana.

A prowadząc walkę w królestwie ciemności,
Przywiedziecie wielu do mojej miłości.
Służba uwolnienia ode mnie wam dana,
By mnie wybierano jako swego Pana.

Módlcie się o ludzi – Ja nie będę głuchy –
Wtedy wszystkie pękną diabelskie łańcuchy
Na nogach, na rękach oraz na umyśle –
Ja oswobodzonym swoją łaskę przyślę.

Dzisiaj was namaszczam – uwalniajcie ludzi.
Przynoście im wolność – niech każdy się budzi.
Przez waszą modlitwę przyjdzie uwolnienie,
Które to za sobą niesie uzdrowienie.

Dotykam was dzisiaj i wzmacniam do tego,
Byście ludziom nieśli słowo Syna Mego.
Daję wam odwagę, daję wam i siłę,
Byście już czynili to, co mnie jest miłe.

Widzę, żeście wierni i słowa mojego
Nie gubicie z oczu i serca swojego.
Ono wam przyniesie bardziej pełne życie –
I przez moje słowo wy też się zmienicie.

Aniołowie moi dadzą wam wciąż więcej,
A wy mnie kochajcie z każdym dniem goręcej.
Mówcie do mnie szczerze, czego wam potrzeba –
Przyślę wam aniołów i przesyłkę z nieba.

Czekajcie codziennie, że coś się wydarzy -
Cudami i mocą chcę was dziś obdarzyć.
To ja będę działał wśród ludzi wokół was -
Na wasze działanie nadchodzi wielki czas.

Uwalniajcie ludzi poprzez moje dary -
Od diabła pochodzi depresja bez miary.
Ogromne rzesze na was wciąż czekają.
Uwalniajcie wszystkich – niech miłość mą znają.

Jeśli wy oboje na to się zgodzicie,
I pomiędzy sobą rzecz tę uzgodnicie,
To Ja Was wysłucham – wtedy będę z wami –
Obdarzajcie ludzi moimi darami.

******************************

Daję ci, Krzysztofie, tę laskę pasterza
I wszystkich zgubionych tobie dziś powierzam.
Będziesz im jak pastor, będziesz im tłumaczył,
Jak oczami serca mogą mnie zobaczyć.

Przeto, mój Krzysztofie, mądrość masz ode mnie,
Byś ostrzegał ludzi, by nie szli daremnie.
Pokażę ci drogę którą masz wyruszyć,
By zgubionych szukać i ich serca kruszyć.

A tych, którzy nie chcą chodzić moją drogą
I przez swoją pychę do zguby dojść mogą,
Poprzez Ducha mego powiem, jak ratować,
By zdążali za mną, chcieli mnie miłować.

*******************************

Ja was dziś namaszczam oraz powołuję,
Pasterzami owiec także was mianuję.
Uwalniajcie jeńców, by szatan nie zdążył
Młodych owiec wcześniej w ciemnościach pogrążyć.

Nowonarodzeni, gdy już się nawrócą,
Wtedy drogę grzechu na zawsze porzucą.
Serca ich napełnię moim Świętym Duchem –
Wszystkie pójdą za mną i nie będą głuche.

*******************************

Wy zaś samych siebie nie ograniczajcie.
I bądźcie mi ufni, serca swe oddajcie.
Plan życia mam dla was. Jeśli go przyjmiecie,
To po dobrym biegu do mnie już przyjdziecie.

12 – 14 maja 2009 r.

*) [Proroctwo przekazane 06 lutego 2009 r. mnie i mojej małżonce Marioli
przez Gaby Wentland na Konferencji Proroczej w Kościele Zielonoświątkowym „Hosanna”
w Częstochowie.]

BĄDŹ MYM PRZYJACIELEM


Jezu mój kochany, bądź mym przyjacielem,
Przebacz mnie grzesznemu moich grzechów wiele.
Serce moje pragnie zbliżać się do Ciebie –
I nie tylko wtedy, kiedy jest w potrzebie.

24 września 2010 r.

BÓG POWIEDZIAŁ – II*)


Mój kochany synu, mam słowo dla ciebie –
Dziś do ciebie mówię ja, twój Ojciec w niebie.
Wsłuchaj się w me słowa, nie lękaj się wcale –
Idź za Moim Synem, jak dotąd – wytrwale.

Bardzo ciebie cenię, cenię twoje serce,
Które za Mną tęskni i nie jest w rozterce.
Jesteś Mą wdzięcznością i Moim obrazem,
Pełnią Mego słowa i sobą zarazem.

Każde Moje słowo z ciebie się wylewa –
Każde Moje słowo wierszem twoim śpiewa.
Zachęcasz dziś ludzi, aby Mnie wielbili –
Aby Moim słowem w każdej chwili żyli.

Ujrzałeś Me piękno poprzez Mego Syna –
Poprzez śmierć którego życie się zaczyna.
Miłość Mą poznałeś i Mnie doświadczyłeś –
Bo ty w Moją stronę z Jezusem dążyłeś.

Jesteś Mym klejnotem! Daję ci talenty –
Potraktuj je wszystkie jako Me prezenty
I zrób z nich użytek, nie chowaj pod ziemię –
Niech cię nie przygniata bezczynności brzemię.

Ty zarządzasz mieniem i administrujesz –
To ty ten zegarek zawsze regulujesz.
Jesteś Mym gwarantem, ludzie ci ufają
Na Mnie i na tobie zawsze polegają.

Twe serce lojalne, twe serce prawdziwe –
Jest Moim filarem, bo jest tak szczęśliwe.
I ja je napełniam łaską darowania
I czynię je także godnym zaufania.

Cenię cię, Mój synu, i niezbędnym czynię –
Ty jesteś niezbędny w każdej Mej dziedzinie.
Twój kościół bez ciebie nie osiągnie pełni –
Z tobą powołanie może swe wypełnić.

Ty nie głosisz kazań, jednak swoim życiem
Ewangelizujesz swych braci obficie.
Ty im pokazujesz to, co na nich czeka –
Przepiękny charakter Bożego człowieka.

Pokazujesz wierność, pokazujesz wiarę,
Dajesz serce Moje ponad ludzką miarę.
Dla ciebie jest ważna służba w Moim domu,
Bo ty nie odmówisz przenigdy nikomu.

Ty wykonasz wszystko, co ci w serce włożę,
Bo dla ciebie ważne tylko Słowo Boże.
Jesteś Mi niezbędny, jesteś dla Mnie ważny,
Cenię cię ogromnie, bo jesteś rozważny.

Ja cię wypromuję, dam ci zespół ludzi –
Ty ich wyposażysz, serce Boże wzbudzisz.
I administrację i wszystko w kościele
Ja powierzę tobie, a ciebie ośmielę.

Ja użyję ciebie, by wszystko działało,
Wszystko się kleiło, wszystko dobrze stało.
Każdy ma ode Mnie swoje powołanie –
Ty dasz Mój charakter i wszystko się stanie.

A w swojej rodzinie ty jesteś kapłanem –
Tak dobrze ci idzie – serce twe oddane.
Dziś twoja rodzina nie błądzi w nieznane –
Dzisiaj ona dla Mnie ma serce oddane.

Dziś wszyscy Mi służą, idą Moją drogą,
Wszyscy Mnie już znają – inaczej nie mogą.
Gdy dzieci czekały waszej troskliwości –
Wyście ją dawali pełną Mej miłości.

Wam jako rodzicom dobrze to wychodzi –
Dzięki Mej miłości wciąż jesteście młodzi.
I dzieci duchowe idą waszym śladem –
Tam znajdą Mą miłość, czemu są tak rade.

Ja cenię was bardzo, wasz charakter cenię –
I zdania swojego o was też nie zmienię.
Jesteśmy w Królestwie z was zadowoleni –
Teraz wasze życie mocno się odmieni.

Dziś idziecie drogą, którą was prowadzę –
Sprawiacie Mi radość i Ja was posadzę
Blisko Mego tronu, bo wy się cieszycie,
Kochacie Jezusa oraz Mnie – nad życie.

Nie chcecie korzyści, ani wzajemności –
Wszystko to robicie dla Mojej miłości.
Wiosna już minęła, siewy się skończyły –
Moje dla was plony dobrze obrodziły.

Mym błogosławieństwem będziecie zdumieni,
Mocno zaskoczeni i uszczęśliwieni.
Dam wam długie życie, dam wam również zdrowie –
Na wasze modlitwy miłością odpowiem.

Tak więc się nie bójcie i nie zamartwiajcie –
Wszelkie swoje prośby Mnie pozostawiajcie.
Czeka was pomyślność, dostatek wszystkiego –
Wy Mnie uwielbiajcie – Mnie, Ojca waszego.

Moje ręce przy was, Moje serce z wami –
Duch Święty wam mówi Moimi słowami:
Idźcie dalej za Mną, idźcie za Jezusem,
A zwalczycie zawsze największą pokusę.

********************************

Kochamy Cię, Tato, oraz Syna Twego,
Darzymy miłością i Ducha Świętego.
W Trójcy nasza siła, w Trójcy ukojenie –
W trójjedynym Ojcu jest nasze zbawienie.

02 – 08 października 2010 r.
*) [Proroctwo przekazane 11 września 2010 r. mnie i mojej małżonce Marioli przez Lindę Silverman na Konferencji proroczej w Akademii Polonijnej w Częstochowie.]

BYŁEM ZŁODZIEJEM


Dzisiaj spokój mam w sercu i z tego się nie śmieję –
Kiedyś było inaczej, niby Boga kochałem.
Kiedyś było inaczej – kiedyś byłem złodziejem,
Bo, co należne Bogu, to ja Mu zabierałem.

Nie chcę tego ukrywać – ostre są moje słowa –
Wtedy żyłem inaczej – żyłem tylko dla siebie.
Tak bez błogosławieństwa przeszła życia połowa –
Dzisiaj mówię to głośno – chcę żyć tylko dla Ciebie.

Dzisiaj wybacz mi, proszę, Tatusiu mój jedyny,
To, że byłem złodziejem i Ciebie okradałem –
Tego, że do tej pory nie miałeś dziesięciny,
Co Twoją jest własnością, a ja o tym wiedziałem.

Dzisiaj sam dobrowolnie, po mej rozmowie z Tobą,
Wyznaję grzech swój podły – proszę Ciebie z ufnością,
Abyś mi to przebaczył – chcę być inną osobą,
Która nie jest złodziejem – cieszy się Twą miłością.

Dzisiaj Twą dziesięcinę – jako te pierwociny –
Przynoszę Ci z radością, jakiej dotąd nie miałem.
Serce moje jest ufne – jako małej dzieciny –
Kocham Cię i kochałem przez moje życie całe.

Teraz mogę powiedzieć w czystym moim sumieniu –
Idę, Tato, do Ciebie i nie lękam się wcale.
Teraz myślę spokojnie i o swoim zbawieniu –
Bo Cię już nie okradam i sercem Ciebie chwalę.

01 sierpnia 2013 r.

BLISKOŚĆ


Twoje ręce mnie tulą, Twe ręce miłują –
Twe oczy kochają, są nagrodą moją.
Twe serce otwarte – me myśli to czują –
Wciąż biegną do Ciebie – Tyś jest mą ostoją.

Ptakom dałeś radość śpiewać o poranku,
Kwiatom dałeś piękno, by Cię uwielbiało.
Mnie zaś dałeś prawo kochać bez ustanku,
By Cię moje życie całe uwielbiało.

Co dzień moje myśli zmierzają do Ciebie,
Do Twojej miłości dla mnie przeznaczonej,
Do naszego Ojca na ziemi i w niebie,
Jego cierpliwości ciągle nieskończonej.

Ty wciąż myślisz o mnie, Jezu mój jedyny,
Ty wyciągasz dłonie, by uchwycić moje,
Ty dla mnie na krzyżu wisiałeś godziny –
I dlatego teraz ja przy Tobie stoję.

Ja dla Twego serca moje serce badam,
Ja dla Twoich dłoni wciąż idę za Tobą -
W pokorze, bojaźni przed Tobą upadam,
Abyś się pochylił nad moją osobą.

A Ty mnie podnosisz i tulisz do siebie,
Całujesz mnie w czoło, uśmiechasz się do mnie –
Nieustannie patrzę z miłością na Ciebie –
Dziękuję Ci za to, że stoisz koło mnie.

03 maja 2015 r.

BOJAŹŃ BOŻA


Bóg poświęcił Syna, byśmy nie umarli
Za nasz grzech nieczysty, lecz przez życie całe –
Umarłszy dla grzechu – do Niego dotarli,
Wielbiąc Go po drodze, oddając Mu chwałę.

Jeśli chcesz dziś poczuć w sercu swego Pana,
To czekaj na Niego w dobrej czci i chwale –
Twa miłość do Niego niech będzie oddana –
Kochaj wciąż Jezusa wychwalaj Go stale.

Jeśli chcesz iść za Nim, kochaj Go obficie –
Pomyśl, czyś gotowy ponieść koszty wszelkie.
Musisz oddać wszystko, całe swoje życie,
By dobrze zrozumieć Jego serce wielkie.

Jeśli będziesz patrzył na ludzkie gadanie,
To nie Panu służysz, tylko człowiekowi.
Będziesz się też lękał, co też się nie stanie,
A do Pana przyjdą wierni i gotowi.

Chwała Boża wzrasta, pnie się wciąż do góry.
Im wyżej dochodzi pod niebios sklepienie –
Tym głośniej śpiewają już anielskie chóry,
Jak wielka jest kara za lekceważenie.

Oczy nasze zwróćmy tam, gdzie wzrok nie sięga,
Aby szukać Boga nadchodzącej chwały –
Wielka, niezmierzona jest Jego potęga –
Kiedy On nadejdzie, drżeć będzie świat cały.

Więc gotujcie ścieżki Bogu Najwyższemu,
Nie zmieniajmy Pana, służmy mu wytrwale,
Dziękujmy za wszystko, oddajmy cześć Jemu,
Albowiem niedługo nadejdzie w swej chwale.

Kiedy już poczujesz w sercu Bojaźń Bożą,
Z drżeniem wtedy przyjmiesz całe Jego Słowo,
Twój duch też poczuje i obecność Bożą –
Wtedy się zakochasz w swym Bogu na nowo.

Bojaźń Boża czuwa, byśmy nie zboczyli
Ku korzyściom życia, w których nie ma Boga,
I od Bożej prawdy też nie odstąpili –
Ona jak drogowskaz – tam właściwa droga.

Czujesz bojaźń Bożą? Znaczy – wierzysz w Boga.
Jesteś Mu posłuszny, wierny doskonale –
Miłość Jego Syna najbardziej Ci droga,
Kieruje twym sercem wprost ku Bożej chwale.

Pamiętaj też o tym: Bojaźń Boża święta
Tworzy przestrzeń w duchu, w której Ojciec w niebie
Odbiera cześć, chwałę co dzień – nie od święta –
Za swą wielką miłość, którą ma dla ciebie.

Kiedy Go pokochasz miłością prawdziwą,
Kiedy Mu na własność oddasz serce całe –
Twoje uwielbienie będzie mocą żywą,
By pomnażać Jego niezmierzoną chwałę.

19 lipca 2015 r.

BÓG JEST…


To dzisiaj oświadczam, że Bóg jest prawdziwy –
Wszystko, co mi powie, zawsze się potwierdza.
Z tego też powodu jestem tak szczęśliwy –
Moja wiara w Niego przez to się utwierdza.

Bóg jest zawsze dobry, tylko dobro daje –
Ode mnie zależy, czy korzystam z tego.
Ja Jego dobroci codziennie doznaję –
Każdemu jej starczy. Chcesz skorzystać z tego?

Bóg jest zawsze wierny, nigdy nie zawodzi.
Czuwa wciąż nad nami z wyciągniętą dłonią.
Wtedy, kiedy trzeba, On zawsze przychodzi –
Jego ręce tulą, Jego ręce bronią.

Bóg jest moją siłą, mocą oraz męstwem,
Wzmacnia moje serce, wzmacnia moją głowę.
Jego moja siła jest moim zwycięstwem
Wywalczonym w boju – mieczem – Bożym Słowem.

Bóg jest moją tarczą, przeto się nie boję,
Że pociski złego cokolwiek mi zrobią.
Na Ojcowskim Słowie twardo teraz stoję –
Ci, co walczyć chcieli, niechaj się sposobią.

Bóg jest mą miłością, celem życia mego –
Oddał Syna swego, bym miał życie wieczne.
Kocham Go nad życie, Ojca najlepszego,
A On mi w prezencie dał życie bezpieczne.

Chcę wam też powiedzieć do wszystkiego tego:
– Kocham tego Boga, czekam nań w bojaźni.
Pragnę też bliskości Boga wciąż żywego –
On się daje znaleźć – żyję z Nim w przyjaźni.

Bóg mój ma przymioty, o których tu piszę,
A potęga Jego ponad wyobraźnią.
Słucham Jego głosu i dobrze Go słyszę –
Miłuję Go sercem, zwracam doń z bojaźnią.

10 września 2015 r.

BĄDŹ MI WIERNY


Słyszę twą modlitwę i widzę łzy twoje,
Jestem blisko ciebie w każdej twej godzinie.
Ciągle są przy tobie dobre myśli moje,
Ma miłość do ciebie nigdy nie przeminie.

A modlitwa twoja bliska Sercu memu,
Ufaj memu Słowu i czekaj cierpliwie.
Przyniosę to wszystko sercu pragnącemu
We właściwym czasie, byś mógł żyć szczęśliwie.

Widzę łzy płynące po policzkach twoich –
Pamiętaj i o tym, że twe łzy ocieram.
Wysyłam do ciebie i aniołów swoich –
Poprzez nich z twych oczu wszystkie łzy zabieram.

Spojrzyj na me Serce swoimi oczami –
Mam w Nim dar dla ciebie za twą miłość do Mnie.
Gdy w twojej komorze będziemy już sami,
Dam ci pewność tego, czego chcesz ogromnie.

Znam też myśli twoje, które z serca płyną.
Biegną one do Mnie z niezmierną ufnością.
Serce Moje rade, że z każdą godziną
Obdarzasz Me Serce przepiękną miłością.

Bądź mi wierny zawsze, jak i do tej pory,
A Ja cię obdarzę Serca swego biciem.
Zachowaj też Moje źródło swej pokory,
A Ja cię nagrodzę pełnym łaski życiem.

30 września 2015 r.

BYŁEM – JESTEM – BĘDĘ


Dziś Królestwo Boże jest ojczyzną moją,
Do której tęsknota rośnie nieustannie –
Ci, którzy jej bronią, wroga się nie boją;
Pismo zachowują zawsze nienagannie.

Panie mój i Władco, jednocześnie – Tato –
Powierzam codziennie Tobie moje życie.
Jako Twój poddany wdzięczny jestem za to,
Że swoich poddanych obdarzasz obficie.

Wierność Tobie mottem jest życia mojego;
Sprawiedliwość Twoja idzie wciąż przede mną.
Nie wątpię w Twe Słowo, nie pytam: Dlaczego?
Tylko Twoja droga nie jest mi daremną.

To na Twojej drodze Jezus towarzyszy;
To na Twojej drodze miłość Twą spotykam;
To na Twojej drodze głos Ducha się słyszy,
Który serca mego codziennie dotyka.

Mój Panie, mój Jezu, strzeż mnie, bym nie zboczył,
Bym nie zawiódł Ciebie, hańbiąc Twą ofiarę,
Bym po Twojej drodze wiernie dalej kroczył –
Bym pamiętał, dokąd wiedzie życie stare.

Mam wciąż przed oczyma na krzyżu cierpienie
I krew przelewaną, wszystkie sińce rany –
Twe Słowo przede mną jako me zbawienie –
Byłem – jestem – będę – zawsze Ci oddany.

19 lipca 2016 r.

BŁOGOSŁAWIEŃSTWO KAPŁAŃSKIE
[Na podstawie 4 Moj. 6; 24 – 27]


I niechaj cię strzeże przed złem tego świata –
By ci w bezpieczeństwie płynęły godziny,
W drodze za Jezusem płynęły ci lata.

Niechaj swe oblicze rozjaśni nad tobą,
Niech ci też miłościw będzie ponad miarę –
Ty Go tylko kochaj, bądź wierną osobą,
Nie wracaj do grzechu, porzuć życie stare.

Niechaj też twarz swoją Pan ku tobie zwróci,
Niechaj cię obdarzy sercem i pokojem –
Niechaj serce twoje grzech z siebie wyrzuci,
Potem Pana szuka, aby iść we dwoje.

Przeto już wołajmy Imienia Pańskiego,
By chciał błogosławić oba ludy swoje –
Te z państwa polskiego i izraelskiego,
Aby szły za Panem, ciesząc się pokojem.

Przeto wszyscy chwałę Panu oddawajmy;
Wdzięczność okazujmy za ofiarę Syna –
Sercem i czynami Jego wychwalajmy,
Byśmy byli wierni, gdy przyjdzie godzina.

Dzisiaj, Jezu, Tobie pokłon swój oddaję,
Ucząc się od Ciebie pokornej miłości –
Pod Twe panowanie serce swe oddaję,
Przez co jestem pewien Twojej życzliwości.

29 października 2016 r.

BYĆ SERCA BOŻEGO


Nie śpijcie już teraz, kiedy spać nie trzeba!
Obudźcie swe serca i wyjdźcie z nicości.
Nie róbcie niczego li tylko dla chleba –
Kierujcie się wzorem Jezusa miłości.

Miłości do Ojca poprzez posłuszeństwo,
A także słuchania mądrej woli Jego.
Niechaj raz przez Niego dane człowieczeństwo
Pozwoli nam zdążać do Serca Bożego.

Prowadź mnie, mój Jezu, w posłuszeństwie moim.
Chcę Cię naśladować i być Serca Twego;
Kroczyć Twoją ścieżką, a nie szlakiem swoim –
Bo jest celem moim być Serca Bożego.

I sercu mojemu nie pozwól też zasnąć,
Wlej w nie swego Ducha, by mocy nabrało;
By zawsze świeciło i nie chciało zgasnąć –
Aby Tobie zawsze wierne pozostało.

Tęsknię wciąż za Tobą, przyjścia Twego czekam;
A kiedy się budzę raduję się Tobą;
Kiedy znów zasypiam, opada powieka,
Myśl biegnie ku Tobie, bo… tęsknię za Tobą.

A moja tęsknota budzi serce moje
Do nowej modlitwy, uwielbiania Pana –
Modlę się codziennie – czy siedzę, czy stoję –
By pokora serca była na kolanach.

12 listopada 2016 r.

BARNABA


Ty bądź jak Barnaba i pocieszaj ludzi;
Pokazuj im Boga, jeśli Go nie znają –
Niechaj się ich martwe serce już obudzi;
Niechaj oni prędko Jezusa poznają.

Tylko Jego oczy są tak współczujące,
Tylko Jego uszy słuchają boleści,
Tylko Jego serce czułe i gorące –
Wszystkie nasze smutki przyjmie i pomieści.

Pokazuj Jezusa oraz miłość Jego,
Bowiem Serce Jego ciche i wrażliwe;
Bowiem Serce Jego miłuje każdego,
Kogo serce ciche Jezusem szczęśliwe.

I Ducha Świętego pokazuj każdemu,
Jego ciche myśli oraz podpowiedzi –
Powiedz, że On czeka, by życiu nowemu
Udzielić mądrości oraz je odwiedzić.

Słuchaj Słowa Pana, badaj swoją głowę;
Nie kieruj się własnym myśleniem odczuciem –
Kieruj się Jezusa głosem oraz Słowem
I Jego miłością, wrażliwym uczuciem.

O Barnabie wiele nie zostało wspomnień,
Lecz wiadomo także, że sercem wrażliwym;
Czynił dobro ludziom, pocieszał przytomnie,
Dzięki czemu każdy czuł się tak szczęśliwy.

11 stycznia 2016 r.




Litera C


CÓŻ JA SAM



Cóż to ja bez Ciebie mogę sam, mój Panie,
I jakże wysoko ręka ma dostanie.
Komu się wynurzę, do kogo się zwrócę,
Jeśli w swej głupocie miłość Twą odrzucę.

Jak daleko zajdę, co będzie mi dane,
Jeśli sam coś zrobię, nie zaś z moim Panem?!
Otoczę się zewsząd niepewną miłością –
Zajdę za daleko – spotkam się z ciemnością.

Przeto dziś, mój Ojcze, ogłaszam z radością,
Żeś jest moim Panem i moją światłością.
Miłość Twoja, Ojcze, nigdzie nie ma granic
I ja jej przenigdy nie poświęcę za nic.

30 lipca 2008 r.

CO CHCECIE



Zjadając to, co jest na stole,
Zaspokajamy potrzeby cielesne.
Lecz ja z Tobą, Boże, być wolę,
Boś Ty ważniejszy niż życie doczesne.

21 listopada 2008 r.

CHRZEST
[Arturowi i Joannie]


Kiedy zanurzasz się w tę śmierć Chrystusową
Całym swoim ciałem, łącznie z twoją głową,
Wówczas Jezus Chrystus staje się twym Panem,
A ty coraz bardziej wojujesz z szatanem.
Niczym całe wojsko staje już pokusa,
Aby walczyć z tobą, żołnierzem Chrystusa.
I nie miej też złudzeń, że skończysz z szatanem,
Odkąd Jezus Chrystus stał się twoim Panem.

08 grudnia 2008 r.

CISZA


Często dziś powracam do dobrodziejstw ciszy –
Tylko wtedy sercem głos Boga się słyszy.
Przychodzi bezgłośnie z wielką mocą Bożą –
Czeka, kiedy ludzie serca swe otworzą.

Rzucam zgiełk i hałas, zamykam w komorze
I uwielbiam Ojca: Jesteś dobry, Boże.
Usta moje milczą, za to serce rzecze,
Wylewając miłość, pragnienie człowiecze.

Chcę być blisko Ciebie, najdroższy mój Tato,
I wiem, że Ty zawsze odpowiesz mi na to:
- Mój kochany synu, idź za moim słowem,
Ja od ludzkich myśli uwolnię twą głowę.

Niechaj moje myśli będą także twymi,
A dni twoje wtedy będą szczęśliwymi.
Otwieram przed tobą bramy mej miłości
I wlewam w twe serce ocean radości.

Oddaj mi swe troski i swoje zmartwienia,
A zacznę na lepsze twoje życie zmieniać.
Nie pozwól też diabłu dochodzić do głosu,
Abyś nie powrócił z ciszy do chaosu.

Ma cisza w twym sercu zagości na stałe,
A i moje słowo zmieni życie całe.
Przeto się nie wahaj, kochaj mego Syna –
Tylko od Jezusa życie się zaczyna.

26 września 2010 r.

CIAŁO I KREW


Twoje Święte Ciało
Życia mi dodało.
Twoje Święte Ciało
Z piekła mnie wyrwało.
Twoje Święte Ciało
Wwiodło mnie na drogę,
Po której do Ciebie,
Tato, iść mogę.
Twoje Święte Ciało
Jest mi wybawieniem,
Jest latarnią moją,
Prawdziwą ostoją.

Twoja Krew przelana –
To łaska mi dana.
To pewna ochrona,
Której nie pokona
Wszelaka pokusa.
Bowiem w Krwi Chrystusa
Pewne me zbawienie.
Pewne moje życie
Spędzane obficie
W Twojej obecności –
Pełne Twej miłości.
To życie szczęśliwe –
Dla Ciebie gorliwe.
To właściwa droga –
Gdy idziesz do Boga.

02 grudnia 2012 r.

CREDO


Będę miłował Pana Boga swego
Z całej swej duszy i serca swojego;
Z całej swej myśli kochać będę Pana –
Każda ma chwila będzie mu oddana.

Będę miłował swojego bliźniego
Taką miłością, jak siebie samego,
Taką miłością, jakiej sam też czekam
Od brata mego – drugiego człowieka.

To są największe nasze przykazania –
Dwa drogowskazy serca miłowania.
To przykazania pełne Bożej mocy,
Których szukają: zakon i prorocy.

Bóg świat miłuje, bo Syna swojego
Oddał za ciebie, za mnie i za niego –
Aby nie zginął, kto uwierzył w niego,
Ale dostąpił żywota wiecznego.

21 kwietnia 2013 r.

CEL II
[Arturowi i Joannie Krystyniakom w 35. rocznicę ślubu]


Miłość łączy się z miłością i zaprasza miłość Boga –
Wtedy życie jest radością, bardzo prostą każda droga.
Lata płyną z każdą wiosną poprzez życia ścieżki długie –
Wtedy miłość jest radosną i radosnym życie długie.
Dziś za wspólne lata życia podziękujcie Bogu swemu –
Nic nie mając do ukrycia, ofiarujcie życie Jemu.
Na trzydziestopięciolecie ogłaszajcie światu temu,
Że wy Bogu dziękujecie – wszystko macie dzięki niemu.
Serca wasze pełne Boga, w sercach waszych Jego Słowo –
Na tej ścieżce każda noga wciąż odkrywa świat na nowo.
W zbroję Bożą przyodziani, w miłość Jego zapatrzeni
Idźcie w sobie zakochani – świat się wokół was odmieni.

15 czerwca 2013 r.

COLLEGE HOSANNA


A dzisiaj tak sobie powiedzieć pozwolę,
Że pierwsza znajomość mego Ojca-Boga
Była tak niewielka – niczym przedszkole,
Z którego w dojrzałość daleka droga.

Także mój dla Niego twórczy dorobek,
Pod natchnieniem Ducha moje pisanie,
Jest niczym mój pierwszy duchowy żłobek,
Który to poprzedza wszelkie wzrastanie.

Dlatego w Hosannie college zacząłem
I teraz bez trudu zrozumieć mogę,
Że życie bez Boga bywa mozołem –
Z Bogiem zaś zacząłem właściwą drogę.

W szkole tej to każdy zrozumieć może,
Że świata ułuda jest zgubą życia –
A światłem dla życia jest Słowo Boże,
Którego to mądrość jest do odkrycia.

Być może też kiedyś już samodzielnie,
Kiedy mi pomoże miłość Jezusa,
Ukończę najlepszą Boską uczelnię,
Którą to zarządza miłość Chrystusa.

26 czerwca 2013 r.

CZEKAM


Tak tęsknię za Tobą i za Tobą płaczę –
Czekam tego czasu, kiedy Cię zobaczę.
Czekam takiej chwili, kiedy przyjdziesz po mnie –
Wierzę w to niezmiennie, wierze w to niezłomnie.

14 kwietnia 2014 r.

CZARNE OCZY


Twoje piękne czarne oczy
Miłość Boga pokazują.
Pokazują świat uroczy –
Wszyscy serce Jego czują.
Poprzez serce, oczy twoje
Widzę najlepszego Pana.
I ja przy Nim mocno stoję –
Jego miłość jest nam dana.
Twoje serce Bóg prowadzi –
Kochasz Jego i bliźniego.
I Duch Święty tobie radzi –
Słuchasz sercem głosu Jego.
Jezus twoim przyjacielem,
Jezus twoją jest miłością –
Ty dla Niego robisz wiele
Z sercem, pasją i radością.
Boża miłość cię wypełnia,
Pan niezmiennie kocha ciebie –
To przez ciebie plan swój spełnia,
Bo chce widzieć cię u siebie.
Wola Boża niech się spełnia,
On swe serce nam oddaje –
Nasze życie Pan wypełnia,
Służba Jemu szczęście daje.

10 września 2014 r.

CODZIENNOŚĆ


Rankiem co dzień wstaję i oczy otwieram,
Witam mego Pana oraz Syna Jego.
Na ten dzień ze sobą obu ich zabieram,
Zapraszając zawsze i Ducha Świętego.

W takim towarzystwie do zajęć wyruszam
Pełen uwielbienia dla mych Towarzyszy.
Pewien jestem tego, że gdzie się poruszam,
Tam Pan i Przyjaciel głos mój zawsze słyszy.

Skoro go i słyszy, to i odpowiada –
Zna i moje myśli, zna i moje słowa.
Zawsze dobrą dla mnie każda Jego rada,
Którą słyszy moje: serce oraz głowa.

Ode mnie zależy, czy tego posłucham,
Jaką pójdę drogą, gdzie serce otworzę,
Do czyjego słowa chcę przyłożyć ucha –
Pomóż, Duchu Święty, i Ty, Dobry Boże.

Zawsze pragnę tego, by żyć w obecności
Jezusa mojego, w Jego dobrym sercu,
By – kiedy powróci – doznać łaskawości
I stanąć tuż przy Nim na Boskim kobiercu.

Jezu ukochany, Przyjacielu drogi!
Dziękuję Ci za Twe poświęcenie życia.
Dziękuję też za to, że i moje nogi
Mają dzięki Tobie tyle do odkrycia.

30 grudnia 2014 r.

CZUŁOŚĆ


Serce twoje płacze, oczy twoje smutne,
Wokół ciebie krzyki, wokół ciebie bóle –
Nikt się nie uśmiecha, życie masz okrutne
I nie ma nikogo, kto powie coś czule.

Jestem twoim Bogiem. Czy pamiętasz o tym?
Jesteś w Moim sercu, swe dłonie ci daję –
Wciąż tęsknię za tobą. Ktoś mówił ci o tym?
Gdy idziesz – Ja idę. Gdy stajesz – Ja staję.

Kiedy cierpisz mocno i kiedy się śmiejesz –
Idź do Mego Syna i do Serca Jego.
Ono nieustannie za tobą szaleje –
Idź! On cię przytuli jak brata swojego.

On umarł za ciebie, przelał krew niewinną.
Przeto dziś wyciągnij do Niego swe dłonie –
Niechaj twoja dusza będzie dlań gościnną –
Niechaj twoje serce dla Niego zapłonie.

Niech grzech w tobie umrze, serce się oczyści,
Aby było czyste, gdy On w nim zagości.
Wtedy twe marzenie na pewno się ziści,
Wtedy także zaznasz Jezusa miłości.

Czuć będziesz Go stale, czułe Jego dłonie
Przytulą twą głowę, na kolanach złożą.
Cały w Jego sercu na zawsze utoniesz
I wtedy zrozumiesz piękną miłość Bożą.

04 lutego 2015 r.

CZY SŁYSZYSZ


Gdy słyszysz cichy głos, nie lekceważ tego –
Nie mów też do siebie, że ci się zdawało.
Jezus cię ratuje i chroni od złego –
Czego pragniesz więcej, by cię przekonało?!

Otwórz serce swoje i pozostań w ciszy –
Wtedy się doczekasz i Ducha Świętego.
Szept lub delikatny, cichy głos usłyszysz –
Który szuka tylko serca wrażliwego.

Jeśli to dziś słyszysz, rozważ to dokładnie –
Stoisz na rozdrożu – którą pójdziesz drogą?
Tylko twoje serce – jeśli chce – odgadnie,
Gdzie ma się skierować, a nogi pójść mogą.

Tak cichego szeptu zawsze chętnie słucham,
Lecz pokój mieć muszę, by nic nie uronić,
By mnie nie znalazła tylko cisza głucha,
Przez którą też mógłbym mądrość tę roztrwonić.

Pokój serca miejmy i Ducha słuchajmy –
Bo gdy mówi do nas, na odpowiedź czeka.
Z naszą odpowiedzią nigdy nie zwlekajmy –
Duch cicho wciąż mówi do serca człowieka.

To, co mówi do mnie, ciągle się rymuje –
Sam nic nie wymyślam, ja to sercem czuję –
I to, co usłyszę, w wierszu zapisuję –
Mój najlepszy Duchu, za to Ci dziękuję.

28 kwietnia 2015 r.

CÓŻ MNIE TAK POCIĄGA


Ty mnie wyprowadzasz z głębokiego dołu –
Podjąłem decyzję, że idę za Tobą.
Przyszedłeś tam po mnie, idziemy pospołu –
Dziś za Tobą idę – jedyną osobą.

Cóż mnie tak pociąga do Ciebie, mój Panie?
Co mi daje radość przebywania z Tobą,
Że przyjemne z Tobą nawet oddychanie –
To Ty jesteś, Panie, tą właśnie osobą.

Twoja miłość do mnie serce moje kruszy,
Grzechy przebaczyła i umarła za nie.
A Ty mi ją dajesz, by serce poruszyć,
By kochało Ciebie za Twe miłowanie.

Tobie co dzień daję, co z serca wypływa,
Co pełne szczerości i miłością płonie.
Ja Twojego serca nie muszę zdobywać -
Żyję w Twej miłości i wciąż biegnę do niej.

Choć nie głoszę słowem, piszę to, co słyszę –
Piszę Twoje myśli, piszę Twoje słowa.
Piszę wciąż dla Ciebie, mając w sercu ciszę –
Piszę, piszę, piszę – ciągle coś od nowa.

Twoja śmierć mym życiem, Twoja krew ochroną,
Twe ręce miłością, Twoje rany leczą.
To Ty jesteś, Jezu, tarczą i osłoną.
Którą kocham słabą miłością człowieczą.

01 maja 2015 r.

CAŁYM SOBĄ


Cicho już wokoło, ciemności nastały,
A ja sobie siedzę i cieszę się Tobą.
Znów piszę dla Ciebie – wszystko dla Twej chwały –
Czuję Twą obecność i zapach nad sobą.

U Twych stóp usiadłem, oparłem swą głowę
Na Twoich kolanach, oczy me zmrużyłem.
Cieszyłem się Tobą, cieszyłem Twym Słowem –
Serce mocno biło, bo ja… w niebie byłem.

Delikatne dłonie gładziły mą głowę,
Łzy mi popłynęły i nic nie mówiłem.
Ciszy nie burzyłem ani jednym słowem,
A ja w Twoim sercu całym sobą byłem.

Wszystkie moje grzechy przebaczone miałem,
Całą swoją przyszłość wtedy zobaczyłem.
W Twoim sercu, Jezu, znów się zakochałem –
Co tam doświadczyłem, jest dla mnie przemiłe.

To, co zobaczyłem, pewność tę mi daje,
Że nigdy nie zginę, gdy idę za Tobą.
Dobroć Twego serca we mnie pozostaje
I to dzięki Tobie jestem innym sobą.

Niechaj Twoja chwała z naszych serc wypływa,
Niech się rozprzestrzenia na wszystkie narody.
Niechaj ludzkie serce Twe serce zdobywa,
Niech je wyżej stawia nad własne wygody.

25 czerwca 2015 r.

CO CHCESZ DALEJ ROBIĆ


Powinieneś wiedzieć, co myślą jest Bożą,
Oraz nie przyjmować wszystkiego, jak leci –
Nie wszystko jest dobre, co ci w głowę włożą –
Wiedzą o tym nawet już niektóre dzieci.

By posiąść skutecznie mądrość rozróżniania,
To Boży charakter poznaj w Jego Słowie –
Złe do zostawienia, dobre do zabrania –
Jak masz zdecydować – tam się zawsze dowiesz.

Bóg jest sprawiedliwy, dba o nasze rzeczy,
Choć nam się wydaje, że nas pozostawił.
Sprawiedliwość Boża zmienia los człowieczy –
Krzywdy wynagrodzi, wiernych Jemu zbawi.

Bóg jest bardzo dobry, Serce nam swe daje.
Nie ponosi winy za nasze trudności –
Pewien jestem tego! Któż inny oddaje
To, co najcenniejsze ze swojej miłości?!

Bóg jest święty, prawy, słusznie postępuje,
Jego wola dobra – jako Serce Jego.
Bożego człowieka z daleka się czuje
I Boży charakter promienieje z niego.

Sam dzisiaj zdecyduj, co chcesz mieć dla siebie:
Czy szeroką drogę, czy charakter Boży.
Co chcesz dalej robić po swoim pogrzebie?!
Przed kim swoje serce w ofierze chcesz złożyć?!

29 lipca 2015 r.

CO WYBRAŁEŚ


Nie ustawaj w drodze do Jezusa Pana,
Nie zbaczaj na lewo, nie zbaczaj na prawo –
Ona też nie będzie różami usłana,
Bo droga miłości nie idzie za sławą.

Droga za Jezusem – chodzeniem po linie.
Pokusa do grzechu każdy krok zachwieje –
Patrząc na Jezusa na drodze nie zginiesz
I żaden huragan z niej cię też nie zwieje.

Jezus cię zaprasza, a ty decydujesz,
Komu oddasz życie, za kim pójdziesz dalej,
Czyje słowo w życiu za swoje przyjmujesz –
Efekty wyboru poznasz doskonale.

Kogo serce pragnie, kogo chce zaprosić?
Czyje mu jest miłe w życiu panowanie?
Czyje nauczanie chce też innym głosić?
Jaki owoc wyda twoje zwiastowanie?

Każda twa decyzja jakiś owoc rodzi,
Ujrzysz go na końcu twej wybranej drogi.
Czy prędzej, czy później zwycięstwo przychodzi –
Czyje ono będzie – zobaczą twe nogi.

Za nogami oczy, a za nimi serce.
Smak owocu czują, jaki hodowałeś.
Co serce ujrzało: – Czy diabła-oszczercę,
Czy miłość Jezusa? Wiesz już, co wybrałeś?

19 sierpnia 2015 r.

CI, CO GO KOCHAJĄ
[Na podstawie Listu św. Pawła do Filipian 2; 5 – 11]


Takiego też bądźcie wciąż usposobienia
Względem siebie, bracia, jakie to w Jezusie,
Panu naszym było. Ono wciąż przemienia
Złego na dobrego – z sercem przy Chrystusie.

Jezus, postać Boża, nie walczył zachłannie,
By dorównać Ojcu. Zaparł się sam siebie,
Służył też każdemu i żył nienagannie –
Z postawy to człowiek – serce było w niebie.

Poniżył sam siebie, przyjął postać sługi –
Więc takiej osoby usłużyć gotowej –
Pierwszy za nas umarł, przed Ojcem był drugi,
Posłuszny niezmiennie do śmierci krzyżowej.

Ojciec Go wywyższył, obdarzył imieniem,
Które nam panuje ponad imię wszelkie.
Kto to Imię kocha, to łaski strumienie
Spłyną nań bez miary ponad zmysły wszelkie.

Niech na imię Jezus zegną się kolana
Na niebie i ziemi, a także pod ziemią.
Niech Je wywyższają od samego rana
Ci, co Go kochają – ci, co śpią, niech drzemią.

Każdy niech ogłasza, że Jezus jest Panem –
Tak niech się unosi obłok Bożej chwały.
Niechaj każde serce będzie mu oddane,
Niechaj Jego Imię wypełnia świat cały.

31 sierpnia 2015 r.

CZERPAĆ OBFICIE


Ty dajesz mi wszystko, ukochany Tato,
Co jest dla mnie dobre według Twojej woli –
Ja z całego serca dziękuję Ci za to,
Że Ty nas wyrwałeś i z grzechu niewoli.

I to jest największy prezent mój od Ciebie,
Bo to dzięki temu do tej pory żyję –
Kocham Twego Syna, który jest dziś w niebie –
Choć tego nie widzę, obok mnie wciąż żyje.

Obejmie ramieniem, łzę obetrze z oka,
Pocieszy me serce, napomni, gdy trzeba.
Zawsze jest tak blisko, choć patrzy z wysoka –
Mam Go w swoim sercu – ten kawałek Nieba.

Jego podpowiedzi serce moje słucha
Bez zakłóceń ciszy, by nic nie uronić.
On je przekazuje przez Świętego Ducha –
Ja je chowam w sercu, by nic nie roztrwonić.

Patrzę wciąż na Niego i na Jego Słowo –
W takim towarzystwie idę poprzez życie.
Ono mi podsuwa receptę gotową,
Bym z dobroci Pana mógł czerpać obficie.

W krwi świętej Jezusa jest moja ochrona
Przed złem tego świata i pokusą złego –
Dzięki temu diabeł mnie już nie pokona,
Bo nie ma przystępu do serca mojego.

28 sierpnia 2015 r.

CHRZEST JANOWY


Upamiętajcie się! Bliskie jest Królestwo!
Królestwo Niebieskie Jezusa Chrystusa –
Rzekł Jan na pustyni, chroniąc twe jestestwo,
By go nie zniszczyła szatańska pokusa.

Potem chrzest rozpoczął w rzece tej, Jordanie,
Jeśli grzech wyznałeś przed Panem prawdziwie.
Po nim nowy człowiek z rzeki już powstanie –
Z Bogiem w czystym sercu będzie żył szczęśliwie.

Jan również powiedział, że on chrzci nas wodą,
Byśmy dzięki temu się upamiętali
I nie zajmowali się swoją wygodą,
Lecz w śmierci Jezusa grzech swój pochowali.

Jan też zapowiedział mocniejszego Pana,
Któremu sandałów niegodzien rozwiązać.
Od Niego moc Ducha będzie nam dodana,
Jeśli my z Jezusem zechcemy się związać.

Jak to zapowiedział, tak też się i stało.
Jezus stanął w rzece i został ochrzczony.
Tak się wypełniło, co wypełnić miało,
By Jezus przez Ojca został wywyższony.

Duch Boży w gołębiu na Jezusa zstąpił,
Na Syna, którego Ojciec umiłował.
Jezus zaraz potem z rzeki już wystąpił,
Słowo Boga-Ojca każdemu zwiastował.

23 listopada 2015 r.

CHCĘ BYĆ JEGO CIENIEM


Dziękuję Ci, Duchu, że chcesz mówić do mnie,
Że pragniesz być mego serca Przyjacielem –
Ja chcę Ciebie słuchać sercem swym ogromnie,
Twoich podpowiedzi, których masz tak wiele.

Delikatność Twojej cudownej postaci
Zachwyca me serce, które lgnie do Ciebie –
Zachwyca i serca moich sióstr i braci,
Którzy Cię szukają na ziemi i w niebie.

Pozwól się odnaleźć memu sercu, proszę –
Pozwól Ciebie słuchać sercem moim czystym –
Ja to zanotuję, wszem wobec ogłoszę
Każdemu, kto przyjmie Cię sercem ognistym.

Twoja święta postać delikatnym słowem
Wlewa w moje serce mądrość Pana mego –
Ty mi zawsze dajesz recepty gotowe –
Ja słucham uważnie – tak dotrę do Niego.

Dzięki Tobie, Duchu, znajdę mego Pana,
A przez Niego dotrę do Boga mojego –
Ta droga jest prosta, nieskomplikowana –
Ona mi pozwoli poczuć miłość Jego.

Bóg dał nam Jezusa, On Ducha Świętego –
Oni mnie kochają żarliwą miłością –
Z rana i z wieczora czuję powiew Jego –
Chcę być Jego cieniem, serca wrażliwością.

14 marca 2016 r.

CHA CHA SONG
[Moje polskie słowa do piosenki Mary Seidler „Cha cha song”]
[Tekst polski jest własnością Kościoła SHORELINE POSKA w Częstochowie.]


Jezu, Ciebie kocham.
Twoją drogą pójdę w każdy dzień.

Jezu, Tobie ufam.
Wierzę w Ciebie, będę słuchał Cię.

Ty dziś wzywasz mnie, a ja widzę Cię –
I dla Ciebie, Ciebie, Ciebie będę zmieniał się.

Niech chwała Twoja wypełnia mnie –
Zobaczę Cię i to odmieni mnie.

05 lipca 2016 r.

CZWARTY ROCZEK
[Ukochanemu wnukowi, Filipkowi, na czwartą rocznicę urodzin]


Już niedługo skończysz całe cztery lata,
A już zobaczyłeś dużo ciekawego,
Wiele dobrych rzeczy i kawałek świata –
Tak Jezus kształtuje chłopczyka mądrego.

Twe małe serduszko kocha tatę, mamę;
Cieszy się też bardzo, gdy dziadków dostrzega.
Ciągle wyciągnięte ręce ma te same
I z radością wielką witać ich przybiega.

Twoje mądre oczy pełne są radości,
Którą dają wszystkim, którzy są wokoło.
Dają one innym iskierki miłości –
Każdemu przy tobie jest zawsze wesoło.

Twe rączki gorąco za szyję ściskają,
Pokazują mocno to, co w sercu mają –
Do każdej zabawy pięknie zapraszają –
Cieszą się i zawsze innym radość dają.

I babcia i dziadek bardzo cię kochają;
Wciąż myślą o tobie, w sercu ciebie noszą.
Panu Jezusowi zawsze powierzają,
Codziennie o miłość Pana Boga proszą.

Niechaj Boża radość w Tobie pozostaje;
Niechaj Boże szczęście wytryska z twej twarzy –
Pan Jezus swą miłość twemu sercu daje,
Wiedząc, że ty Jego miłością obdarzysz.

09 sierpnia 2016 r.

CZYJA WINA


Obwiniamy Boga o wady starości,
Mówiąc, że ta Mu się wcale nie udała –
A przecież to wszystko, to błędy młodości,
Która, czerpiąc z życia, Boga nie słuchała.

31 października 2016 r.

CZYŚ MAŁY – CZYŚ DUŻY


Kiedy jesteś dzieckiem – prostymi twe słowa.
Kiedy mówisz: Jezu! Jestem dzieckiem małym;
Strzeż mnie, Panie Jezu! Kocha Cię ma głowa!
Ja swoim serduszkiem kocham Ciebie cały!

Gdy młodzieńcem jesteś, nie dawaj uciechom
Przystępu do siebie, lecz patrz na Jezusa!
Nie dawaj przystępu do siebie i grzechom;
Niechaj cię nie zwodzi podstępna pokusa.

Kiedy się ożenisz, nie chciej innych kobiet,
Bo roztropna żona pochodzi od Pana –
Szukaj Jego Słowa i poczytaj sobie
Na temat kobiety, która jest ci dana.

Gdy Bóg da ci dzieci, prowadź je do Pana,
Niechaj Go kochają małym sercem swoim.
Bo maleńkim dzieciom miłość Boża dana
I niechaj ją niosą – każde w życiu swoim.

Czyś mały, czyś duży – Jezusowi serce
Ofiaruj bez zwłoki, bo On na to czeka –
Zaufaj mu w pełni i nie żyj w rozterce –
Nie zwlekaj z tym ciągle, bo szansa ucieka.

Pokochaj Jezusa, Przyjaciela swego.
Nie stawiaj warunków, bo On oddał życie –
Przyjmij Go radośnie do serca swojego –
On się odwzajemni nad wyraz obficie.

02 listopada 2016 r.

CIERPIENIU TWOJEMU


Cierpieniu Twojemu oddaję dziś chwałę;
Ono i mojemu sercu poświęcone –
A moje przy Twoim jest zupełnie małe;
Hołd Tobie oddaję miłości pokłonem.

Rany Twe na krzyżu choroby me leczą;
Serce moje ciche wdzięczność okazuje –
Słowem Twym podnosisz smutną twarz człowieczą;
Wciąż na każdym kroku miłość Twą się czuje.

Twe pokorne oczy pełne przebaczenia;
One mnie podnoszą z upadku grzesznego –
To me serce trwale na lepsze przemienia;
Pytań nie zadają, bo już wiem – dlaczego.

Męka Twa ogromna zrozumieć pozwala,
Że moje trudności są jak ziarnko piasku –
Chociaż jest tak małe, to burzę wyzwala,
Która nie jest w stanie zniszczyć Twego blasku.

Gdy Cię z krzyża zdjęto, w grobie pochowano;
Kamieniem ogromnym wejście zasłonięto –
Na nic to się stało, bo po dwóch dniach rano,
Grób zastano pusty, gdy kamień odjęto.

Twoje zmartwychwstanie pewność nam tę daje,
Że śmierć zwyciężymy, staniemy przed Tobą –
Tylko trwać przy Tobie wciąż nam pozostaje –
Tyś jest naszym Panem, zwycięską osobą.

15 stycznia 2017 r.



CHATA
[na podstawie książki Williama P. Younga „Chata”]


A kiedy zostaniesz mocno doświadczony
I jesteś na Boga bardzo obrażony,
Wówczas to odrzucasz dobrą miłość Jego –
Sam wpadasz w ramiona pana świata tego.

Żadne argumenty cię nie przekonują,
Słowa Boga-Ojca serce twoje kłują.
Wiara twa odchodzi do kraju ciemności,
Robiąc wolne miejsce podłej bezbożności.

Wylej żale swoje, w sercu ich nie trzymaj –
Nie pusz się na Boga i się nie nadymaj.
Powiedz Bogu wszystko, co cię w duszy boli,
A On cię wysłucha i krzyczeć pozwoli.

I.
A kiedy zamilkniesz i znajdziesz się w ciszy,
To Bożą odpowiedź z pewnością usłyszysz.
Przyjmij zaproszenie, które Pan ci wyśle –
Rozmawiaj o wszystkim, co leży w umyśle.

Chłód serca twojego wchłonie nagła wiosna –
Która wokół ciebie stanie się radosna
I nic już nie będzie jak tamtego lata –
W nowy dom się zmieni waląca się chata.

Myślisz, że to bajka, gdy stoisz przed progiem –
Gdy drzwi ci otworzą, czy staniesz przed Bogiem?
Pukasz. Drzwi otwiera Murzynka radosna –
Mówi, że cię kocha… odurza cię wiosna.

Murzynka ci mówi, byś łez nie hamował,
Byś swe zagniewanie szczerze rozładował.
Zrobisz to jak zechcesz – nikt cię nie przymusza –
Może cię do tego twe serce porusza.

A w chacie jest jeszcze: Azjatka, mężczyzna –
I bez kokieterii zechcesz teraz przyznać,
Że wszyscy serdeczni, tobą ucieszeni –
Ich miłość do ciebie serce twe odmieni.

Oboje serdeczni, oboje są mili –
Serdecznie witają, nie czekając chwili.
Przez tę ich serdeczność lekkość cię ogarnia –
Czujesz, że się kończy, życiowa męczarnia.

To w trójcy istota, to w trójcy jest sedno –
Chociaż jest ich troje, wciąż stanowią jedno.
Każde z nich miłością, każde przebaczeniem –
Każde trudną drogą, twoim wybawieniem.

II.
Przyjmując po ludzku, nie do pomyślenia
Stan rzeczy zastanej. Tak więc ze zdziwienia
Wyjść długo nie możesz. A Pan się raduje
Twoją obecnością – miłość okazuje.

A kiedy wyszedłeś z osłupienia tego,
Jezus ci powiedział: - Miej ducha wolnego.
Nie czuj się związany, ani zniewolony –
Ze swych przyzwyczajeń czuj się wyzwolony.

Podążysz za Bogiem w swych poszukiwaniach –
Myśli się kotłują, cisną się pytania.
Ojciec cię ośmiela czułym gestem ręki –
Żyj jak człowiek wolny, pozbądź się udręki.

Bóg ci proponuje: - Chcę być twoim tatą!
A ty swe przykrości wyrzucasz mu za to.
I Bogu jest przykro, słyszy twoje żale –
I ciągle cię kocha, kocha cię wytrwale.

Leczy nieustannie wszystkie twoje bóle –
Mimo twych wyrzutów odzywa się czule.
Twoje złe emocje zrzucają ramiona –
Pretensji do Boga opada zasłona.

Sam się dziwisz sobie i się zastanawiasz,
Że twój obraz Boga Ty sam sobie wmawiasz.
Kiedy poznasz Ojca, wszystkie Jego słowa –
Runie pewien szablon, wolną będzie głowa.

I otworzysz oczy, wtedy też dostrzeżesz,
Że, kiedy zerwane zostało Przymierze,
Ludzie się znaleźli w pustej samotności
I zaczęli szukać Ojcowskiej miłości.

Ona cię uwolni i wolność osiągniesz,
Wtedy poznasz prawdę, która cię pociągnie.
Tą prawdą jest Jezus za ciebie stracony –
Gdy za nim podążysz, to będziesz zbawiony.

A Pan nasz jest wielki, mocno kochający –
Ojciec swego syna, razem z nim cierpiący,
Razem konający na krzyżu zbawienia,
Aby od tej śmierci przejść do odkupienia.

I nie jest to prawdą, że opuścił syna,
Kiedy to skonania nadeszła godzina.
Ciebie nie opuszcza, gdy w grzechu twa wina,
Gdy brudne twe serce o nim zapomina.

Jezus był bez grzechu, Ojca zawsze słuchał –
Toteż w Jego ręce oddał swego ducha.
A kiedy też czasem grzech nas już pokona,
Rzućmy się w otwarte Ojcowskie ramiona.

Jezus był człowiekiem, Jezus był też Bogiem,
Synem Boga-Ojca. I dla Niego drogie
Było posłuszeństwo wobec Jego woli –
Jeśli to osiągniesz, Ojciec cię wyzwoli.

A cuda Jezusa, wszelkie uzdrowienia
Mogły się wypełnić z Ojca przyzwolenia.
Kiedy ty Jezusa uznasz swoim Panem,
Wtedy Boże dary zostaną ci dane.

Oddaj swoje życie przenajświętszej Trójcy,
Której ostatecznie boją się zabójcy,
Boją się złodzieje, wszelacy grzesznicy,
Bo któż może pojąć cud tej tajemnicy.

Oto tajemnica – rozsądźcie to sami –
Bóg, chociaż jedyny, trzema osobami
Jest samodzielnymi, co nam gwarantuje,
Że jest On miłością i nas oczekuje.

Bóg, który istnieje, działa w swej miłości
I daje ci serce pełne życzliwości.
Ty się nie zasłaniaj zwątpienia kotarą –
Przyjmij Jego miłość serca swego wiarą.

Bóg bowiem z miłości oddał swego Syna
I wcale ta miłość tu się nie zaczyna,
Bo nie ma początku, nie ma też i końca,
Jest bardziej gorąca od samego słońca.

III.
Miłość Boga-Ojca i Ducha Świętego
I miłość Jezusa – pełne żarliwego
Ciepła wzajemnego, które się zaczyna,
Kiedy już nie patrzysz, czyja to jest wina.

Podnosisz z radością rozkochane oczy
I widzisz przed sobą serca świat uroczy.
Wtedy miłość twoja staje się głęboka,
Bo patrzysz już sercem – nie spojrzeniem oka.

Potem swoją miłość wypowiadasz Bogu,
Mówisz, że Go kochasz, że już nie masz wrogów.
Bóg słucha uważnie, choć jest mu to znane,
Bo każde stworzenie przezeń jest kochane.

A w relacjach z tobą nie narzuca woli,
Ale, służąc tobie, kochać się pozwoli.
I ty swoją miłość okazuj bliźniemu,
Służąc mu z ochotą jak Ojcu swojemu.

On to jest dla ciebie doskonałym wzorem,
On ci pokazuje przepiękną pokorę.
Wszystkie twe decyzje zawsze uszanuje –
Ukochanym synem prędko się poczujesz.

Zanurzysz się cały w Bożej obecności,
Wiele będzie w tobie ofiarnej miłości.
Będziesz to czuł w sercu oraz w swojej głowie –
Zanurzony w Bogu wszystkim o nim powiesz.

Jezus jest ci bliski, On jest twoim bratem.
On jest nieba bramą, twoim pięknym światem.
Kiedy Jego widzisz, czujesz bliskość Jego –
On obrazem Ojca i Ducha Świętego.

On, choć jest człowiekiem, stale żyje w tobie
Przez Bożego Ducha, z Bożą mocą w sobie.
Czeka wciąż na ciebie, na twe serce nowe,
Kiedy go też przyjąć będzie już gotowe.

I nigdy nie będziesz czuł się zagubiony,
Jezusa ramieniem jesteś otulony.
Jezus ciebie kocha, zawsze będzie z tobą,
Bo jesteś dla niego szczególną osobą.

Duch Święty jest wiatrem, Bożą twórczą siłą,
Jego tchnieniem życia, mocą Bogu miłą.
On mądrością wszelką, On Bożym działaniem.
On tęskni za tobą, za twoim wołaniem.

Bóg jest Panem, stwórcą, prawdziwym istnieniem,
Podstawą wszystkiego, dalszym powodzeniem,
Twórcą twego życia i twoim pragnieniem,
Pełnią szczęśliwości, radosnym wytchnieniem.

IV.
Grzeszników Bóg kocha, nigdy się nie gniewa –
W miłości każdemu pozwoli dojrzewać.
Bóg nigdy nie karze, bo kara jest w grzechu –
Bóg wyciąga ręce – porzuć grzech w pośpiechu.

Wzajemne relacje Ojca, Syna, Ducha
Pełne są miłości, której trzeba słuchać.
Wzajemny szacunek zastąpi hierarchię,
Która też nierzadko przechodzi w anarchię.

Władza stale rodzi rywali, rywalki,
Którzy się poddają normom dzikiej walki
I ze swoich oczu tracą już bliźniego,
Za nic również mają śmierć Syna Bożego.

Dziś masz do wyboru człowiecze władanie
Lub bezwarunkowe Boże miłowanie.
Zawsze zależało i teraz zależy,
Komu zechcesz ufać i komu zawierzysz.

Bóg wciąż proponuje ocean miłości –
Bezgraniczną pełnię wolności, radości.
Da ci również światło, które wciąż ma w sobie –
Wszystko da za darmo – miłość odda tobie.

Bo Bóg jest miłością, nie zmusza do złego,
On stworzył jedynie człowieka wolnego,
Któremu tę wolność wyboru zostawił:
- Czy ducha swojego zatracić, czy zbawić.

Toteż do wyboru masz szeroką bramę,
Przez którą przechodzą: ból, cierpienia same –
Lub też bramę wąską, za którą czekają
Ci, którzy już teraz miłość tobie dają.

To twoje zbawienie jest pragnieniem Bożym –
Możesz je otrzymać, jeśli się otworzysz
I pójdziesz przez życie zgodnie z wolą Pana,
Która od początku jest dla ciebie dana.

A wolność wymaga pełni zaufania,
Posłusznej miłości, pełnego oddania.
I wtedy zrozumiesz, że Bóg ofiaruje
Wszystko, co sam stworzył, bo ciebie miłuje.

Jednak pierwsi ludzie owoc zakazany
Zjedli samowolnie, choć im nie był dany.
I to, co duchowe, wnet się rozdzieliło
Ze światem fizycznym – życie się skończyło.

Wszystko wciąż się kończy, kiedy samowolnie
Człowiek decyduje, wybiera dowolnie.
I odtąd w ogóle nie zamierza słuchać
Dobroci, mądrości od Świętego Ducha.

Duch Święty jest światłem, dobrem i miłością,
Gdy doń się przybliżasz, żegnasz się z ciemnością.
Wtedy cud poznajesz i przygodę życia –
Umrzesz wraz z Jezusem, by wrócić do życia.

Gdy umrzesz dla świata, zrodzisz się na nowo,
Wtedy ważne będzie tylko Boże słowo.
Na relacje z Ojcem przyjdzie właśnie pora –
Ważną ich podstawą jest twoja pokora.

Wraz ze Świętym Duchem odmienisz swe serce,
Które dotąd było w nieładzie, w rozterce.
Teraz – z Bożej woli – na dobre się zmienia –
Szuka drogi Ojca, miłości westchnienia.

V.
A skoro z Jezusem żyjesz zawsze w zgodzie,
To dasz się zaprosić, by pójść z Nim po wodzie.
W sercu twoim wiara – wszystko zrobić możesz
Z Jezusem Chrystusem – dzięki, dobry Boże.

Wiara daje pewność, daje przekonanie,
Że – choć nie widzimy – na pewno się stanie,
Czego nie widzimy, a się spodziewamy,
Że, co wymodlone, wszystko otrzymamy.

Choć Jezus jest Królem oraz naszym Panem,
I się nie wywyższa, nie jest ponad stanem.
On daje nam wolność, wybierać możemy,
Chociaż to, co dobre, nie zawsze czujemy.

Miłość nie narzuca komuś swojej woli
I szczere relacje nawiązać pozwoli.
A w szczerych relacjach wzajemna uległość –
Co znaczy – szacunek - nie jest to podległość.

Bóg nasz nigdy nie chce, byśmy zniewoleni
I ślepo posłuszni żyli przymuszeni.
Chce, abyśmy wszyscy, miłując obficie,
Dzielili z Nim radość, dzielili z Nim życie.

Kiedy Jezus Chrystus jest też twoim życiem,
Wtedy uległości się nie sprzeciwicie.
Bo to Chrystusowy charakter, natura –
I bez uległości niczego nie wskórasz.

Można to osiągnąć, jeśli zrezygnujesz
Z tego, co cię boli i nad czym panujesz.
Zechcesz oddać władzę i manipulacje,
Pokochasz Jezusa, uznasz Boże racje.

A prawdziwa władza i moc życia twego
Pochodzi wyłącznie od Ducha Świętego.
Gdy Pana Jezusa zabrakłoby w Tobie,
Nie mógłbyś już służyć wszelakiej osobie.

Bóg stworzył mężczyznę, zawarł w nim kobietę –
Potem ją uwolnił. Ma to tę zaletę,
Że nie są już sami. Towarzyszą sobie,
Mając wciąż oparcie i w Bożej osobie.

Oddać całe życie – nie zaś pół i nie ćwierć –
Bo bycie jak Jezus – to gotowość na śmierć.
On daje nam życie, swoje oczy, uszy,
Lecz nigdy za ciebie serca nie poruszy.

VI.
Miłość twa się zmienia przy pomocy Boga.
Miłość się rozrasta – dobra to jest droga
Do tego, by zdążać za Bożą miłością,
Niedościgłym wzorem i doskonałością.

Porzuć dziś oceny i sądzenie ludzi,
Bo przez to wszystko twe serce się brudzi.
Wydając swe sądy, wciąż wywyższasz siebie –
Miłość Bożą przez to oddalasz od siebie.

Dziś osądzasz ludzi, ich postępowanie,
Jutro ich rodziców… - co ci pozostanie?!
Czy kiedyś myślałeś, dokąd wiedzie droga?
- Do twojego sądu – sądzić będziesz Boga!

A Bóg jest miłością piękną, nieskończoną
I w śmierci na krzyżu ludziom objawioną.
Umarła niewinność za grzechy człowieka,
Którzy przed miłością do złego ucieka.

Jeśli kiedyś dojdziesz do Bożej miłości,
To nie będzie w tobie choć cienia wrogości.
I jeśli ktoś będzie w życiowej potrzebie –
Spojrzysz na Jezusa i poświęcisz siebie.

Poszukując słowa, poszukuj miłości
I nie opieraj się Bogu i mądrości,
Co z Niego wypływa, którą On ci daje
I tylko ją tobie przyjąć pozostaje.

I jeśli już teraz zechcesz się w nią wsłuchać,
To się zorientujesz, że Świętego Ducha
Częścią tajemnicy jest ta mądrość Boża,
Z którą to nie zbłądzisz, stojąc na rozdrożach.

Nie bój się niczego, bo masz też Jezusa –
Jeśli mu zaufasz, oddasz do lamusa
Lęki i obawy. Zaczniesz za Nim chodzić –
I z Jezusem wszystko zacznie ci wychodzić.

I będzie się liczyć, że Jezus jest z tobą
I jesteś dla niego tak ważną osobą.
Potrzebne jest jednak twoje zaufanie,
Że – mając Jezusa – nic Ci się nie stanie.

A od zaufania blisko do przyjaźni –
Tej twojej z Jezusem, gdzie nie ma bojaźni.
Jest miłość i radość, wspólne zrozumienie
Ofiary Jezusa i… twoje zbawienie.

Przyjdzie wtedy chwila, kiedy Boża łaska
Wypełni twe serce. Twoja stara maska
Opadnie bezwiednie na zgięte kolana –
Już nie jest potrzebna, bo miłość ci dana.

I zobaczysz obraz, w którym oblubieniec
Złączy się z kościołem, założywszy wieniec.
On już splata w jedno to drzewo duchowe
Z owocami zdrowia leczącymi głowę.

A w kościele perły najdroższe są skryte,
Którym Pan zapewnił życie wciąż obfite,
Dając im w nagrodę za ból i cierpienia
Miłość i ofiarę, która życie zmienia.

Bo kościół to ludzie, kościół to ich życie,
Kościół to jest miłość płynąca obficie.
Kościół to wspólnota, kościół to relacje –
Jeśli je budujesz, porzucasz stagnację.

I wtedy innego poznasz już Jezusa,
Który rzuci wszystko – do serca da susa –
By religii fala nie zmyła miłości,
A której hierarchia stale dziś zazdrości.

Na nic więc systemy, na nic polityka,
Jeśli ginie spokój i miłość zanika.
Jezus jest receptą na strachy i lęki
Jezus jest lekarstwem na duchowe męki.

Jezus pełnią życia i jego prostotą –
Idź za nim z radością, idź za nim z ochotą.
Z wiarą otwórz serce i swoje ramiona –
Zaproś tam Jezusa – On reszty dokona.

Duch Święty z radością napełni twe serce,
Aby już nie żyło w człowieczej rozterce.
On ci też pokaże, co dla ciebie ważne,
Aby twe decyzje były wciąż rozważne.

Jezusowi powierz tylko serce swoje
I pójdziesz do ludzi z wewnętrznym spokojem.
Obdarz ich miłością bez żadnych kierunków,
Nie udzielaj porad, nie stawiaj warunków.

Jezus da ci wolność i przezwyciężenie
Świata i systemów, od nich uwolnienie.
Da też swoją miłość bez względu na wiarę,
Bez względu na nację z każdym jej zamiarem.

VII.
Może zranisz Boga, który według ciebie
Zrobił coś specjalnie wbrew twojej potrzebie.
Kiedy to zrozumiesz, przyjdziesz znów do Niego –
Przyjmie cię jak syna swego najlepszego.

I zrozumiesz wtedy, że nie Bożą wolą
Są niedobre rzeczy, o które go wolą
Ludzie wciąż obwiniać i Mu przypisywać,
A tym samym łatwo serca swe zakrywać.

Bóg mimo to kocha, On wszystko przebacza –
I chce cię swą ręką troskliwie otaczać.
Lecz jest to możliwe, kiedy doń się zwrócisz,
Kiedy swoim sercem do Niego powrócisz.

I nie czuj się winien, nie dręcz już sumienia,
Kiedy twoje serce zaczyna się zmieniać.
Za kłamstwem, podłością więcej się nie chowaj –
Wyrzuć swoje złości, a miłość zachowaj.

Jeśli w tobie będzie moc Ducha Świętego,
Strzegł będziesz istoty słowa prawdziwego.
Twoje: tak – tak, nie – nie – znak cudu większego,
Niż wrócenie życia, wskrzeszenie zmarłego.

I dostrzeżesz szybko, kto jest twą miłością,
Kto twoją dobrocią, która ci z radością
Wybaczy osądy, oceny, przykrości –
Nie masz nic lepszego od Bożej miłości.

Bo miłość prawdziwa nigdy cię nie zmusza,
Bo miłość prawdziwa serce twe porusza.
Choćbyś ją odrzucał, wciąż wyciąga ręce,
Aż uznasz jej bezmiar, pokochasz goręcej.

A Bóg kocha wszystkich, którzy w Niego wierzą –
Oraz kocha takich, co w Niego nie wierzą.
Ty masz wolny wybór, którą pójdziesz drogą –
Czy drogą miłości, czy też drogą wrogą.

Pamiętaj też o tym, że w twoim cierpieniu
Zawarty jest pokłon Boskiemu stworzeniu,
W którym niezależność spiera się z oddaniem
Woli Boga-Ojca – poprzez wybieranie.

Boże cele zawsze wychodzą z miłości –
Wszelakie przejawy śmierci i ciemności
Bóg zmienia na stałe w życia i wolności
Promieniste światło niebiańskiej miłości.

Jeśli cię spotyka krzywda niezmierzona –
Zwróć uwagę na to, że gdy Chrystus konał
Nie za swoje grzechy, wtedy serce Boga
Cierpiało niezmiernie – to jedyna droga.

To jedyna droga, istota wszystkiego,
By pojąć podstawy stworzenia Bożego,
Które jest w Jezusie pełnią twego życia
I uwalnia w sercu radości z odkrycia.

Poprzez śmierć Jezusa Bóg się już pojednał
Ze stworzonym światem. Pora byś ty zjednał
Swoje serce z Ojcem. Miłość nie wymusza
Twych relacji z Bogiem, tylko Cię porusza.

VIII.
Nie miej wątpliwości. Duch Święty jest z tobą,
Czy czujesz to, czy nie. Jest taką osobą,
Która nie wynika z żadnej definicji,
A którą się czuje dzięki intuicji.

I zawsze z Nim możesz porozmawiać szczerze,
Choć go nie poczujesz, choć go nie odbierzesz.
Słuchaj Jego myśli w myślach serca swego,
A wtedy rozpoznasz przesłanie od Niego.

Otwierając serce, czując słowo Ducha,
Łatwiej głosu Boga będziesz teraz słuchał.
A, czytając Biblię, otworzysz swe oczy,
Porzucisz zasady, w świat serca już wkroczysz.

Tam obraz Jezusa zobaczysz prawdziwy –
Wtedy bezgranicznie będziesz już szczęśliwy,
Zrozumiawszy dzisiaj, że twoją jest droga,
Która wiedzie zawsze od Boga – do Boga.

A znajdziesz Go wszędzie: w ciszy lub w muzyce,
Kiedy jesteś w domu, wyjdziesz na ulicę.
Znajdziesz Go i w Biblii, lecz nie szukaj racji –
Poszukaj w niej tylko z Jezusem relacji.

W Jezusie masz wolność, masz też i spełnienie –
Od prawa i władzy masz też uwolnienie.
Bóg, Jezus, Duch Święty stale żyją w tobie –
Ludzie wolni z tego zdają sprawę sobie.

Duch Święty jest słowem, jest życiem i ruchem,
Więc możesz go poczuć sercem, myślą, słuchem.
Kiedy jesteś wolny, chcesz kochać każdego,
Chcesz każdemu służyć, nie dążąc do swego.

A Bóg nie wymaga i nie oczekuje –
Niczego w twym życiu też nie kontroluje.
On zna doskonale każdy efekt tego,
Do czego używasz intelektu swego.

Pan nasz, Ojciec w niebie, tylko obserwuje,
Które też to miejsce w twym życiu zajmuje,
Ile mu oddajesz co dzień życia swego,
Czy też w sercu swoim masz miejsce dla Niego.

Duch Święty dziś dotknie serca twego oczy,
Abyś z Bożej drogi przenigdy nie zboczył,
Abyś ciągle tęsknił do miłości Jego,
Mając w sercu także miłość do bliźniego.

IX.
Ogarnia cię jasność piękna i iskrząca,
Ogarnia cię radość łagodnie płynąca.
Kiedy się otoczysz tą Bożą radością,
Będziesz promieniował anielską światłością.

Każdy inny człowiek, gdy jest blisko ciebie,
Dotknie tej światłości, będzie jakby w niebie.
Boża światłość z ciebie wtedy promieniuje,
Każdy kto cię widzi, Boga w tobie czuje.

Kiedy w takim stanie wroga już zobaczy,
Wtedy mu bezwiednie czym prędzej przebaczy.
I ręce do niego radośnie wyciągnie
I z radosnym sercem do Boga przyciągnie.

I w sercu melodia zagra bez ustanku,
Niczym dzień, gdy wstaje w lesie o poranku.
Serce pełne będzie Boga uwielbiania –
Wyrwie się i pomknie chętne pojednania.

Wnet cisza zapada i Jezus nadchodzi –
W jaśniejącej szacie do ciebie podchodzi.
Bóg stał się człowiekiem, człowiek stał się Bogiem –
Jemu twoje serce wciąż jest bardzo drogie.

I Jezus ci powie: - Szczególnie cię lubię. –
Chwyci delikatnie twoją dłoń w przegubie.
Z oczu ci popłyną łzy pełne radości –
Znajdziesz się w objęciach najczystszej miłości.

- Przyjdźcie do mnie wszyscy! – Jezus nam ogłasza
I gestem życzliwym do siebie zaprasza.
Raduj się z Jezusem, obejmuj się szczerze,
A On wszystkie troski od ciebie zabierze.

Jedyny syn Boga na krzyż zabrał winę
I upokorzenie, i grzechu przyczynę.
Zabrał potępienie, które mu ubliża –
Wszystko wziął ze sobą, by przybić do krzyża.

Ty zaś, mimo bólu i upokorzenia,
Wybacz wszystkim grzechy i wszelkie zranienia.
Wypełnij swe serce siłą przebaczenia –
Bo to też konieczne dla twego zbawienia.

Wybaczenie mocą, wybaczenie siłą –
Daje ci ją Jezus, bo jest Bogu miłą.
Powstaje z miłości i ukrzyżowania,
Aby grzesznik z Bogiem sięgnął pojednania.

Wybaczenie siłą wybaczającego –
Uwalnia od grzechu pożerającego
Tę przepiękną radość i zdolność kochania,
Która wnet powraca z chwilą wybaczania.

Gdy zechcesz wybaczyć, miłość dobrą dajesz –
I choć w twej pamięci przykrość pozostaje,
To twe wybaczenie pozwala innemu
Umrzeć już dla grzechu, dążyć ku zbawieniu.

Gdy Boga masz w sercu, wtedy jest możliwe
Pełne wybaczenie i życie szczęśliwe.
Krzyknij teraz głośno: - Wybaczam ci, bracie!
Bóg będzie szczęśliwy, gdy się pojednacie.

Kiedy już wybaczysz komuś całkowicie,
To zaczniesz się modlić dla niego o życie.
Wtedy go uwolnisz, oddasz w Boże ręce,
Aby Boża miłość płonęła goręcej.

X.
Swoich łez nie lekceważ – one uzdrawiają,
Strumieniem radości serce oblewają.
Czasem są przepięknym dobrych słów kobiercem,
Który to rozwija poruszone serce.

A ostatnia kropla spadnie na grób grzechu
I poruszy ziarno, z którego w pośpiechu
Wzrośnie silne drzewo pełne twej miłości,
Która czerpie siły z Bożej obfitości.

Gdy będzie ci smutno, to tak jak przed laty,
Powracaj do lasu, powracaj do chaty.
Oddaj swoje serce, bez czasu utraty,
Wyciągniętym dłoniom Boga-Ojca-Taty.

Najlepszemu Bogu powierz swoje życie –
On cię błogosławi – jak zwykle – obficie
I bez ograniczeń ludzkiej ułomności,
Bo On jest obrazem cudownej miłości.

29 lipca 2009 r. – 10 marca 2010 r.

CIEŃ JEZUSA


Idziemy do przodu, wszystko zostawiając,
Nie wiedząc, co będzie, kiedy już dojdziemy –
Idziemy do przodu, niczego nie znając –
Kiedy już dojdziemy, co tam zastaniemy?

Bogu Ojcu powierz całą swoją drogę –
Oddaj Mu swe serce, póki na to pora –
A Bóg poprowadzi każdą twoją nogę
Tak, że cię nie zrani nieprzyjaciół sfora.

Kto Bogu zaufa, ten się nie zawiedzie.
Tego też Pan wesprze tak niepostrzeżenie.
Ten też się nie znajdzie w jakiejkolwiek biedzie –
Pan mu błogosławi i daje schronienie.

I ja Ci, mój Panie, za to wciąż dziękuję,
Bo widzę Twe wsparcie w życia codzienności –
Twoje dobre Serce nieustannie czuję –
Ty na mnie wylewasz bezmiar swej miłości.

Twoja droga prosta i wąska zarazem.
Ty mnie, drogi Jezu, troskliwie prowadzisz
I jesteś jedynym żywym drogowskazem –
Każdemu, kto zechce, bezbłędnie poradzisz.

Tobie w zaufaniu powierzam swe kroki,
Bo Ty mnie ustrzeżesz przed moim zbłądzeniem –
Drogi do miłości pokażesz uroki –
Chcę być Twoim nowym wędrującym cieniem.

23 września 2016 r.

CZAS NADCHODZI


Koniec świata przyjdzie i nie będzie czasu,
By szukać schronienia przed sędzią i katem.
Nie uciekniesz wtedy po cichu do lasu;
Nie zdążysz się także pojednać i z bratem.

Przeto jak najprędzej oddaj swoje życie
W Boże panowanie oraz Jego Syna –
By ci błogosławił codziennie obficie
I zabrał do siebie, gdy przyjdzie godzina.

Tylko serce Boga jest dobrym schronieniem
I czeka niezmiennie otwarte dla ciebie;
Chce cię czule objąć swym Bożym ramieniem
I prowadzić mądrze po drodze do siebie.

Twoją jest decyzja, z której dziś mądrości
Chcesz w życiu skorzystać i którą pójść drogą –
Czy wybierzesz drogę Jezusa miłości,
Czy też wraz z innymi pójdziesz własną drogą.

I nie ma półśrodków; o czyśćcu zapomnij.
Z miłością Jezusa to nie jest zabawa –
Odrzucając Boga, to sobie przypomnij,
Że zbawienie twoje to jest twoja sprawa.

Zbawienie za darmo masz od Pana Boga,
Który Syna swego złożył na ofiarę –
Którą drogą pójdzie każda twoja noga?
Czy przyjmiesz zbawienie, rzucisz życie stare?

01 grudnia 2016 r.




Litera Ć







Litera D


DO CIEBIE, PANIE



Do Ciebie, Panie, biegną moje oczy,
O Tobie, Panie, myśli moja głowa,
Do Ciebie, Panie, serce me wyskoczy
I Twoje, Panie, chcę poznawać słowa.

Wszedłem na drogę i idę do Pana –
I mnie nie zwiedzie wszelaka pokusa.
Modlę się stale z wieczora i z rana –
Tak pragnę dotrzeć do mego Jezusa.
Radość rozpiera serce moje, Boże,
Pragnienie słowa Twojego rozpala.
I pewien jestem, że Ty mi pomożesz
Ogień miłości u innych rozpalać.

Do Ciebie, Panie, biegną moje oczy,
O Tobie, Panie, myśli moja głowa,
Do Ciebie, Panie, serce me wyskoczy
I Twoje, Panie, chcę poznawać słowa.

Dziś bracia moi oraz siostry moje
Modlą się ze mną, dziękując Ci, Panie,
Że teraz zawsze, przy Tobie wciąż stoję,
Że Ty mnie kochasz i przy mnie zostaniesz.
To Twoje słowo oczy me otwiera,
Drogę wskazuje do Ojca naszego.
To Ty, mój Panie, grzechy me zabierasz
I w zamian dajesz ogrom serca swego.

Do Ciebie, Panie, biegną moje oczy,
O Tobie, Panie, myśli moja głowa,
Do Ciebie, Panie, serce me wyskoczy
I Twoje, Panie, chcę poznawać słowa.

13 – 14 grudnia 2007 r.

DO KOŃCA DNI MOICH


Odejdź już ode mnie! Uciekaj precz, szatanie!
Należę do Pana – nigdy mnie nie dostaniesz!
Nigdy nie dasz rady, bo każde twe kuszenie
Zabiję modlitwą i dzięki niej się zmienię.
A twoim kuszeniem serce me się nie trwoży,
Kiedy się zanurzam w prawdziwym Słowie Bożym.

Choć się nie poddajesz – miecz pokusy wyciągasz –
Choć się bardzo starasz – to celu nie osiągasz.
Po każdym dniu walki upadam na kolana –
Każda twa pokusa modlitwą pokonana.
I wciąż trwam w Jezusie, a Jezus wciąż trwa we mnie –
Przeto ty, szatanie, pocisz się nadaremnie.

Jestem wam świadectwem, bo należę do Pana –
Nigdy więc nie będę należał do szatana.
Do końca dni swoich z upadłym walczyć muszę,
Co właśnie utracił kolejną z piekła duszę.
Oręż mój potężny – prawdziwe Boże Słowo,
Którym gotów jestem pokonać go na nowo.

Wejrzyj w moją duszę, Ty, Boże mój i Panie –
Otwarte dla Ciebie serce moje zastaniesz.

19 stycznia 2008 r.

DROGA II


Samotność w tłumie
Schować się umie.
Idzie do Boga –
To trudna droga.

11 listopada 2011 r.

DZIĘKUJĘ


Dzięki Ci, Tato, żeś mnie stworzył
I słowo swoje we mnie włożył.
Dziękuję też, żeś mi objawił,
Co robić mam, abyś mnie zbawił.

10 sierpnia 2012 r.

DZIĘKUJĘ, ŻE DZIĘKUJĘ


W Twojej obecności zawsze odpoczywam,
W Twojej obecności serce swe odkrywam.
Ty znasz moje myśli, Ty znasz moje życie –
Według swego serca dajesz mi obficie.
Dziękuję Ci za to i za wszystko inne,
Za Twe serce, Boże, ciepłe i gościnne.
Dziękuję i za Twą opiekuńczą rękę,
Która to zdejmuje każdą mą udrękę,
Dziękuję za miłość i za Syna Twego,
Który mnie wprowadził do życia wiecznego.
Dziękuję Mu za to, że przez swą ofiarę
Dał mi życie nowe, zabrał życie stare.
W końcu już dojrzałem i teraz to czuję,
Że dziękuję za to, że wciąż Ci dziękuję –
Bo wielbienie Ciebie oraz dziękowanie
Przynosi mi pokój i Twe miłowanie.

30 września 2012 r.

DAJĘ


Daję Ci swe serce, daję swoje dłonie,
Daję swoje myśli, daję swego ducha.
Cały żyję Tobą. To dla Ciebie płonie
Całe życie moje – tylko Ciebie słucham.

01 lutego 2014 r.

DRUGI ROCZEK
[Ukochanemu wnukowi, Filipkowi, w drugą rocznicę urodzin]


Drugi roczek mija naszemu wnusiowi,
Drugi roczek życia pełnego radości.
Dzisiaj dziękujemy: Bogu, Filipkowi –
Że dają nam obraz wrażliwej miłości.

Jakże Bóg jest piękny, skoro daje życie
Stworzone na obraz, Jego podobieństwo,
Skoro mu udziela wszelkich łask obficie,
Skoro Jego miłość tworzy człowieczeństwo.

Choćbym się natrudził, choćbym się naszukał,
Choćbym wciąż po świecie godzinami chodził –
Nigdy bym nie znalazł wspanialszego wnuka,
Który z woli Bożej dla nas się narodził.

To jest nasza radość być dziadkami twymi,
Patrzeć na twe kroki, słuchać nowe słowa.
Dzisiaj już jesteśmy ludźmi szczęśliwymi –
Wiemy, że Bóg dobry w zdrowiu cię zachowa.

Każdy dzień przynosi coraz większe zmiany,
Każda noc dodaje energii i siły.
Twoje życie to jest dar przez Boga dany
I jest nam świadectwem, żeś jest Bogu miły.

Dzień za dniem ci mija, w dobrą przyszłość leci –
Twe serduszko małe jest pełne miłości.
Ruszaj już ochoczo w nowy roczek trzeci –
W towarzystwie Boga ku swej szczęśliwości.

15 sierpnia 2014 r.

DLACZEGO


Ty bawisz się Bogiem oraz Jego słowem,
Wyżej stawiasz diabła oraz piekło jego.
Wciąż patrzysz na niego, nim zaprzątasz głowę –
Rodzi się pytanie: - Dlaczego? Dlaczego?!

07 września 2014 r.

DWA SERCA


Serce moje tulisz, łzy moje ocierasz,
Choć bywam przyczyną Twojego cierpienia.
Co dzień swoje serce przede mną otwierasz,
A ja Twą miłością gaszę swe pragnienia.

Twe ciepłe ramiona przytulą, pocieszą,
Wywołają prędko uśmiech na mej twarzy.
W każdej chwili życia zapewnić mnie śpieszą,
Że wiele dobrego i mnie się przydarzy.

Ty jesteś miłością, która nie zawodzi,
Która ze mną płacze, która mnie pociesza.
Kiedy tego pragnę, Ty wtedy przychodzisz –
Wtedy jestem jakby w domowych pieleszach.

Kocham Cię, mój Jezu, w Tobie spokój czuję –
W Tobie myśli moje z chaosu wychodzą,
W Tobie prawdę życia zawsze odnajduję –
Z Tobą dobre dzieła w mym życiu się rodzą.

Z każdym dniem rozpalam swą miłość do Ciebie,
A tęsknota moja sięga Twego nieba –
Dlatego najszybciej pragnę być już w niebie,
A wtedy nic więcej nie będzie mi trzeba.

Wpadnę w Twe ramiona, ujrzę Twe oblicze,
Umrze ma tęsknota i radość nastanie.
Rozmiaru jej nigdy, przenigdy nie zliczę,
Bo będę u Ciebie, mój najmilszy Panie.

06 stycznia 2015 r.

DLA IMIENIA JEGO


Jeśli nie wiesz jeszcze, do kogo się zwrócić,
Gdy stoisz w pobliżu przepaści duchowej –
To nie idź w tę stronę, musisz już zawrócić –
Przy tobie są ręce pomóc ci gotowe.

Jezus jest przy tobie, tęskni i wciąż czeka,
Twe życie odmieni, gdy zatęsknisz za Nim –
Ty się jeszcze boisz? Ty jeszcze uciekasz?
Miast do Jego serca chcesz wpaść do otchłani?

Otwórz swoje serce – Jezus cię wysłucha.
Przyjmie cię z przeszłością, jakakolwiek nie jest –
Obejmie ramieniem, wzmocni twego ducha,
Grzechów i upadków wyczyści twój rejestr.

Słowa też dotrzyma, nigdy nie zostawi –
Ty możesz iść za Nim Jego dobrą drogą,
Za darmo i z łaski swego ducha zbawić –
Ty i twoi bliscy – oni też pójść mogą.

I nie daj się zwodzić magiom tego świata,
Bo nikt ci nie może ofiarować tego,
Co też dać ci pragnie twój najlepszy Tata –
Ty jedynie musisz przyjąć miłość Jego.

Bo któż jeszcze oddał Syna jedynego,
Abyś ty nie zginął i miał żywot wieczny –
Przyjmij Go więc dzisiaj do serca swojego,
Dla Imienia Jego bądź wierny, waleczny.

09 lipca 2015 r.

DLA MIŁOŚCI BOŻEJ


Nie zaprzątam głowy błyskiem tego świata,
Nie słucham, czym straszą od samego rana.
Nie wiem też, gdzie strzela sensacji armata,
Bowiem wielka pewność od Pana mi dana.

Pewien jestem tego, że karmię się Słowem –
Ono dla mnie stale jest gwarancją życia,
Ono ma niezmiennie recepty gotowe –
Dzięki Niemu nie mam lękliwego życia.

Moja moc jest w Bogu prawdziwym i wiernym,
Mój pokój jest w Panu, mej tarczy, miłości.
Me serce jest w Ojcu dobrym, miłosiernym –
I cały w Nim jestem, w Bogu szczęśliwości.

Tak ufając Bogu całym swoim sercem,
Wychwalam Go z rana, wychwalam z wieczora.
I z daleka trzymam swojego oszczercę –
Dla miłości Bożej jedynie jest pora.

Dla miłości Bożej, dla Syna ofiary
Poświęcam swe myśli i serce oddaję.
Tylko z tym związane są moje zamiary,
Tylko Jego Słowo we mnie pozostaje.

Ojcze mój i Panie, trzymaj mnie z daleka
Od zła tego świata i ułudy jego.
Ja na przyjście Syna nieustannie czekam,
Bo chcę, by mnie zabrał do Domu Twojego.

11 września 2015 r.

DUCHOWE WZMOCNIENIE


Bez Ciebie, mój Panie, me życie zamiera.
Bez Ciebie, mój Jezu, me serce usycha –
Jesteś źródłem życia, co usta otwiera,
By uwielbiać Ciebie – ja wtedy oddycham.

Myśli me ku Tobie biegną w każdej chwili,
Dając memu życiu duchowe wzmocnienie.
Chcę, by Twoją miłość wszyscy już odkryli,
Aby do ich życia dotarło zbawienie.

Nie muszą mnie słuchać, ani zgadzać ze mną.
Nie muszą iść drogą, którą Ty wskazujesz –
A moje staranie jest pracą daremną,
Gdy zasiane z Tobą ziarno nie kiełkuje.

Ty wciąż jesteś drogą, i prawdą i życiem.
To jest stała prawda, której nic nie zmieni –
Kto chce z niej korzystać, ten żyje obficie
Pośród jaśniejących Jezusa promieni.

Kto idzie za Tobą, nigdy nie żałuje
Twej drogi wybranej z miłości do Ciebie –
On na każdym kroku Twą obecność czuje
I idzie do przodu, by spotkać tam Ciebie.

Ty także nie czekaj z wyborem swej drogi.
Jezus ustawicznie tęskni i za tobą –
Skieruj więc do Niego swoje ludzkie nogi,
Bo On bardzo tęskni za każdą osobą.

31.10.2015 r.

DALEKO I BLISKO


Daleko – bo w niebie – i w sercu – więc blisko –
Widzą Cię codziennie oczy serca mego.
Dają Ci niewiele, Ty dajesz mi wszystko –
To, co bliskie Ojcu, życie Syna swego.

Jedna kropla Jego tej krwi przenajświętszej
Czyni mnie dziś czystym w oczach Twoich, Panie.
Nie ma w moim sercu miłości gorętszej.
Ona jest dla Ciebie – nigdy nie ustanie.

Jesteś moim Panem – więc słucham Cię szczerze.
Jesteś moim Bogiem – oddaję Ci chwałę.
Jesteś przyjacielem, więc dajesz – nie bierzesz –
A ja Ci oddaję moje życie całe.

Wielki jesteś, Boże – ja jak proch przy Tobie –
Ale Ty mi mówisz, że kochasz mnie w pełni,
Że serce me ważne – ja je dałem Tobie –
Niechaj Twoja miłość całe je wypełni.

Gdzieś tu na obczyźnie czuwasz wciąż nade mną –
Niepokój zabierasz, otaczasz ramieniem.
Podłość mego wroga czynisz wciąż daremną –
Mając Twoje wsparcie, życie swe odmienię.

To Twoja obecność wspiera mnie słabego –
Dziękuję Ci, Boże, za mej wiary tarczę.
Kocham Ciebie szczerze – nie chcę mieć innego –
Jeszcze wiele Tobie radości dostarczę.

24 lipca 2016 r.

DRZWI


Ile masz miłości do Jezusa Pana,
Skoro Serce swoje ofiarował tobie,
Skoro miłość Jego została ci dana?
Grzechy twoje na krzyż poniósł też na sobie.

Ile masz miłości w sobie do bliźniego?
Jesteś jemu wrogi i źle życzysz jemu?
Tak więc ty nie kochasz i siebie samego –
Tyle kochasz siebie ile dajesz jemu.

Zastanów się nad tym, co Jezus uczynił,
Byś nie musiał ginąć z winy swoich grzechów.
Czy On tobie kiedyś w czymkolwiek zawinił?
Czy nadal jest tobie wesoło – do śmiechu?

Jeden sprawiedliwy, który nie znał grzechu;
Przyjął grzech na siebie, by ciebie zachować.
Czy ty wciąż nie czujesz na sobie oddechu
Miłości Jezusa, chcącej cię ratować?

Co też ty uczynisz, kiedy śmierć przybędzie
I staniesz przed drzwiami do piekła i nieba –
Które się otworzą, co za nimi będzie?
Czy dalej wciąż nie wiesz, co też zrobić trzeba?

Czytaj Słowo Boże. W Nim recepta życia.
Tym są rozwiązania, możliwe wybory –
I tyle miłości w Nim jest do odkrycia,
Lecz jednak do tego potrzeba pokory.

04 grudnia 2016 r.



DWIE MIŁOŚCI



Jak lwica wyciąga pazur swój do walki,
Tak dla mojej żony nie ma dziś rywalki.
Wyprawy krzyżowe i wszelka pożoga
Nie zwiodą jej z drogi, co wiedzie do Boga.
W swojej łaskawości i Bóg ją miłuje
I ścieżki żywota przed nią wyprostuje.
I ja ją kocham swą ziemską miłością –
Ona, oprócz Boga, jest moją radością.
Najlepszy nasz Boże, prowadź nas do Siebie,
Daj nam słowo Swoje w radości, w potrzebie.
Tak bardzo pragniemy znaleźć się u Ciebie
I z wielką miłością pełnić służbę w niebie.

02 stycznia 2008 r.

DOM W NIEBIE



Usiadłem wygodnie na ławce kościelnej
I słucham uważnie nauki niedzielnej.
Pastor dziś tłumaczył, dokąd wiedzie droga,
Gdy nie pielęgnujesz miłości do Boga –
Jak miłujesz Pana, taka twoja wieczność.
Przyjmij więc do serca, że to jest konieczność
I wzrastaj w miłości do Boga naszego,
A obrazem serca wciąż kochającego
Są uczynki twoje z miłości do Niego.
Bacz, by serce twoje nie było leniwe,
Ciesząc się wciąż z tego, co tu jest szczęśliwe.
I naucz się liczyć swoje dni już teraz,
Bo Jezus na koniec owoc twój odbiera.
Nie odkładaj tego, aż się włos pobieli –
A wtedy znienacka nadejdą anieli.
Wtedy już nie zdążysz uczynków namnożyć,
By owoc dorodny przed Bogiem położyć.
Naucz nas więc liczyć dni życia naszego,
Byśmy dostąpili i serca mądrego,
Które nam pozwoli, gdy ciało już skona,
Rzucić się z radością w Jezusa ramiona.

21 lipca 2008 r.

DROGA I


Jesteś pośród ludzi – nikt cię nie dostrzega.
Hałas cię otacza – to nie twój kolega.
To już jest samotność i najlepsza droga,
By otworzyć serce dla dobrego Boga.

21 stycznia 2010 r.

DAWCA MARZEŃ


To Ty, mój Tato, skrzydła mi dajesz
I siłą tych skrzydeł pozostajesz.
I niesie je wiatr Świętego Ducha,
Który w te skrzydła leciutko dmucha.
Dzięki temu łatwo podnieść się mogę,
Wejść bez wysiłku na dobrą drogę –
Coraz to nowych sięgać wciąż marzeń –
Pomimo wszystkich przykrych wydarzeń.

30 października 2011 r.

DAR


Mówią ci, że nic nie znaczysz.
Twierdzą też, że nie zobaczysz
Przepięknej miłości Bożej.
Wiedz jednak, że wszystko możesz,
Bo Jezus jest zawsze z tobą –
Więc miej Go stale przed sobą –
Z Jezusem idź w jednej parze,
A wtedy otrzymasz w darze
Tę miłość niezmiennie stałą –
Jedyną tak doskonałą.

13 listopada 2011 r.

DŹWIĘK
[Pastorowi Andrzejowi Stawikowskiemu]


Jeśli go wyławiasz, jeśli Boga słuchasz –
To pewna przemiana się w tobie dokona.
Zmiany te wprowadzi za Świętego Ducha
Dana ci przez Boga twoja ślubna żona.

01 grudnia 2013 r.

DO PASTORA


Dziś zaburzę nieco porządek spotkania –
Mam coś pastorowi do ofiarowania.
Drogi Przyjacielu! Mówi nam Duch Święty
Wiele dotąd trudnych rzeczy niepojętych.
Moje się składają w proste rymowania –
Twoje znów budują konkretne kazania.
To co zaś nas łączy w tworzenia radości,
To podziękowanie Bożej przychylności,
To też objaśnienie Jezusa ofiary,
To też ukazanie miłości bez miary.
Przeto pisz w zeszycie myśli do kazania,
A ja potem z tego stworzę rymowania.
Obaj podziękujmy Duchowi Świętemu,
Że nie daje zasnąć dziś sercu naszemu.

06 stycznia 2014 r.

DZIĘKUJEMY


Błogosławiony ten, kto szuka mądrości,
Kto szuka rozumu sercem w Bożym Słowie.
A jeśli czytając, miewasz wątpliwości,
Szukasz odpowiedzi tylko w swojej głowie –
To dobrym dla ciebie jest College Hosanna,
Źródło informacji i dziecię Pastora.
Wspierała Go zawsze modlitwa poranna
Studentów College’u, miłość i pokora.
Wdzięczne nasze serca, kochany Pastorze,
Za pasterską pracę i wysiłek wielki.
Błogosław Go, Ojcze, nasz najlepszy Boże,
Napełniaj Go sobą oraz dobrem wszelkim.

25 czerwca 2014 r.

DWIE SIOSTRY


Wszystko, co cię złości, jest przeciw miłości –
Każde uniesienie prowadzi do tego,
Że ciągle masz w sobie wiele przeciwności.
Nie możesz powiedzieć, że kochasz bliźniego.
Łamiesz więc tym samym ważne przykazania,
Że masz kochać Boga i swego bliźniego.
Jeśli tego nie ma, dojdź do przekonania,
Że również nie kochasz i siebie samego.
Cóż jest ważne w życiu, co porusza ciebie:
- Czy iść za Jezusem, czy pokonać wroga?
Czy dochodzić swego, czy mieć serce w niebie?
Czy masz w sercu diabła, czy dobrego Boga?!

21 sierpnia 2014 r.

DLA CIEBIE


Ty jesteś mój, dałeś mi słowo –
Ty jesteś mój, dałeś swe życie.
Ja jestem Twój sercem i głową –
Ja jestem Twój, weź moje życie.

Kocham Cię wciąż, idę za Tobą –
Tyś jest mój Pan, kochasz i zbawiasz.
Tyś jest mój Pan, chronisz mnie sobą –
Dajesz swą dłoń, która wybawia.

Z miłości swej jesteś w mej łodzi –
I miłość Twa pokój mi daje.
Każdego dnia do mnie przychodzi –
Odtąd już jest, we mnie zostaje.

To miłość Twa moim pragnieniem –
To miłość Twa radością moją.
To miłość Twa mym zapewnieniem –
Ja kocham Cię, inni się boją.

Ty, Panie mój, pokój mi dajesz –
Serce radosne miłuje Ciebie.
Ty w sercu mym wciąż pozostajesz –
Z wdzięczności mej daję Ci siebie.

Twoje ręce tulą mą głowę –
Twoje serce dla mnie wciąż bije.
Ja pragnę Cię sercem i słowem –
Jezu drogi, dla Ciebie żyję.

06 września 2014 r.

DWAJ PASTERZE


Wciąż kradnie, zarzyna i wszystko wytraca,
Prowadzi do złego i na zatracenie.
Niejeden tak kończy, jeśli nie zawraca –
Takiego, niestety, ominie zbawienie.

I ty wybrać możesz swojego pasterza,
Któremu zaufasz, swoje oddasz życie,
Za którym wytrwale odtąd będziesz zmierzał,
Który weźmie wszystko – bądź da ci obficie.

O dobrym pasterzu pisma ogłaszają,
Że On życie swoje za owce oddaje,
Bo zna je i kocha i one Go znają –
On ich nie opuszcza, w sercach ich zostaje.

Kocha owce w stadzie oraz te zgubione –
Po każdą z nich pójdzie, samej nie zostawi.
A kiedy już znajdzie serce poranione –
Da mu najpierw umrzeć, a potem je zbawi.

Wybierz więc swojego na drogę pasterza,
Wybierz jego naukę, której słuchał będziesz –
A kiedy już za nim dokądś będziesz zmierzał,
Zobacz, co osiągniesz, jaki cel zdobędziesz.

Dobry Pasterz zawsze ręce nam swe daje,
Każdy grzech przebacza, kocha ciebie szczerze.
Zastanów się dobrze, komu serce dajesz –
Którą drogę życia dla siebie wybierzesz.

25 kwietnia 2015 r.

DOBRZE JEST MIEĆ


Dobrze jest mieć w życiu bliską ci osobę.
Dobrze mieć jej serce dla ciebie bijące,
By nie trzeba było przedziwnym sposobem
Móc z radością patrzeć w oczy kochające.

Tyle oczu wkoło spogląda w twą stronę,
Lecz nie ma w nich tego, na co czekasz pilnie.
Szukasz w nich miłości tobie przeznaczonej,
Która nie zawiedzie, pokocha stabilnie.

Dziś mogę powiedzieć: – Mam osoby takie
I szczęśliwy jestem z tego to powodu.
I choć one wszystkie nie są wciąż jednakie –
To łączy je jedno: – Nie sprawią zawodu.

Bóg, Jezus, Duch Święty sercem mym władają.
Co myślą, to mówią, a ja słucham tego.
Sercem to przyjmuję, a Oni mnie znają,
Że nie oddam komuś Ich miejsca pierwszego.

A na drugim miejscu wśród ludzi jedyna
O żarliwym sercu kochającym Boga,
Najpiękniejsza moja cudowna dziewczyna –
Bożemu i memu sercu bardzo droga.

Właściwa kolejność gwarancję mi daje,
Że wszystko podąża we właściwą stronę.
Bóg na pierwszym miejscu w sercu pozostaje –
Wszystko inne dobrze zostanie skończone.

06 sierpnia 2015 r.

DZIEWCZYNA MOJA
[Mojej ukochanej Żonie]


Po cóż słowa wszelkie, kiedy dobre czyny
Pokazują twoje serce dla bliźniego.
Pokazują miłość dzielnej mej dziewczyny,
Która daje siebie i nie patrzy swego.

Zaraz od poczęcia jest Bożą własnością,
Najlepszego Boga kocha ponad życie.
Swojego bliźniego obdarza miłością –
Pan to czułe serce obdarza obficie.

Łzę ocierasz z oczu, kiedy smutek w głowie –
To lepsze od śmiechu szyderstwa pełnego.
Twarz twa zasmucona, a serce ci powie,
Że staje się lepsze dla Boga twojego.

Bóg to wszystko widzi i jest sprawiedliwy.
On ci błogosławi, w dwójnasób oddaje –
Zostaw mu zapłatę, On jest nierychliwy,
Lecz za twoje dobro przy tobie zostaje.

Bóg jest twą radością oraz życia celem.
Pragnie, abyś mogła ku Niemu wciąż kroczyć.
On poświęcił Syna – nikt nie dał tak wiele –
Przeto ty miej zawsze weń wpatrzone oczy.

Ty Imię Jezusa nosisz w sercu swoim.
Nieustannie jesteś gorąca dla Niego.
Dzięki temu Jezus wciąż przy tobie stoi,
Daje dobre życie dla dziecka swojego.

18 października 2015 r.

DARY ŁASKI
[Wiersz na podstawie 1 Kor. 12: 3 – 11]


Nikt, będący w Duchu, nigdy wam nie powie:
Niechaj Jezus Chrystus stanie się przeklęty!
Nigdy też, przenigdy, słów tych nie wypowie:
Jezus jest mym Panem! – chyba w Duchu Świętym.

Duch zawsze jest ten sam – różne dary łaski.
Pan zawsze jest ten sam – posługi są różne.
Bóg zawsze jest ten sam – różne działań blaski.
Bóg wszystko w nas czyni – twe starania próżne.

A w każdym inaczej też Duch się przejawia
Ku wspólnemu dobru oraz pożytkowi –
Niechaj twoje serce blask świata zostawia –
Przez Ducha Świętego szybko się odnowi.

Duch Święty nam daje różne dary swoje,
Które mają służyć Boga wywyższeniu –
Dziś otwórz niezwłocznie drzwi serca podwoje,
Przyjmij dary Ducha, myśląc o zbawieniu.

Jednemu Duch daje tę mowę mądrości,
Aby się kierując podpowiedzią Jego,
Przyprowadzał ludzi do Bożej miłości,
Do Pana Jezusa, do Syna Bożego.

Drugiemu Duch daje czystej wiedzy mowę,
By serca napełniał miłości poznaniem.
Ta zaś niech zachęca rozkochaną głowę,
By się radowała dobroci działaniem.

Inny ma zaś wiarę w mądrym Duchu Świętym,
Która to pozwala czynić Bogu radość –
On to w swej miłości jest wciąż niepojęty –
My zaś też pragniemy uczynić mu zadość.

Inny w tymże Duchu ma dar uzdrawiania,
Który jest przyczyną umacniania wiary –
Pokaż więc potęgę Boga miłowania,
Kładź ręce na chorych – czy młody czy stary.

Ktoś inny otrzyma dar czynienia cudów,
Aby budzić wiarę w sercach zatwardziałych,
Aby ją umacniać wśród wierzących ludów
Na podstawie licznych czynów doskonałych.

Dar prorokowania inni otrzymają,
By dzielić się słowem, które Bóg im daje –
Niech na tej podstawie wszyscy wybierają
Swoją drogę z Bogiem nad przepaści skrajem.

Rozróżniać też będą rozmaite duchy,
Aby nie ulegli zjawom tego świata –
Spojrzą na Jezusa – On doda otuchy
I wybawi wszystkich – i siostrę i brata.

Niektórzy dostaną dar tak wyjątkowy –
Ci rozróżniać będą i wykładać jasno
Języki – te z Ducha – dar to jest Duchowy –
Niech z pokorą służą, grzebiąc miłość własną.

Wszystko to Duch czyni według własnej woli,
Dając to każdemu, czym ten może służyć –
Kogo zaś obdarzy i działać pozwoli,
Ten niech się nie waha daru tego użyć.

13 lipca 2016 r.

DOBRY PASTERZ


Ja jestem pasterzem – tak – dobrym pasterzem,
Który życie swoje kładzie za swe owce –
Przeto życie swoje dałem im w ofierze,
Aby ze swej drogi nie szły na manowce.

I za twoje grzechy umarłem na krzyżu,
Abyś ty mógł umrzeć dla grzechu swojego –
I dzisiaj przy tobie wciąż jestem w pobliżu,
By ci podać rękę, gdy zapragniesz tego.

Więc już dzisiaj nie żyj w galopie, w pośpiechu;
Otwórz swoje serce dla Imienia mego –
Pora przyszła dzisiaj, byś umarł dla grzechu,
Przyjął mnie do serca dla zbawienia swego.

Chcę wylać na ciebie bezmiar mej miłości;
Chcę też dać ci siebie i Ducha Świętego;
Chcę, byś szedł przez życie w duchowej czystości
I pragnął też zawsze być Serca Bożego.

Wyciągnięte ręce trzymam wciąż dla Ciebie;
Czekam z utęsknieniem, by uścisnąć twoje –
Chcę dać ci z radością, co najlepsze z siebie –
Pragnę życie twoje napełnić pokojem.

Ja jestem miłością, która daje siebie,
By pobudzić ciebie do pięknej miłości
Dla mnie, dla bliźniego, który jest w potrzebie –
Dla twojego serca, by żyło w radości.

20 stycznia 2017 r.




Litera E


EPI ANEGO



Idź do Jezusa, nie bój się niczego –
On cię powołał do nowego życia.
Idź i zaufaj, nie pytaj, dlaczego;
Wypłyń na głębię – dokonasz odkrycia.

Bóg da ci łaskę, więc wszystko pozostaw –
I poproś Jego: Boże, pobłogosław!
Wyjdź poza umysł – tam królestwo jego –
I stań już dzisiaj przed epi anego.

Unieś się ufnie tam, ku Bożej chwale,
Wtedy rozpoznasz swoje objawienie.
Porzuć rozterki, zaniechaj swe żale –
Idź do Jezusa – to twoje zbawienie.

Bóg da ci łaskę, więc wszystko pozostaw –
I poproś Jego: Boże, pobłogosław!
Pójdź dzisiaj za Nim do Królestwa Jego –
Wypłyń na głębię… tak… epi anego.

14 grudnia 2007 r.

EMMANUEL


Mówiąc: - Emanuel – co znaczy: Bóg z nami –
Czujemy się mocni – nie jesteśmy sami.
Przed nami blask daje jasne światło Boże –
Gdy nas obejmuje, to Bóg nam pomoże.

Idziemy w modlitwie, mówimy do Boga:
- Ukochany Ojcze, niełatwa ta droga.
A Bóg tę modlitwę uważnie wysłucha –
I nam do pomocy da Świętego Ducha.

Módl się więc żarliwie, módl się nieprzerwanie –
Wówczas Boże światło świecić nie przestanie.
Duch Święty jest z tobą, masz skarb wielki w sobie –
Módl się bez przestanku, a Bóg odda tobie.

Mówmy swemu Ojcu: - Wszystko dzięki Tobie!
Całe moje życie dzięki Twej osobie!
W imieniu Jezusa prośby swe zanoście –
Tylko taką drogą Ojca swego proście.

I trwajcie wciąż w Ojcu, trwajcie jak żołnierze,
Bo tylko to z Ojcem ważne jest przymierze.
Wtedy Ojca proście, a będzie wam dane
I wasze modlitwy będą wysłuchane.

A kiedy się modlisz, to módl się w komorze:
- Pragnę Ciebie, Ojcze, pragnę Ciebie, Boże!
A w swojej modlitwie trwaj w wewnętrznej ciszy –
Wycisz swoje serce – głos Ojca usłyszysz.

04 października 2009 r.

EPITAFIUM


Wy nie płaczcie po mnie. Ja jestem u Pana,
Bo łaska zbawienia została mi dana.
Pomyślcie o sobie, o swym przeznaczeniu –
Czy sami idziecie ku swemu zbawieniu,
Czy dziś Jezus Chrystus jest już waszym Panem,
Czy w grzechu do piekła idziecie z szatanem.

15 maja 2010 r.



EUTOKEO



Tak bardzo wciąż pragnę być radością Pana –
Wtedy Jego miłość będzie mi dodana,
Lecz wykonać muszę jedyne zadanie,
Aby w moim Bogu mieć upodobanie.

Duchowi Świętemu oddam się wytrwale,
A upodobanie będzie ze mną stale.
On mnie doprowadzi do tych siedmiu rzeczy,
Których wykonanie mego ducha leczy.

Do tego wszystkiego przykład mi się przyda
Znanego wszem z Biblii mądrego Dawida.
To on po upadku zawsze się podnosił
I o zmiłowanie Pana Boga prosił.

Wielkie jest pragnienie Pana Boga mego,
Gorącej miłości i serca dobrego,
Wierności niezmiennej oraz przebaczenia,
Która tak skutecznie moje serce zmienia.

I upodobanie też mam w Domu Bożym,
Co je na mym sercu dobry Pan położył.
Tu też w każdej porze przybiegam myślami,
Tu rozmawiam z Ojcem, tu jesteśmy sami.

Tutaj też przynoszę w serdeczniej hojności
I owoce serca, owoce miłości,
Jałmużnę, ofiarę oraz dziesięcinę –
Zawsze pewien jestem, że z Bogiem nie zginę.

Jeszcze jedna piękna wartość jest mi dana –
Posłuszeństwo słowu, słowu mego Pana,
W którym mam gwarancję oraz zaufanie,
Że, co napisane, na pewno się stanie.

Posłuszny rodzicom za życia ich byłem –
To, czego pragnęli, zawsze wypełniłem.
Lecz rodzice moi poszli już do Pana –
Ojca w niebie miłość teraz jest mi dana.

Ojcu, Panu memu, miłość okazuję
I przez Jego słowo wiarę swą buduję.
Bo bez silnej wiary nie pokocham Boga –
To przez silną wiarę do Niego jest droga.

Myśli, słowa moje Pan bez przerwy słucha
I na skruszonego czeka mego ducha.
Gdy duch mój skruszony pokocha pokorę,
Wtedy Pan mi poda ramię na podporę.

Ojcze mój, Tatusiu! Tyś moją miłością,
Tyś jest moją tarczą, największą radością.
Ty wciąż czekasz na mnie, na me serce czyste,
Napełnione wiarą, dla Ciebie ogniste.

Gdy wypełnię wszystkie Twoje wymagania,
Wtedy godzien będę Twego miłowania.
Wtedy serce twoje stanie mi otworem,
Bo ono miłuje skruchę i pokorę.

Kocham Ciebie, Ojcze, pokorną miłością –
Wszystkie moje myśli wciąż biegną z radością.
Serce moje czyste otwiera podwoje,
Na przybycie Pana szykuje pokoje.

- Przybądź do mnie, Ojcze, przyjdź gościu wspaniały,
By Tobą dni moje wciąż się wypełniały.
Abym wobec Ciebie został spolegliwym,
Bym sługą był wiernym…, wiernym i żarliwym.

I tak już na koniec zechciejcie posłuchać:
Potrzebna jest miłość do Świętego Ducha.
Potrzebna jest także i relacja z Duchem,
A bez tych dwóch rzeczy serce twe jest głuche.

A Duch jest wrażliwy. Nieustannie czeka
Na to ufne serce każdego człowieka,
Które już rozumie, że tylko przez Niego
Jest jedyna droga do Pana naszego.

05/16 sierpnia 2008 r.




Litera F


FINAŁ


Jesteś w moich myślach, przebywasz w moich snach,
Jesteś ze mną w nocy, we wszystkich chwilach dnia.
Jesteś w moim sercu – dziękuję Ci za to –
Jesteś moim Bogiem, jesteś moim Tatą.

Czuję Twoją troskę, czuję Twoją rękę –
Dzięki temu życie nie wiedzie przez mękę.
Chociaż nie jest łatwo, chociaż prób mam wiele –
W każdej mej potrzebie prosić się ośmielę.

Odnajduję Ciebie w każdym mym działaniu,
Szukam Cię, gdy wstaję, szukam w zasypianiu.
Szukam Twojej ręki, szukam Twego słowa –
Przy Tobie myśl moja, przy Tobie ma głowa.

I, kiedy upadam, pewny jestem tego,
Że serce oczyścisz, wybawisz od złego.
Ja, syn marnotrawny, do Ojca powracam –
Od każdej pokusy oczy swe odwracam.

Ojcze mój jedyny, kocham Ciebie szczerze –
Serce moje Tobie oddaję w ofierze.
Uczyń z nim, co zechcesz, według planu swego –
Wprowadź swego Ducha do życia mojego.

Dziękuję Ci, Ojcze, za Twą miłość wierną,
Za to, że wypełniasz mą duszę mizerną.
Chociaż jeszcze nie wiem, czym zasłużył na to –
Proszę Cię o jedno: - Przytul mnie, mój Tato!

07 sierpnia 2009 r.




FILIPEK


Urodził się nam Filipek –
To będzie piłkarz, czy skrzypek?
To, jaka jest jego droga –
Spytajmy naszego Boga.

25 sierpnia 2012 r.

FUNDAMENT


To w mojej komorze słyszysz me wołania
I w mojej komorze łzę każdą ocierasz –
Tam mi odpowiadasz na moje błagania
I swe piękne serce dla mnie też otwierasz.

Dłoń swoją mi dajesz, ratując mnie z toni;
Trzymasz i nie puszczasz, jeśli chcę być z Tobą.
Miłość Bożą dla mnie dajesz na swej dłoni,
Jesteś nieustannie wierną mi osobą.

Jesteś moim Panem, moim Przyjacielem,
Władcą mego serca, moim ukojeniem –
Jesteś mą radością i pocieszycielem,
Jesteś mym lekarstwem, moim Zbawicielem.

Ty za moje grzechy życie dałeś swoje,
Ty śmierć pokonałeś, by wzmocnić mą wiarę –
Abym dał Ci serce oraz życie swoje
I na Twoim krzyżu zniszczył życie stare.

Krzyż Twój dziś przyjmuję jako życia drogę,
Która mnie prowadzi do Jezusa w niebie –
U stóp krzyża tego składam strach i trwogę,
Bo Ty mnie obronisz, gdy będę w potrzebie.

Krzyż Twój przed oczami wskazuje zwycięstwo
I fundament wiary, jaką mieć potrzeba,
Aby pośród wilków wylewać swe męstwo
I dotrzeć przed bramy Królestwa i nieba.

26 kwietnia 2016 r.




Litera G


GNIAZDO



Wpadła do gniazdeczka maleńka ptaszyna,
Mała sikoreczka i śpiewać zaczyna.
I śpiewa i kwili – i nie robi przerwy.
Nie ma wolnej chwili – tyle w niej jest werwy.

Dzióbka nie zamyka, stroszy swoje piórka.
Piękna ta muzyka, piękna jak laurka.
Druga sikoreczka, śpiewem zachwycona,
Wpadła do gniazdeczka nieco zamyślona.

Śpiewak przeszczęśliwy, że kogoś rozkochał.
Śpiew jego gorliwy – sam się też zakochał.
Skrzydełka radosne w gniazdeczku trzepocą
I trele miłosne przerywają nocą.

Wnet śpiewy ustały, bo jedna ptaszyna
Na jajeczkach małych siedzieć już zaczyna.
A szczęśliwy tata pracuje dzień cały.
Tu, potem tam lata ten to ptaszek mały.

Mama-sikoreczka w gnieździe siedzi stale
Na małych jajeczkach, grzeje je wytrwale.
Minęło dni parę – a w gnieździe kwilenie.
Słychać ptasią gwarę, dzióbków gaworzenie.

Rodziców starania efekty przynosi,
Bo już z dokarmiania ptak skrzydła podnosi.
Skrzydła do latania same się składają –
Do świata poznania już się wyrywają.

Pamiętajcie dzieci, skąd wylatujecie.
Niech wam słońce świeci na calutkim świecie.
Wrócić tu możecie do rodziców waszych,
Gdy już nie znajdziecie serca w głosach ptaszych.
Tu ojczyzna wasza – tu wasze korzenie.
I Bóg cię zaprasza – tyś Boże stworzenie.

15 lutego 2008 r.

GOTOWOŚĆ


Szczęśliwy jest człowiek, który kocha Ciebie,
Daje Ci swe serce jako Ty dla niego,
Daje swoje życie, nie patrzy za siebie –
Wciąż patrzy na Ciebie, na Pana swojego.

Miłuję Cię, Jezu, Tobie wiersze piszę –
W ten sposób dziękuję za Twoją ofiarę,
W ten sposób dziękuję za to, że Cię słyszę,
Za to, że zabrałeś moje życie stare.

Szczęśliwy jest człowiek, który kocha Ducha
Danego przez Pana nam na pocieszenie.
Jego szczęście widać, kiedy chce Go słuchać
I przyjąć od Ojca darmowe zbawienie.

Kocham Ciebie, Duchu, mój Pocieszycielu.
I szczęśliwy jestem, że mam w sercu ciszę.
Dziś piszę o Tobie, o mym Przyjacielu –
Dzięki Tobie żyję i stale Cię słyszę.

W Tobie me zwycięstwo, w Tobie moje życie,
Tyś mym przeznaczeniem i światłem w tunelu.
Idąc Twoją drogą, żyję tak obficie –
Myślę wciąż o Tobie, o mym Przyjacielu.

Ty mnie nie zawodzisz, karmisz mego ducha –
Zawsze czekasz na mnie ze swym dobrym słowem.
Moje serce pragnie zawsze Ciebie słuchać –
Twoją wolę dla mnie przyjąć jest gotowe.

12 stycznia 2016 r.

GDZIE JEST SERCE TWOJE


Po ludzku – samotnie, według serca – z Bogiem –
Wędruję do Ojca z pomocą Jezusa.
Stoję przed niebieskim domu Jego progiem –
Patrzę, że tuż za mną stoi wciąż pokusa.

Duchowi Świętemu swe serce powierzam,
By je przed pokusą chronił myślą swoją,
Z której chcę korzystać, gdyż do Pana zmierzam –
On jest mym pragnieniem, tarczą i ostoją.

Któż to jest mocniejszy ponad Boga mego?
Kto chce mu dorównać, tego pycha gubi –
Jeśli Boga kochasz, nie miej życia swego –
Zastanów się także, czym się co dzień chlubisz.

Każdy krok swój badaj, pytaj także Ducha,
Czego Pan nasz pragnie, co też stoi w Słowie –
Wycisz się codziennie, Bożej myśli słuchaj,
Abyś nie przegapił, co dziś Pan ci powie.

Wszystkich nas miłuje Pan nasz ponad pany,
Lecz się nie narzuca i czeka cierpliwie –
Zastanów się tedy, czyś mu jest oddany,
Czy: Podążasz za Nim? Kochasz Go żarliwie?

Gdzie jest serce twoje? Czym też je wypełniasz?
Jaki cel znasz w życiu ważniejszy nad inne?
Gdzie są twoje myśli? Czym głowę wypełniasz?
Kiedy zechcesz przyjąć Serce tak gościnne?!

26 października 2016 r.



GŁĘBIA MIŁOŚCI


Ile Ty masz w sobie miłości, mój Boże,
Skoro ją każdemu bez granic dać możesz.
Możesz nam ją dawać wciąż więcej i więcej
Tym, co Cię kochają z każdym dniem goręcej.

Mnie także ją dajesz, najwspanialszy Tato –
I ja Cię miłuję coraz bardziej za to.
Bezmiar Twego serca tak bardzo dobrego
Oddał za nas wszystkich Syna najdroższego.

Ile Ty masz w sobie przebaczenia, Boże –
Gdy za każdym razem z upadku wznieść możesz.
Twe serce głębokie pełne przebaczenia –
Kto tylko Cię szuka, serce swe odmienia.

Zanurzony jestem w Twoim przebaczeniu,
Chronię się w nim zawsze, niczym w drzewa cieniu.
Przebaczasz me grzechy, kiedy serce skruszę,
A Ty w swojej łasce oczyszczasz mą duszę.

Ma droga do Ciebie przez Jezusa wiedzie,
Przeto jest on zawsze przede mną, na przedzie.
Wyznacza mą drogę, jest świata światłością –
Wypełnia me serce swą wierną miłością.

Miłość ta jest pełna i bezwarunkowa –
Przeto teraz lżejszą jest już moja głowa.
To miłość Jezusa dobrą rzecz wykona –
Bo miłością życia wciąż jest moja żona.

30 czerwca 2011 r.

GETSEMANE


Na Górze Oliwnej zasnęli uczniowie,
Kiedy Ty w modlitwie krwią się już pociłeś.
Dlaczego posnęli, tego się nie dowiem.
Ty osamotniony do Ojca mówiłeś:

Ojcze mój, Ty możesz Mi tego kielicha nie dawać,
Lecz Twoja, nie Moja, wola niech się spełni –
Bo Ja w posłuszeństwie pragnę pozostawać…
Niechaj Twoje Słowo przez to się wypełni.

I kiedy z Judaszem nadeszli żołnierze,
Czekali cierpliwie na znak umówiony.
Po czym się rzucili jak na dzikie zwierzę,
Kiedy pocałunkiem Jezus był zdradzony.

I Góra Oliwna już opustoszała,
Odeszli żołnierze z Jezusem pojmanym.
Na górze jedynie pamięć pozostała
O dobrym Jezusie krwią, potem zalanym.

Dzisiejsi Uczniowie! Wy nie zasypiajcie!
Wciąż nie jest wiadomo, kiedy Pan powróci.
W żarliwej modlitwie stale zostawajcie,
Aby przy powrocie i was nie porzucił.

Dzisiaj nie na górze, ale w mej komorze,
Kiedy tylko mogę, zamykam się stale.
Modlę się żarliwie o każdej dnia porze,
Bym nie zasnął wtedy, gdy Pan przyjdzie w chwale.

27 czerwca 2015 r.

GWOŹDZIE


Tyle wycierpiałeś, upokorzeń zniosłeś –
Ile grzechów naszych na krzyż swój zabrałeś –
Ty za nasze gwoździe miłość nam przyniosłeś –
Za naszą niewdzięczność Serce nam swe dałeś.

Nam nie wypominasz, co masz od nas złego –
Nie wydajesz sądów, bo to Ojca rola –
O nasze upadki nie pytasz: Dlaczego?
Smuci Ciebie zawsze nasza samowola.

Na krzyżu zostały wszystkie nasze grzechy,
Na krzyżu zostały i nasze choroby –
Ty przychodzisz do nas dla naszej pociechy,
Nie ominiesz żadnej po drodze osoby.

Chcemy Twej miłości, chcemy pocieszenia,
Chcemy także Twojej obecności w życiu –
Wszystko mieć możemy – musimy się zmieniać –
Dawać siebie innym – cieszyć się w ukryciu.

Dawać Twoją miłość poprzez dobre czyny,
Ratować grzeszników, podając im Ciebie –
W modlitwie to robić przez całe godziny,
Nie żądając w zamian niczego dla siebie.

Robiąc to z miłością, gwoździe swe wyjmuję,
Które dotąd wbiłem każdym swoim grzechem –
To moja powinność – tak to dzisiaj czuję –
Radować się będę Jezusa uśmiechem.

09 lutego 2016 r.

GŁOS CISZY


Cenię ciszę z Tobą, bo radość mi daje,
I wtedy Ty do mnie przychodzisz ze Słowem –
A mnie wtedy tylko słuchać pozostaje,
Otwierać na Ciebie serce oraz głowę.

Kiedy już wysłucham, wtedy pytam Ciebie
I słucham uważnie, co chcesz mi powiedzieć –
Każde Twoje Słowo przyjmuję do siebie,
Bo chcę się od Ciebie wszystkiego dowiedzieć.

Któż mi lepiej powie, co jest w Twoim Słowie –
Co niesie ze sobą do życia mojego,
Co jest dla mnie dobre, czego się też dowiem
Od Boga mojego, od Ducha Świętego.

Twe Słowo odkrywam codziennie na nowo –
W Nim znajduję życie i światłość dla niego.
W Nim znajduję także receptę gotową
Na właściwą drogę do Pana mojego.

Dzisiaj tylko Twoje Słowo mnie zaprząta;
Myśli moje wszystkie biegną wciąż do Niego –
Codziennie wytrwale przy Tobie się krzątam,
Bo Ty jesteś Twórcą serca szczęśliwego.

Przeto tęsknie szukam Twego Słowa ciszy,
Której serce pragnie jak spragniony wody –
Wtedy z Twojej łaski duch mój Ciebie słyszy
I staje w obliczu niebiańskiej pogody.

18 stycznia 2017 r.




Litera H


HOSANNA



W tym właśnie kościele wszedłem do rodziny,
Gdzie niepostrzeżenie mijają godziny.
Bo cóż piękniejszego nad Boga być może,
Skoro go tak wielbią i noce i zorze,
Skoro on dla mego grzechu potwornego
Oddał bez wahania Syna Kochanego.

Czy można w połowie miłość ofiarować,
By wygodę życia dla siebie zachować.

Tu nie znajdziesz nigdy kompromisu wiary –
Bóg żąda od ciebie oddania bez miary.
Bóg ci ofiaruje najwspanialszą łaskę,
A chce się radować twojej wiary blaskiem
I żąda od ciebie, byś nigdy nie chował
Wiary przed innymi, lecz apostołował
W Bogu Panu naszym i z ogniem od Niego
Poprowadził ludzi do królestwa Jego.

20 – 21 grudnia 2007 r.



HYMN


Najdroższy mój Tato,
Dziękuję Ci za to,
Że jesteś moim Bogiem.

Z Tobą zwyciężę
Z najcięższym orężem
I wygram z każdym wrogiem.

Gorące serce,
Wzniesione ręce –
To rzeczy miłe Tobie.

Czego Ty pragniesz,
Powiedz mi, proszę –
Ja to dla Ciebie zrobię.

28 stycznia 2012 r.

HOSANNA - SHORELINE


Tu się narodziła, tu się rozpaliła
Miłość do Jezusa pełna żarliwości.
Pośród murów starych pasja zaiskrzyła
Zwycięska jak Jezus i pełna skromności.

Pośród burz, przełomów Hosanna wzrastała
I mocą Jezusa zwyciężała w boju –
To tu w Częstochowie prawda zwyciężała,
Przechodząc cierpienia, dążąc do pokoju.

Tu się moc Jezusa i Ducha Świętego
Przejawia w miłości Boga do człowieka,
Do nieszczęśliwego w swym życiu bliźniego –
Tutaj Jezus Chrystus nieustannie czeka.

Hosannie partnera spoza wielkiej wody
Bóg dzisiaj postawił, aby poszła dalej.
Imię jego Shoreline. On łączy narody,
By z Bożą pomocą odpierały fale.

Niepotrzebne wizy od wielkiego brata,
Kiedy miłość Boża łączy dwa narody –
Ona daje dostęp do lepszego świata,
Gdzie miłość Jezusa zwycięża przeszkody.

A dzisiaj Hosanna Shoreline się nazywa
I nowe standardy kościoła wyznacza –
Wczoraj niemożliwe, dzisiaj się odkrywa –
Kolejne granice do Ojca przekracza.

07 września 2016 r.




Litera I


I DOBRZE I ŹLE


Dobrze jest, mój Panie, modlić się do Ciebie
I prosić Cię z wiarą w każdej swej potrzebie.
Lecz źle jest, mój Boże, gdy dopada trwoga
Tych, którzy wciąż mówią, że nie wierzą w Boga.
Ty i tak ich kochasz, mój jedyny Panie –
O co Cię poproszą, każdy z nich dostanie.
Miłość Twoja, Ojcze, wierna jak Twe słowo –
Ciebie trzeba kochać sercem, a nie głową.

05 marca 2009 r.

INTERWENCJA NIEBA


Powiedz, Duchu Święty, co dzisiaj źle robię –
Czy me serce czyste, czy je sprzątać trzeba.
Czy zbytniej uwagi nie poświęcam sobie?
Czy jest mi potrzebna interwencja Nieba?

Dzisiaj mego ducha na tapetę wziąłem,
Aby się dowiedzieć, co w nim zmienić trzeba,
Czy dobry kierunek w życiu swym przyjąłem –
I czy jest potrzebna interwencja Nieba.

W którym miejscu jestem, jaką idę drogą?
Czego do świętości jeszcze mi potrzeba?
Które me działania zaszkodzić mi mogą -
Czy jest mi niezbędna interwencja Nieba?

Dziękuję Ci, Duchu, za Twe mądre słowo,
Dziękuję za radę szybko udzieloną –
Przeglądam już dzisiaj swe serce na nowo –
Wiem, że moja miłość nie jest nawiedzoną.

W Słowie Ojca mego odpowiedź znajduję,
Znajduję receptę na to, co mi trzeba –
Im więcej się modlę, tym bardziej pojmuję,
Że to Słowo Boże jest pomocą z Nieba.

A do Twego Słowa, mój najlepszy Panie,
Dodam mądrość Ducha, Jezusa pokorę –
W modlitwie trwać będę, nic mi się nie stanie
I z Panem zwyciężę demonów złą sforę.

13 lipca 2015 r.

IMIĘ TWOJE


Imię Twoje, Panie, mocą samo w sobie.
Kto się chce wywyższyć, upadnie pod mocą;
Zginie w samotności, zgorzknieniu, w chorobie;
Pójdzie ku ciemności, która rządzi nocą.

Tylko w uwielbieniu Imienia Twojego
Sedno życia mego, istota jest rzeczy –
Codziennie z bojaźnią wielbię Pana mego,
A Ty wiernie chronisz mój żywot człowieczy.

Imię Twoje święte jest ponad wszechświatem;
Jest radością serca i gwarancją życia –
Dziś za Twym Imieniem idę mężnie zatem –
Jest tyle miłości w Tobie do odkrycia.

W Twym Imieniu wierność daje pewność wierze,
Że Ty nie zawodzisz, dajesz nam ochronę –
A dla wiernych Tobie masz udział w ofierze,
Po której masz jeszcze miłości koronę.

Panie mój i Królu, panuj wciąż nade mną,
Trzymaj swój parasol ponad moim duchem –
Niech nienawiść wroga zostanie daremną,
A oszczerstwa jego pozostaną głuche.

Choć jesteś potężny, to również wrażliwy;
Okazujesz miłość każdemu istnieniu –
Każdy, kto Cię kocha, jest bardzo szczęśliwy
I nie zginie nigdy przy Twoim ramieniu.

17 listopada 2016 r.



ISKRA
[Ukochanemu wnukowi, Filipkowi, w pierwszą rocznicę urodzin]


Gdy na świat przyszedłeś, radość wszystkim dałeś,
Która cel wyznacza naszego kochania.
Gdy na świat przyszedłeś, serca rozkochałeś
I stałeś się iskrą ognia miłowania.

Każdy dzień przynosi przeżycia wciąż nowe –
Każda chwila z tobą smutki nam zabiera,
Zachwytem napełnia kochającą głowę –
Najbardziej zamknięte serca wciąż otwiera.

To twój pierwszy uśmiech oczy rozweselił,
Pobudził do życia oraz do działania
I wszystkim patrzącym szczerze się udzielił –
Wytrącił nam z myśli chęć z tobą rozstania.

Twe pierwsze sylaby pewność dziś nam dają,
Że za chwilę słowa z ust twoich wypłyną.
I mama i tata pewność taką mają,
Że ty dla nich jesteś cudowną dzieciną.

Radość dziadkom sprawia twoje raczkowanie –
Z trudem nadążają za twymi kroczkami.
Raduje ich jednak twoje poznawanie,
Którego doświadczasz śmiałymi oczkami.

Bogu dziękujemy za rok życia twego,
Za miłość matczyną, ojcowskie staranie.
Pewni też jesteśmy, że dziecka Bożego
Nie opuści nigdy Jezusa kochanie.

25 sierpnia 2013 r.

IM BARDZIEJ
[Wiersz na podstawie 1 Tym. 1: 12 - 14]


Im bardziej mnie smagasz, tym bardziej Cię kocham.
Wzmacniasz mnie skutecznie, sił dodajesz swoich –
W sercu moim pokój – niechaj inne szlocha –
Nikt też nie jest w stanie zniszczyć myśli moich.

Ty, Panie, wiesz lepiej, czego mi potrzeba,
Czym napełnić serce, aby było Twoje –
Dziękuję Ci za to – jestem bliżej nieba –
Ty dla mnie otwierasz niebiańskie podwoje.

Czuję się już dzisiaj jak u Ciebie w raju,
Który coraz bliżej i serce raduje –
Dzisiaj już nie stoję na drogi rozstaju –
Dzisiaj Twoją drogą pewnie maszeruję.

Tylko Twa osoba radość pełną daje;
Tylko Twoje Słowo ścieżki me prostuje –
Śmierć Twojego Syna zbawienie nam daje;
Jego sińce, rany zdrowie me ratują.

Przeto miłość moja do Ciebie wciąż rośnie,
Badam Twoje Słowo i wcielam Je w życie –
Każdą myślą biegnę do Ciebie radośnie,
A Ty błogosławisz mi nader obficie.

Tato mój kochany, z serca Ci dziękuję –
Jesteś mym pragnieniem w każdej życia chwili;
Myślę wciąż o Tobie, Tobą się raduję
I stale u Ciebie mam coś do odkrycia.

16 lipca 2016 r.




Litera J


JEŚLI TWE SERCE JEST WRAŻLIWE



Jeśli twe serce jest wrażliwe,
To nagle przechodzisz w inny świat,
A twoje życie jest uczciwe
I twego serca rozkwita kwiat.

Bóg dzisiaj i zawsze kocha mnie,
Gdzie wtedy jestem, gdzie nie ma mnie.
I bliżej Boga wciąż pragnę być –
Oddać mu serce, dla niego żyć!

16 grudnia 2007 r.

JAJKO I KURA


Drogę do Jezusa wskazują nam dziś dzieci,
Bo Duch Święty wcześniej natchnął je i oświecił.
Słuchajcie uważnie: - Niebo mówi z góry:
- I jajko jest czasem mądrzejsze od kury.

23 stycznia 2008 r.

JESTEM TAK SZCZĘŚLIWY


Jestem tak szczęśliwy, mój kochany Tato –
Kocham Cię gorąco, kocham Ciebie za to,
Że masz dobre serce, że wyciągasz ręce –
Dajesz mi swą miłość, bym kochał goręcej.

Jestem zanurzony w tę śmierć Chrystusową –
Stare przeminęło, dziś żyję na nowo.
Czekam na Jezusa, by po mnie powrócił –
On wie, że go kocham i mnie nie odrzuci.

On kocha grzeszników, tych, co go szukają,
Tych, którzy z ufnością serce Mu oddają.
Spogląda na ciebie, bada serce twoje
I czeka, aż wejdziesz w miłości podwoje.

Jestem tak szczęśliwy, mój kochany Tato –
Kocham Cię gorąco, kocham Ciebie za to,
Że masz dobre serce, że wyciągasz ręce –
Dajesz mi swą miłość, bym kochał goręcej.

Dziś w swojej modlitwie prosić się ośmielam
O Ducha Świętego, o pocieszyciela,
Który mnie umocni w miłości do Pana,
Zwłaszcza, gdy upadam na swoje kolana.

W Duchu Świętym mądrość, cisza, ukojenie –
W Bogu Ojcu moim jest moje zbawienie.
I nie pójdę drogą, gdzie czeka pokusa,
Bo droga do Ojca wiedzie przez Chrystusa.

Jestem tak szczęśliwy, mój kochany Tato –
Kocham Cię gorąco, kocham Ciebie za to,
Że masz dobre serce, że wyciągasz ręce –
Dajesz mi swą miłość, bym kochał goręcej.

20 września 2009 r.

JĘZYKI


Czemu się przejmujesz, gdy ludzkie języki
Szemrają o tobie, co Bogu niemiłe.
Tylko w Duchu Świętym osiągniesz wyniki,
Które Bóg popiera, które dają siłę.
Oprzyj się na Ojcu, weź od Niego słowo –
Kochaj Go nad życie, nie patrz na człowieka –
Bóg daje Ci miłość, odkryj ją na nowo –
Nie przegap dziś miejsca, gdzie Jezus wciąż czeka.

15 września 2013 r.

JUTRO MOŻESZ NIE WSTAĆ


Gdzie jest serce twoje, tam i myśli twoje
I do miejsca tego dążysz nieustannie.
Rodzi się pytanie: - Czy zdążasz z pokojem?
Czy twoje się myśli rodzą nienagannie?

Zbadaj serce swoje, zbadaj swoją duszę.
Co jest celem życia, które jest ci dane?
I jeszcze zapytać koniecznie cię muszę –
Odpowiedz sam sobie: – Kto jest twoim panem?

Życie masz od Boga, serce masz od Niego.
Wszystko jest ci dane przez naszego Pana.
I nawet za ciebie oddał Syna swego –
Taka niepojęta miłość jest ci dana.

Toteż się zastanów, ile w zamian dajesz.
Czy kochasz Jezusa za Jego ofiarę?
Czy dzisiaj z miłości życie mu oddajesz –
Czy też nadal będziesz pędził życie stare?

Czas nadejścia Pana jest już bardzo bliski.
Dokonaj wyboru, nie zwlekaj zbyt długo –
Dzisiaj masz swą szansę, którą dano wszystkim.
Jutro możesz nie wstać, by mieć szansę drugą.

Jezus, Pan i Zbawca rękę ci podaje,
Czeka na twe serce Jego kochające.
On w twoim zasięgu stale pozostaje –
Na ciebie wciąż patrzą oczy kochające.

13 sierpnia 2015 r.

JEŚLI GO ZAPRAGNIESZ


Nie dowiesz się nigdy, co Bóg ma dla Ciebie,
Dopóki nie oddasz Mu serca swojego –
Nie czekaj z tym dotąd, aż będziesz w potrzebie,
Aby Go dopuścić do życia własnego.

Ojciec nasz niebieski dał nam Syna po to,
Byśmy Go kochali, żyli Jego Słowem,
Uznali swym Panem z największą ochotą,
Szli za Nim przez życie po drodze gotowej.

Od wieków po wieki Jezus na nas czeka;
Daje nam swe ręce, chce być naszym Panem –
Chce, byś Go pokochał miłością człowieka,
Który ma dla Niego serce swe oddane.

Miłość Jego prosta, miłość Jego trwała.
Nigdy się nie zmienia od krzyża cierpienia.
Chce, by w twoim sercu rosła Jego chwała
Aż do Jego przyjścia i twego zbawienia.

Nie czekaj zbyt długo, a może i wcale,
Na właściwą porę i okoliczności –
Zdążaj za Jezusem cały czas wytrwale,
A odtąd trwać będziesz w najlepszej miłości.

Każda chwila zwłoki okrada cię trwale
Z tego, co najlepsze od Boga mieć możesz.
Jezus, twój Przyjaciel, kocha doskonale –
Jeśli Go zapragniesz, kochać ci pomoże.

03 listopada 2015 r.

JEDYNIE TY


Twoja krew chroni mnie –
Daje życie nowe
Po wszystkie moje dni -
Po wszystkie dni.

Rany Twe leczą mnie –
Dają uzdrowienie.
Dziękuję Tobie dziś.
Dziękuję Ci.

Ref.: Tak mnie skrusz – tam mnie złam –
Tak mnie wypal, Panie –
Byś został tylko Ty –
Jedynie Ty.

A Twój krzyż w każdy dzień
Budzi mą pokorę –
Zwycięstwo daje mi.
Dziękuję Ci.

Kocham Cię, kocham Cię –
Kocham Ciebie, Panie –
Za Tobą idę już.
Dodawaj sił.

Ref.: Tak mnie skrusz – tam mnie złam –
Tak mnie wypal, Panie –
Byś został tylko Ty –
Jedynie Ty.

Dzisiaj Ty – jutro Ty –
Całe życie z Tobą.
Dla Ciebie pragnę żyć –
Umacniaj mnie.

Serce me daję Ci –
Ty je przyjmij, Panie –
I prostuj ścieżki me –
Jedynie Ty.

Ref.: Tak mnie skrusz – tam mnie złam –
Tak mnie wypal, Panie –
Byś został tylko Ty –
Jedynie Ty.

12 marca 2016 r.
Tekst refrenu autorstwa Parafii pw. Św. Józefa Opiekuna Kościoła Świętego w Wolsztynie.

JEZUS I JA


Gdy na świat przyszedłeś, byłeś bardzo mały;
Józef Ciebie chronił oraz matka Twoja;
Wzrastałeś codziennie dla Twej przyszłej chwały;
Chroniła Cię z góry Ojca Twego zbroja.

Kiedy już dorosłeś, wszedłeś w przeznaczenie,
Które dał Ci Ojciec, by ten świat ratować –
Dał w ten sposób światu czas na przebudzenie,
Aby w sercu Twoim nadzieję zachować.

Kiedy nauczałeś, wielu Cię słuchało;
Chodzili za Tobą, by usłyszeć Ciebie –
Wielu też za Ciebie swe życie oddało –
Kochali Cię sercem, nie patrząc na siebie.

Kiedy już na krzyżu gwoździe Ci wbijano.
Myśli swe do Ojca wtedy kierowałeś –
Wybaczyłeś wszystkim, choć Cię opluwano –
I za moje grzechy życie swe oddałeś.

Kiedy teraz z nieba spoglądasz na ludzi;
Widzisz zamyślonych i takich, co płaczą –
Ty podchodzisz do nich, miłość w sercu budzisz –
Niechaj przez łzy swoje Twe serce zobaczą.

Kiedy na ten świat też przyjść mi pozwoliłeś,
Wiedziałeś, kim będę i co będę robił –
Ty swoim cierpieniem me serce zdobyłeś –
Twoja miłość twarz mą wdzięcznością dziś zdobi.

28 listopada 2016 r.



JAABES I KRZYSZTOF



Kiedy słuchałem kazania o Jaabesie,
To dowiedziałem się, co to imię niesie,
Co też kryje w sobie, jakie ma znaczenia,
I co trzeba zrobić, żeby przyszłość zmieniać.

Jaabes drogowskazem przyszłości każdego –
Idź, jak ci wskazuje i weź przykład z niego.
Niech cię więc nie zwodzi codzienna gonitwa,
Bowiem punktem zwrotnym jest twoja modlitwa.

Sam też przeczytałem, że Krzysztof z greckiego
Oznacza człowieka Chrystusa niosącego.
Przeto mnie nie zwiedzie szatańska pokusa,
Kiedy w Sobie niosę mojego Chrystusa.

Radością jest moją nieść Syna Bożego,
A wielkim wyzwaniem – przykazania Jego.
Każdy niech też dotrze do imienia swego,
Aby dziś zrozumieć cel życia własnego.

02 stycznia 2008 r.

JEDYNIE W BOGU [Ps. 62; 6 – 8]


Jedynie w mym Bogu cichnie moja dusza,
A Pan mój wspaniały serce me porusza.
W Bogu mym pokładam całą swą nadzieję –
Wtedy to nic złego ze mną się nie dzieje.

Pan opoką moją i zbawieniem moim
I przez całe życie zawsze przy mnie stoi.
Twierdzą moją Pan Bóg – przeto się nie chwieję –
Bez obaw dziś kroczę przez świata zawieje.

W Bogu me zbawienie, cała chwała moja –
Pan to me schronienie, cała pewność moja,
Skała mocy mojej, cała ma ostoja –
Pan ucieczką moją – z Niego radość moja.

Twoją moc jest, Panie, Twoją także łaska –
Od Ciebie mnie czeka ta pasterska laska.
Ty mnie poprowadzisz do Królestwa Twego –
Miłością nagradzasz żołnierza wiernego.

27 stycznia 2010 r.

JEDYNA PROŚBA


Do Ciebie, Tato, mam prośbę jedyną –
Bym Ci dziękował z każdą mą godziną,
Bym wielbił Ciebie każdym mym działaniem
I służył Tobie wiernie i z oddaniem.
Bym Twoją miłość dalej przekazywał
I serca ludzi dla Ciebie zdobywał.
Niech wola Twoja w mym życiu się stanie,
A moje prośby zamień w dziękowanie.

02 września 2012 r.

JESTEŚ


Miłością moją jest Pan, miłością mego życia.
Raduje mnie taki stan – tyle mam do odkrycia.
Całym sobą jestem Twój – jestem nikim bez Ciebie.
Z Tobą każdy wygram bój i nie zginę w potrzebie.
Powierzam Ci swe sprawy – moje myśli przy Tobie.
Wiele mam do poprawy – nie chcę myśleć o sobie.
Stoję teraz przed Tobą – serce grzeszne otwieram.
Cieszysz się mą osobą, gdy dla grzechu umieram.
Otaczasz mnie ramieniem – nigdy go nie zabierasz.
Jesteś moim natchnieniem – serce dla mnie otwierasz.
Jesteś moją radością – do niej serce się śmieje.
Jesteś moją miłością, która nie powszednieje.

03 sierpnia 2013 r.

JEŚLI CHCESZ TAM TRAFIĆ


Jezusa cierpienie bólu mego miarą –
Bo czymże jest rana od mego bliźniego.
Czy może się równać z Jezusa ofiarą,
Która nie ma końca i początku swego?

Jezusa konanie ciągle w sercu moim,
Zabija chęć zemsty i sprawiedliwości –
Zwycięża pokora, co się Boga boi
I ma przed oczami ocean miłości.

Zmartwychwstanie Pana to pewność zwycięstwa
Nad grzechem i śmiercią, a to wiele zmienia.
Zmartwychwstanie Pana dodaje mi męstwa,
By trwać niewzruszenie na drodze zbawienia.

I powrót Jezusa radością jest moją,
Której mi dodaje wiara, przekonanie,
Że Jezus jest życia mojego ostoją,
A to, co powiedział – tak się też i stanie.

Czekam więc z radością przyjścia Pana mego,
Prostuję swe sprawy na tym ziemskim świecie.
Nikt, prócz Ojca w niebie, nie zna czasu tego,
Kiedy On nadejdzie pochwycić swe dziecię.

Przewodnik do nieba cały w Bożym Słowie –
Jeśli chcesz tam trafić, badaj, co powiedział
Jezus do nas wszystkich. Zachowaj to w głowie,
Abyś w dniu właściwym – co potrzeba – wiedział.

24 sierpnia 2015 r.

JAK MIÓD


Jak miód jest dla serca dobrodziejstwem wielkim,
Tak Ty, Jezu, jesteś dla mojego ducha –
Jesteś moim skarbem, wypełnieniem wszelkim,
Którego me serce pragnie oraz słucha.

Jesteś mym lekarzem, co też ciągle czuję,
Ciesząc się swym życiem danym mi przez Ciebie –
Dzięki Twemu Słowu nigdy nie choruję –
Ono zawsze leczy w każdej mej potrzebie.

Jesteś aptekarzem, który daje leki,
Dlatego z receptą do Ciebie przychodzę,
Do Twojej skutecznej niebiańskiej apteki –
Inne zaś apteki nie są mi po drodze.

Jesteś towarzyszem doli i niedoli
Gotowym podeprzeć przed każdym upadkiem –
Kochającym Ciebie zginąć nie pozwolisz –
Twoja miłość celem – nie jakimś przypadkiem.

Jesteś przyjacielem – nigdy nie zawodzisz –
Trudne chwilę z Tobą są tylko radością –
Kiedy trzeba pomóc – Ty zawsze przychodzisz –
Jak chlebem, rybami – dzielisz się miłością.

Kiedy jesteś teraz przy mnie oraz w niebie,
Modlę się wytrwale i prośby przynoszę –
Niechaj ja przenigdy nie zawiodę Ciebie –
Niechaj swoim życiem Tobie chwałę głoszę.

01 marca 2016 r.

JAK PIORUN Z NIEBA


Kiedy niosę Ciebie, to życie pięknieje.
Chociaż czasem ciężko i nie śpią wrogowie,
Wolę nosić Ciebie – niech się, kto chce, śmieje –
Niech pod mym adresem złe słowo wypowie.

Ty jemu przebaczasz; dawno to zrobiłeś,
Gdy Cię opluwano i śmiano się z Ciebie,
Kiedy, umierając, głowę opuściłeś,
Gdy rzekłeś łotrowi, że znajdzie się w niebie.

Wszystkie moje winy na krzyżu zawisły.
Wszystkie moje grzechy umarły wraz z Tobą.
Wszystkie grzeszne myśli ode mnie odprysły –
Jesteś mą miłością, najdroższą Osobą.

Zawsze jesteś przy mnie, strzeżesz moich kroków,
Cicho podpowiadasz przez Świętego Ducha,
Jak pewnie unikać fałszywych proroków –
Dla mnie rzecz jest prosta – wystarczy Cię słuchać.

Cicho wciąż rozbrzmiewa głos Twój, Jezu drogi.
Unikam hałasu, by nic nie uronić
Z tego, co Ty mówisz, aby moje nogi
Z głupoty nie chciały łaski Twej roztrwonić.

Tak wytrwale czekam Twojego powrotu –
Ty – jak piorun z nieba – tak szybko przybędziesz,
Ale bez hałasu, żadnego łoskotu –
Kogo chcesz, zabierzesz – długo tu nie będziesz.

26 lipca 2016 r.

JEZUS MOICH DZIECI


Gdy miłość powraca między dzieci moje
I radość w ich sercach pochodzi od Pana –
To wiem, że Jezusa kochają oboje,
A modlitwa moja była wysłuchana.

Komuż większą radość sprawia szczęście dzieci,
Jeśli nie rodzicom i Panu naszemu.
To Jezus im drogę swym Sercem oświecił,
Aby swoje życie powierzyli Jemu.

A ja Ci, mój Panie, modlitwę przynoszę,
Aby moje dzieci Ciebie wciąż kochały –
Dziś z całego serca gorąco Cię proszę,
Aby bez ustanku Ciebie uwielbiały.

I niechaj ich serca płoną wciąż dla Ciebie;
Dla siebie nawzajem niechaj miłość mają –
Ty czuwaj nad nimi, kiedy są w potrzebie,
A oni ku Tobie niechaj podążają.

Bo w Ciebie wpatrzeni dobre życie mają.
Twoim Słowem żyjąc nie giną w ciemności
I Twojego Serca swoim dotykają –
Teraz są szczęśliwi w cudownej bliskości.

Jezu ukochany, czuwaj wciąż nad nimi;
Prowadź ich po drodze do Twojego nieba –
Otaczaj ich stale rękami swoimi –
Bo takiej opieki im stale potrzeba.

13 października 2016 r.

JESTEM TWOIM CIERNIEM


Jestem Twoim cierniem, a ja nie chcę tego –
Wbijam się głęboko, raniąc Serce Twoje.
Modlę się, i wołam, i wypędzam złego –
I dla Ciebie, Jezu, sprzątam serce moje.

Za moją przyczyną gwoździe Ci wbijano,
Rodząc ból, którego nawet Ty się bałeś –
A Twoje cierpienie śmiechem wyszydzano –
Ty swoich szyderców tak samo kochałeś.

Kochałeś i kochasz, bo oni nie giną –
Śmieją się i dzisiaj, kładąc między baśnie
Twoją śmierć na krzyżu, rzucają padliną –
Mnożą zagniewanie, spory oraz waśnie.

Dany nam przez Ciebie Pocieszyciel z nieba
Cicho podpowiada, jak cierń wyjąć z Ciała –
Dziękuję za Niego; bardzo mi Go trzeba
Dla mojego ducha, duszy oraz ciała.

Dziś moja przemiana z wolna postępuje,
Bo Ty przed oczyma stoisz nieprzerwanie –
Ja – Twój cierń – powoli z Ciebie się wyjmuję –
Chociaż go nie będzie – blizna pozostanie.

Twoja Boża miłość już go nie pamięta;
Ręce swe wyciąga ku mnie, grzesznikowi –
Twoja Boża miłość jest już z krzyża zdjęta
I dotąd niezmiennie nasze serca łowi.

29 grudnia 2016 r.




Litera K


KAŻDĄ MYŚLĄ


Przeżywasz trudności – nie uciekaj od Boga,
Bo nie jest to sposób, gdy dopada cię trwoga.
I zawróć od razu, zwróć swe serce do Boga –
On naszą radością, to jedyna twa droga.
Miej zawsze przy sobie księgę tego zakonu,
A będzie ci blisko do królewskiego tronu.
I we dnie i w nocy rozmyślaj o niej stale –
Wówczas kroczył będziesz w Bożej łasce i chwale.
Czyń więc wszystko ściśle, co w niej jest zapisane,
Wówczas powodzenie, też zostanie ci dane.
I Słowa Bożego dziś zostań wykonawcą,
To łączność duchową utrzymasz z naszym Zbawcą.
I nie troszcz się o nic, nie trwaj w życia gonitwie –
Wszystkie prośby swoje przedłóż Bogu w modlitwie.
Wtedy pokój Boży stanie przeciw pokusie,
Gdy ty pozostaniesz w mym Jezusie Chrystusie.
Wreszcie, bracia, myślcie o tym, co jest prawdziwe,
O tym, co poczciwe, czyste i sprawiedliwe.
Zwracajcie uwagę na wszystkie Boże słowa –
Jak prosta i mądra jest zawsze Jego mowa.
Nie spuszczaj jej z oczu i napełnij nią serce,
A Bóg ci pomoże w każdej twej rozterce.
One są i życiem tych, co słowo znajdują –
Lekarstwem dla ciała, które to otrzymują.
I już serce twoje nigdy się nie zatrwoży,
Jeśli każdą myślą żył będziesz Słowem Bożym.

22 lutego 2008 r.

KLESZCZÓWKA


W Kleszczowie przy rondzie „Kleszczówka” dziś stoi –
Dom Bogu życzliwy, diabeł go się boi.
Gospodarz z małżonką Pana w sercu mają –
Jego miłość właśnie przybyszom oddają.

27 stycznia 2010 r.

KOCHAJĄCY OJCIEC


Podniosłeś mnie, Tato, i odtąd już stoję –
Dziś Twą wielką miłość czuje serce moje,
Wsparte na Twym słowie wiernie, niezachwianie –
W imieniu Jezusa, niechaj tak zostanie.

Niezmienne Twe słowo pracę wykonuje,
A ja jej owoce coraz bardziej czuję.
Czuję Twą obecność, rękę Twą ojcowską,
A ja się odwdzięczam miłością synowską.

Wylałeś swą miłość w tym proroczym słowie,
Jakiej ludzki język nigdy nie wypowie.
Poczułem się dobrze, pełen szczęśliwości,
Doznając od Ciebie bezmiaru miłości.

Dodałeś mi jeszcze pełne uzdrowienie,
A ja Ci oddaję pełne uwielbienie.
Dzisiaj serce moje, pewne Twej miłości,
Uwielbia Cię szczerze, kąpiąc się w radości.

Wspaniały mój Tato i najlepszy Panie –
Pewien jestem tego, że przy mnie zostaniesz,
Że przyjmiesz mnie zawsze jako syna swego,
Który Ciebie kocha jako Ojca swego.

I chroń mnie, mój Tato, w imieniu Jezusa,
By mnie w stronę pychy nie zwiodła pokusa.
Aby moje serce pokorą pachniało,
Albowiem pokora podąża przed chwałą.

12 września 2010 r.

KJ


Kiedy Jezus mówi do mnie i do ciebie,
Niebo się otwiera ponad każdym życiem,
Byś błogosławieństwo miał w każdej potrzebie –
Aby miłość Boża była twym odkryciem.

Zastanów się jednak: - Czy ty w Boga wierzysz –
Czy masz przekonanie, że On chodzi z tobą –
Czy o własnych siłach ze wszystkim się mierzysz –
I czy niewierzącą wciąż jesteś osobą.

Odpowiedz też sobie: - Czy ty Bogu wierzysz –
Czy masz przekonanie, że to Słowo Jego
Daje ci gwarancję, że to, z czym się zmierzysz,
Dokona się poprzez moc Słowa Bożego.

Kiedy miał już będziesz pewność tych dwóch rzeczy –
Powiedz mi, czy ufasz w obietnice Jego,
Które wyprostują trudny los człowieczy,
Zbliżą do Jezusa, do serca Bożego.

Winien również jesteś darzyć Go miłością –
Jednak nie z przymusu, lecz z serca czystego –
Nasączoną w pełni twoją żarliwością –
Tym się odwzajemnisz za ofiarę Jego.

Tytuł wiersza tego wskazuje człowieka,
Który tej miłości nie wyjął z lamusa –
On to z utęsknieniem przyjścia Pana czeka
I z radością mówi: Ja kocham Jezusa.

23 listopada 2014 r.

KONTROWERSJE TWEGO DUCHA


Co dzisiaj masz z tego, że wciąż krytykujesz
I coraz to dalej od Boga odchodzisz?
Czy ty dzięki temu lepiej się już czujesz,
Chociaż coraz bardziej sercu swemu szkodzisz?

Rozdrapałeś rany, one się nie goją,
Bo ty żalem własnym grzebiesz w nich skutecznie.
Kto dla ciebie teraz jest twoją ostoją –
Zajrzyj w swoje serce czym prędzej koniecznie!

Czy Jezus się skarżył, gdy musiał umierać?
Czy też pytał Ojca, czy się z Nim zamieni?
Czy Ojciec się zgodził i dał mu wybierać
By śmierć tak okrutną na życie zamienić.

Z pokorą krzyż poniósł, by na nim umierać –
Wierny woli Ojca zmarł przybity na nim.
A ty dziś dla Niego serca nie otwierasz,
Nie idziesz tą drogą, która wiedzie za Nim.

Jeśli w dół pociągasz swojego bliźniego
I belką ci w oku jego powodzenie,
To nie kochasz Boga i siebie samego –
Kto inny cię wiedzie już na zatracenie.

Tylko w chwale Boga, Jego uwielbieniu
Znajdziesz pokój serca i właściwą drogę.
I tylko z Jezusem pójdziesz ku zbawieniu,
A ja swą modlitwą chętnie ci pomogę.

10 lipca 2015 r.

KOCHAM I TĘSKNIĘ


Miłość do Jezusa rodzi uwielbienie,
Otwiera też serca, które Go kochają.
Miłość do Jezusa budzi w nas pragnienie,
By uwielbiać Pana, sercem Go poznając.

Kocham Cię, mój Jezu, i tęsknię za Tobą.
W sercu moim mieszkasz, odkąd Cię poznałem.
To dla Ciebie piszę – jesteś tą osobą,
Co włada mym życiem – którą pokochałem.

Kocham Ciebie, Panie, bo Ty mnie wybrałeś,
Otworzyłeś oczy na prawdę o Tobie.
Z Twojej Bożej woli poznać mi się dałeś –
Kazałeś zapomnieć o ziemskiej chorobie.

Jedyny mój Panie, wielbię Ciebie stale,
Podążam za Tobą pewien Twego Słowa.
Chcę to dalej robić, pisać o Twej chwale –
Ty zaś mnie od złego, jak zawsze, zachowaj.

Mieszkasz w moim sercu, wszystko w nim przewracasz,
Jak stoły w świątyni z kupieckim towarem –
Właściwy porządek skutecznie przywracasz,
Wszystko czynisz nowym, wyrzucając stare.

Dziękuję Ci, Jezu, że jesteś mym życiem,
Dziękuję Ci za Twą – z mej winy – ofiarę –
Jesteś mi schronieniem, jesteś mi ukryciem,
Jesteś mego życia najcenniejszym darem.

02 września 2015 r.

KORONACJA


Dzisiaj Cię ogłaszam Królem mej Ojczyzny
I pierwszym poddanym jestem od początku –
Także wdzięczność moja za Twe rany, blizny
Daje Ci me serce – całe – bez wyjątku.

Najjaśniejszy Panie, Polskę Ci oddaję –
Niechaj Cię pokocha i przyjmie do siebie.
Każde polskie serce niechaj Cię uznaje
Jako swego Pana tu w Polsce i w niebie.

Pióro moje przyjmij jako dar miłości,
Który – jak Sienkiewicz – budzi ludzkie serca –
Niech prowadzi ludzi do Twojej wolności,
Aby mogli chodzić po Bożych kobiercach.

Jezu, Królu Polski, Ty wybierasz ludzi –
Przyjmij Polskę całą pod swoje władanie –
My zaś już nie śpijmy – pora się obudzić
I z pokorą przyjąć Pańskie panowanie.

Pragnę tego, Jezu, by Ojczyzna moja
Była solą ziemi i światłością świata,
Gdzie wszyscy znać będą, czym jest miłość Twoja –
Kochać Ciebie będą i każdego brata.

Takie me pragnienie, cel mojej modlitwy –
Zdobywać dla Ciebie serca Polski całej,
Aby – kiedy przyjdziesz – nie było gonitwy,
Lecz, by armia ludzi głosiła Twą chwałę.

12 lutego 2016 r.

KLEJNOT


Jak dobrze jest z Tobą w każdej życia chwili –
Jak dobrze Cię słuchać, kiedy mówisz do mnie.
Twoje pocieszenie trudny czas umili,
Wleje pokój w serce, wyciszy ogromnie.

Kiedy dzisiaj siedzę nad kolejnym wierszem,
W którym wdzięczność swoją na papier wylewam,
To, co mi do głowy przychodzi znów pierwsze,
Że Ci w nowym wierszu miłość swą wyśpiewam.

Jakże Cię nie kochać za to, co zrobiłeś –
Dla całego świata złożyłeś ofiarę –
Ty dla mego życia swoje poświęciłeś –
I ja już dla Ciebie utopiłem stare.

Teraz jest mi dobrze – nie martwię się wcale –
I chociaż doświadczać mogę różnych rzeczy –
To spokoju serca szukam w Twojej chwale,
Która zmienia każdy trudny los człowieczy.

Twa miłość jak klejnot niezwykłej urody
I nie ma na świecie drugiego takiego –
Żeby go posiadać, porzuć swe wygody,
Bo tylko w pokorze możesz sięgnąć jego.

Aby go zatrzymać, szlifuj swego ducha –
Nabierze on blasku, którego Bóg szuka –
Gdy dojdziesz do celu, zacznij znowu słuchać –
Nigdy nie wiadomo, kiedy Pan zapuka.

21 lutego 2016 r.

KREW MIŁOŚCI


Gdy myślę o Tobie, serce się raduje.
Gdy myślę o Tobie, śmieją się me oczy –
Gdy rano się budzę, to codziennie czuję,
Że serce do Ciebie, chce szybko wyskoczyć.

Tobie ofiaruję wszystkie myśli moje.
Niechaj biegną szybko przed Twoje oblicze –
Bicie mego serca słyszy serce Twoje,
A radości z tego przenigdy nie zliczę.

Wdzięczność ma ogromna, że dałeś się poznać,
Że mnie pokochałeś, pokochać się dałeś –
Tyle Twej miłości dotąd mogłem doznać,
Ile tam na krzyżu krwi za mnie przelałeś.

Krew Twa przenajświętsza z grzechu mnie obmyła,
Dała nowe życie, wskazówkę zbawienia,
Całe moje serce dla Ciebie zdobyła,
A teraz skutecznie moje serce zmienia.

Twoją krew na krzyżu mam wciąż przed oczami.
Chroni moje życie, budzi ducha mego,
Obdarza obficie swoimi darami –
Dzięki niej podążam do życia wiecznego.

Nie chcę być przyczyną nowego krwawienia.
Nie chcę grzechem mościć mojej dobrej drogi –
Przeto Ty, mój Jezu, codziennie mnie zmieniaj,
Bym Twego Królestwa przekroczyć mógł progi.

27 marca 2016 r.

KIEDY MU POTRZEBA


Twoja siła i moc wspiera mnie codziennie;
Twoje Słowo karmi ducha mego stale;
Jestem Twą miłością zawsze i niezmiennie;
Radość Twoją sercu dajesz doskonale.

Pragnieniem jest moim myśleć Twoim Słowem;
Podążać za Tobą, być świadectwem Twoim –
Serce moje teraz jest na to gotowe;
Mając Twoje wsparcie, nigdy się nie boi.

Moje serce czuje siłę Twą i wsparcie;
Podejmuje często trudniejsze wyzwania;
Chwali Twą potęgę głośno i otwarcie;
Szczęśliwe jest z Twego w sobie panowania.

Króluj poprzez lata ponad życiem moim;
Ponad dziećmi mymi, które Cię kochają;
Ponad życiem żony, która przy mnie stoi –
Niechaj razem ze mną przy Tobie wytrwają.

W Tobie pewność życia, gwarancja zbawienia;
W Tobie ukojenie i balsam duchowy –
Chcę wciąż trwać przy Tobie, nie chcę tego zmieniać;
Chcę także korzystać z serc Twojej odnowy.

Jezu mój i Panie! Prowadź mnie Twą drogą –
Ona dla mnie życiem i pewnością nieba.
Twoje dłonie zawsze w potrzebie pomogą –
Dadzą ciepło sercu, kiedy mu potrzeba.

10 listopada 2016 r.



KOBIETA



Dowiedzmy się wszyscy: Bóg stworzył kobietę,
By uzupełnieniem dla mężczyzny była
W życia codziennościach, a nie zaś podnietę
W wielu męskich głowach naprędce rodziła.

A dzielna kobieta – choć trudno o taką –
Niczym perła bywa. Jej wartość przewyższa
Klejnoty wszelakie, urodę wszelaką –
Ona Boga kocha i wciąż go wywyższa.

Serce męża ufa dzielnej swojej żonie –
Niczego mu nie brak, jej dobroć go cieszy.
Przeto serce jego do żony wciąż płonie –
On sam myślą każdą do miłości śpieszy.

Usta swe otwiera i cieszy mądrością,
Zawsze dla każdego daje dobre rady.
Od Boga jest piękną, tchnie Jego miłością –
Wszystko ma od Boga i nie od parady.

Dzielnych kobiet wiele, lecz ty jesteś moja –
W tobie jest mój spokój i miłość Jezusa.
Tyś jest miłość moja, w tobie ma ostoja,
Tyś pragnienie moje i moja pokusa.

I pewność mam wielką, że to się nie zmieni,
Póki w naszych sercach gości Słowo Boże.
Poprzez wierność Słowu jesteśmy zbawieni –
Kto Panu jest wierny, temu Pan pomoże.

08 marca 2009 r.

KIM BÓG JEST DLA CIEBIE


Sam rozważ w swym sercu, kim Bóg jest dla ciebie –
Czy Go zawsze szukasz, czy tylko w potrzebie?
Czy ty Go poznajesz poprzez Jego słowo –
Czy ty wiesz najlepiej, myśląc swoją głową.

Czy wciąż się oddajesz podszeptom szatana,
Chociaż jego władza nie przez Boga dana?!
Kto jest twoim ojcem, kto jest twoim panem –
Czy idziesz z Jezusem, czy z diabłem-szatanem?!

Wszelkie wątpliwości i wszystkie pytania
Mają odpowiedzi – są do rozwiązania.
Znajdziesz rozwiązania, jeśli ufność złożysz
W stałym i niezmiennym, wiernym Słowie Bożym.

To ono jest życiem, lekarstwem dla ciała –
To też dzięki niemu wzrasta Boża chwała.
Nakłaniaj więc ucha do Słowa Bożego,
A nie zejdziesz z drogi do życia wiecznego.

Niech się twoje serce trzyma tego Słowa –
Wtedy źródło życia na wieki zachowa.
Bo dla sprawiedliwych – jak zorza poranna –
Świeci coraz jaśniej i karmi jak manna.

Tak więc się zdecyduj, gdzie serce jest twoje:
Czy idzie do Ojca, czy ma drogi swoje.
Czy jest pełne żalu, złości, zagniewania –
Czy pragnie najbardziej Ojca miłowania.

04 sierpnia 2010 r.

KRZYSZTOF I KOŚCIÓŁ
[Pastorowi Krzysztofowi Zarębie]


Historia kołem się toczy i ciągle czegoś nas uczy:
Najpierw owieczki badałeś i oddzielałeś barany.
Potem początków uczenia dostałeś cały pęk kluczy –
Aż wreszcie klucz do kościoła został przez Boga ci dany.
Otwieraj nim ludzkie serca, badaj umysły człowiecze –
Niech Bóg się tobą raduje, języki ducha ci daje,
Abyś dziś wilki wyławiał spośród Chrystusa owieczek –
Bo z tego nasz Pan się cieszy i takie zadanie ci daje.

30 listopada 2013 r.

KROPLE WIARY


Twoje skrzydła niosą moje poczynania –
Rzeczy niemożliwe stają się możliwe.
Jeszcze wiele nowych mam wciąż do poznania –
Wszystko dzięki Tobie – me życie szczęśliwe.

Głos Twój jakby za mną – do przodu popycha,
Gdzie coraz to nowe wyzwania czekają.
Tylko jeszcze sięgnę do wiary kielicha –
Tam kolejne krople me serce wzmacniają.

Szelest podpowiedzi budzi mnie do życia,
Daje siły nowe, wzmacnia mego ducha.
Coraz nowe szczyty stają do zdobycia –
Sięgnę i zdobędę przez Świętego Ducha.

Potrzebuję ciszy, by słyszeć szept Jego –
Potrzebuję wiary, że On mi pomoże.
Dlatego wyłączam odgłos świata tego –
Poślij do mnie Ducha, Jezu mój i Boże.

Dziękuję Ci, Jezu, za pocieszyciela -
Ty wzmacniasz me serce, wspierasz w trudnych chwilach.
On wspiera mądrością i ducha ośmiela –
Obu Wam dziękuję – to życie umila.

To podziękowanie oraz uwielbienie
Pana, Boga mego, Jezusa i Ducha
Sprawia, że me serce wraz z Nimi przemienię –
Oni mej modlitwy zawsze będą słuchać.

13 maja 2015 r.

KAŻDĄ ŁZĘ


Każdą łzę z twej twarzy sam Jezus ociera,
Każde zatroskanie na siebie przyjmuje.
On na twoje troski serce swe otwiera,
W każdej chwili życia dobroć Jego czujesz.

Oddaj Mu swe serce, póki jeszcze możesz –
Nie odkładaj tego, bo masz życia tyle.
Możesz nie zawołać: – Ratuj, dobry Boże! –
Kiedy snem wieczności prześpisz swoją chwilę.

Nie bądź obojętny na dłoń kochającą,
Która wyciągnięta zawsze jest do ciebie –
Niechaj On uchwyci twoją dłoń pragnącą –
Bądź w Jego objęciach nie tylko w potrzebie.

Wzmacniaj Jego chwałę swoim uwielbieniem –
Niechaj twoje myśli całe wielbią Jego –
Owładnie cię miłość, która jest pragnieniem
Nie zawsze czystego serca człowieczego.

Jezu mój kochany! Każdą łzę ocierasz.
Kto tęskni za Tobą, tulisz go do siebie –
Jesteś przyjacielem, Serce swe otwierasz
Każdemu, kto pragnie i kto szuka Ciebie.

A temu, kto szuka, pozwolisz się znaleźć,
Ocean miłości przed nim też otworzysz –
Będzie mógł Cię kochać, Serce Twe odnaleźć –
Niechaj tylko swoje przy Twoim położy.

31 lipca 2015 r.

KWIAT I OGRODNIK


Kwiat, ścięty w ogrodzie, jeszcze chwilę stoi
Na stole w wazonie wypełnionym wodą.
Z każdym dniem umiera, choć wodą się poi –
Nikt się nie zachwyca już jego urodą.

Tak jest i z człowiekiem, który nie ma wiary,
Który też odrzuca i istnienie Boga –
Z każdym dniem się robi coraz bardziej stary,
Ginie jego serce, ślepą jego droga.

Choćbyś, nie wiem jak też, starał się jak wielu,
Choćbyś też przyjmował wszelkie suplementy –
To i tak twe życie toczy się bez celu
Po równi pochyłej w piekielne odmęty.

Jedna tylko wiara w Boga prawdziwego,
Jezusa Chrystusa, który śmierć pokonał,
Umarłszy na krzyżu; i w Ducha Świętego –
Sprawi, że wnet w tobie anioł śmierci skona.

Tylko miłość Pana, Jezusa Chrystusa,
Daje nam wzrastanie w dobrym ogrodniku –
Giną wszystkie chwasty, pośród nich pokusa
Obumiera trwale aż do jej zaniku.

Tylko miłość Ojca i Ducha Świętego
Kwiat mojego serca rozwija bez końca –
Ja zaś dokonuję wyboru dobrego,
Kim jest mój ogrodnik, kim jest mój obrońca.

25 września 2015 r.

KOLOR ŻYCIA


Jezus stale czeka jak ten żołnierz wierny
Na to, aż twe serce otworzysz dla Niego –
Czeka na nie tęsknie – On – Bóg miłosierny –
By Ci ofiarować, co ma najlepszego.

Czeka na twe serce umarłe dla grzechu –
Żyjące dla Niego każdym swoim biciem –
Serce wyciszone, czyste, bez pośpiechu –
On je wynagrodzi – jak zawsze – obficie.

Powierz mu swe lęki, wszelakie obawy,
Przyszłe swe zamiary, różnorakie plany –
On ułoży dobrze powierzone sprawy,
Jeśli swoim sercem będziesz mu oddany.

Naucz się Go słuchać w absolutnej ciszy,
Której twoje myśli nie zmącą przez chwilę –
Wtedy czystym sercem głos Jego usłyszysz –
Tak, jak bezszelestnie latają motyle.

Oddaj Mu się cały, zanurz w Jego Słowie,
Wypełnij Nim myśli, dni i noce swoje –
On plan twego życia cały ci opowie –
Jeśli ty Go przyjmiesz – pójdziecie we dwoje.

W twoim sercu życie lub śmierć do wyboru –
Zbawienie lub piekło czekają na ciebie –
Od ciebie zależy, jakiego koloru
Będzie twoje życie – w piekle albo w niebie.

15 lutego 2016 r.

KOGO KOCHASZ


Kogo kochasz, lubisz – tego w sercu nosisz –
Poświęcasz dla niego najlepsze godziny –
Jemu też codziennie uwielbienie głosisz –
Ten osobą pierwszą pośród twej rodziny.

Jezus pragnie tego, abyś Go zaprosił
Na stałe do serca pełnego miłości –
Chce, byś Panem życia swego Go ogłosił
I odtąd żył zawsze, dążąc do świętości.

On dał ci pierwszeństwo, miejsce w sercu swoim,
Poświęcił swe życie z miłości do ciebie –
On cię nie opuszcza i przy tobie stoi –
Czy ty Go zostawisz i pójdziesz przed siebie?

Zastanów się nad tym i odpowiedz sobie –
Ludzie cię opuszczą, zostawią w potrzebie –
Nikt też nie pomyśli o twojej osobie –
Kto będzie przy tobie i przyjdzie do ciebie?

To Serce Jezusa – ponad wszystkie serca –
Miłości jest pełne, kocha wyjątkowo –
I żaden pewności nie zmieni oszczerca,
Bowiem w moim sercu rządzi Boże Słowo.

Tobie to, mój Jezu, śpiewam wciąż wierszami,
Z Twojej, Duchu Święty, korzystam mądrości –
Ty mnie obsypałeś swoimi darami –
A ja mam dla Ciebie ogrom mej miłości.

28 lutego 2016 r.

KOMORA


Zbliża się już wieczór. Właściwa to pora,
Aby się wyciszyć tu, w swojej komorze.
Potrzebna więc będzie do tego pokora –
Pomóż ją odnaleźć, mój jedyny Boże.

To w tejże komorze najlepiej Cię słyszę,
Tutaj też rozmawiam dnia każdego z Tobą –
Tutaj odnajduję serca mego ciszę,
Tutaj Cię wywyższam – nie płaczę nad sobą.

Ty dajesz mi wszystko: miłość swoją, Syna.
Codziennie też za to oddaję Ci chwałę.
Niechaj Twoją będzie każda ma godzina,
A co za tym idzie – moje życie całe.

Prowadź mnie po drodze, bądź moim pilotem.
Bym nie błądził nigdy, chcąc zdążać do Ciebie,
Lecz był Twoim światłem i prowadził potem
Wszystkich tych do Ciebie, którzy są w potrzebie.

Ucz mnie też wszystkiego, czego mi potrzeba,
By pełnić Twą wolę jako uczeń Pana –
Pragnę całym sercem podążać do nieba
Po najlepszej drodze, która jest mi dana.

Dłoń pomocną dałeś i Ducha Świętego –
On jest moją myślą, sercem i pragnieniem –
On jest też suflerem pisania mojego –
On jest mego serca biciem, myślą, tchnieniem.

16 sierpnia 2016 r.




Litera L


LEKCJA POKORY


Z cierpienia serce się rodzi,
Z cierpienia miłość powstaje.
W cierpieniu Jezus przychodzi
I obok ciebie przystaje.

Więc otwórz Mu serce swoje,
Więc otwórz Mu swego ducha.
On przyjmie radości twoje,
O smutkach także posłucha.

To twój przyjaciel wspaniały –
To także najlepsza droga,
Aby odrzucić świat cały
I ruszyć za Nim do Boga.

Zanurz się cały w Chrystusie –
Otul się krwi Jego szalem.
Oprzyj się ciemnej pokusie,
Mieszkając już w Bożej chwale.

Twoją niech będzie pokora,
Która z Jezusa wypływa.
Iść za Jezusem już pora –
Bo tak się Boga zdobywa.

Tak Jego miłość zdobywasz,
Przyjmujesz też Jego łaskę.
Tak dziś do Ojca przybywasz,
Jaśniejąc już Jego blaskiem.

05 listopada 2010 r.

LEĆ WYSOKO


Drogi przyjacielu, nie daj wmówić sobie,
Że nic nie potrafisz, niczego nie umiesz.
Powierz serce Bogu, aby był przy tobie –
Żyj wciąż Bożym Słowem, a wtedy zrozumiesz:
- Bóg najlepszym Ojcem, daje dobre rzeczy.
Bóg twoją miłością, wciąż na ciebie czeka –
- Pokochaj Go w pełni, a twój duch człowieczy
Pójdzie prostą drogą, nie będzie uciekał.
Polecisz wysoko ponad złe przeszkody,
Sięgniesz ponad szczyty ludzkiego myślenia,
Dosięgniesz najlepszej dla ciebie nagrody,
Prezentu od Ojca – twojego zbawienia.

13 lipca 2014 r.

LUSTRZANE ODBICIE


Raniony dziś będąc, przychodzę do Ciebie,
Bo Ty powiedziałeś, by w smutku tak robić –
Staję więc przed Tobą z sercem mym w potrzebie –
Chcę je uspokoić i Twoim ozdobić.

Przebaczam każdemu, żalu nie wylewam.
Dziś jedynie Tobie zdaję całą sprawę –
Na podstawie Słowa dobra się spodziewam –
Chcę zachować pokój i wieść życie prawe.

Zachowaj me serce w zupełnej czystości.
Krew Twa przenajświętsza niechaj mnie osłania.
Bądź moim sumieniem, prowadź ku wolności,
Ku radości w życiu z Twego panowania.

Najdroższy mój Jezu, Przyjacielu drogi!
Powierzam się Tobie, kieruj moim życiem.
Niech dla Twej miłości chodzą moje nogi,
A każde Twe słowo będzie wciąż odkryciem.

Tylko Twoja nauka jest mi drogowskazem.
Tylko Twoim Sercem moje się kieruje,
A Twoja pokora lustrzanym obrazem
Miłość Twoją we mnie skutecznie maluje.

Światowe atrakcje tego nie zmieniają,
Żadna z nich prawdziwej radości nie daje.
Ginie gdzieś bez śladu, szybko przemijając –
Tylko Ty niezmiennie we mnie pozostajesz.

06 sierpnia 2016 r.



LEKARSTWO


Twe słowo mnie wzmacnia i daje mi siłę –
Krzepi moje serce, jest dla niego miłe.
Słowo Twoje leczy, słowo daje siły –
W Tobie ma nadzieja – w Tobie, Ojcze miły.

19 listopada 2010 r.

LATARNIK


Na twardej skale dom swój zbuduję,
Na twardej skale dom swój wysoki.
Nie skończę dotąd, aż już poczuję,
Że z jego szczytu piękne widoki.

Szczyt mego domu balkon otoczy,
Bym mógł dostrzegać to, co Bóg daje,
Abym otworzył już swoje oczy
Na wolę Bożą, która nastaje.

Z balkonu tego prowadzi droga
Do niewielkiego pokoju ciszy,
W którym usłyszę głos mego Boga,
Bo w wielkim świecie się go nie słyszy.

W pokoju ciszy głos Pana słyszę –
Czy Go posłucham – modlę się o to:
Mój dobry Tato, dzięki za ciszę,
Bo mogę nie żyć diabła głuchotą.

Dziękuję, Tato, za światło Twoje,
Które wskazuje Jezusa drogę.
To po niej pragnę wieść życie swoje –
Tak tylko poznać Jezusa mogę.

Światło latarni nade mną czuwa,
Bym nie zdryfował w stronę ciemności.
Bóg z mego życia ciemność usuwa –
Dla mnie wyznacza drogę miłości.

20 marca 2013 r.

LEPIEJ


Cisza Twego Serca iskrą mego życia.
Miłość Twoja, Panie, ogniem duszy mojej.
Cisza mego serca wciąż jest do odkrycia –
Ona drogowskazem do miłości Twojej.

Pokój Twego Serca jest pragnieniem moim
I celem modlitwy tam, w mojej komorze.
Pokój mego serca jak ta skała stoi
Oparty na Tobie, Panie mój i Boże.

Miłość Twego Serca na krzyżu zabłysła,
Bym ja nie umierał upadłszy po grzechu.
Miłość mego serca do Ciebie wytrysła –
Każda myśl o Tobie skłania do uśmiechu.

Celem Twego Serca jest zgubiona owca
Zaplątana w gniewie, żalu i goryczy.
Celem mego serca – aby na manowcach
Nie było nikogo, kto na Ciebie liczy.

Jezu mój i Panie, Ty kochasz każdego,
Ktokolwiek do Ciebie przychodzi w pokorze.
Kochasz też człowieka nienawróconego –
On także do Ciebie bez obaw przyjść może.

I lepiej też będzie, gdy pierwszy przybędzie,
Odda Ci swe serce pod Twe panowanie.
Bo – kiedy Ty przyjdziesz – już za późno będzie
Na strachem podszyte do Ciebie wołanie.

20 stycznia 2016 r.

LAMPA MEGO ŻYCIA


Światłość Twoja, Panie, lampą mego życia.
Pokazuje drogę, którą mogę kroczyć.
Proponuje dla mnie cele do zdobycia,
Które chcę osiągnąć, by z drogi nie zboczyć.

Pierwszym moim celem jest – miłować Boga.
Całym swoim sercem, umysłem i mocą –
Taką niechaj będzie cała moja droga,
Po której chcę zdążać we dnie oraz nocą.

Drugim moim celem – miłować bliźniego
Bez żadnych warunków, żądań oraz złości –
Miłować go zawsze jak siebie samego,
Idąc prostą drogą do Bożej miłości.

Trzecim moim celem – Ewangelię głosić
I miłość Jezusa przedstawiać rzetelnie,
I dobrą nowinę wciąż ludziom przynosić,
Dawać ją radośnie, z czułością, subtelnie.

Niechaj Twoja światłość mym celom przyświeca –
Niechaj one będą zgodne z Twoją wolą –
Chcę wypełniać wszystko, co Ty mi polecasz –
Być człowiekiem wolnym – nie tkwić pod niewolą.

Światłość Twoich myśli jest moją światłością;
Rozświetla skutecznie największe ciemności.
Światłość idzie w parze z Twą, Panie, miłością –
Mam je w swoim sercu w drodze ku wolności.

05 października 2016 r.




Litera Ł


ŁASKA


Bóg w swojej łaskawości wielkiej
Udziela pomyślności wszelkiej.
I w swojej wielkiej łaskawości
Wylewa ocean miłości.
Dlatego pełni swej wolności
Oddajmy się Jego miłości.
Cóż można uczynić większego?!
To Bóg oddał Syna swojego,
Byśmy za grzech nie umierali,
Lecz z łaski Jego czerpali,
Uznając Jezusa za pana –
Bo taka łaska nam jest dana.

29 stycznia 2012 r.






Litera M


MIŁOŚĆ MEJ CÓRKI DAŁ MI PAN



Miłość mej córki dał mi Pan –
Ona już Boga dzisiaj zna.

Miłość mej córki dał mi Pan –
Teraz za córką zdążam ja.

I samą córkę dał mi Pan –
Dziś mu swe serce oddaje.

I mądrą córkę dał mi Pan –
Rodzicom dziś przykład daje.

15 grudnia 2007 r.

MIEJ NADZIEJĘ W PANU (sen pierwszy)



Przez okno wyjrzałem na pobliską ulicę
I na horyzoncie ujrzałem nowe morze.
A jeszcze wieczorem ziemi z niebem granicę
W tym miejscu widziałem. Ratuj nas, Dobry Boże!

Dzieci zawołałem, zapytałem o żonę –
Gdzie to przebywa, gdzie znajdować się może,
Bo woda jest blisko i pędzi w naszą stronę.
Wracaj do nas szybko. Ratuj ją, Dobry Boże!

Gdy cała rodzina zebrała się już ze mną,
Przed mymi stopami zatrzymało się morze.
Tak modlitwa nasza uczyniła daremną
Szatańską zagładę. Dzięki Ci, Dobry Boże!

I Biblię do ręki pochwyciłem przytomnie,
Pragnąc dobroć Pana oglądać na tym świecie:
Miej nadzieję w Panu, sercem działaj niezłomnie.
Miej nadzieję w Panu, jak każde Boże dziecię.

Pan światłością moją oraz zbawieniem moim.
Kogóż bać się będę, gdy mój Pan przy mnie stoi.
Wierzę w Ciebie, Boże. Tyś jest prawdą i życiem.
Mam nadzieję w Panu. Z nim pragnę iść przez życie.

01 marca 2008 r.

MODLITWA III – ŻOŁNIERZ BOŻY



Do Ciebie, Ojcze, przychodzę dziś w ciszy
I pewien jestem, że Ty mnie usłyszysz.
Dzięki modlitwie na pewno się zmienię,
Dzięki modlitwie zyskam przebaczenie.

Do Ciebie, Ojcze, do Ciebie przychodzę
I pewien jestem, że Ci nie przeszkodzę.
Ty zawsze dla mnie masz czas w mej potrzebie –
Ja Cię zapewniam, że mam go dla Ciebie.

W milczeniu, Ojcze, przed Tobą staję,
A jednak w myślach mówić nie przestaję.
Tyś moją myślą i milczeniem moim
I w każdej chwili zawsze przy mnie stoisz.

I pragnę, Panie, być Twoim żołnierzem –
Przeto swe myśli teraz Ci powierzę.
Twe słowa, Ojcze, są niezmiennie stałe,
Zostań dziś moim Bogiem-generałem.

Poślij mnie, Ojcze, zgodnie ze swym planem.
Tyś moim Ojcem, Tyś jest moim Panem.
I pójdę wiernie za rozkazem Twoim,
Ja go wypełnię, boś jest w sercu moim.

A gdy wypełnię zlecone zadanie,
Obdarz mnie łaską, mój najlepszy Panie.
Bo dla żołnierza ważna jest pochwała
Swego dowódcy – Boga-generała.

Dzisiaj nową służbę wyznaczasz mi, Panie –
Dostałem od Ciebie nowe powołanie.
Mówisz mi, mój Panie, bym został liderem –
Posłusznym i wiernym Bożym oficerem.

Amen.

22/23 marca 2008 r.
09 czerwca 2008 r.

MODLITWA V – DO BOGA TRÓJJEDYNEGO



Nic mi się nie stanie, kiedy jestem z Tobą –
I jestem szczęśliwy, że Ciebie poznaję.
To Ty jesteś dla mnie Bogiem i osobą,
Dla której na zawsze serce swe oddaję.

Przed Tobą dziś klękam i z Tobą rozmawiam,
Mówię Ci o wszystkim i nic nie ukrywam –
I wszystkich swych lęków szczerze się pozbawiam
I Twoim się płaszczem bez obaw okrywam.

Kocham Cię, mój Panie! Kocham Cię obficie!
Kocham Syna Twego i Świętego Ducha!
Oddaję Ci serce, oddaję Ci życie.
Usta swe zamykam, kiedy Ciebie słucham.

Kocham Cię, mój Jezu! Jesteś dla mnie wzorem.
Kocham Cię nad życie – pójdę Twoją drogą.
Serce Twoje, Jezu, stoi mi otworem –
Ci, co Cię kochają, wszyscy pójść tam mogą.

Ciebie, Duchu Święty, tak pragnę usilnie –
I kocham Cię szczerze – i jestem szczęśliwy.
Modlę się do Ciebie tak bardzo i pilnie,
Bym wciąż był Ci wierny i jak Ty wrażliwy.

Amen.

11 maja 2008 r.

MODLITWA VII – SZCZĘŚLIWE ME SERCE



Dobroć Twoja, Panie, ciągle niezmierzona –
I Ty dla mnie stale otwierasz ramiona.
Przeto dziś ogłaszam: Tyś jest moim Panem –
I za dnia to mówię, w nocy i nad ranem.

Kocham Cię, mój Panie, Boże sprawiedliwy –
Wierności dochowam i będę szczęśliwy.
Ty, Panie, mnie słyszysz, gdy do Ciebie wołam:
- Bądź ze mną, mój Panie! Cóż bez Ciebie zdołam!

Wspaniałe Twe imię, Władco nasz i Panie!
Będę je wysławiał, póki sił mi stanie.
Będę się weselił i radował w Tobie,
Miłość Twą zwiastował spotkanej osobie.

Znam już Twoje imię, Tobie ufam szczerze –
Serce swoje składam przed Tobą w ofierze.
Bo tych nie opuszczasz, którzy Cię szukają
I którzy dla Ciebie serce czyste mają.

Strzeżesz mnie, mój Boże, w Tobie mam schronienie,
W Tobie i nadzieję, w Tobie uzdrowienie.
Wysławiam Cię, Panie, i przy Tobie stoję –
Ty – jak dobry ojciec – uczysz serce moje.

Do przodu wciąż zmierzam, Pana mam przed sobą.
Szczęśliwe me serce – On jest mą ozdobą.
Pan bierze me troski, nagradza obficie:
- Miłuję Cię, Panie, miłuję nad życie.

Amen.

25/26 lipca 2008 r.

MODLITWA IX – OJCZE NASZ



Panie nasz i Ojcze, który jesteś w niebie –
Ty, który nas kochasz i wyciągasz dłonie –
Ty, który zapraszasz wszystkich nas do siebie –
Ty, którego serce ciągle dla nas płonie:

Święć się imię Twoje, Panie mój jedyny –
Moje serce zawsze głosi Twoją chwałę.
Wielbię Ciebie, Panie, przez wszystkie godziny
I cześć Ci oddaje moje życie całe.

Przyjdź Królestwo Twoje, Ojcze nasz i Panie –
Niech w przedsionkach jego mamy miejsce swoje.
I, kiedy już przyjdzie, niechaj pozostanie
Celem mego życia i modlitwy mojej.

I bądź wola Twoja na ziemi i w niebie,
Ja chcę ją wypełnić całym swym jestestwem,
By znaleźć się szybko, mój Panie, u Ciebie
I stać się choć w części Niebieskim Królestwem.

I chleba naszego, chleba powszedniego
Dawaj nam codziennie, mój najlepszy Panie.
Pozwól nam też widzieć potrzebującego,
Byśmy mogli dawać, bo i nam zostanie.

I nasze nam winy chciej odpuścić, Panie,
Jak my odpuszczamy swojemu bliźniemu –
Daj nam zrozumienie, czym jest przebaczanie,
Byśmy z tym nie mieli żadnego problemu.

I nie dopuść także, by na pokuszenie
Powiódł nas ktokolwiek, gdyż nie kocha Pana –
Ustrzeż nas od złego i daj nam schronienie
Przed gładkim językiem chytrego szatana.

Albowiem są Twoje aż po wieki wieków:
I moc i królestwo oraz wielka chwała.
I niech pozostają w zbawionym człowieku,
By Cię jego dusza zawsze uwielbiała.

Jezu, wybacz, proszę. Ja Cię pokochałem
I Twoją modlitwę w rymy poskładałem.
I wciąż ufam szczerze, że z Ducha Świętego
Słowa te powstały dla Ojca naszego.

Amen.

01 – 04 grudnia 2008 r.

MIŁOŚĆ TWOJA


Miłość Twoja, Tato, serce me otwiera –
Resztę niepokoju z niego już zabiera.
Miłość Twoja, Tato, to cel mego życia –
Ona w Twoim słowie jest wciąż do zdobycia.

Kto ma wiarę w sobie, podoba się Tobie –
Ty chcesz to powiedzieć wszelakiej osobie.
Posyłasz do wszystkich i Ducha Świętego –
Kto wyciszy serce – zechce Go posłuchać.

Jeśli kochasz Ojca, otwórz serca oczy –
A inaczej życie twoje się potoczy.
Wsłuchaj się w głos Ducha, co mówi do ciebie –
Przestaniesz już odtąd żyć tylko dla siebie.

Mądrość Twoja, Duchu, serce me otwiera –
Resztę niepokoju z niego już zabiera.
Mądrość Twoja, Duchu, to cel mego życia –
Ona w Twojej łasce jest wciąż do zdobycia.

Popatrz na Jezusa, co zrobił dla ciebie –
Byś nie umarł w grzechu, żyjąc sam dla siebie.
Oddaj swoje życie Panu Jezusowi –
Nim powrócić na świat znowu postanowi.

Idź za nim odważnie, nie wstydź się imienia,
Co słabych podnosi i grzeszników zmienia.
I swoją miłością ciebie już otacza –
Wszystkie twoje grzechy zawsze ci wybacza.

Ofiara Jezusa serce me otwiera –
Resztę niepokoju z niego już zabiera.
Pokora Jezusa to cel mego życia –
Ona w swej wielkości jest wciąż do zdobycia.

14 maja 2010 r.

MODLITWA XI – MILCZENIE


Dziś naucz mnie milczeć, mój Tato kochany,
Abym nic nie mówił, gdy jestem złamany.
Uczul moje serce na Świętego Ducha,
Abym w życiu zawsze Jego głosu słuchał.

Czymże jest milczenie, gdy duch skołatany
I pragnie się wybić ponad serca rany,
Aby znaleźć Bożą siłę przebaczenia,
Aby harde serce na pokorne zmieniać.

W imieniu Jezusa Ciebie, Tato, proszę,
Gdy swoje milczenie do Ciebie przynoszę,
Byś zechciał je przyjąć, wiedząc dobrze o tym,
Co dla mego serca jest dziś środkiem złotym.

Modlitwa Twym słowem jest mym priorytetem,
Bo Ty jesteś, Tato, mym autorytetem.
Choć jeszcze upadam, to zginam kolana,
Bo od Ciebie, Tato, pokora mi dana.

Tyś dobrocią moją i pewnym zbawieniem –
Tyś jest moim życiem, serca wypełnieniem.
Nigdy nie zawodzisz, nigdy się nie zmieniasz –
Tylko serce twarde zmiękczasz i przemieniasz.

Dziękuję Ci, Tato, że mnie wysłuchujesz
Oraz serce moje wytrwale szlifujesz.
Dla Ciebie, mój Tato, jedynie się zmienię,
A modlitwę moją wypowiem milczeniem.

Amen.

11 sierpnia 2010 r.

MÓJ BÓG


Dzisiaj Ty, mój Panie, jesteś tarczą moją,
Mam w Tobie oparcie, jesteś chwałą moją.
Ty stale podnosisz także głowę moją –
Ty, Panie, mnie wspierasz, jesteś mą ostoją.

Jesteś sprawiedliwy, łaskę okazujesz –
Dla mnie sługi Twego, dni dobre szykujesz.
Słyszysz me wołanie, wlewasz w serce radość –
Me serce Cię kocha, Ty czynisz mu zadość.

Spokojnie się kładę, sen zamyka oczy,
Bo Ty mieszkasz we mnie, dajesz świat uroczy.
Ty wybawiasz wszystkich, co prawego serca –
Twój sąd sprawiedliwy otrzyma oszczerca.

Dziś na całej ziemi imię Twe wspaniałe –
Niebiosa dziś sławią Twój majestat, chwałę.
Będę Cię wysławiał swoim sercem całym –
Cuda Twoje wielbił tylko dla Twej chwały.

Będę się weselił i radował w Tobie,
Imię Twoje wielbił, cześć oddawał Tobie.
Tyś moim schronieniem w czasie uciśnienia –
Ty mnie nie opuszczasz, życie moje zmieniasz.

A temu, kto pragnie, gotujesz zbawienie –
Słowo Twoje czyste daje ukojenie.
Ufam Twojej łasce, serce moje ciche,
Bo Ty je napełniasz miłości kielichem.

Będę śpiewał Tobie pełen Twej dobroci,
Bo Ty moje życie swoją łaską złocisz.
Tyś jest Panem moim, najdroższą osobą
I dziś nie ma dla mnie dobra poza Tobą.

Błogosławię Ciebie, że radę mi dajesz
I w bliskiej relacji ze mną pozostajesz.
Ty też każdej nocy uczysz serce moje,
Bym Cię miał przed sobą oraz słowo Twoje.

Weseli się serce i raduje dusza –
Także moje ciało radość ta porusza.
Ty mnie nie zostawisz dla ciemnej otchłani –
Ja zaś Twego słowa nie porzucę za nic.

Ty dajesz mi szansę poznać drogę życia,
Która mnie zawiedzie do tego odkrycia:
Obfitość radości daje Twe oblicze –
Dzisiaj dni szczęśliwych przy Tobie nie zliczę.

Miłuję Cię, Panie, Wielka mocy moja –
Tyś me wybawienie, skała, twierdza moja.
Tyś opoką moją, polegam na Tobie –
Dzięki Tobie, Ojcze, nie znajdę się w grobie.

Tarczą jesteś moją i rogiem zbawienia –
I warownią moją, która się nie zmienia.
W mej sprawiedliwości jest Twoja nagroda –
Wedle rąk mych czystych Ducha swego dodasz.

Pobożnemu jesteś, Tato mój, łaskawy –
Dla nienagannego jesteś, Ojcze, prawy.
Z czystym jesteś czysty, wybawiasz ubogich –
Zapalasz pochodnię, oświecasz ich drogi.

Z Tobą, drogi Tato, każdy mur zwyciężę –
Twoje słowo, Tato, jest moim orężem.
Droga Boża prawa, droga doskonała –
Słowo Ojca stałe, w nim jest miłość cała.

Będę opowiadał braciom imię Twoje,
Bo serca otwierasz szeroko podwoje.
Będę Cię wychwalał pośród zgromadzenia,
Bo to uwielbienie życie moje zmienia.

Pan pasterzem moim, nie brak mi niczego –
Na niwach zielonych pasie sługę swego.
Nad wody spokojne prowadzi mnie stale –
Duszę mą pokrzepia i za to go chwalę.

I sprawiedliwości wiedzie mnie ścieżkami,
Byśmy Go wielbili swoimi ustami.
Dobroć oraz łaska pochodzą od Niego
I mogę z nich czerpać przez dni życia mego.

Dzisiaj w domu Pana mieszkam z Jego woli –
Ukochany Ojciec na to mi pozwolił.
Miłosierdzie, łaska są zawsze od wieków –
Bóg ma je otwarte dla ciebie, człowieku.

Wskaż mi ścieżki swoje, mój najlepszy Panie –
Prowadź mnie ku prawdzie poprzez nauczanie.
To Ty jesteś Bogiem zbawienia mojego –
Co dzień Cię wyglądam, Ojca łaskawego.

Jesteś dobry, prawy i grzeszników drogą –
Niesiesz z pokornymi, czego nieść nie mogą.
Uczysz ich swej drogi, łaski i wierności,
Jeśli na nią wkroczę, to zaznam miłości.

Tyś światłością moją i zbawieniem moim –
Kogóż bać się będę, gdy Ty przy mnie stoisz.
Chronisz życie moje, więc się już nie lękam
I z wielką pokorą przed Twym tronem klękam.

Piękno Twe oglądam tak, jak powiedziałeś –
Dobroć Twą ujrzałem, tak mnie pokochałeś.
Jesteś mocą moją oraz moją tarczą –
Wierzę Tobie, Ojcze, Twe słowa wystarczą.

Tobie serce ufa, w Tobie się weseli,
Bo Tyś mnie pokochał, do siebie ośmielił.
Ty mnie przepasałeś szlachetną radością,
Bym Cię stale wielbił, żyjąc Twą miłością.

Jesteś Bogiem moim, w ręku Twym me losy –
Wielka dobroć Twoja – ponad ludzkie głosy.
Chowasz ją dla tego, kto się Ciebie boi –
Tylko Tobie ufa i przy Tobie stoi.

Bądź błogosławiony, mój najlepszy Tato –
Obdarzasz mnie łaską, kocham Ciebie za to.
Miłujcie więc Ojca, wszyscy wierni Jego –
On bezwarunkowo kocha z nas każdego.

Radujcie się w Panu sprawiedliwi moi,
Bowiem wszystkim prawym chwała wciąż przystoi.
Śpiewajcie też głośno pieśń głosem miłosnym
I grajcie Mu pięknie z okrzykiem radosnym.

Słowo Pana prawe, wierność Jego znana –
I pełna jest ziemia dobra łaski Pana.
Błogosławiony ród, któremu Bóg panem,
Któremu z wyboru dziedzictwo jest dane.

Oto oko Pana jest dla tych ostoją,
Co chcą łaski Jego i Jego się boją.
Skosztujcie, zobaczcie, że Pan nasz wspaniały –
Oddaje bojącym Syna dla swej chwały.

Oczy Pańskie patrzą dziś na sprawiedliwych,
Uszy Jego słyszą krzyk ich rozpaczliwy.
Blisko jest i z tymi, co serca złamane
Jemu powierzają, bo idą za Panem.

Mój najlepszy Panie, któż jest równy Tobie –
Ratujesz biednego, biorąc chwałę sobie.
Łaska Twoja, wierność, pod niebiosa sięga –
Sprawiedliwość Twoja biegnie niczym wstęga.

A kiedy dobiegnie do prawa Twojego,
Pomoc swą okażesz pełną dobra swego.
Ty pomagasz ludziom i zwierzętom wszelkim –
Cenna Twoja łaska, Ojcze, Boże wielki.

Od Ciebie, mój Tato, źródło życia płynie –
Będąc w Twej światłości nikt z nas już nie zginie.
Kto Tobie zaufa, będzie dobrze czynił –
Ty mu grzech odpuścisz, którym już zawinił.

Jeśli dzisiaj Panem ty się rozkoszujesz,
To Jego życzliwość niebawem odczujesz –
Jako i ja dzisiaj wiernie przy nim stoję
I wszystko od Ojca ma już serce moje.

I dniami niewinnych Ojciec się zajmuje,
Przeto ich dziedzictwo przez wieki panuje.
Pan krokami męża niezmiennie kieruje,
Wspiera zawsze tego, który go miłuje.

Ten, którego droga podoba się Bogu,
Choćby się i potknął, przystając na progu
Królestwa Bożego, ten się nie przewróci –
Pan go podtrzymuje, bo grzech swój odrzucił.

Sprawiedliwi mają zbawienie od Pana –
On jest ich obroną w atakach szatana.
On jest ich obroną w czasach ich niedoli –
Wspomaga, ratuje, zginąć nie pozwoli.

Dziś szukam schronienia, Ty się ku mnie skłaniasz –
Słuchasz mnie, gdy wołam, dobrze mnie ochraniasz.
Wielki jesteś, Panie, stale myślisz o mnie –
Dzięki Twej pomocy szukam Cię przytomnie.

Tron Twój, drogi Ojcze, trwa na wieki wieków –
Berło sprawiedliwe kładziesz na człowieku,
Aby sprawiedliwość jak morska latarnia
Mogła moją drogę do Ciebie ogarniać.

Jesteś mą ucieczką, jesteś siłą moją,
Pomocą w zmartwieniach, skałą i ostoją.
Jesteś królem naszym i zbawcą jedynym –
Tobie dziś oddaję wszystkie swe godziny.

Wielki jesteś, Ojcze, godzien wielkiej chwały –
Niechaj Cię uwielbia świat stworzony cały,
Bo imię Twe wielkie, sięga krańców świata –
Każdy niech Cię kocha od ojca po brata.

I na wieki wieków jesteś Bogiem moim –
Serce moje wiernie wciąż przy Tobie stoi.
Weź me dziękczynienie jako cześć dla Ciebie –
Dzięki mej wierności spotkamy się w niebie.

Miły Tobie, Tato, jest duch mój skruszony –
I sercem skruszonym jesteś poruszony.
Brzemię swoje zrzucam na Pana mojego
I się nie zachwieję – mam Ojca dobrego.

To Ty doprowadzisz moją sprawę, Boże,
Do dobrego końca, więc ją Tobie złożę.
Ty zsyłasz mi pomoc wprost od siebie z nieba –
Wybawiasz mnie zawsze, gdy tego potrzeba.

Łaskę okazujesz oraz wierność swoją,
Patrząc na me serce i pokorę moją.
Łaska Twa i wierność aż do nieba sięga –
U Ciebie się chronię, gdzie moc i potęga.

Ty, Tato, wyciszasz płochą duszę moją
I dajesz schronienie tym, którzy się boją.
Ty jesteś opoką i zbawieniem moim –
Przeto serce moje odtąd się nie boi.

Jesteś moją twierdzą, więc się nie zachwieję –
Twoja moc jest wielka, na mnie się wyleje.
Ty, Tato, spoglądasz na to życie moje –
Dzięki Twej miłości ja przy Tobie stoję.

To Ciebie, mój Tato, gorliwie wciąż szukam –
Dusza moja tęskni, serce moje puka,
Bo lepsza Twa łaska niźli życie moje –
Ja ustami mymi wielbię serce Twoje.

Będę błogosławić Boga najlepszego
I będę Go wielbić, póki życia mego.
W imieniu Twym, Panie, podniosę me ręce,
A ustami wielbić będę Cię goręcej.

Rozmyślam o Tobie, kiedy świeci słońce –
Rozmyślam o Tobie, gdy wieczór dnia końcem –
Rozmyślam o Tobie od samego rana –
Zanim znowu wstanę, snem uwielbiam Pana.

Jesteś mi pomocą, jesteś wyciszeniem,
A Twoje ramiona są dla mnie wzmocnieniem.
Dusza moja dawno przylgnęła do Ciebie,
Bo Ty mnie pokrzepiasz w każdej mej potrzebie.

Tobie się należy najwspanialsza chwała –
Ciebie kocha starzec i dziecina mała.
Ty nawiedzasz ziemię, plon obfity dajesz –
Tym, co Cię szukają, wciąż dobra przydajesz.

Błogosławcie wszyscy wybawcę naszego
Oraz bez ustanku głoście chwałę Jego –
Bóg modlitwy nasze zawsze wysłuchuje,
Z wszelakiej opresji człowieka ratuje.

Śpiewajmy dziś Bogu i imieniu Jego –
Grajmy bez ustanku, bo godzien jest tego.
Pan jest imię Jego – przed nim się radujcie –
Sieroty i wdowy do Niego zwołujcie.

To w Tobie, mój Boże, ufność swą pokładam –
Słowa uwielbienia Tobie wypowiadam.
Tyś podporą moją jest od urodzenia –
Imię Twoje piękne, godne uwielbienia.

I do końca życia, do późnej starości
Opowiadał będę o Twojej miłości.
Imię Twoje kwitnie, imię Twoje wieczne –
Jest niezwyciężone i zawsze skuteczne.

Nim pobłogosławię napotkanych ludzi,
By miłość do Ciebie w ich sercach obudzić.
Bądź błogosławiony, najwspanialszy Boże,
Kiedy słońce gaśnie, kiedy wstają zorze.

Wszyscy ludzie prawi i serca czystego
Znają wielką dobroć Boga prawdziwego.
Tych jesteś opoką, kto się Ciebie boi,
Kto Ciebie uwielbia i przy Tobie stoi.

Ty, Tato, od dawna jesteś moim królem –
Bliskość Twoja szczęściem, oddalenie – bólem.
Świętą Twoja droga, chociaż jest niełatwa –
Jeśli nią podążasz, życie się nie gmatwa.

To Ty, Tato, jesteś, panem mego życia –
Miłe Twe przybytki ciągle do zdobycia.
Lepszy jest dzień jeden tu, w przedsionkach Twoich,
Niż gdzie indziej tysiąc – to pragnieniem moim.

Wolę być na progu Pana Boga mego,
Niźli być goszczonym w domu bezbożnego.
Bo słońcem i tarczą jedynie Pan i Bóg,
Dlatego najlepszy jest każdy Jego próg.

Pan obdziela łaską i roztacza chwałę –
Nagradza dobrocią czyste życie całe
Tych wszystkich niewinnych, którzy Jego drogą
Idą w zaufaniu, choć inną iść mogą.

Jesteś dobry, Tato, Ty przebaczasz winy,
Ty jesteś łaskawy od pierwszej godziny
Żywota mojego. Dlatego dziś wołam:
Bez Ciebie, mój Tato, życiu nie podołam!

Jesteś wielki, Tato! Wielkie czynisz cuda!
Tyś jedynym Bogiem! Z Tobą mi się uda!
Wskaż mi drogę Twoją, abym po niej kroczył,
Abym z Twojej prawdy przenigdy nie zboczył.

Spraw, by serce moje pragnęło jednego –
Jedynie bojaźni imienia Twojego.
Będę Cię wysławiał całym sercem swoim –
Będę chwalił wielkość wszystkich cudów Twoich.

Imię Twoje będę wielbił poprzez lata,
Bo godzien jest tego mój Bóg i mój Tata.
Bo wielka jest dla mnie cała łaska Twoja
I z głębin ciemności wyszła dusza moja.

Miłosierdzie, łaska wszystkim dobrze znane –
Nierychłość do gniewu i wierność są dane
Jako wzór od Ciebie do naśladowania –
I choć niedościgły godzien miłowania.

Zawsze będę głosił dzieła łaski Twojej
Wierność Twoją będą głosić usta moje.
Oto i niebiosa cuda Twoje sławią –
O miłości Twojej nieustannie prawią.

Któż jest równy Tobie na obłokach nieba –
Ciebie, drogi Tato, tylko wielbić trzeba.
Mocny jesteś, Panie, Ty uciszasz morze –
Gromy i bałwany opanować możesz.

Sprawiedliwość, prawo są u tronu Twego –
Łaska oraz prawość na przedsionkach jego.
Jesteś blaskiem mocy oraz życzliwości –
Zawsze nas podniesiesz z wszelakiej słabości.

Tyś ucieczką moją przeto Ci dziękuję –
Imię Twoje zawsze głośno wyśpiewuję.
Łaskę Twoją, Tato, z rana wciąż wychwalam –
Wierność wielbić w nocy też sobie pozwalam.

Dzieła Twoje wielkie i myśli głębokie –
Wszystkim to ogłaszam, nie będąc prorokiem.
Jesteś królem, Ojcze, odzianym w dostojność –
Blaskiem Twoim świecą: łaska oraz hojność.

Ty znasz myśli moje, które są marnością –
Ty mnie wychowujesz swą wierną miłością.
Tylko łaska Twoja niezmiennie mnie wspiera –
A Twoje spojrzenie smutki me zabiera.

Dziś się kłaniam Tobie i na twarz upadam –
Chwałę Twoją, Tato, z kolan opowiadam.
Raduje się ziemia, niebiosa się cieszą
I stworzenia wszystkie do Ciebie wciąż śpieszą.

Ty jesteś lekarzem i odpuszczasz winy,
Ratujesz od zguby, nie bacząc przyczyny.
Ofiarujesz łaskę, nie skąpisz litości –
Każde Twe działanie pełne jest miłości.

Miłosierny jesteś, a także łaskawy,
Cierpliwy i dobry i niezmiernie prawy.
Nie płacisz za winy, nie chowasz urazy –
Chociaż Cię zasmucam aż tak wiele razy.

Jak niebo nad ziemią zawsze jest wysoko –
Wielka dobroć Twoja – nie sięgnie jej oko.
Jak wschód od zachodu jest stale daleko –
Tak nasze występki zostawiasz daleko.

Jak ojciec nad dziećmi ciągle się lituje –
Tak i Ty przytulasz, gdy Cię kto miłuje.
Tak i łaska Twoja od wieków po wieki
Jest nieogarniona, jak świat jest daleki.

Twa chwała, majestat pełnią Twej wielkości –
Ty jesteś światłością w głębokiej ciemności.
Liczne dzieła Twoje mądrość Twą wskazują,
A ducha mądrości czyste serca czują.

Kto woła do Ciebie w swoim utrapieniu,
To Ty go wybawisz, choćby był w więzieniu.
Ty jesteś lekarzem i wybawiasz słowem –
Kto jest Twym pacjentem, ma życie duchowe.

Ja z całego serca wysławiam dziś Pana,
Bo od Niego zawsze obrona mi dana.
Nie mam przeciwnika, który mnie pokona,
Bo w mojej obronie Ojciec ruch wykona.

Mój Bóg jest łaskawy oraz sprawiedliwy –
Idę Jego drogą i jestem szczęśliwy.
I z całego serca szukam Go codziennie,
A Ojciec pozwoli znaleźć się niezmiennie.

Imię Twe wspominam pośród ciemnej nocy –
Ty mi nie odmawiasz wszelakiej pomocy.
Twe słowo pochodnią służy dla nóg moich
Oraz jest światłością pośród ścieżek moich.

Ty mnie, Tato, strzeżesz od zła wszelakiego –
Strzeżesz zawsze wyjścia oraz wejścia mego.
Mąż błogosławiony, co boi się Pana,
Swe ręce doń wznosi od samego rana.

Wysławiajmy Pana, bo słynie z dobroci –
Bowiem łaska Jego od wieków się złoci.
Wysławiajmy dzielnie Boga nad bogami –
Tylko On jedyny obdarza łaskami.

Wysławiajmy wiernie Pana ponad pany –
Bo On jest niezmiennie tylko nam oddany.
Wielkie Jego dzieła, wieczna łaska Jego –
Czy gdziekolwiek znajdziesz Boga tak dobrego?

20 października – 26 grudnia 2010 r.

MÓJ CIEŃ JEZUSA
[Bartkowi Wachowi]


Nie każdy Cię kocha – Ty kochasz każdego –
Otwierasz swe Serce, miłość swą wylewasz.
Umarłeś za wszystkich – Ty nie żądasz tego –
Ty naszej miłości stale się spodziewasz.

Tak niewiele pragniesz – bo naszej miłości –
Chcesz być w naszym życiu celem i pragnieniem.
Ty wszystko nam dałeś – oprócz samotności –
Chcesz być w naszym sercu – to jest Twym marzeniem.

Choć jesteś u Ojca – nie jesteśmy sami –
Bowiem pocieszenie mamy w Duchu Świętym.
Więc słuchajmy Jego – zawsze, nie czasami –
Bo to Pocieszyciel wielki, niepojęty.

I choć Jego mamy – Ty też jesteś z nami –
Czujemy Twą miłość, owoce ofiary.
Tyś naszym pasterzem – my Twymi owcami –
W których wciąż umiera grzeszny człowiek stary.

To Ty nas wybierasz – zapraszasz do siebie –
Dajesz swoją przyjaźń i miłość bez granic.
Ja z tego korzystam – przyszedłszy do Ciebie –
I relacji z Tobą nie poświęcę za nic.

Wartość to nadrzędna – miłość Przyjaciela –
Jeśli Go pokochasz w szczerej otwartości,
On odda swe Serce, które cię ośmiela,
Abyś się zatopił w bezmiarze miłości.

22 stycznia 2016 r.

MOC MIŁOŚCI


Potęga Twa, Panie, dotąd niezmierzona.
Jej bezmiar zwycięża wszystkie przeciwności –
Twej potęgi, Panie, nikt też nie pokona,
Bo Twoja potęga równa Twej miłości.

Ty się upominasz o sprawiedliwego,
Pokonujesz wrogów, którzy nań czyhają –
Ty go dziś zapraszasz do serca swojego,
Najlepsze mu miejsce z miłości oddając.

Jesteś moją tarczą, jesteś moją siłą.
Dajesz mi osłonę przed wrogim mówieniem –
Zła się nie ulęknę, co się przyczaiło,
By zniszczyć me serce żyjące zbawieniem.

Dzisiaj Ci dziękuję, daję serce swoje;
Niosę Twoją miłość do ludzi zgubionych –
Ty już mi oddałeś całe życie swoje,
Kiedy umierałeś na krzyżu zhańbiony.

Dzisiaj tak niewiele w zamian oczekujesz:
Chcesz, bym Twoją miłość roznosił po świecie –
Swoją miłość dla nas co dzień okazujesz,
A ja ją przyjmuję jako Twoje dziecię.

Ja ją już przyjąłem, dalej opisuję,
Co serce mi mówi przez Ducha Bożego,
Co mi Ty sam powiesz, a serce poczuje –
Ono tak dociera do domu Twojego.

16 maja 2016 r.

MALARZ ŻYCIA


Gdy słońce zachodzi, dzień końca dobiega,
Ja staję przed Tobą, mój jedyny Panie –
Jak niewinne dziecię do Ciebie przybiegam,
Proszę Cię od serca o Twe zmiłowanie.

Przebiegam myślami dzień życia ostatni,
Przepraszam za grzechy, które popełniłem –
Ty mi ofiarujesz dzień nowy, dostatni,
Chociaż ja nie zawsze na to zasłużyłem.

Ty dajesz mi szansę, bym życie poprawił
I był bliżej Ciebie, Jezusa mojego –
Ty czynisz wciąż wszystko, bym serce swe zbawił
I podążał drogą do Pana mojego.

Jezu ukochany, czuwasz wciąż nade mną.
Wylewasz swą miłość na mą siwą głowę –
Nienawistną mowę Ty czynisz daremną
I wzmacniasz me serce swoim świętym Słowem.

Dlatego dziś powiem, że jestem szczęściarzem,
Bo Jezus mnie kocha i chroni od złego –
On jest mego życia jedynym malarzem,
Który mi maluje piękno życia mego.

I tylko z Jezusem idę poprzez życie.
Wszystko jest z Nim proste, piękne, wyjątkowe –
On mi błogosławi każdy dzień obficie,
Dlatego dla Niego me serce gotowe.

10 września 2016 r.

MARNOŚĆ


Marnością jest wszystko, cokolwiek posiadam,
Co jest tu na ziemi i zaprząta głowę –
Przeto dnia każdego swoje serce badam,
Czy mam w nim Jezusa, czy zabawki nowe.

Drogą do wieczności Jezus jest od wieków;
Ty do Boga trafisz jedynie przez Niego –
Zbadaj dziś swe serce bez zwłoki, człowieku –
Czy jest w nim już miejsce dla Syna Bożego.

Nie odkładaj sprawy, nie odkładaj próby;
Niechaj twoje życie do Jezusa trafi –
On ciebie uchroni od niechybnej zguby –
Tylko On skutecznie zrobić to potrafi.

Zaufaj mu sercem, rozum zostaw w domu,
Bo miłość zwycięża wszystkie przeciwności –
Oddaj Mu swe życie – nie ufaj nikomu,
Kto twierdzi, że jest to efekt twej słabości.

Marnością jest wszystko, co nie jest od Ciebie,
Co też nie wynika z krzyża i cierpienia –
Od dzisiaj niczego nie robię dla siebie –
To miłość Jezusa moje serce zmienia.

Dlatego też dzisiaj, gdy zamykam oczy,
Widzę krzyż na górze, ale jest on pusty –
Wiem, że życie moje ku Tobie się toczy,
Bo wybieram Ciebie – nie drogę rozpusty.

22 stycznia 2017 r.



MODLITWA I



Na Twoich, Panie, usiadłem kolanach,
Siedzę już na nich od samego rana,
Tulę swą głowę do Twego ramienia,
Modlę się o to, bym zaczął się zmieniać.

Jezu najdroższy, widzisz me słabości,
Wszystkie upadki i niepokorności.
Przed Tobą, Panie, nic się nie ukryje –
Jestem świadomy, że niegodnie żyję.

Wypraszam, Panie, miłosierdzie Twoje
Dla wszystkich dzieci i dla nas oboje.
Wysłuchaj, Jezu, głosu pokornego
Syna Twojego, już nawróconego.

Memu zborowi pomyślność daj, Panie,
O co Cię prosi, niechaj to dostanie,
By jeszcze głębiej głosić chwałę Twoją
Tym, co już wierzą i co obok stoją.

I o pastora i rodzinę jego
Modlę się co dzień do Boga Żywego,
Bo któż mi lepiej wyjaśnić pomoże
Szlachetne, czyste, Twoje Słowo, Boże.

Amen.

03 stycznia 2008 r.

MODLITWA II



I znowu, mój Panie, do Ciebie przychodzę
I Twojej łaski szukam na swej drodze.
Wołam do Ciebie, codziennie od rana,
Proszę, aby łaska została mi dana.

Wiem to, mój Panie, że Ty jesteś wszędzie –
I bez Twej woli nic się nie odbędzie.
Mojego życia znasz cienie i blaski,
Dlatego, Panie, udziel mi swej łaski.

Wiem, że Twa łaska, to niezasłużona
Dla mnie przychylność i nieodgadniona
Miłość Twa, Panie. Któż odgadnąć może,
Kto ją otrzyma, a kto nie, mój Boże.

Ojcze kochany, codziennie od rana
Modlitwę niosę, klęcząc na kolanach.
Ufam, że zawsze proszę o coś w porę –
Wejrzyj więc, Boże, na moją pokorę.

Amen.

15/16 marca 2008 r.

MODLITWA IV



Dziękuję Ci, Ojcze, że wciąż mnie dotykasz,
Że bardzo mnie kochasz, swoje dziecko Boże.
To Ty coraz częściej ze mną się spotykasz,
Dajesz mi swą miłość, łaski pełne morze.

Ty jesteś morzem pełnym wód miłości,
W którym się zanurzam, chcąc pić coraz więcej,
I w którym znajduję pełnię szczęśliwości –
I dzięki któremu kocham Cię goręcej.

Ty jesteś pucharem daru łaski pełnym,
Do brzegu którego pochylam swą głowę,
By pragnienie zgasić i być Ciebie pełnym
I serce mieć zawsze na słowo gotowe.

Dziękuję Ci, Jezu, żeś puchar cierpienia
Wypił za me grzechy i za życie moje.
To dzisiaj dla Ciebie serce me się zmienia
I już od tej chwili jest wyłącznie Twoje.

Doświadczaj mnie, Jezu, doświadczaj mnie, Panie.
I Ty mnie doświadczaj, dobry Duchu Święty –
Tą łaską mądrości, z serca przebaczaniem –
Ty w hojności swojej jesteś niepojęty.

Amen.

20 kwietnia 2008 r.

MODLITWA VI – ZAPROSZENIE



Już dziś, Duchu Święty, przyjdź do mego życia,
Przed Tobą już nie mam czegoś do ukrycia.
Odwiedź mnie już dzisiaj, jak odwiedzasz wielu –
Zawładnij mym sercem, Drogi Przyjacielu.

Opowiedz mi wszystko o Jezusie moim:
Jak bardzo mnie kocha i czy przy mnie stoi.
Daj mi, ukochany, pojąć Jego słowa,
By czuło je serce, nim pomyśli głowa.

Kocham Cię serdecznie i prosić ośmielam,
Jak prosi się zawsze swego przyjaciela:
Postaw mnie już z boku życiowej gonitwy
I naucz mnie, proszę, skutecznej modlitwy.

Przychodzę do Ciebie na Twe zaproszenie
I Ci obiecuję, że życie swe zmienię.
Zmieniam je codziennie dla mego Jezusa,
Bym ja z Nim zwyciężył – nie diabla pokusa.

Daj mi, Duchu Święty, mądrość i skupienie,
Daj mi jasność myśli i czyste mówienie.
Daj mi też odwagę i opanowanie,
By Bogu na chwałę było me działanie.

Amen.

24 maja 2008 r.

MODLITWA VIII – MODLITWA JAABESA



Mój najlepszy Panie, błogosław mi prawdziwie –
Do Ciebie codziennie modlę się żarliwie.
Pozwól mi zaczerpnąć z łaski Twej oceanu –
Oddaję się Tobie, Najjaśniejszemu Panu.

Mój jedyny Panie, granice me poszerzaj –
Coraz większe rzeczy bez obaw mi powierzaj.
O, Panie mój i Królu, powierzam Ci się cały –
Poszerz me granice – jedynie dla Twej chwały.

A ręka Twa, Panie, niech zawsze będzie ze mną –
Czy za dnia białego, czy też w długą noc ciemną.
Twoja dłoń, mój Panie, jest dotykiem wielkości –
Okaż ją przeze mnie na dowód Twej miłości.

Kochany mój Panie, zachowaj mnie od złego,
Bym nie uległ mocy działania szatańskiego.
I trzymaj mnie, Panie, od pokusy z daleka –
Niechaj moje serce do Ciebie wciąż ucieka.

Zachowaj mnie, Panie, od bólu i zmartwienia
I prowadź mnie według Twego wyobrażenia.
Wybawiaj mnie także w każdej ziemskiej potrzebie
Od wszystkiego tego, co nie wypływa z Ciebie.

Z Twym błogosławieństwem i pewien Twojej zbroi
Powiodę do Ciebie, kto tylko przy mnie stoi.
Każdy przez Jezusa życie swoje zmienia,
Bo darmo i z łaski dostępuje zbawienia.

Amen.

27 listopada 2008 r.

MODLITWA X – ZEGNIJ MNIE


Zegnij mnie, mój Ojcze, ugnij moje nogi,
By nie były trudne żadne Twoje drogi.
Ugnij me kolana, pochyl moją głowę,
Abym się zachwycał tylko Twoim słowem.

Oczyść moje serce, podnieś mego ducha,
Abym odtąd tylko Twego głosu słuchał.
Napełnij mnie Duchem i Jego mądrością,
Abym się kierował tylko Twą miłością.

Kieruj moje oczy na mego bliźniego,
Abym patrzył sercem na potrzeby jego.
Niechaj moje ręce będą zawsze czyste,
Abym czynił dobro, kochając Cię, Chryste.

Błogosław mi, Ojcze, błogosław prawdziwie,
Abym – mimo wichur – żył z Tobą szczęśliwie.
Połóż też nade mną swoją świętą rękę,
Abym z Twoją siłą niósł każdą udrękę.

Dziękuję Ci, Tato, że tak mnie prowadzisz,
Dziękuję Ci również, że ścieżki me gładzisz.
Miłuję Cię, Tato, miłuję nad życie –
Mając w tym odwagę, nie uciekam skrycie.

Kocham Ciebie, Tato, tęsknię za Twym słowem –
Zaprzątam nim stale swoją siwą głowę.
Chcę iść Twoją drogą, czynić Twoją wolę –
I nikomu tego zmienić nie pozwolę.

Amen.

05 listopada 2009 r.

MATEUSZ WIERSZEM [fragmenty Ewangelii św. Mateusza]


Maria poślubiona swemu Józefowi
Była już brzemienną, więc Józef się głowił.
Usiłował uciec, chcąc Marię zostawić,
Nie chcąc jej tym samym bezwiednie zniesławić.
Jednak anioł Pański odrzekł mu do ucha,
A posłuszny Józef musiał go wysłuchać:
- To, co się z niej zrodzi, jest z Ducha Świętego –
Daj mu imię Jezus – On zbawi każdego.
Wszystko to się stało według słowa Pana,
Bo też wszelka dobroć od Ojca jest dana.

A gdy to się stało, trzej mędrcy ze Wschodu
Szukali Jezusa oraz Jego grodu.
Nowinę usłyszał Herod panujący,
O swe stanowisko wciąż się lękający.
Przywołał więc mędrców w ciszy, potajemnie:
- Idźcie złożyć pokłon dzieciątku ode mnie.
Lecz nie chciał on jednak kłaniać się dzieciątku,
Tylko chciał je zabić zaraz od początku.
Mędrcy w ślad za gwiazdą Jezusa szukali,
A gdy go znaleźli, pokłon mu oddali.
Ostrzeżeni we śnie wrócili do domu,
Słowa o Jezusie nie mówiąc nikomu.

We śnie przyszedł anioł i rzekł Józefowi:
- Nie śpijcie, Józefie, bądźcie już gotowi.
Obudź matkę z dzieckiem i dłużej nie czekaj –
Do Egiptu z nimi czym prędzej uciekaj.
Herod szuka dziecka, by je zamordować.
W Egipcie aż dotąd będziecie się chować,
Aż wam już nie powiem, że wolną jest droga,
Którą możesz wrócić, wioząc Dziecię-Boga.

A Herod tymczasem stracił dzieci małe,
Bojąc się o władzę i królestwo całe.

Zachłanność Heroda na nic mu się zdała,
Bo po jego śmierci majętność została.

Anioł Józefowi powiedział nowinę:
- Zabierz już niewiastę i małą dziecinę.
Bez żadnej obawy do domu powróćcie
I wszelkie obawy o dzieci odrzućcie.
Odtąd Józef z Marią już się nie smucili
I do Nazaretu z radością przybyli.

(...)

A gdy Jezus dorósł i został ochrzczony,
Wnet wystąpił z wody Duchem napełniony.
Już się otworzyły niebiosa szeroko,
Biała gołębica wzleciała wysoko,
Aby spocząć na Nim – taka jest potrzeba –
Wtedy dobry Ojciec odezwał się z nieba:
To jest Syn jedyny, mój umiłowany –
Przeze mnie stworzony, przeze mnie kochany.

Potem Jezus poszedł pościć na pustynię –
Przystąpił doń diabeł w swej podstępnej minie.
Rzecze Jezusowi: - Uczyń chleb z kamienia.
Będąc Synem Bożym, wszystko możesz zmieniać.
Jezus odpowiedział, że nie samym chlebem
Żyć powinien człowiek, wędrując pod niebem,
Ale każdym słowem, co wyszło z ust Bożych –
Człowiek Boże słowo w serce winien włożyć.
Diabeł nie ustąpił, wziął Pana do miasta,
Gdzie na końcu drogi świątynia wyrasta.
Kazał z góry skakać, mówił o aniołach –
Lecz mina Jezusa nie była wesoła.
Odrzekł szatanowi, by nie kusił Pana.
Kolejna pokusa wyszła od szatana.
Zabrał on Jezusa na wysoką górę.

16 – 18 marca 2010 r.

MODLITWA XII – WOŁANIE


Dziś umiem już wołać, mój Tato kochany –
Teraz będę krzyczał, gdy jestem złamany.
Uczul moje serce na Świętego Ducha,
Abym w życiu zawsze Jego głosu słuchał.

Lubisz, Tato, słyszeć ducha skołatanie
I głośne do Ciebie serca zawołanie.
Twoją jest najlepsza siła przebaczenia –
Zmiękcza harde serce jakby od niechcenia.

W imieniu Jezusa Ciebie, Tato, proszę,
Gdy swoje wołanie do Ciebie przynoszę,
Byś zechciał je przyjąć, bo serce me czyste –
Pełne Twej miłości, dla Ciebie ogniste.

Modlitwa Twym słowem moim przeznaczeniem,
Tylko przez nią, Tato, życie swe odmienię.
Dziś nadal upadam, a Ty mnie podnosisz,
Kiedy moje serce skruchę swą przynosi.

Tyś dobrocią moją, moim wyciszeniem,
Tyś jest Bogiem moim, jedynym pragnieniem.
Nigdy nie opuszczasz człowieka grzesznego –
Oczekujesz jego serca pokornego.

Dziękuję Ci, Tato, że słyszysz wołanie,
Które bez odzewu nigdy nie zostanie.
Zawołam do Ciebie szczerze i radośnie –
Odpowiedź nadejdzie dyskretnie, bezgłośnie.

Amen.

13 sierpnia 2010 r.

MYŚLI ŁOTRA


Nie mówię Ci, Jezu, gdzie przebywam teraz –
Ty wiesz to najlepiej, skoro mnie zabierasz.
Oddaję Ci dzisiaj swoje życie całe
I wszystko, co czynię – czynię na Twą chwałę.

I, będąc niezmiennie w Tobie zakochany,
Nie muszę też mówić, że jestem złamany,
Bo niczym przy Twoim jest moje cierpienie,
Skoro mam za darmo od Ciebie zbawienie.

12 maja 2011 r.

MÓJ OGRODNIK


A w moim ogrodzie ogrodnik pracuje
I wszystkie rabatki dogląda wytrwale.
Wszelakie rośliny mądrze pielęgnuje –
Swoją pracę kocha, tworzy doskonale.

Wie o wszystkich wszystko, kto z kim jak się czuje,
Kto kwiat swój otwiera, a kto go zamyka.
Codzienne relacje świetnie prognozuje,
Dzięki czemu piękno w kwiatach nie zanika.

Nie patrzy on na to, czy kwiat doskonały,
Czy jest to roślina zwykła, pospolita –
Dla niego to każdy okaz jest wspaniały,
O każdy się troszczy, piękno w nim wyczyta.

Jego to troskliwość z tym jego staraniem
Są tak perfekcyjne, pełne cierpliwości,
Że każda istota żyje dlań z oddaniem
I sobą wyraża owoc tej miłości.

Co dziś człowiek sieje, to i jutro zbiera –
Czy relacje niszczy, czy też je buduje.
Jak ogrodnik szklarnię, serce swe otwiera –
Dobry lub zły ogród w sobie pielęgnuje.

Mojego ogrodnika starannie poznaję,
Szukam Jego słowa poprzez całe lata.
Ja ogrodnikowi życie swe oddaję –
Moim ogrodnikiem – Stwórca tego świata.

18 lipca 2011 r.

MÓJ I TWÓJ BÓG


Mój Bóg może być twoim Bogiem.
Nie trzymaj Go jednak za progiem.
Jeśli do serca Go zaprosisz
I życia panem też ogłosisz –
Poznasz drogę Bożej światłości,
Która prowadzi do miłości.
Ta miłość cię kocha nad życie –
I możesz z niej czerpać obficie.
To Jezus jest taką miłością –
On czeka na ciebie z radością.

18 grudnia 2011 r.

MOSKIEWSKA MIŁOŚĆ


Moskiewska miłość pochodzi od Boga –
Taką jest zawsze moja żona droga.
Dziękuję Ci, Tato, że dzisiaj oboje
Dajemy Tobie szczere serca swoje.

26 sierpnia 2012 r.

MIŁOŚĆ


Jesteś moją myślą, jesteś moim życiem –
Dajesz mi swą miłość, dajesz ją obficie.
Jesteś moim tchnieniem, rytmem serca mego –
Chronisz mnie przed grzechem, chronisz mnie od złego.
Jesteś mym pragnieniem, jesteś moim celem –
I dlatego mogę znieść dla Ciebie wiele.
Jesteś moim mieczem, jesteś moją tarczą –
I dlatego siły od Ciebie wystarczą.
Jesteś dla mnie wszystkim, jesteś życiem moim –
Me serce przy Twoim nieustannie stoi.
Choć jeszcze upadam, to Ty mnie podnosisz –
Naukę przebaczenia nieustannie głosisz.
Dziękuję Ci, Tato, za bezmiar miłości,
Za Twą rękę przy mnie i ogrom czułości.
Dziękuję za miłość, która się nie zmienia,
Która wciąż przebacza i serce odmienia.

02 września 2013 r.

MARANA THA


Tęsknię wciąż za Tobą, Jezu mój kochany,
Tęsknię za Twym przyjściem w każdej chwili życia.
Wbrew opinii innych jestem Ci oddany,
Przeto się nie boję Twojego przybycia.
Choć często upadam i bolą kolana,
Choć serce się smuci życia codziennością –
To trzymam Twą rękę, która jest mi dana,
Sycę się Twym słowem i Twoją miłością.
One są niezmienne, one są pewnością,
Że idąc za Tobą, stanę przed Twym tronem –
Upadnę przed Tobą z prawdziwą radością
I z serca płynącym szacunku pokłonem.

02 grudnia 2013 r.

MODLITWA XIII – SZUKAM TWEGO SŁOWA


Bez Twojego Słowa żyć, Tato, nie mogę –
Bez Twojego Słowa gubię swoją drogę.
Gdy się Nim nie karmię, to ginę bez Ciebie –
Gdy się Nim nie karmię, to żyję dla siebie.

Słowo jest latarnią wskazującą drogę,
Po której do Ciebie podążać wciąż mogę.
Słowo daje życie według Bożej woli –
Żyć bez Niego sobie nie mogę pozwolić.

Daj mi, Tato, siły i daj zrozumienie,
Daj też powiew Ducha, Jego wyjaśnienie –
Bądź ze mną, gdy czytam Twoje Święte Słowo,
Bym robił to sercem, a nie ludzką głową.

Potrzebuję, Tato, Twojej obecności –
Potrzebuję tylko Twej dobrej miłości,
Twej Ojcowskiej ręki i serca Twojego –
Nie mogę oddychać bez Słowa Bożego.

Moje serce tęskni za Twym, Tato, Słowem,
Moje serce zawsze jest na to gotowe –
I dziękuję Tobie za opiekę twoją,
Bo Ty, Tato, jesteś najlepszą ostoją.

Kocham Ciebie, Ojcze, i gorąco proszę:
– Chroń wciąż serce moje, które Ci przynoszę.
Chroń też moje usta i chroń moje ręce –
Kocham Cię nad życie – z każdym dniem goręcej.
Amen.

30 marca 2014 r.

MÓJ JEZUS


Mój Jezus jest dobry, cieszy się mym życiem –
Mój Jezus mnie kocha, choć upadam czasem –
Daje mi swą miłość, oddał swoje życie –
Odtąd żyję ciszą, nie chcę żyć hałasem.

Czuwaj, Jezu drogi, nad wędrówką moją,
Czuwaj nad myślami, serca wyborami.
Chcę być blisko Ciebie – Tyś jest mą ostoją.
Chcę być blisko Ciebie – zawsze, nie czasami.

Wychodzę z niewoli serca nieśmiałości,
Zostawiam za sobą wygody światowe.
Teraz idę drogą Jezusa miłości –
To ona wypełnia me serce, mą głowę.

Mój Jezus jest dobry, cieszy się mym życiem –
Mój Jezus mnie kocha, choć upadam czasem –
Daje mi swą miłość, oddał swoje życie –
Odtąd żyję ciszą, nie chcę żyć hałasem.

Króluj w moim sercu, zarządzaj mą głową,
Prowadź moje nogi, bądź mymi rękami.
Chcę, by moja miłość była Jezusową,
Rządziła mym sercem i mymi myślami.

Niechaj moje myśli zdążają do Ciebie –
Niechaj moje serce myśli wciąż o Tobie.
Tak chcę się już znaleźć razem z Tobą w niebie –
Tak bardzo też pragnę zasypiać przy Tobie.

Mój Jezus jest dobry, cieszy się mym życiem –
Mój Jezus mnie kocha, choć upadam czasem –
Daje mi swą miłość, oddał swoje życie –
Odtąd żyję ciszą, nie chcę żyć hałasem.

06 czerwca 2014 r.

MODLITWA XIV – JEZUS JEST


Jezus – to jest serce, które kocha szczerze,
Jezus – to jest miłość wciąż nieodgadniona –
Za mnie i za ciebie złożył się w ofierze,
Dla mnie i dla ciebie grzech i śmierć pokonał.

Jezus – to jest ramię, które cię obejmie,
Jezus – to są oczy, które widzą ciebie –
On jest zawsze blisko, smutek z serca zdejmie,
Wszystkie twoje troski weźmie też na siebie.

Jezus – przyjacielem, który nie zawodzi –
Jezus – jest oparciem, które daje siłę.
On na każdą prośbę do ciebie przychodzi –
Twoje dobre życie jest mu zawsze miłe.

Jezus – kocha szczerze, płacze razem z tobą –
Jezus – twym ratunkiem, twoim wyciszeniem.
Oddaj mu swe życie, bądź nową osobą –
Od dzisiaj niech będzie twym wielkim pragnieniem.

Jezu mój najlepszy, kocham Ciebie szczerze –
Dzisiaj Twoja droga mego życia celem.
Dzisiaj tej miłości nikt mi nie odbierze –
Tyś jest mym pragnieniem, moim przyjacielem.

Oddaję się Tobie, choć wciąż jeszcze grzeszę –
Chcę być blisko Ciebie, Twoją drogą chodzić.
Dlatego z tęsknotą do Ciebie tak śpieszę
I na łatwe życie nie mogę się zgodzić.

09 czerwca 2014 r.

MIŁOŚĆ BEZWARUNKOWA


Miłość do Jezusa czyni pokój duszy,
Daje wyciszenie, pokój mego ducha.
Czytam Jego słowo, co serce poruszy –
Pragnę całe życie Jego głosu słuchać.

Oddaję się Tobie, Jezu mój i Panie –
Serce moje całe wypełnia się Tobą.
Stale mnie osłaniasz – cokolwiek się stanie.
Na kimże się wesprę?! Tyś jest tą osobą.

Zawsze jesteś przy mnie i czuwasz nade mną,
Obejmujesz ręką, przytulasz do siebie.
Wszelką niechęć, Jezu, czynisz już daremną –
Dzięki Tobie zawsze czuję się jak w niebie.

Mam Cię przed oczami, jesteś w sercu moim,
Słucham Twoich myśli, czytam Twoje Słowo.
Pewien jestem tego, że Ty przy mnie stoisz –
Czuję Twą obecność sercem, myślą, głową.

Ty upadki moje bierzesz wciąż na siebie –
Miłość Twa przebacza, nie wraca do tego.
Okazujesz pomoc, gdy jestem w potrzebie –
Pełen jestem Ciebie i serca Twojego.

Kocham Ciebie, Jezu, chcę iść Twoją drogą –
Dziękuję Ci szczerze za Twe sińce, rany.
Twoje dłonie, Panie, zawsze mi pomogą –
Poprzez Twoją miłość jestem Ci oddany.

10 sierpnia 2014 r.

MOJE SERCE TWOJE


Kiedy inny człowiek serce twoje rani –
Kiedy przez to nie wiesz, co dalej masz robić –
To idź do Jezusa i podążaj za Nim –
Lecz do tego mocno musisz się sposobić.

Odrzuć plewy życia i blichtry światowe,
Które wszystkie myśli twoje zaprzątają –
Oczyść swoje serce i posprzątaj głowę –
Niech w niej Boże myśli tylko pozostają.

Czytaj Słowo Boże, miej Je w sercu swoim,
Kieruj się tym wszystkim, co w Nim napisane –
Wtedy to odkryjesz, że już się nie boisz,
Że cudowne życie z Jezusem Ci dane.

Oczyść swoje usta, wyrzuć z nich przekleństwa –
Nie powracaj do nich, bo masz życie nowe.
Nie upadlaj słowem swego człowieczeństwa –
Bowiem w twoim sercu są już słowa nowe.

Twoje czyste serce Bogu powierzyłeś,
Twoją czystą głowę Jezusowi dałeś –
Wciąż pamiętaj o tym, komu poświęciłeś
Całe życie swoje, komu się oddałeś.

Twoja pasja, Jezu, przez mój grzech powstała –
Twoje serce, Jezu, przez mój grzech płakało.
Moja miłość, Jezu, ciągle taka mała –
Moje serce zawsze będzie Cię kochało.

26 września 2014 r.

MAŁO


Dziękuję Ci, Tato, za ten rok miniony,
Za Twoją opiekę, za obecność stałą.
Dziękuję, że z Tobą czas miałem wyśniony –
A jeszcze dla Ciebie wciąż robię tak mało.

Dziękuję Ci, Jezu, za miłość bez granic,
Za Twoje cierpienie za mnie poświęcone.
Dziękuję Ci za to, że mnie kochasz za nic –
A ja wciąż tak mało patrzę w Twoją stronę.

Tobie, Duchu Święty, serdecznie dziękuję
Za Twą delikatność, której nie żałujesz;
Za troskliwą mądrość, którą zawsze czuję –
A Ty mej wdzięczności tak niewiele czujesz.

Całe życie moje i wszystkie słabości
Ofiaruję Tobie, Jezu mój i Panie.
Warto iść za Tobą, bo w takiej miłości
Zbawienie mam pewne, kiedy czas nastanie.

01 stycznia 2015 r.

MAŁA TĘSKNOTA


Do wnuka mego, co serce ujmuje,
I takie wielkie to małe kochanie
Ciągle się czuje…
Tęskno mi, Panie…

04 stycznia 2015 r.

MISJA


Ciemno już wokoło, zasypia świat cały.
Do snu wiatr utula drzewa, krzewy, ptaki.
Lecz jest ktoś, kto nie śpi – człowiek posmutniały –
Czeka – nie wie, na co – może na cud jakiś.

Nie tęskni za Tobą, Jezu mój i Panie –
Bo wciąż jeszcze nie wie, że na niego czekasz,
Że – gdy Cię poprosi – za darmo dostanie
Zbawienie z Twej łaski, ale jeszcze zwleka.

Pójdę i mu powiem, kim jesteś dla niego,
Że go bardzo kochasz i wyciągasz dłonie.
Chcesz mu ofiarować tak wiele dobrego
I to nie jest wszystko – to jeszcze nie koniec.

Dajesz mu swe serce, dajesz swoją miłość,
Dajesz swoją wierność zawsze niezawodną.
Chcesz zapomnieć grzechy, wszystko to, co było –
Zapraszasz na drogę prostą i pogodną.

Wszystkim napotkanym nowinę opowiem,
Aby już wiedzieli i wybrali drogę.
Niechaj w Twoim Słowie, każdy z nich się dowie,
Która droga dobra, nim postawi nogę.

Niechaj myślą sercem, czytając Twe Słowo,
Niechaj im doradza mądrość Twego Ducha.
Niechaj odkrywają Twą miłość na nowo –
Niech mówią do Ciebie, bo Ty ich wysłuchasz.

15 maja 2015 r.

MIŁOŚĆ NIEUSTAJĄCA


Nie myślałem nigdy, że tak się zakocham,
A myśl ma o Tobie sednem życia będzie.
Miłość ma do Ciebie dotąd była płocha –
Teraz kocham trwale i zawsze tak będzie.

Jedno Twe spojrzenie serce me zdobyło,
Twe dłonie ujęły obie dłonie moje –
Tak się to zaczęło, jeszcze nie skończyło –
I nigdy nie skończy, nigdy nie utonie.

Skąd mam taką pewność tego, o czym piszę?!
Czytam Boże Słowo, które się nie zmienia.
Jezus się nie zmienia – widzę, patrzę, słyszę –
Złe ludzkie gadanie nie ma już znaczenia.

Wczoraj, dzisiaj, jutro Jezus nie zawodzi –
Kochaj Go wytrwale, miej też serce w ciszy.
Kiedy Go poprosisz, On zawsze przychodzi –
Bądź czystego serca, wtedy, Go usłyszysz.

Dobroć Jego serca zakrywa twe grzechy,
Niesie przebaczenie, pokój w serce wlewa,
Za twoje cierpienie da ogrom pociechy,
Do czynienia dobra zawsze cię zagrzewa.

Dziękuję Ci, Jezu, za ofiarę Twoją,
Przejaw Twej miłości, którą świat poznaje.
Dziś jeszcze niektórzy być z Tobą się boją,
A Ty na nich czekasz, miłość swoją dajesz.

01 lipca 2015 r.

MODLITWA XV – ZA SERCE GRZESZNIKA


Dziękuję Ci, Jezu, że na mnie spojrzałeś,
Rękę położyłeś na moim ramieniu –
Dziękuję Ci, Jezu, że jeszcze dojrzałeś
Coś, co wciąż przeszkadza mojemu sumieniu.

Kiedy swoją rękę bez przerwy trzymałeś,
Czułem, jak wyłazi zło z mojego serca –
I wolność od grzechu za darmo mi dałeś,
Choć temu zaprzecza szatan – mój oszczerca.

To jest jawny dowód Twojej obecności,
Twojego czuwania i nad moim życiem –
Ty jedynie pragniesz mej szczerej miłości,
By mi błogosławić Sercem swym obficie.

Dziękuję Ci, Jezu, za krew Twą przelaną,
Za Twe sińce, rany, które leczą ludzi –
Tych, co duszę mają w Tobie zakochaną,
Tych, co się ich wiara w Twoje Słowo budzi.

Wciąż dziękuję Tobie, że mnie pokochałeś,
Serce otworzyłeś, bym mógł wejść do środka.
Dziękuję też Tobie, że i mnie wybrałeś,
By się także ze mną w Domu Ojca spotkać.

Wielką jest Twa miłość, jak i Serce Twoje.
Wciąż szuka zgubionych i się nie poddaje –
Za serce grzesznika dałeś życie swoje
I choć on upada, Ty mu wsparcie dajesz.

16 sierpnia 2015 r.

MODLITWA XVI – KAWAŁEK NIEBA


Przed Twoje oblicze ponownie przychodzę
I proszę Cię, Jezu, przytul mnie do siebie –
Bo wielu jest ze mną nie zawsze po drodze,
A ja się tak cieszę, że idę do Ciebie.

Przytul mnie gorąco, bo mi tego trzeba –
Jak Twojego Serca, które dla mnie bije,
Jak Twych pięknych oczu, co kawałek nieba
Dają memu sercu – a ja tym wciąż żyję.

Obejmij mnie proszę, jako sługę swego –
To jest dla mnie ważne – poczuć uścisk Boży –
Tak pragnę być blisko i czuć Pana mego,
Który swoją rękę na mojej położy.

Podnieś mnie z upadku, jeśli to się stanie –
Przebacz mi słabemu grzech potknięcia tego –
Słowo pouczenia niechaj mi zostanie
Do serca włożone przez Pana mojego.

To Ty jesteś drogą, prawdą oraz życiem –
Do Ciebie wciąż biegną wszystkie myśli moje –
Ty jesteś mojego serca tym odkryciem,
Do którego przyznać nigdy się nie boję.

Wypraw mnie dziś w drogę, daj mi Twoje Słowo,
Bym mógł iść do ludzi wraz z Twoją miłością,
By Cię pokochali, przyjęli na nowo
I mogli obcować z Twych oczu radością.

04 marca 2016 r.

MIŁOŚĆ I WIERNOŚĆ


Ja miłości Twojej na nic nie zamienię,
Chociażby to złotem lśniło i kapało –
Bowiem miłość Twoja jest moim zbawieniem –
Ty nam ofiarujesz miłość doskonałą.

Każdy może przyjąć okruch tej miłości,
Umieścić go w sercu, by ono kochało
Boga, Ojca swego, w poczuciu wierności –
I, by w tym poczuciu do końca wytrwało.

Miłość Twa jedyna i bezwarunkowa
Dana jest nam wszystkim za darmo i z łaski –
Każdy, kto Twą miłość w sercu swym zachowa,
Zobaczy zbawienia niezrównane blaski.

Ziarno Twej miłości daje plon obfity,
Który trzeba rozdać, by owoc się mnożył,
Aby chwała Pana rosła ponad szczyty,
By przed Panem stanął wierny człowiek Boży.

Chwałę Pana wznośmy ponad ziemskie szczyty,
A Imieniu Jego należną cześć dajmy –
Nie dbajmy też nigdy o ziemskie zaszczyty –
Idźmy drogą Pana i Jemu ufajmy.

On zaś sprawiedliwych i wiernych żołnierzy
Obdarza miłością oraz błogosławi –
Dobre serce Boże do nich też należy –
Pan – wierny dowódca – wojska nie zostawi.

23 sierpnia 2016 r.

MYŚLI I SŁOWA


Nikomu nie złorzecz i nie mów nic złego,
Choćby cię obwiniał o najgorsze rzeczy –
Powierz sprawę Bogu, bo On jest od tego,
By, znając twą sprawę, duszę twą uleczyć.

Wyżal się przed Ojcem jako dziecko Jego,
A On cię przytuli i troskę zabierze.
Ne postępuj nigdy według prawa swego,
Boś jest dzieckiem Boga i Jego żołnierzem.

W sercu swym nie trzymaj najmniejszej urazy
I przebaczaj wszystkim, którzy zawinili –
Nie dopuść do serca duchowej zarazy;
Panuj nad językiem w każdej życia chwili.

Niechaj twoje słowa niosą cię do nieba,
Do przedsionków jego – początków radości.
Niechaj twoje usta mówią, ile trzeba –
Aby nie zamknęły drogi do wolności.

Bowiem życie i śmierć są w mocy języka
I albo nim komuś podnosisz już ducha
Albo też go ranisz i serca dotykasz –
Ale, gdy czas przyjdzie, będziesz o tym słuchał.

Coście maluczkiemu tutaj uczynili,
To i Jezusowi gwóźdź kolejny wbili –
Jeśli bezbronnego też żeście krzywdzili,
Przyjdzie do was kara w odpowiedniej chwili.

23 listopada 2016 r.

MOJA TRYLOGIA


Dotykam miłości, potęgę jej czuję;
Kieruję się głosem od Ducha Świętego –
Kiedy on jest blisko, wtedy się raduję –
Nigdy nie porzucę Przyjaciela mego.

Bo jakże inaczej mogę nazwać Jego –
On mnie nie zawodzi dzieli się mądrością –
Dzisiaj nie zamykam serca otwartego –
Słucham Jego głosu z niezwykłą radością.

Ja od dawna zmierzam do mojej Trylogii
Od Boga, Jezusa do Ducha Świętego –
Niechaj nikt nie szuka żadnej analogii –
Tutaj pokrzepienie jest Serca Bożego.

Chociaż i Sienkiewicz ma w niej miejsce swoje
I to pokrzepienie pochodzi od Ducha –
Każdy też w Nim znajdzie swe życie z pokojem,
Jeśli tylko wiernie będzie Jego słuchać.

I tomu drugiego koniec już nadchodzi.
Pora będzie zacząć Trylogii tom trzeci,
W którym blask mądrości z wolna się narodzi –
W sercach kochających zawsze będzie świecił.

Ze Słowa Bożego płynie pocieszenie
I mądrość nam dana przez Świętego Ducha.
I każdy w Nim znajdzie dla siebie zbawienie,
Jeśli wiernie będzie głosu Ducha słuchał.

25 stycznia 2017 r.




Litera N


NACZYNIE PAŃSKIE



Panie mój i Boże, Słowo Twoje jest święte
Lecz dla mnie dotychczas było też niepojęte.
Jak można zrozumieć mądrość Słowa Twojego,
Gdy się Go nie czyta i nie chce czerpać z niego.

Jeśli mówisz dzisiaj, że bardzo kochasz Boga,
A nie żyjesz Słowem, to nie jest jeszcze ta droga.
Bowiem wiara w Boga to nie w piasku zabawa,
A to, co powiadasz, to tylko mowa-trawa.

Kto dzisiaj w swej wierze jest jeszcze całkiem mały
To musi przeczytać Biblii swej rozdział cały,
A dalsze poznanie modlitwą wesprzeć swoją,
Albowiem inaczej diabeł wygra w tym boju.

Jeśli ty się widzisz pomiędzy przeciętnymi,
Czytaj dwa rozdziały oczami spokojnymi.
Jeśli chcesz bezpiecznie przejść życia krainy,
To dołóż do tego modlitwy pół godziny.

A, jeśli zamierzasz zostać Bożym liderem,
Przyjrzyj się uważnie Biblii rozdziałom czterem.
Na dodatek tego i godzina modlitwy
Sprawi też, że zawsze wygrasz szatańskie bitwy.

To jednak są zwykłe czysto ludzkie limity.
Gdy jednak zapragniesz osiągać Boże szczyty,
Wypełnij już Biblią swój czas i myśli swoje,
A Bóg niespodzianie wypełni serce twoje.

Tak to serce twoje będzie pełne miłości –
Naczynie zaszczytne i najlepszej jakości,
Czyste i szlachetne, pełne Ducha Świętego,
Szukające Boga oraz Słowa Bożego.

25 stycznia 2008 r.

NIE KAŻ BOGU CZEKAĆ



Ojciec nasz do ciebie wyciąga swe ręce –
Chce, byś go swym sercem kochał wciąż goręcej.
Wyciąga wciąż ręce – żadna go nie boli –
Czy ty długo jeszcze mu na to pozwolisz?

On cię nie potępia, możesz być spokojny –
On tęskni za tobą. Bądź więc bogobojny.
Bowiem bojaźń Boża niesie ukojenie –
W wyciągniętych dłoniach czeka przebaczenie.

Porzuć grzeszne życie, porzuć złe zamiary –
Czy nie dość dla ciebie Chrystusa ofiary?
I ty umrzeć musisz dla grzechu swojego –
Oddaj życie Bogu, uchwyć ręce Jego.

Gdzież jest większa miłość nad Ojca naszego –
Oddaj Mu dziś serce, przytul się do Niego.
Zostaw Mu swe troski, zostaw niepokoje –
A On serce twoje napełni pokojem.

I zobaczysz wtedy swoje nowe życie,
Które Pan obdarza łaskami obficie.
I zawsze czuł będziesz Ojca dobrą rękę,
Która przeprowadza przez każdą udrękę.

Nie każ Bogu czekać i wyciągnij ręce –
Nie hamuj już serca, kochaj Go goręcej.
Ofiaruj mu dzisiaj i własnego ducha –
A On twej modlitwy zawsze będzie słuchał.

26 maja 2009 r.

NAJLEPSZY PRZYJACIEL


Ty wszystko widzisz, Ty wszystko wiesz –
Dajesz mi miłość, bo tego chcesz.
Dajesz swe serce, to wola Twa –
To Ty mnie kochasz i dobrze znasz.

09 września 2012 r.

NIE ZABIJAJ


Nie zabijaj tego, co Bóg Ci powierzył,
Ochraniaj to stale swoim sercem czystym,
Które bezgranicznie słowu Boga wierzy,
Wielbi Go niezmiennie uczuciem ognistym.

Nie zabijaj serca bliźniego swojego,
Byś nie popadł w mroki i ciemności życia.
Oddaj, co masz w sercu najlepsze dla niego,
By z radością czekał Jezusa przybycia.

Nie zabijaj życia przez Boga danego,
Nie przymuszaj innych do takiej podłości.
Życie jest prezentem od Ojca naszego –
Żyj więc dla Jezusa i Jego miłości.

Nie zabijaj siebie, boś jest dzieckiem Bożym –
Chrystus zmarł za ciebie i za grzechy twoje –
Dla mnie jest ciekawe, czy swe życie złożysz,
Pójdziesz za Jezusem, za Jego pokojem.

Nie zabijaj Pana nowymi grzechami,
Nie oddawaj diabłu zbawienia swojego.
Czyń wolę Jezusa swymi uczynkami,
Bo to drzwi otwiera Królestwa Bożego.

Nie zabijaj serca, które masz od Boga –
Dzięki niemu tyle masz wciąż do odkrycia.
Ono bada, czy jest właściwą twa droga –
Z niego nieustannie tryska źródło życia.

30 stycznia 2014 r.

NA ZAWSZE


Kiedy Jezus wkracza do twojego życia,
Kiedy właśnie tobie serce swe oddaje -
Zostawia swą miłość tobie do odkrycia,
A ty Jego dzieckiem na zawsze się stajesz.

05 maja 2015 r.

NIE JEST MOJE


Serce moje w Tobie, Serce Twoje we mnie –
Kocham Cię, mój Jezu, za Twoją ofiarę.
Diabeł wciąż próbuje, ale nadaremnie,
Zająć Twoje miejsce, wrócić życie stare.

Ciągle mu się zdaje, że ma jakieś prawa,
Że Jezus jest kroplą, która wyparuje,
Że kochać Jezusa, to nowa zabawa,
Która cię pociąga, aż się nie zepsuje.

Niech mu się nie zdaje, że on wygra ze mną,
Że pójdę do niego, odejdę od Boga.
Wszystkie jego próby są rzeczą daremną –
Droga za Jezusem – to jest moja droga.

Będę nią wciąż kroczył – dałem kiedyś słowo –
Jezus jest światłością, za którą iść mogę
I za którą idę wciąż bezwarunkowo.
Jezus jest światłością – dobrze widzę drogę.

Jezu mój kochany, Panie mój i Królu –
To przez moje grzechy okrutnie cierpiałeś,
To przez moje grzechy zniosłeś tyle bólu –
Wdzięczne moje serce za to, co mi dałeś.

Tobie już oddałem serce kochające,
Tobie powierzyłem całe życie moje –
Dzisiaj jeszcze bardziej jest ono gorące
I dla Ciebie bije, bo już nie jest moje.

26 lipca 2015 r.

NIC NA ŚWIECIE NIE MA


Zamykam swe oczy, widzę Ciebie, Panie,
Otwieram swe usta wciąż na Twoją chwałę.
Testuj mnie codziennie, testuj me oddanie –
Niechaj w Twoich testach spędzę życie całe.

Zamykam swe uszy dla świata ziemskiego,
Bym mógł słyszeć słowa, które mówisz do mnie.
Prowadź mnie po drodze do tronu Twojego –
Chcę przed Tobą stanąć – kocham tak ogromnie.

Zamykam swą głowę na ludzkie gadanie,
Które nienawidzi ze zwykłej zazdrości –
Przecież każdy może przyjść do Ciebie, Panie,
I zanurzyć serce w Twej wielkiej miłości.

Tylko serce moje otwarte zostawiam
Na Twoje niezmienne i prawdziwe Słowo –
Z właściwą bojaźnią Twe Imię wymawiam,
Kiedy co dzień rano budzę się na nowo.

Nic na świecie nie ma ponad miłość Twoją.
Ci, co jej nie pragną, mają wolną wolę.
Nie wiedzą, co tracą, idąc drogą swoją –
Ja na jej utratę nigdy nie pozwolę.

Chociaż jestem słaby, mam zwycięskie wsparcie -
Ty ze swą miłością dajesz swego Ducha –
Jego dobre rady – powiem to otwarcie –
Dają mi zwycięstwo – wystarczy Go słuchać.

10 sierpnia 2015 r.

NIEOGRANICZONA


Dziękuję Ci, Jezu, że serca przemieniasz,
Kruszysz skały grzechu w tych, co Cię kochają.
Stare życie nowym na zawsze odmieniasz,
Dajesz się też poznać tym, co Cię nie znają.

Cieszysz się z grzesznika, który poznał Ciebie,
Który się nawrócił, rzucił życie stare.
Już nie stawia wyżej swoich spraw i siebie –
Zrzucił ze swych oczu ciemności kotarę.

Dziś na jego drodze postaw dobrych ludzi,
Co dadzą mu wsparcie, kiedy się zachwieje,
Którzy mu pomogą miłość w sercu wzbudzić
I jej towarzyszki: wierność i nadzieję.

Ciesząc się zwycięstwem nad pokusą grzechu,
Niechaj przed oczami ma wciąż Słowo Twoje.
Niech też Ono żyje i w jego oddechu,
By mógł dawać ludziom czyste serce swoje.

W tym też znajdzie Twoją miłość pełną łaski.
I mając ją w sobie, będzie wszystkim dawał,
Aby ją wysławiać, jej radosne blaski,
By w niej zanurzony w Tobie pozostawał.

Miłość Twa jest bowiem nieograniczona –
Ciągle się wylewa na spragnionych Ciebie.
Tylko ona krzyżem śmierć swoją pokona,
By kiedyś przyjść po nas i zabrać do siebie.

09 stycznia 2016 r.



NOWE NARODZENIE



Ukochany Tato, Tyś moją radością –
Przychodzę do Ciebie ze swoją słabością
Cały jestem w Tobie, Tyś jest moją siłą –
Z Tobą droga prosta, Z Twoją ręką miło.

Ileż w Tobie serca, ileż troskliwości –
Dla każdego starczy niezmiennej miłości.
Wystarczy być wiernym Twemu słowu, Tato –
Ty nam gwarantujesz swą opiekę za to.

To z miłości do nas poświęciłeś Syna,
Od śmierci którego życie się zaczyna
Dla ciebie, człowieku, i dla serca twego,
Jeśli tylko umrzesz dla życia grzesznego.

Narodzisz się znowu dla świętego życia
I dokonasz wtedy wielkiego odkrycia,
Że Bóg jest miłością i że kocha ciebie
I cię nie opuści w każdej twej potrzebie.

Jednak bądź gotowy, uprzytomnij sobie,
Że pan tego świata da to odczuć tobie
I szatański legion pośle już do ciebie,
By zabrać cię Bogu i mieć cię u siebie.

Trwaj stale w modlitwie, czytaj Boże słowo
I wojuj z szatanem z podniesioną głową.
Weź też zbroję Bożą łącznie z tarczą wiary,
A Ojciec cię wesprze miłością bez miary.

25 marca 2009 r.

NIE ZMARNUJĘ


Tyś jest Jezus Chrystus, syn Boga żywego –
Tyś jest w moim sercu, cóż mnie spotka złego.
Tyś jest zmartwychwstały człowiek i syn Boży –
Tyś za mnie grzesznego życie swoje złożył.
Przeto nie zmarnuję Twej świętej ofiary
I przekażę innym uzyskane dary.

14 maja 2010 r.

NIE WYSTARCZY


Wiem, że Ty masz dla mnie najwspanialsze rzeczy –
Ty czynisz szczęśliwym każdy los człowieczy.
Jednak nie wystarczy czekać na tapczanie,
Marząc, że to wszystko, z woli Twej się stanie.

23 września 2010 r.

NIESKOŃCZONA DOBROĆ


Stale rozmawiam z dobrym Bogiem,
Który jest serca psychologiem,
Który jedyną jest nadzieją,
Gdy wichry przeciwne wieją.
Powierzam mu troski, zmartwienia,
A on w ukojenie je zmienia
I pokój do serca przynosi –
Z każdego upadku podnosi.
On też pokrzepia dobrym słowem,
On dziś wycisza moją głowę.
On bierze mnie w swoje ramiona –
Wówczas ma radość jest spełniona.
Przebacza również grzech wszelaki –
Zaprasza na swe Boże szlaki,
By prostym było dalsze życie,
Bym z łaski Jego brał obficie.

12 lipca 2011 r.

NA RÓWNICY


Dzisiaj w lesie na Równicy, chcąc posłuchać ciszy,
Siadłem na niedużym pniaku i zamknąłem oczy.
Wtedy wszystkie swoje myśli dokładnie się słyszy,
Wtedy świat się staje dobry, piękny i uroczy.

Koło pniaka biegnie droga, gdzieś w leśną gęstwinę –
Głosów ludzkich tu nie słychać tylko powiew lasu.
W głosach ptasich całkiem dobrze ja z myślami płynę
Gdzieś daleko w głuszę leśną – tam nie ma hałasu.

W zamyśleniu pozostając, słowa te składałem,
Wdzięcznym będąc Bogu-Ojcu za ten świat stworzony.
Ja Go szczerze pokochałem, serce Mu oddałem –
On posyła moje słowa pośród drzew korony.

Gdy przybędziesz na Równicę, usłyszysz te słowa:
- Dokąd biegną twoje myśli, gdzie serce jest twoje?
Czemu się przed Bogiem kryjesz, w piasek głowę chowasz?
Podaj Jemu swoją rękę, powierz myśli swoje.

On ci miłość ofiaruje, serce swe otwiera –
Syna swego ofiarował byś zachował życie.
On wszelakie troski twoje z serca ci zabiera –
Rozmaite dary łaski daje ci obficie.

Dokąd idziesz dziś wędrowcze krętą leśną drogą?
Czy oślepi cię mamona, zwiedzie cię pokusa?
Czy uciechy tego świata w życiu ci pomogą –
Czy nie lepiej zwrócić serce na miłość Jezusa.

16 maja 2013 r.

NIE CZEKAJ


Dla tych oczu dziecka oddaj, co nie twoje –
Dla małego serca i wielkiej radości
Poświęć kroplę dobra, otwórz drzwi podwoje,
By rozlał się z tego ocean miłości.

20 kwietnia 2015 r.

NOMINACJA DO WIECZNOŚCI


On świat umiłował – oddał swego Syna,
Aby ten, kto wierzy, nie zginął w ciemności,
Ale życie wieczne, gdy jego godzina
Nadejdzie, zachował – zawsze żył w ciemności.

Pan nie posłał Syna nam na potępienie,
By sędzią był grzechów każdego człowieka –
W śmierci swego Syna dał nam ocalenie –
Zmartwychwstały Jezus ciągle na nas czeka.

Jezus jest światłością ogromnego świata.
Jeśli idziesz za Nim, nie chodzisz w ciemności,
Niesiesz Jego światłość poprzez życia lata –
Tę zaś tylko światłość rozpalisz w miłości.

To Jezus Jest drogą, to Jezus jest życiem,
To Jezus jest prawdą – i to się nie zmienia.
I tylko przez Niego przechodzisz przez życie,
Zdążając do Ojca po drodze zbawienia.

Jeśli słowem wyznasz, że Jezus jest Panem,
A w sercu uwierzysz, żeś z martwych wzbudzony,
To największe szczęście w życiu jest ci dane –
Za darmo i z łaski jesteś już zbawiony.

Wiara w sercu daje usprawiedliwienie,
A usta wyznają ku twemu zbawieniu.
Gdy wierzysz w Jezusa, On daje zbawienie –
Odtąd już nie pójdziesz w gorzkim zawstydzeniu.

Dlatego też, Boże, wskaż mi ścieżki moje,
W prawdzie mnie poprowadź i ucz Twego Słowa.
Tyś mój Bóg jedyny i zbawienie moje –
Wyglądam Cię tęsknie – serce oraz głowa.

Pamiętam, mój Ojcze, co mi dawno dałeś:
Miłosierdzie, łaskę – dwa bezcenne dary.
I moje mi grzechy całkiem wymazałeś
Cierpieniem i śmiercią, co nie mają miary.

To jedynie w Tobie, Bogu mym prawdziwym,
Cichnie moja dusza, przychodzi zbawienie.
Tyś moją opoką, oparciem szczęśliwym,
Skałą mocy mojej – Tyś moim pragnieniem.

I dlatego biegnę do Ciebie wytrwale,
Patrząc na Jezusa, źródło mojej wiary.
On to dla mnie cierpiał, nie wahał się wcale –
Co dzień mu oddaję serca swego dary.

W Chrystusa Jezusa, będąc już ochrzczony,
W śmierć jego wtopiony jestem już prawdziwie –
Abym tak jak Chrystus z martwych był wskrzeszony
I na chwałę Ojca życie wiódł szczęśliwie.

11 czerwca 2015 r.

NA KOŃCU DROGI


Droga do Jezusa zawsze doskonała,
Bo powstała dla tych, co kochają Pana.
Wąska niczym ścieżka, by po niej stąpała
Osoba w Jezusie całkiem zakochana.

Nie możesz zawracać – idziesz w jedną stronę –
Lecz można z niej zboczyć na lewo lub prawo.
Wszystko w twoim sercu – co jest weń włożone:
Miłość do Jezusa – czy pycha ze sławą.

Musisz zdecydować, którą pójdziesz drogą,
Komu też powierzysz, życie pozostałe.
Możesz pójść tą drogą, po której iść mogą
Obie nogi w tłumie po… piekło wspaniałe.

Możesz pójść tą wąską, chociaż prostą drogą,
Która nie jest łatwa, lecz nie jest przymusem.
Po niej tylko obie twe nogi pójść mogą –
Inni gdzieś odpadną – ty pójdziesz z Jezusem.

Mój Jezu, mój Panie, prowadź każde nogi,
Które chcą podążać do Królestwa Twego,
Które chcą korzystać tylko z wąskiej drogi,
Które strzegą wiernie serca zbawionego.

Tyś jedynie drogą i prawdą i życiem.
Kto z Tobą wędruję mimo trudów wszelkich –
Ten z Twojej miłości czerpie wciąż obficie.
Ty na końcu drogi czekasz, Boże wielki.

28 sierpnia 2015 r.

NIE LĘKAJCIE SIĘ


Dziś ludzkie cierpienie na ziemi się szerzy.
Ludzie żyją w strachu, co ich jutro spotka,
Boją się przemocy, terroru „żołnierzy”,
Boją się i tego, co uczyni plotka.

Ci się tak lękają, co nie znają Pana.
Wiedzą, że wciąż żyje Jezus-miłość Boża,
Lecz jej nie ufają, boją się szatana –
Więc się im zaciska niewoli obroża.

Ciągle wypisują o groźnych wirusach,
O takich chorobach, które śmierć przynoszą –
Nie chcą w to uwierzyć, że przez śmierć Jezusa
Nie ma już choroby, chociaż to im głoszą.

Panie mój jedyny! Jezu kochający!
Zabrałeś choroby i strach z życia ludzi –
Każdy mieć to może Tobie ufający –
Niechaj w innych sercach ufność się obudzi.

Do tego potrzebne pełne zaufanie,
Uznanie Jezusa za swojego Pana –
Wtedy to ze strachu nic nie pozostanie
I nie będzie w sercu miejsca dla szatana.

Miłość Twoja, Jezu, wolnym czyni ducha.
Kto Ciebie miłuje, zdąża ku zbawieniu.
Kto Ciebie miłuje, Słowa Twego słucha,
Pokój w sercu nosi – nie trwa w przerażeniu.

31 marca 2016 r.




Litera O


O SOBIE



Niech wszyscy to wiedzą, żem człowiek nieśmiały
I napisać wolę niejeden wiersz cały.
Tylko nielicznymi dzielę się słowami –
Jak z poetą bywa - pomiędzy wierszami.

19 grudnia 2007 r.

OJCIEC I SYN


Kocha Cię bez końca i wyciąga ręce,
Kocha całym sercem – z każdym dniem goręcej.
Serce swe otwiera i czeka cierpliwie,
Abyś doń zawołał szczerze i żarliwie.

To w Jego ramionach znajdziesz odpoczniecie –
Od wszelkiej pokusy pewne wybawienie.
Serce uspokoją Ojca ciepłe słowa –
Znajdziesz swe zbawienie, gdy je tam zachowasz.

Zawsze są przy tobie miłujące oczy –
Ich blask rozpalony zawsze cię zaskoczy.
Zabierze twe troski, zabierze zmartwienia –
Ofiaruje za to radość przebaczenia.

Poznaj swego Ojca, poznaj poprzez słowo,
Byś mógł się niebawem narodzić na nowo.
Serce swoje oddaj we władanie Syna,
Zanim znów nadejdzie Jezusa godzina.

Przytul się do Ojca, poczuj Jego rękę –
Wtedy to zapomnisz, żeś przeżył udrękę.
I znowu poczujesz bicie serca tego,
Które zawsze kocha człowieka grzesznego.

Gdzież jest większa miłość od Ojca naszego,
Skoro za nas oddał Syna niewinnego.
Jego krew nas chroni, Jego rany leczą,
Jego śmierć ratuje istotę człowieczą.

28 lipca 2010 r.

OTWARTE SERCE


Tobie piszę, Tobie czytam
I przez wiersze Ciebie pytam.
Ciebie słucham, Ciebie proszę,
Ciebie wielbię, Ciebie głoszę.
Twoja miłość wycierpiała,
Gdy me serce jak ta skała
Pogłębiało Twoje rany –
Bo nie byłem Ci oddany.
Zdejmij z oczu mą zasłonę,
By Twe serce nieskończone
Wlało we mnie miłość wielką
I zniszczyło pychę wszelką.
Panuj we mnie, Jezu Chryste,
A me serce będzie czyste
I me ziemskie ciche życie
Wielbić będzie Cię obficie.

24 czerwca 2012 r.

OTWARTA BRAMA


Nie wiem, czy ty to wiesz, że Bóg dał Ci życie,
Że cię ukształtował i stworzył twe ciało,
Że chce być przy tobie, abyś żył obficie,
Aby Boże szczęście zawsze w tobie trwało.

Zwróć uwagę na to, że to w sercu twoim
Leży klucz do tego, czy jesteś szczęśliwy,
Czy najlepszy Ojciec przy Tobie wciąż stoi,
Czy przyjmujesz Jego uśmiech dobrotliwy.

Czujniej ponad wszystko strzeż serca swojego,
Bo z niego wytryska źródło twego życia –
Dzięki temu zajrzysz do serca Bożego –
Tam odnajdziesz morze miłości i życia.

Bóg wyciąga ręce pełne szczęśliwości,
I czeka na ciebie, na twe uwielbienie,
Na twe zakochanie, ogrom twej miłości –
By w zamian dać tobie miłość i zbawienie.

Wybierz drogę życia, miłości do Boga,
Wybierz jego pokój, miłość do człowieka –
A zobaczysz wtedy, jak biegnie twa droga
I co u jej kresu na ciebie już czeka.

Otwarta jest brama do przedsionków nieba –
Tam na ciebie czeka miłość nad miłością,
Którą to pokochać już teraz jest trzeba,
By napełnić szybko serce swe radością.

16 listopada 2014 r.

OBUDŹ SIĘ


Dlaczego się boisz uwierzyć w Jezusa?!
Dlaczego wciąż idziesz tą szeroką drogą?!
Dlaczego do grzechu zwycięża pokusa?!
Dlaczego to robisz? Bo inni tak mogą?

Ciągle także mówisz: Przecież Boga nie ma,
A zło na tym świecie wokoło panuje.
Wszystko o Jezusie to bajka i ściema!
Jeśli On istnieje – czemu nie ratuje?!

Chcę ci uświadomić, drogi przyjacielu,
Że nie można służyć obu Panom w życiu.
Toteż się zdecyduj, czy chcesz iść jak wielu –
Pięknie tylko mówić – zło robić w ukryciu.

Czy ty swoje serce oddasz Jezusowi,
By był twoim panem oraz przyjacielem?
Odtąd On już będzie za ciebie się głowił,
Dla twojego ducha robił bardzo wiele.

Przecież do tej pory żyjesz dzięki Niemu –
A On ciebie kocha i czeka cierpliwie,
Byś oddał mu życie, Bogu najwyższemu,
Byś zrobił tak mało – kochał Go żarliwie.

On śmiercią na krzyżu dał dowód miłości
Do ciebie i do mnie, do każdego z ludzi.
Pragnie tylko w zamian twojej wzajemności –
Nie czekaj zbyt długo – możesz się nie zbudzić.

05 maja 2015 r.

ONE MNIE KOCHAJĄ


Twe oczy kochają, Twoje oczy płaczą,
Są radością życia i przepięknym darem.
Patrzą za człowiekiem, póki nie zobaczą
Otwartego serca na Twoją ofiarę.

Wtedy wielka radość wnet się w nich pojawia
I serce się cieszy z ludzkiego wyboru.
Radosne spojrzenie miłość Twą wysławia
Jako tę paletę niebiańskich kolorów.

Dajesz człowiekowi zwycięstwo światłości,
Zwycięstwo miłości nad złem tego świata –
Pragniesz tylko w zamian gorącej miłości,
Za którą nas czeka sowita zapłata.

Twe oczy mam w sercu. Dzięki temu mogę
Poznać Twoją wolę, spełniać Twe pragnienia –
Lepiej teraz widzę mą do Ciebie drogę,
We właściwy sposób swoje życie zmieniam.

A Twoje spojrzenie daje wyciszenie,
Coś, czego tak bardzo potrzeba jest w życiu,
Coś, co daje pewność, że jeszcze się zmienię –
Kiedy to nastąpi, nie będę w ukryciu.

Dziękuję Ci, Jezu, za Twe piękne oczy –
One mnie zmieniają bez jednego słowa,
One otwierają dla mnie świat uroczy,
One mnie kochają codziennie od nowa.

03 września 2015 r.

OD CIEBIE ZALEŻY


Kochasz, nie zawodzisz, zawsze na mnie czekasz –
Ręce swe wyciągasz na me powitanie.
Ze swą odpowiedzią przenigdy nie zwlekasz –
Chcę być blisko Ciebie, kiedy czas nastanie.

Teraz serce moje należy do Ciebie,
Nie zaśmieca wnętrza uśmiechami świata.
Patrzę tylko w górę, patrzę też przed siebie –
Mówię dziś o Tobie do siostry i brata.

Twoje przyjście bliskie, choć wielu nie wierzy –
Żyje wciąż beztrosko i nie myśli o tym.
Szydzi i się śmieje z Jezusa żołnierzy,
Myśląc, że wynajdzie jakiś środek złoty.

Jeśli też tak myślisz, zastanów się chwilę;
– Czy kochasz Jezusa, czy też On cię nudzi,
Bo wciąż masz przed sobą jeszcze życia tyle? –
A skąd masz tę pewność, że jutro się zbudzisz?!

Z takim to pytaniem kładź się do snu swego –
Zapytaj też Boga, czy długo pożyjesz.
Odpowiedź swą znajdziesz pośród Słowa Jego –
Jeśli zaczniesz czytać, wszystko w Nim odkryjesz.

Bóg jest twą latarnią w życia oceanie –
Od ciebie zależy, gdzie skierujesz serce;
Co się też do niego z twej woli dostanie –
Czy pójdziesz w miłości, czy też w poniewierce.

15 stycznia 2016 r.

ODDANIE


Mam przed sobą miłość, która zmartwychwstała,
Która moje grzechy śmiercią przekreśliła,
Która moje serce od zawsze kochała,
Która moje życie pięknym uczyniła.

Dziś po wąskiej drodze robię krok za krokiem –
Zbliżam się do Serca, gdzie jest miejsce moje.
Jestem coraz bliżej z każdym życia rokiem –
Tam na mnie czekają królewskie pokoje.

Cenię czas z Jezusem oraz z Duchem Świętym,
Którego nam posłał, odchodząc do Boga –
Cenię i relacje – czas to niepojęty –
Poznać to pozwala, gdzie jest moja droga.

Przeto, Duchu Święty, mieszkaj w sercu moim –
Doradzaj mi stale zgodnie z Twoją wolą –
A jeśli przeszkoda na mej drodze stoi,
Niechaj Twoje rady zwyciężyć pozwolą.

Oddaję się Tobie w duchowe władanie –
Zarządzaj mym życiem według własnej woli –
Uznaję nade mną Twoje panowanie,
Które moje życie od grzechu wyzwoli.

Panie mój i Władco, szczery Przyjacielu,
Wielka radość we mnie, kiedy Ciebie słyszę –
Przeto nie podążam tą drogą, co wielu,
Tylko tą, na której znajdę Bożą ciszę.

07 marca 2016 r.

OGIEŃ TEN DLA CIEBIE


Wszystkim wam opowiem, co jest w sercu moim –
Kiedy rano wstaję i wyciągam dłonie
Do Boga mojego, który przy mnie stoi,
By Go zacząć wielbić – serce moje płonie!

Ręce swe podnoszę i wołam do Niego:
Niechaj imię Twoje będzie wywyższone
Przez stworzenie każde, człowieka każdego –
Ja dla Ciebie, Jezu, całym sobą płonę.

Ogień ten dla Ciebie niezmiennie się pali
I dla Ojca Twego i Ducha Świętego –
Nigdy też nie zgaśnie; będziemy wytrwali
I stali na straży Imienia Twojego.

Imię Twoje w Polsce jest już wywyższone!
Niechaj tylko wszyscy wielbią Ciebie szczerze;
Niechaj Ci oddają, co Ci przeznaczone –
W radości, z miłością, dla Ciebie w ofierze!

Ty okrutne męki za nas wycierpiałeś
W posłuszeństwie Ojcu, który kocha Ciebie –
I z miłości do nas życie swe oddałeś,
Byśmy mogli z Tobą znaleźć się już w niebie.

Przeto wywyższajmy Imię Twoje święte;
W każdej chwili życia miejmy radość w Tobie –
To, co dzisiaj dla nas jeszcze niepojęte,
Zrozumiemy tylko dzięki Twej osobie.

26 listopada 2016 r.



OCZY GABY



W nich dostrzegam ciepło, w nich dostrzegam ciszę –
W nich oczami duszy serce Boga słyszę.
One pokazują miłosierdzie Pana
Oraz Jego łaskę, która jest nam dana.

Kiedy w nie spoglądam, widzę Boże słowo,
Którego wciąż szukam, odkrywam na nowo,
W którym Ojca szukam w głębokiej pokorze,
A Ojciec nie czeka – znaleźć się pomoże.

Pewien również jestem – z woli Pana mego –
Że widzę niezmierną moc Ducha Świętego,
Którą dobry Ojciec namaszcza każdego
Wiernego na zawsze żołnierza swojego.

Widzę też przepiękną miłość Chrystusową,
Której jestem wierny sercem oraz głową.
I widzę wytrwałe ciche posłuszeństwo
Oraz miłe Bogu korne człowieczeństwo.

Takie są te oczy szukające Boga,
Do którego wiedzie bardzo prosta droga.
A którego miłość ciągle niezmierzona –
Kto z niej będzie czerpał, ten ciemność pokona.

Zapatrz się w te oczy, zapatrz się wytrwale,
A zobaczysz Ojca we wspaniałej chwale –
Jeśli kolor nieba możesz w nich przekroczyć,
To zrozumiesz wtedy, że… to Boże oczy.

18 – 19 maja 2009 r.

OCZYSZCZENIE


Niech to serce do Ciebie powróci,
Niech złe myśli od siebie odrzuci,
Niech się karmi jedynie Twym słowem,
Niech też będzie dla Ciebie gotowe
Ofiarować się dziś w całej pełni
I Twą wolę stanowczo wypełnić.

13 lutego 2012 r.

ODKRYCIE


Naucz mnie, mój Panie, swej drogi właściwej –
Naucz mnie miłości, tej bezwarunkowej,
Tej z radością w sercu, dla Ciebie żarliwej,
Tej sercem wrażliwej, na wszystko gotowej.

Jezus mą miłością, Jezus moim życiem –
Cały jestem Jego, słowem Jego żyję.
Jezus mą radością, najlepszym odkryciem –
Odtąd moje życie nie jest już niczyje.

06 czerwca 2014 r.

OKRUCHY


I szczenięta jedzą ze stołu Pańskiego,
Bo taka jest łaska najlepszego Boga:
Jeść małe okruchy chleba niebieskiego –
Aby zasmakować, jak dobra jest droga,
Po której szedł Jezus i my też możemy.
To i nam pozwoli znaleźć przeznaczenie,
Podążyć tą drogą, jeśli tylko chcemy
Dostąpić tej łaski, którą jest zbawienie.

07 czerwca 2014 r.

ODPOCZNIJ W MOJEJ MIŁOŚCI


Miłość Ma do ciebie jest bezwarunkowa –
Miłość Ma do ciebie ciągle nie ma granic –
Miłość Ma do ciebie nie patrzy na słowa –
Z miłości do ciebie zawsze kocham za nic.

Me ręce czekają, byś je przyjął szczerze,
Byś Mi oddał smutek i zostawił troski –
Me ręce cię tulą i dają w ofierze
Miłość, miłość, miłość, cały Mój świat Boski.

Miłość Ma ci daje serce Boże całe –
Miłość Ma ci daje grzechu przebaczenie –
Miłość Ma ci daje życie tak wspaniałe –
Miłość Ma ci daje za darmo zbawienie.

Moje oczy patrzą, czy już zmierzasz do Mnie,
Czy masz serce dziecka pełnego miłości.
Moje oczy tęsknią za tobą ogromnie,
Byś miłością do Mnie dał im blask radości.

Miłość Moja pragnie twego nawrócenia –
Miłość Moja tęskni za twym narodzeniem,
Odnowieniem ducha dla twego zbawienia –
Twoja miłość do Mnie jest moim pragnieniem.

Twoja miłość do Mnie da ci serce czyste –
Twoja miłość do Mnie wybawi z niewoli –
Twoja miłość do Mnie da serce ogniste,
Którego to płomień przyjść do mnie pozwoli.

26 lutego 2015 r.

OBMYJ STOPY PANA


Ty swoimi łzami obmyj stopy Pana,
Zaufaj mu szczerze, oddaj swe zmartwienia –
Tobie Jego miłość od krzyża jest dana –
Tych, co ją przyjmują, całe życie zmienia.

Podnieś się i nie płacz, bo Jezus jest z tobą.
Pozwól, by ci otarł łzy twoje na twarzy –
Ty jesteś dla Niego tak ważną osobą.
Pozwól, a zobaczysz, co się wnet wydarzy.

Mówisz, że Go nie znasz. A to łatwo zmienić.
Nie patrz na obrazy, rzeźby i figury –
Czytaj Jego Słowo, Ono cię przemieni.
Tam się również dowiesz, prawdziwy jest który.

Kiedy miał już będziesz prawdziwe poznanie,
Nie czekaj z decyzją, by Mu oddać życie –
Nie masz innej drogi, jak Jego kochanie.
Poznasz Jego miłość – to będzie odkrycie.

Dziś powierz mu wszystko, co w sercu ci bliskie.
Wyznaj wszystkie grzechy, choć one Mu znane.
Otwórz swoje serce, wyrzuć żale wszystkie –
Nie patrz już za siebie, wyrusz z Nim w nieznane.

To wielka przygoda – celem jest zbawienie.
Trzymaj Go za rękę i idź bez obawy.
Chwytaj Jego słowa, każde przemyślenie –
Niechaj ci przyświeca cel wspólnej wyprawy.

02 sierpnia 2015 r.

OKO
[Na podstawie V Księgi Mojżeszowej 4: 30 - 31]


Łza czyści twe oko, choć z serca wypływa.
Jest owocem burzy, która sercem miota.
Ona z głębi serca dobro wydobywa,
Które ludziom dajesz – a to już jest cnota.

Światłem ciała oko, więc dbaj dobrze o nie,
Aby było zdrowe – wtedy zyska ciało.
Niechaj czasem oko i we łzach zatonie,
By grzech twój wypłynął, a serce zyskało.

Jeśli oko zdrowe, ciało jasnym będzie.
Jeśli zaś jest chore, ciało będzie ciemne.
A gdy twoje ciało ciemność już zdobędzie,
To wyjście z ciemności może być daremne.

Bo nie można służyć dwóm panom z oddaniem –
Gdy jednemu służysz, drugi w nienawiści.
Daremnym więc będzie wszelakie staranie –
Wybrany przez ciebie scenariusz się ziści.

Czujniej niż wszystkiego pilnuj serca swego,
By światłość nie zgasła za przyczyną grzechu,
By ogień piekielny nie podpalił jego
I abyś nie słyszał diabelskiego śmiechu.

Tak więc twoje oko niechaj będzie zdrowe –
By ciało jaśniało światłem Pana Boga,
Aby twoje serce wciąż było gotowe
Być światłością światu, gdy ciemną jest droga.

16 września 2015 r.

OFIAROWANIE


Panie mój i Ojcze – znów rozmawiam z Tobą,
Przynosząc swe myśli przed Twoje oblicze.
Nie chcę się zajmować wciąż wyłącznie sobą –
Przeto mego ducha według Słowa ćwiczę.

Przynoszę Ci serce stale Ci oddane,
Które Ty umacniasz i dodajesz siły –
Aby Twoje Imię było uwielbiane,
Aby z Jego wnętrza głos był Tobie miły.

Za sercem i ducha powierzam w Twe ręce –
Kształtuj go, jak garncarz z gliny robi dzbany.
Niech duch mój Cię kocha z każdym dniem goręcej,
Bo też przez to bardziej będzie Ci oddany.

Dalej oczy moje Twemu Sercu daję,
Niech w Ciebie wpatrzone zostają z miłości –
Wtedy grzech omijam, Tobie się oddaję –
W Tobie mam gwarancję królewskiej wieczności.

Me usta szczególnie powierzam Ci, Tato,
By ich język wielbił wierność Boga mego,
By też nigdy śmierci nie dał w zamian za to,
Co krzyż opowiada o miłości Jego.

Wszystkie moje członki Tobie, Tato, daję –
Nic nie mam swojego, bo wszystko jest Twoje –
Niechaj duch mój w Tobie zawsze pozostaje,
Bym mógł na finiszu rzec: – Przy Tobie stoję!

18 lutego 2016 r.

OCZEKIWANIE


Do snu się układam i oczy zamykam;
Cisza już me myśli otula, łagodzi –
Wtedy bezpośrednio słów Twoich dotykam,
A Ty do mnie cicho z radością przychodzisz.

Me myśli do Ciebie nieustannie biegną
Jak dzieci do matki, gdy wyciąga ręce –
I kiedy już wszystkie przy Tobie się zbiegną,
Wtedy Cię wychwalać będę jeszcze więcej.

Pomóż mi, mój Jezu, zanurzyć się w Tobie,
Czerpać z Twej miłości bez ograniczenia
I dawać ją całą spotkanej osobie –
Niechaj Twoja miłość nasze serca zmienia.

Kiedy me fizyczne oczy zasypiają,
Wtedy oczy serca myśli Twe notują –
Twoje święte Imię tylko wywyższają;
Widzą to, co myślą – myślą to, co czują.

Choć śpi moje ciało, duch mój niechaj czuwa,
Niech czeka na Pana, bo On wnet przybędzie.
Otworzą się wrota i zwolni zasuwa –
Jedynie duch czujny niebo swe zdobędzie.

Jezu mój i Panie! Pragnę, byś powrócił;
Wybrał tych posłusznych i tych sprawiedliwych;
Abyś odsiał plewy, potem je odrzucił –
Bym i ja się znalazł wśród ludzi szczęśliwych.

04 czerwca 2016 r.




Litera Ó







Litera P


PASTOR



Nigdy nie myślałem, że o Bogu i arce
Będzie mi zwiastował ten człowiek w marynarce.
Lecz kiedy głęboko spojrzałem w oczy jego,
Dostrzegłem w nich miłość Pana Boga żywego.

16 grudnia 2007 r.

POST



To się w poście stało – umarło moje ciało.
Przyznam się też szczerze – odnawiam moją duszę.
Coś mi jednak mówi, że to ciągle jest mało.
Dla mojego Pana więcej uczynić muszę.

On widzi uczynki oraz dążenia moje
I wie doskonale, co moim jest pragnieniem,
Do czego usilnie podąża serce moje
Jedyne dwa słowa: radosne ukorzenie.

Jałmużnę też dołóż do pełni postu swego,
I dawaj ją cicho, by nie znała lewica,
Co życzeniem skrytym jest dziś serca twojego,
Co teraz zamyśla twoja czynić prawica.

Dopełnij modlitwą dni postu i jałmużnę,
Albowiem inaczej nie uzyskasz niczego
I postanowienia pozostaną znów próżne,
Bo każda modlitwa jest spełnieniem wszystkiego.

A kiedy zakończysz okres postu swojego,
Prowadź dalsze życie z tym, co postanowione.
Nie odwracaj głowy do chwil dnia poprzedniego,
Bo po co pościłeś, gdy nic nie jest zmienione.

11 stycznia 2008 r.

PERŁA W KORONIE



Czy ty kochasz Boga? On cię wciąż miłuje –
Jak kamień szlachetny serce twe szlifuje.
Jeszcze tego nie wiesz, że przyszła już pora.
Gdy pierwszym klejnotem stanie się pokora.

Pokora jest matką miłości bliźniego,
Którą Bóg przeznacza dla serca czystego,
Serca pokornego, które nie odmawia –
Idzie za Jezusem i bliźniego zbawia.

A drugim kamieniem, będzie posłuszeństwo,
Co rozbłyśnie pięknie, jeśli nie męczeństwo
Będzie jego trzonem, lecz radosne serce,
Które okazujesz bliźniemu w rozterce.

Wierność niezmieniona jest trzecim kamieniem,
Jeśli jej dochowasz i nie jest brzemieniem.
Ogromne przestrzenie otworzy przed tobą,
Jeśli w małym będziesz wciąż wierną osobą.

Ufność Panu memu kolejnym klejnotem –
Nikt tego nie zmieni, choćby miał ochotę
I największe rzucał pod nogi kamienie –
Do Ciebie, mój Tato, ufności nie zmienię.

Miłość mego Ojca – największą wartością –
Przeto się kieruję do Niego miłością.
Czerpię z tej miłości obfitym strumieniem –
Miłość mego Ojca piątym jest kamieniem.

A jeśli kamienia szukasz kolejnego,
To skieruj swą miłość do swego bliźniego,
Bo tylko wtedy kamień ten szlifujesz
I przez to od Ojca miłość swą zyskujesz.

A pośród tej liczby szlachetnych kamieni
Jest perła miłości, której nikt nie zmieni.
Perła tej miłości Chrystusa mojego –
Perła Jego śmierci dla życia naszego.

Pośród tych kamieni w szlachetnej koronie
Najpiękniejszy kamień pełnym blaskiem płonie.
Jest on przeznaczony jedynie dla tego,
Kto szuka usilnie Królestwa Bożego.

23 lutego 2009 r.

PATRYCJA


Swoje słabe serce dałaś Jezusowi
I duch twój jest miły Bożemu Synowi.
Niech nikt na ziemi darmo się nie głowi –
Ty miłość wyznałaś Bogu – Jezusowi.

Umarłaś dla świata – żyjesz u Jezusa –
Umarła też w tobie diabelska pokusa.
A z grzechu twojego Jezus cię wybawił
I tak, jak obiecał, diabłu nie zostawił.

Niechaj nikt nie płacze, bo ty jesteś w niebie –
Tam, gdzie się niczego nie robi dla siebie –
W największej krainie pełnej szczęśliwości,
Gdzie nic nie jest ważne prócz Bożej miłości.

Tu Jezus przychodzi każdego dnia z rana,
Prosi, byś usiadła na Jego kolanach.
Tuli cię niezmiennie w mocnych swych ramionach.
Daje ci swą miłość – nic jej nie pokona.

I tak, jak wciąż ciebie obdarza darami,
Tak też cię zapewnia, że nie będą sami
Ci, którzy wciąż płaczą po odejściu twoim
Podczas, kiedy Chrystus ciągle przy nich stoi.

Czeka na ich serca, kiedy się otworzą,
Kiedy przyjmą szczerze wierną miłość Bożą,
Która na nich czeka i na ciebie czeka,
Byś przyszedł do Ojca, zza grzechu – z daleka.

01 – 18 lipca 2009 r.

PRAGNĘ


Ochroń mnie, mój Panie, Tobie zaufałem –
Przyjmij moje serce, bo Cię pokochałem.
Przytul mnie, mój Jezu, długo i serdecznie –
Za Tobą wciąż pragnę chodzić już skutecznie.

21 stycznia 2010 r.

POJEDNANIE


Najdroższy mój Ojcze i Jezu, mój Panie,
Miłość Wasza wielka w sercu mym zostanie –
Serce moje czyste do Ciebie, mój Panie,
Woła o zgubionych i o pojednanie.

24 stycznia 2010 r.

PSALM 1 – SZCZĘŚLIWY JEST CZŁOWIEK


Szczęśliwy jest człowiek, gdy nie jest bezbożny,
Kiedy nie wędruje, jak grzesznik bezdrożny,
Kiedy nie zasiada w szyderców złym gronie,
Ale dniem i nocą wciąż żyje w zakonie
Oraz w Bogu-Ojcu ma upodobanie.
Będzie on jak drzewo, które ma wzrastanie
W wód żywych strumieniach i owoc wydaje
We właściwym czasie, liść jego zostaje
I nie więdnie wcale. Wszystko, co wykona,
To mu się powiedzie, wszystkiego dokona.
Nie tak z bezbożnymi, którzy są jak plewa,
Którą wiatr roznosi, po świecie rozwiewa,
Więc się nie ostoją, kiedy sąd nadejdzie.
I żaden z grzeszników również już nie wejdzie –
Od drzwi sprawiedliwych na pewno odejdzie.
Pan o sprawiedliwych troszczy się niezmiennie –
Bezbożny zaś o tym rozważa daremnie.

10 marca 2010 r.

PRZEPRASZAM


Przepraszam Cię, Tato, za grzech popełniony,
Który w Twej miłości jest mi przebaczony.
Tobie wciąż zawierzam, te upadki moje –
Tak dla mnie jest ważne przebaczenie Twoje.

Chcę być u podnóżka Tronu Królewskiego,
Dlatego też strzegę zbawienia swojego,
Co je otrzymałem, gdy się nawróciłem
I Panu mojemu szczerze zawierzyłem.

Jezu ukochany, Ciebie wciąż miłuję
I Twoją obecność bez ustanku czuję.
Twoim płaszczem jestem szczelnie osłonięty –
Panie mój i zbawco, ukochany, święty.

Przeto Cię przepraszam, że czasem Cię ranię –
Ty masz dla mnie stale tylko przebaczanie.
Niesiesz swoją miłość, grzeszników szukając,
Będąc dla nich światłem, zawsze ich kochając.

Ty nie jesteś sędzią, tylko zbawicielem –
Kocham Cię prawdziwie, Tyś mym przyjacielem.
Jesteś w moim sercu, wszystkich myślach moich –
Wyciągam swe ręce do dobrych rąk Twoich.

W nich jest ma nadzieja, w nich jest me pragnienie.
One są miłością i uspokojeniem.
One wyprowadzą z krainy ciemności
Każdego, kto zechce dotknąć się miłości.

12.04.2011 r.

POWIEW DUCHA


Zamykam już oczy i widzę w mej głowie
Skrzydeł gołębicy delikatny powiew.
Zawisła nad głową i na mnie spoziera,
Czy ja serce czyste już przed nią otwieram.

Biała Gołębica na mnie się nie gniewa
I złe moje myśli skrzydłami rozwiewa.
Tylko z Jej pomocą zło we mnie zanika –
W powiewie Jej skrzydeł modlę się w językach.

Zamknąłem swe oczy, otworzyłem uszy –
Słucham, czym me serce Duch Święty poruszy.
I z otwartym sercem zawsze będę słuchał,
Co chce mi wyszumieć wiatr Świętego Ducha.

On da mi schronienie przed wichrem i burzą –
Odsunie ode mnie tych, co mi źle wróżą.
On doda mi skrzydeł dla mego wzmocnienia,
Dla czystości serca oraz dla zbawienia.

Kocham Ciebie sercem, kocham całym sobą –
Ty jesteś mądrością i Bożą osobą,
Która w ciszy mówi temu, kto ją słucha –
Przeto na Jej słowo wciąż nakłaniam ucha.

Delikatnie szepcze, delikatnie pieści
Dobro, które w moim sercu się pomieści.
Delikatnie kocha, delikatnie czuje,
Co się w moim sercu dobrego znajduje.

Mój najlepszy Duchu, przyjacielu drogi –
Napełniaj mnie sobą, prowadź moje nogi.
Obdarzaj mądrością, napełniaj me usta,
Niechaj mowa moja nie stanie się pusta.

30 września 2011 r.

POPIÓŁ I DIAMENT *
[pamięci Waldka Myśliwca]


Kocha swą żonę, kocha swoje dzieci
I dla nich z nieba jako diament świeci.
Serce swe daje, choć to już nie ciało –
Trochę popiołu po nim pozostało.
Bóg Ojciec w niebie rad mieć go u siebie –
Lecz nie zapomną o was tu w potrzebie.

01 listopada 2012 r.

PREZENT
[Pastor Joannie Kmiecik]


Kiedy twoje serce służy Panu wiernie,
Kiedy słowa twoje oddają Mu chwałę –
Wtedy niebo całe cieszy się niezmiernie
I daje ci w zamian rzeczy niebywałe.
Dziś właśnie dostajesz kolejny rok życia
I to jest prezentem od Ojca naszego.
Bowiem miłość Jego wciąż jest do odkrycia –
Kierujmy swe serca do Serca Bożego.

21 października 2013 r.

PSALM 3. – UFNA MODLITWA PORANNA


Ojcze mój i Panie, jak licznych mam wrogów –
Wielu przy mnie stoi, sięga moich progów!
Wielu o mnie mówi: Bóg go nie wybawi,
Bóg go nie ochroni, samego zostawi.
Ale Ty, mój Panie, jesteś tarczą moją,
Jesteś moją chwałą i ostoją moją.
Ty również podnosisz korną moją głowę –
Ja wołam do Ciebie głośnym moim słowem.
Ty mi odpowiadasz z świętej swojej góry –
Głos Twój Duch przynosi i anielskie chóry.
Kładę się, zasypiam i budzę się znowu –
Pan moim oparciem, wierny swemu Słowu.
Dziesiątki tysięcy, co na mnie nastają,
Wciąż za Twoją sprawą w miejscu pozostają.
Powstań dziś, mój Panie! Ocal mnie, mój Boże!
Wszystkich moich wrogów uderzasz, bo możesz.
I zęby bezbożnych łamiesz swoją mocą –
Dajesz mi swój spokój we dnie oraz nocą.
W Tobie jest zbawienie, Słowem zapewnione,
I błogosławieństwo nieograniczone.

22 października 2013 r.

PSALM 8. – ŚWIADKOWIE CHWAŁY BOŻEJ


Cudowne Twe imię, Władco nasz i Panie,
Cała ziemia głosi dla Ciebie oddanie.
Bo Ty swój majestat wznosisz na niebiosa,
Skąd na nas wciąż spada Twej dobroci rosa.
Dzieci, niemowlęta – głosem Twojej mocy,
Co wroga poskramia i we dnie i w nocy.
Patrzę na Twe niebo, dzieło palców Twoich,
Księżyc i gwiazdy pośród oczu moich.
Czymże więc ja jestem, że nosisz mnie w sobie –
Czymże Syn Człowieczy, który żyje w Tobie –
Ty go nawiedzasz, tam wiedzie Twa droga,
Bo niewiele mniejszym jest od swego Boga.
Ty dałeś Mu chwałę, dostojeństwo dałeś
Oraz władzę nad tym, co Ty wykonałeś.
Wszystko to pod stopy, Panie, mu złożyłeś:
Bydło, ryby, ptactwo – wszystko, co stworzyłeś.
Cokolwiek się rusza po morzu i niebie,
Cokolwiek po ziemi podąża do Ciebie.
Panie mój i władco, przy którym ja stoję –
Wspaniałe na ziemi tylko imię Twoje.

25 października 2013 r.

POMYŚLMY


Stosunek do Słowa drogę nam wyznacza,
Stosunek do Słowa zwycięstwo nam daje –
Wtedy Pan nasz Jezus sercem swym otacza
Każdego, kto sercem przy Nim pozostaje.

Szacunek do Słowa daje ogrom łaski,
Szacunek do Słowa porażkę zabija –
Widzisz wtedy w życiu serca Jego blaski,
Serce Jego w twoim głos Boga rozwija.

Dziś Słowo Jezusa ciągle jest niezmienne,
Otwiera nam bramy do Boga i nieba –
W Słowa wykonaniu jest szczęście codzienne –
Pomyślmy więc dzisiaj, co czynić nam trzeba.

29 grudnia 2013 r.

PRAWDA O KRZYŻU


Prawdą jest to tylko, co Bóg mówi o mnie –
I nikt nie jest w stanie odebrać mi tego.
Dlatego się trzymam Boga tak niezłomnie,
Tej drogi Jezusa, przyjaciela mego.

Kocham Cię, mój Jezu i tęsknię za Tobą –
To Twoje cierpienie i śmierć tak okrutna
Sprawiają codziennie, że idę za Tobą,
Że i dusza moja nie jest odtąd smutna.

Bo krzyż jest obrazem najlepszej miłości,
Która cię wybawia od królestwa grzechu,
Wskazuje ci drogę do Bożej radości,
Do Bożego serca, Bożego uśmiechu.

Chcesz Bożej wolności? – miej krzyż wciąż przed sobą –
Podejmuj decyzje poprzez światło jego –
Aby Jezus Chrystus, gdy stanie przed Tobą,
Zobaczył też w tobie człowieka Bożego.

20 kwietnia 2014 r.

PORY ROKU


Z każdą wiosną widać, że dzieci nam rosną –
I każdego lata szybko dojrzewają –
A znowu jesienią mają chęć miłosną –
Zimą swych rodziców w dziadków zamieniają.

Bogu dziękujemy za dzieci nam dane,
Za ich serca szczere, które dla nas mają.
Wszystkie te pociechy są przez nas kochane –
Poprzez swoją miłość życie nam zmieniają.

20 lutego 2015 r.

PRZESŁANIE


Coraz bardziej Cię szukam, patrząc w Twoim Słowie –
Częściej też zaglądam do serca swojego.
Chcę Cię lepiej poznać. Już teraz Ci powiem,
Że dałeś mi radość, bliskość ciepła Twego.

Tam, gdzie je poczuję, tam o tym już piszę,
By dać ludziom radość i pokorę ducha.
Tam, gdzie je poczuję, tam Ciebie usłyszę -
Chcę przybliżyć Ciebie, by Cię każdy słuchał.

To jest moje słowo, świadectwo o Tobie,
O mym Przyjacielu, życia mego celu,
O jedynej takiej cudownej osobie,
Której nie zastąpi żaden z ludzi wielu.

Nie zawiedzie nigdy, w żadnej trudnej chwili –
Pragnie tak niewiele, bo twojej miłości.
Życie dał za ciebie – myśmy Go zabili –
Pragnie twego serca i bogobojności.

Celem Jego życia jest wciąż siebie dawać,
Byśmy zobaczyli, że On się nie zmienia –
Wczoraj, dzisiaj, jutro – pragnie pozostawać
Panem twego serca, życie twe odmieniać.

Tyś pragnieniem Jego. Co mu w zamian dajesz?
Co na pierwszym miejscu w swoim życiu stawiasz?
Czy Mu swoje serce dzisiaj już oddajesz?
Czy ludzkie pragnienia nadal wyżej stawiasz?

09 maja 2015 r.

PRAKTYKANT
[Refleksja po obejrzeniu filmu Nancy Meyers „Praktykant”
z Robertem De Niro w roli tytułowej]


Świat uciekł do przodu, zostawił człowieka.
Zostawił mu śmietnik i w sercu i w głowie –
Chce zabrać mu miłość, trzymać ją z daleka,
Patrząc, co też człowiek mu na to odpowie.

Pośród tego pędu, pogoni za czasem,
Pośród niezliczonych na wszystko narzekań
Pojawia się cisza i walczy z hałasem,
Pojawia się światło dobrego człowieka.

Z początku przeszkodą jest nowoczesności,
Boleśnie uwiera ginące sumienia –
Po chwili otwiera serca ku miłości,
Zaczyna zło dobrem skutecznie przemieniać.

Oczy dostrzegają już ludzkie cierpienia
I uszy już słyszą o potrzebach ludzi.
Dobro dane ludziom zaczyna ich zmieniać,
Chęć do wzajemności ze snu też się budzi.

I praca zaczyna stawać się radością,
Satysfakcję dawać, owoce przynosić.
Radość się przyjaźni – jak dawniej – z miłością.
To daje odwagę i głowy podnosi.

Świat znowu powraca do Bożej miłości:
Kochania bliźniego jak siebie samego –
Zdążania ku dobru i lepszej przyszłości –
Bo nic nie osiągnął filozofią złego.

11 listopada 2015 r.

POGODA DUCHA


Burze nadciągają, pioruny błyskają,
Czarne chmury ciągną nad mą siwą głowę,
Liście z drzew od wiatru na ziemię spadają –
Me serce się tuli ku Twej twarzy nowej.

Ciężkie krople deszczu twarz mą obmywają,
Dając jej ochłodę oraz odświeżenie –
Zgodnie z Twoją wolą nową twarz mi dają,
A wraz z nią w pakiecie – pełne oczyszczenie.

Ja w Twoich ramionach chronię się przed burzą.
Ty mnie obejmujesz i dajesz wytchnienie.
Gdy płaczę, Ty płaczesz – naszych łez kałużą
Oczyszczam swe serce i gaszę pragnienie.

Moje serce pragnie chłonąć Twoje Słowo,
Moja dusza tęsknie wyczekuje Ciebie –
Dzięki Twemu Słowu rodzę się na nowo,
Dzięki Twej miłości znajdę Ciebie w niebie.

Dziękuję Ci, Jezu za Twoje cierpienie;
Dziękuję Ci za to, że mnie wybawiłeś
Od śmierci za grzechy, dając przebaczenie –
Ty za moje życie swoje poświęciłeś.

Niechaj się wypełnia Twa wola w mym życiu;
Me serce jest Twoje – władaj nim do woli.
Panie mój i Zbawco! O swoim przybyciu
Zawiadom me serce. Czy na to pozwolisz?

08 maja 2016 r.

PŁONĄCY KRZYŻ


Oczy swe zamykam – widzę krzyż płonący;
Tylko jedno ramię nie ginie w płomieniach.
Znaczy to, że jestem dla Boga gorący,
Jedną jeszcze sprawę muszę w życiu zmieniać.

Ciebie, Duchu Święty, wciąż gorąco proszę –
Objaw mi, co muszę w swoim sercu zmieniać.
Dzisiaj Ci je czyste bezpiecznie przynoszę,
Byś mógł je skutecznie na Boże przemieniać.

Jak ten krzyż płonący chcę płonąć dla Ciebie,
Głowę swą wypełniać Twoimi myślami –
Nie mogę już myśleć o swojej potrzebie –
Chcę się posługiwać swoimi darami.

Prowadź mnie po drodze, którą mam od Pana;
Bądź mym przewodnikiem do Boga mojego –
Nie pozwól, bym zbłądził na drogę szatana,
Otwierając serce dla pokusy złego.

Twoje słowo ciche – jako szept wędruje
Do mojego serce, by je dotknąć szczerze –
W czystym sercu zawsze Ty się dobrze czujesz –
Przeto Ci je daję na zawsze w ofierze.

Wypełniaj je sobą, chroń je przed upadkiem;
Obdarz je mądrością – Twą – Świętego Ducha –
Ona jest radością, duchowym dostatkiem –
Jej, a przez to Ciebie, pragnę tylko słuchać.

06 czerwca 2016 r.

PROSTOTA BOŻEJ MYŚLI


To największa radość trwać w Twojej miłości,
Kroczyć po Twej drodze, kierując się Słowem –
Do Królestwa Twego, wielkiej szczęśliwości,
Iść, patrząc przed siebie, po swe serce nowe.

Tobą wypełnione, dobrze kierowane
Przez Ducha Świętego, który mądrość daje –
Jezusowi dane i w Nim rozkochane –
To jest tak niewiele. Co jeszcze zostaje?

Pozostaje Słowo, które musisz badać
I zdążać za Jego myślą, poleceniem.
Droga będzie prosta, nie będziesz upadać –
Jezus idzie z Tobą, jest Twoim wytchnieniem.

Znając Jego Słowo, znasz Jego samego.
Wiesz, czego też pragnie od serca każdego:
– Byś kochał Go szczerze do dnia ostatniego,
A też, zaraz po Nim – swojego bliźniego.

Proste to zasady – wystarczy stosować,
By wypełnić nakaz, element zbawienia,
Aby swoje serce w czystości zachować,
Aby swoje ego na Boże zamieniać.

Spójrz swymi oczami poprzez Boże Słowo,
Zobacz, co dla Ciebie Ojciec przygotował –
Znajdziesz tam dla siebie receptę gotową.
Gdy ją zastosujesz, życie swe zachowasz.

13 sierpnia 2016 r.

PRZED TWÓJ TRON


Do Ducha Świętego moja droga zmierza.
To drogowskaz życia i myśli przesłanie –
W Nim znajduję dobre oblicze przymierza
I najlepsze, Boże, serca kierowanie.

On – mój pocieszyciel, On – przyjaciel ducha –
Cicho mi doradza, cicho podpowiada.
Tylko sercem czystym mogę Jego słuchać –
Pewną, niezawodną każda Jego rada.

Cichość Jego głosu daje wyciszenie,
Które hałas świata gubi gdzieś z początku –
W zamian daje dobre Ojca prowadzenie –
Tak do Niego trafię pewnie, bez wyjątku.

Myśli swe kieruję codziennie do Niego;
Otwieram swe serce cichemu szeptowi
Doradcy mojego, Przyjaciela mego –
Każde Jego Słowo serce me odnowi.

Tobie, Duchu Święty, ducha swego daję,
Serce swoje, głowę, wszystkie myśli moje –
Otwarty na Ciebie wiernym pozostaję
I przy Tobie co dzień niezachwianie stoję.

Prowadź mnie do Pana, do Jezusa mego.
Prowadź Jego drogą przed bramy niebieskie.
Tak pragnę wraz z Tobą u Pana mojego
Uklęknąć przed tronem. Tam życie królewskie.

14 grudnia 2016 r.

PÓJDĘ JUŻ


Głowę swoją chronię przed podstępem złego,
Przed jego działaniem, wiodącym do piekła –
On mi nie wykradnie z niej Słowa Bożego,
By mi Boża miłość przez to nie uciekła.

Tarczą Bożą chronię wszystkie myśli swoje,
A mieczem od Ducha ucinam knowania –
Otaczam się zewsząd królewskim pokojem,
Co Ojcu przydaje mojego oddania.

Swoim sercem widzę myśl Bożego Ducha
I czytam też Słowo Pana Boga mego –
To, czego, nie widzę, swoim sercem słucham
I czuję wiatr Ducha – pocieszenia mego.

Tobie, Ojcze w niebie, swe dary powierzam
Pod ochronę Syna, Jezusa Chrystusa –
Swoje serce ciągle dla Niego zawierzam,
Aby go nie zwiodła diabelska pokusa.

Pójdę już do ludzi słabych i cierpiących,
Do chorych, kalekich, co nie znają Pana.
Pójdę też na pewno do umierających,
By łaska zbawienia została im dana.

Ratować każdego przed piekła cierpieniem
To moja powinność przez Jezusa dana.
Obdarować łaską, jaką jest zbawienie,
Dane nam za darmo przez Jezusa Pana.

08 stycznia 2016 r.



POKUSA



Nie dla nas wszystkich ta prosta prawda jest znana,
Że grzech każdego powala go na kolana.
Niechaj nas jednak nie zwiedzie nowa pokusa,
Że można grzechem igrać ze śmiercią Chrystusa.

19 marca 2008 r.

POKORA



Kiedy do ust twych ciśnie się słów sfora
I, kiedy w sercu sprzeciwu pożoga –
A ty nie walczysz, w ciszy szukasz Boga –
Wówczas już w tobie jest Bóg i pokora.

26 marca 2008 r.

PREZENT



I Bóg też uczynił prezent Dariuszowi.
A któż to być może? Niech nikt się nie głowi.
Anielski głos wyda kobiece gardełko.
To Irena twoja – z męża Szatybełko.

19 grudnia 2007 r.

PÓJDĘ ZA JEZUSEM



Pan jest sprawiedliwy, łaskę okazuje –
Gdy do niego wołam, serce me ratuje.
Pan jest tarczą moją, jedyną ostoją
I z każdego smutku wznosi głowę moją.

Zawołam do Pana, a On mi odpowie
Zawsze zgodnie z prawdą, co jest w Jego słowie.
Coraz większą radość wlewa w serce moje,
Kiedy trwam w modlitwie, tęskniąc za spokojem.

Jestem słaby, Panie, zmiłuj się nade mną,
Aby moja walka nie była daremną,
Bym zwalczył szatana, by żadna pokusa
Nie smuciła Ducha i serca Chrystusa.

Odwróć się, mój Panie, ratuj duszę moją –
Zechciej mnie wybawić poprzez łaskę swoją.
U Ciebie, mój Panie, wciąż szukam schronienia –
Ty i Twoje słowo nigdy się nie zmienia.

Sprawiedliwość Twoją chcę zawsze wysławiać
I wszystkie swe kroki z Twoją ręką stawiać.
Będę Cię wysławiał całym sercem swoim,
Które Ciebie kocha i Ciebie się boi.

Będę opowiadał wszystkie Twoje cuda,
A każdy mój zamiar na pewno się uda.
Twoje święte ręce zrobić mi pozwolą
Wszystko, co jest zgodne z Twą niezmienną wolą.

Panie nasz i Władco, imię Twe wspaniałe!
Oddaję w Twe ręce życie swoje całe.
Pójdę za Jezusem do Świętego Ducha,
Każdej Jego woli będę wiernie słuchał.

21 marca 2009 r.

PRAGNIENIE



Chociaż jesteś mały, to jesteś wspaniały
W oczach Ojca twego, Pana najlepszego.
Oddaj mu swe serce, oddaj mu się cały,
A poczujesz rękę króla niebieskiego.

Odwróć się od grzechu – już najwyższa pora.
Nie mów, że od jutra poprawisz swe życie.
Niech dzisiaj w twym sercu zagości pokora –
Inaczej to diabeł wygra z tobą skrycie.

Ojcze mój i Panie, spójrz na mego ducha,
Który swoją miłość do Ciebie podsyca
I którego serce Twego głosu słucha –
Niechaj go, mój Ojcze, strzeże Twa prawica.

Dzisiaj bojaźń Boża gości w sercu moim,
Dzisiaj szukam Pana poprzez Syna Jego.
Dzisiaj czuję stale, jak Bóg przy mnie stoi
I cicho przemawia przez Ducha Świętego.

Obdarz mnie, mój Ojcze, łaską swej mądrości –
Niech Cię wciąż szukają serce me i głowa,
Abym zawsze żyjąc w Twej wielkiej miłości,
Mógł wiernie wypełniać Twe prorocze słowa.

Siebie Ci oddaję całego, mój Panie,
Oddaję swe życie, aż po dni ostatnie.
Szukam Ciebie, Ojcze, mój najlepszy Panie –
Chcę w Twoim królestwie wieść życie dostatnie.

11 – 12 maja 2009 r.

PORUSZENIE


Dziś dziękuję Tobie, wspaniały Duchu Święty,
Za to, że się zjawiasz, choć jeszcze niepojęty.
Cisza serca mego zaprasza Cię w gościnę –
Prowadź je do Ojca, jak wiedzie się dziecinę.

Kiedy sam zostanę i zamknę się w komorze,
Gdy sprawy doczesne daleko z boku złożę –
Wtedy zawsze czuję nieznaczny powiew Ducha,
Serce moje cichnie i wiatru tego słucha.

Duch Święty jest ze mną, długo jesteśmy sami –
I modlę się wtedy obcymi językami.
Wiatr ciągle porusza serca mego wargami –
Gdy serce się modli, ja modlę się ustami.

Wyciągam już ręce, a wiatr cicho zapada –
Wtedy gołębica na dłoniach mych przysiada.
Kiedy już przestaje poruszać skrzydełkami –
Cichutko wyszepcze: - Pomódl się językami.

Módl się językami, uniosę twego ducha –
Będzie lepiej widział i będzie lepiej słuchał,
Gdy chcę mu powiedzieć, że Ojciec cię miłuje
I z tobą przebywa, a serce twe go czuje.

Módl się bez ustanku do Ojca i do Syna,
Bo już niedaleka przybycia jest godzina
Jezusa Chrystusa po wszystkich ufających
Słowu Boga-Ojca i przy nim wciąż trwających.

28 października 2009 r.

PROŚBA


Tyś jest moją tarczą, Tyś jest moją skałą,
A ja mam dla Ciebie serca wciąż za mało.
Tylko serce czyste jest dla Ciebie miłe –
Przeto do sprzątania daj mi, Tato, siłę.

27 listopada 2010 r.

PEWNOŚĆ


Prostujesz dziś, Tato, mą drogę do Ciebie –
I czuję Twą rękę, gdy jestem w potrzebie.
Swoim świętym słowem codziennie mnie wspierasz
Oraz serce moje do siebie zabierasz.
Tyś jest mą miłością, bardzo kocham Ciebie –
Więc do zobaczenia, mój Tatusiu, w niebie.

11 marca 2011 r.

PSALM 86. – MODLITWA UCIŚNIONEGO


Panie mój jedyny, nakłoń ucha swego –
Słuchaj ubogiego, słuchaj też nędznego.
Przyjmij duszę moją, duszę pobożnego –
Tobie, Ojcze, ufam – wybaw sługę swego.

Zmiłuj się nade mną, Panie mój, w potrzebie –
Bowiem dnia każdego wciąż wołam do Ciebie.
Wesel duszę moją, bo Cię o to proszę
I tylko do Ciebie serce swe podnoszę.

W dobroci swej, Panie, dajesz przebaczenie,
A dla wołających – łaski uwolnienie.
Wysłuchaj mnie, Panie, i modlitwy mojej –
Nakłoń swego ucha na błaganie moje.

W czasie swej niedoli ja wołam do Ciebie –
Ty mnie wysłuchujesz, ratujesz w potrzebie.
Przy wspaniałym Bogu ja codziennie stoję –
I takiego dzieła nie ma, jak jest Twoje.

I wszystkie narody stworzone przez Ciebie
Będą wielbić zawsze swego Ojca w niebie.
To Ty jesteś wielki, wielkie Twoje cuda –
Ja chcę iść do Ciebie i to mi się uda.

Tyś jedynie Bogiem. Wskaż mi swoją drogę,
Abym w prawdzie Twojej poruszał swą nogę.
Spraw, by serce moje pragnęło jednego –
Jedynie bojaźni imienia Twojego.

Będę Cię wysławiał, Boże mój i Panie –
Całe serce moje przy Twoim zostanie.
Imię Twoje będę wielbił całe wieki,
Póki Ty nie zamkniesz, każdej mej powieki.

Ty mnie obdarzyłeś swoją łaską wielką –
Czuję Twą obecność ponad miarę wszelką.
Z krainy umarłych wybawiasz mą duszę –
A ja tylko bojaźń okazać Ci muszę.

Którzy przed oczami Ciebie wciąż nie mają,
Pod wodzą szatana idą wielką zgrają.
Choć o tym nie wiedzą, jemu cześć oddają –
Twoje imię, Panie, za nic sobie mają.

Ty zaś, Tato, jesteś Bogiem miłosiernym,
Nie rychłym do gniewu i niezmiernie wiernym.
Zwróć swe oczy ku mnie, zmiłuj się nade mną.
Udziel mi swej mocy, zachowaj w noc ciemną.

Jesteś mi przychylny poprzez swego Ducha,
Który mej modlitwy zawsze będzie słuchał.
Wszystkich moich wrogów pokonasz swą mocą –
Tyś mym pocieszeniem i moją pomocą.

18 czerwca 2011 r.

POPRZEZ MIŁOŚĆ TWOJĄ


To w miłości Twojej
Nie brak mi niczego.
To w miłości Twojej
Spotkam Pana mego.
Poprzez miłość Twoją
Pokój mnie ogarnia –
Poprzez miłość Twoją
Jezus mnie przygarnia.
To Jego ofiarą
Jestem dziś zbawiony –
I obfitą miarą
Duchem napełniony.
Twoja miłość daje
I z serca przebacza.
Wciąż przy mnie przystaje,
Drogę Twą wyznacza.
Pewien jestem tego,
Że wciąż jesteś ze mną.
Uchroń mnie od złego
Miłością niezmienną.

30.10.2011 r.

PUSTKA


Jaka jest twoja droga,
Skoro nie kochasz Boga?
I mówisz, że Go nie ma –
To jest dopiero ściema.

20 marca 2013 r.

POMÓŻ MI


Kiedy dzień się budzi, pomóż mi, mój Panie –
Bym szedł po Twej drodze i nie błądził w grzechu,
Bym sercem Cię wielbił, kiedy brzask nastanie
I nie robił tego w bezładnym pośpiechu.

Kiedy wielbię Ciebie, pomóż mi, mój Tato –
Niechaj Pocieszyciel w usta wkłada słowa,
A ja swą modlitwa dziękuję Ci za to,
Że Twą świętą rękę czuje moja głowa.

Kiedy piszę wiersze, pomóż Duchu Święty,
Aby serce moje Twą mądrość wylało –
Bo Ty w swej mądrości jesteś niepojęty –
Pragnę, by me serce zawsze Cię kochało.

Kiedy Tobie służę, pomóż, Jezu drogi –
Niechaj Twoje słowo, jak światło w oddali,
Uczy mnie miłości, prowadzi me nogi –
Niechaj moje serce dla Ciebie rozpali.

Kiedy Ciebie kocham, pomóż mi, mój Panie –
Niechaj miłość moja nie będzie fałszywą,
Niechaj odzwierciedla Twoje miłowanie –
Niechaj zawsze będzie do Ciebie żarliwą.

Kiedy mnie zawezwiesz, pomóż, Jezu Chryste,
Bym zmieścił się lekko w Twojej wąskiej bramie,
By moje przed Tobą serce było czyste –
Ono Ciebie kocha i świat go nie złamie.

21 października 2013 r.

PSALM 4. – UFNA MODLITWA WIECZORNA


Odpowiedz mi, proszę, na moje wołanie,
Sprawiedliwy Boże i łaskawy Panie.
Ty ulgę w ucisku zawsze mi przynosisz
I głowę opadłą ku sobie podnosisz.
Zmiłuj się nade mną, chciej modlitwy słuchać:
Dokądże cześć moja lżenia będzie słuchać,
Patrzeć też na próżność oraz kłamstwa dzieci –
Wiedzcie, że Pan dla mnie swoją łaską świeci.
Łaskę okazuje, słyszy me wołanie –
Drżyjcie więc, nie grzeszcie, zanoście błaganie.
Leżąc na swym łożu, w sercu rozmyślajcie –
Panu wciąż ufajcie, ofiary składajcie.
Wielu ludzi mówi: - Kto dobro ukaże?
Ty obliczem swoim oświeć nasze twarze.
W serce moje, Panie, wlewasz radość swoją –
Większa ona od tej, gdy zboża już stoją
Oraz stągwie z winem mienią się upojnie.
Ułożę się cicho i zasnę spokojnie –
Bo Ty, Ojcze sprawiasz, że mieszkam bezpiecznie,
Że za Tobą idę z każdym dniem skuteczniej.

23 października 2013 r.

PO CO


Po co Jezus miałby na ten świat przychodzić,
Po co miałby za nas tak strasznie umierać –
Gdybyś ty się nie chciał na nowo narodzić,
By dla Niego czyste serce swe otwierać.
Z niego myśmy wszyscy łaskę swą przyjęli,
Jego łzy obmyły nasze serca brudne –
Byśmy Jego drogę za swoją już wzięli,
Byśmy porzucili blaski życia złudne.
Dokąd dziś wędrowcze idziesz tak radośnie?
Komu dzisiaj dajesz wnętrze serca swego?
Komu też wykrzyczysz wierność coraz głośniej?
Za kim ruszysz w drogę? Do celu jakiego?
Cel Jezus wyznacza, bo jest wciąż niezmienny –
Droga Jego wąska, ale przeźroczysta –
Na jej końcu czeka Pan życia promienny –
Dzięki Niemu niebo to pewność świetlista.

25 grudnia 2013 r.

PACAN


Choć taka możliwość jest ci często dana,
To Bóg nie pozwala, abyś mógł przezywać
Każdego bliźniego i… Darka Pacana.
Powiedział więc wszystkim: - Tak się ma nazywać,
Aby nikt mu nigdy nie sprawiał przykrości,
Mówiąc takie słowa, które siedzą w głowie,
A nie ma ich w sercu. Bo dziełem miłości
Jest mieć serce Boże, mądrość w Bożym Słowie.

05 kwietnia 2014 r.

PSALM 91. – POD OSŁONĄ NAJWYŻSZEGO


Mieszkam pod osłoną Najwyższego
I przebywam w cieniu Pana Wszechmocnego.
Ze szczerością serca mówię dziś do Niego,
A on ciągle słucha słów dziecka swojego:

Ucieczko i twierdzo, Ojcze mój i Boże –
Ty z sideł ptasznika i zgubnej zarazy
Wybawisz codziennie i zawsze pomożesz,
Kiedy mnie dosięgną pazury urazy.

Pod skrzydłami Jego odnajdziesz schronienie –
Wierność Ojca mego jest tarczą, puklerzem,
Które strach zabiorą i strzały zranienie –
Staniesz się zwycięzcą i Bożym żołnierzem.

Choć u boku twego padnie ludzi tysiąc,
A dziesięć tysięcy po twojej prawicy –
Ciebie to nie dotknie, mogę tobie przysiąc –
Zginą bowiem wszyscy Boga przeciwnicy.

Pan ucieczką twoją, Pan ostoją twoją –
Zło cię nie dosięgnie, plaga cię nie zniszczy.
Pan wysłał aniołów na ochronę moją –
Radość w moim sercu nieustannie błyszczy.

Nie zranisz swej nogi, rozdepczesz zwierzynę,
Zwyciężę też wroga, dzisiaj to już czuję –
Pan mnie wciąż ochrania w każdą mą godzinę,
A ja Go goręcej sercem swym miłuję.

Wywyższam wciąż Pana, Boga jedynego,
On mnie wyratuje z każdej mej niedoli –
Od zawsze szukałem Boga tak dobrego,
A On w swej miłości znaleźć się pozwolił.

08 czerwca 2014 r.

PRAGNIENIEM JEST MOIM


Tęsknota za Tobą pisać nakazuje,
Bo wtedy rozmawiam bezpośrednio z Tobą,
Wtedy Twą obecność jeszcze bardziej czuję,
Bo jestem tak bardzo szczęśliwą osobą.

Radość z Twej bliskości pisać nakazuje,
Bo Cię dobrze słyszę, kiedy serce bije –
A głos Twój subtelny wiersze mi dyktuje –
I wiem, że dla Ciebie, coraz lepiej żyję.

Twoja Boża mądrość pisać nakazuje.
Ci, co Cię nie słyszą, przeczytać to mogą –
Niech im ta lektura kierunek wskazuje,
By do serca Twego dobrą poszli drogą.

Najpiękniejsza miłość pisać nakazuje.
Chce, by ją poznano do krzyża samego –
Wtedy każde życie Jezus wyprostuje –
Oddaj mu swe serce, bo On pragnie tego.

Ma miłość do Ciebie pisać nakazuje,
Gdy się Twoim słowem karmi dnia każdego –
A i moje serce pilnie potrzebuje,
By tworzyć dla Ciebie, Pana życia mego.

Pragnieniem jest moim oddawać Ci chwałę,
Jaka się należy Panu, Bogu memu.
Niech dla Ciebie piszę przez życie me całe,
Bo jesteś najmilszy sercu spragnionemu.

22 sierpnia 2015 r.

PSALM 37. – NIEPEWNY LOS BEZBOŻNEGO


Na złych się nie gniewaj i na niegodziwych –
Nie zazdrość tym ludziom, co nieprawość czynią,
Bo uschną jak trawa na ziemiach nieżywych –
Zwiędną jak murawa, staną się pustynią.

Ty zaufaj Panu i dobrze postępuj –
Mieszkaj w swej ojczyźnie, bądź wierności wzorem,
Panem się rozkoszuj, Słowa nie odstępuj –
On ci wynagrodzi serce i pokorę.

W zaufaniu powierz Panu drogę swoją –
Wszystko w zamian za to Pan dobrze urządzi –
Wyniesie jak światłość sprawiedliwość twoją –
Jak słońcem w południe prawem twym zarządzi.

Dziś zdaj się na Pana i złóż w Nim nadzieję.
Nie żal się na tego, któremu się wiedzie,
Na człowieka, który wokół zło wciąż sieje –
Ukryj się za Panem – niechaj On cię wiedzie.

Zaprzestań też gniewu, porzuć zapalczywość.
Nie gniewaj się także – to wiedzie do złego.
Bóg za nas wytępi wszelką niegodziwość –
Nie będzie już wkrótce serca bezbożnego.

Złóż nadzieję w Panu – odziedziczysz ziemię.
To Pan tym obiecał, co żyją w pokorze.
Pokojem obfitym żyć będzie to plemię,
Które nosi w sercu przykazania Boże.

A bezbożny myśli źle o sprawiedliwym
I często na niego zgrzyta też zębami –
Ale Pan się zawsze śmieje nad złośliwym –
Koniec jego idzie wielkimi krokami.

Nie kochają Boga, miecza dobywają,
Napinają także swych łuków cięciwy –
Mordercze zamiary wobec biednych mają,
Co przez życie idą drogą sprawiedliwych.

Lecz w ich własne serca miecze ich trafiają,
A łuki ich wszystkie są już połamane –
Lepsze są okruchy, co je prawi mają,
Niż dobra bezbożnych przewrotnie zebrane.

Bezbożnych ramiona będą połamane,
Ale sprawiedliwych podeprze Pan trwale,
Bo opiekowanie od Pana im dane –
Przeto ich dziedzictwo istnieć będzie stale.

W złym czasie nie będą nigdy zawstydzeni,
W dniach nędzy i głodu Pan ich zaopatrzy –
A wszyscy bezbożni będą wytępieni,
Zaś na wrogów Pana ogień piekła patrzy.

Patrzy i pochłonie, wszyscy w nim zniszczeją,
Dym po nich uleci i popiół zostanie.
Wiatry go po polach skutecznie rozwieją,
Pamięć po nich zginie i dobro nastanie.

Bezbożny pożycza z nerwowym uśmiechem,
Potem to roztrwania oraz nie oddaje.
Sprawiedliwy daje, życzliwie z uśmiechem
I w łasce u Pana przez to pozostaje.

A błogosławiony wnet ziemię zdobędzie,
Bowiem Pan kieruje też jego krokami –
Wspiera go codziennie i chroni go wszędzie
Za to, że Pańskimi wędruje drogami.

Natomiast przeklęci będą wytępieni –
Nie słuchają Pana, idą własną drogą,
Na sprawiedliwego są wciąż zaczajeni,
Aby go wnet zabić, lecz zabić nie mogą.

Bowiem sprawiedliwy potknąć się też może,
Lecz się nie przewróci, Pan go podtrzymuje.
Nie jest opuszczony – czuje serce Boże.
Nigdy też nie żebrze – nic mu nie brakuje.

Zawsze się lituje i biednym pożycza,
A Bóg kochający dzieciom błogosławi.
Strońmy więc od złego – zła myśl jest zwodnicza.
Pan nas zabezpieczy – nigdy nie zostawi.

Pan miłuje prawo, wiernych nie porzuca
I po wszystkie wieki strzeże ich niezłomnie.
Potomstwo bezbożnych na wieki odrzuca –
Ono też wymiera, żyjąc bezpotomnie.

Wszyscy sprawiedliwi ziemię stale mają
I mieszkają na niej do końca dni swoich.
I mądrość ich usta wciąż wypowiadają,
Język ich jest prawy, złego się nie boi.

W sercu sprawiedliwych jest Boża nauka,
Krok ich jest stabilny, nigdy się nie chwieje.
Pan też nie zostawi, kto Go sercem szuka,
W sądzie go obroni, uciszy zawieje.

Miej nadzieję w Panu, pilnuj drogi Jego,
A On cię wywyższy i posiądziesz ziemię.
Ty ujrzysz zagładę ludu bezbożnego,
Który tak się pyszni jak cedrowe plemię.

Dzisiaj już przeminął, zaginął skutecznie.
Ty się patrz i wzoruj na niewinnym, prawym.
Na męża pokoju zapatrz się koniecznie,
Bowiem on powierza Panu wszystkie sprawy.

Przestępcy, bezbożni zginą bezpotomnie,
Sprawiedliwym zginąć Pan zaś nie pozwoli –
On daje zbawienie, strzeże ich niezłomnie
I broni ich zawsze w czasie ich niedoli.

Pan też ich wspomaga, od wroga wybawia,
A codzienne życie na lepsze przemienia,
Także bez opieki nigdy nie zostawia
Tego, kto u Niego szuka dziś schronienia.

24 marca 2016 r.

PSALM 2. –
TRIUMF PANA I JEGO POMAZAŃCA NAD WROGAMI


Dlaczego narody burzą się, gniewają,
O rzeczach zbytecznych stale rozmyślają?
Królowie, książęta na ziemi powstają
I na Pomazańca i Pana nastają.

Zerwijmy ich więzy, zrzućmy też ich pęta.
Nasz Pan im urąga oraz z nich się śmieje –
W gniewie do nich mówi. Przyszłość ich przeklęta,
A gwałtowność Pana nad nimi szaleje.

Pan to ustanowił króla na Syjonie,
Jego świętej górze. Zarządzenie Pana
Będzie ogłoszone: Serce Moje płonie –
Synem moim jesteś, ma miłość Ci dana.

Dzisiaj Cię zrodziłem i dam Ci narody –
Jako Twe dziedzictwo i świat w posiadanie.
Rozgromisz je berłem żelaznej urody,
Stłuczesz jak naczynie. To wszystko się stanie.

Bądźcie więc rozsądni, wy wszyscy królowie.
Wy, sędziowie ziemi, przestrogę przyjmijcie
I służcie wciąż Panu wy, wasi synowie –
Z bojaźnią, weselem Pana Boga czcijcie.

I z drżeniem hołd Panu codzienne składajcie,
Aby się nie gniewał, byście nie zbłądzili –
Chcecie być szczęśliwi, więc mu zaufajcie,
Byście Jego gniewem w strachu wciąż nie żyli.

09 października 2016 r.




Litera Q


QUO VADIS HOMO


Zasypiam w Twoich ramionach, budzę się w Twoich objęciach –
Dlaczego, Tato, mnie kochasz, do dzisiaj nie mam pojęcia.
Twoja miłość się nie kończy, Twa miłość się nie zaczyna –
Jej bezmiar dotąd wyznacza ofiara Twojego Syna.
Jezusa czas już jest bliski, zbliża się nadejścia pora –
Pozwól, by tobą rządziła Jego wzorcowa pokora.
Zastanów się dokąd zmierzasz, gdzie cel jest życia twojego –
Kto dzisiaj jest twoim panem, drogi chcesz szukać którego.

12 kwietnia 2012 r.






Litera R


RECEPTA


Czy chcesz się dowiedzieć, ile w tobie Boga? –
Powiedz mi, czy twoją jest już Jego droga.
Czy nadal w swym życiu myślisz swoją głową? –
Czy receptą życia jest już Boże słowo.
Czy Ducha Świętego ustawicznie słuchasz? –
Czy do świata tego znów nadstawiasz ucha.
Czy też serce twoje jest wciąż zaśmiecane? –
Czy dziś Jezus Chrystus jest już twoim Panem.
Na wszystkie pytania znajdziesz odpowiedzi,
Jeśli słowo Boże bez ustanku śledzisz.

12 maja 2010 r.

RADOŚĆ SERCA


Kocham Ciebie,
O, Tato mój!
Wielbię Ciebie!

Kocham Ciebie
O, Jezu mój!
Wielbię Ciebie!

Duchu Święty!
Ja kocham Cię,
Wielbię Ciebie!
Amen.

10 lutego 2013 r.

RÓŻA JEZUSA


Złe rzeczy połykasz, złe rzeczy też pijesz,
Wyciągasz gdzieś ręce, szukasz dobrych ludzi –
Nie cieszysz się słońcem, nie cieszysz, że żyjesz –
Wezmę cię do siebie, zanim się obudzisz.

Chodź ze Mną, nie zwlekaj, nie stawaj, chodź ze Mną –
Pokaże ci rzeczy nie dla wszystkich ludzi –
Powiodę cię prosto przez komnatę ciemną
Do Mojej światłości, zanim się obudzisz.

Ciemność nie dla ciebie – dobrym serce twoje.
Ciemność nie dla ciebie – zanika w oddali.
Ciemność nie dla ciebie – Ja przy tobie stoję –
Me serce cię kocha – dla ciebie się pali.

Dla ciebie jest światłość pełna mej dobroci –
Dla ciebie jest światłość pełna mej miłości –
Dla ciebie jest światłość – serce twe ozłoci,
Wypełni je Moim światłem spokojności.

Twoje dziecię biega, cieszy oczy Moje –
Zasypia w twych rękach pomimo światłości.
Twoje dziecię szczęściem cieszy oczy twoje –
Ono tobie daje pewność mej miłości.

Więc obudź się teraz, powróć do mych synów –
Pokaż im Mą miłość, bo i dla nich świeci.
Nie spoglądaj w przeszłość pełną ciemnych czynów –
Kocham cię swym sercem, kocham twoje dzieci.

18 marca 2015 r.



RYMY CZĘSTOCHOWSKIE


- Rymy częstochowskie – mówią czytelnicy.
A dla Ciebie, Tato, który się nie zmieniasz,
Nie rym jest tak ważny, on jest bez różnicy –
Dla Ciebie jest ważne serce uwielbienia.
Jeśli jest gorące, jeśli kocha Ciebie –
To sprawia Ci radość i zadowolenie.
Za to Ty, mój Ojcze, gdy jestem w potrzebie,
Wyciągasz swą rękę i spełniasz pragnienie.
Przeto przyjmij, Tato, moje zapewnienie,
Że z serca pochodzi, jest pełne szczerości
To moje pisanie, moje uwielbienie,
Które wciąż wypływa z żarliwej miłości.
Nigdy też nie zginie, bo Ciebie miłuję,
Ciebie tylko kocham, pragnę nieustannie.
Uwielbianiem Ciebie swe serce raduję,
A Twoją miłością karmię się starannie.

02 lutego 2011 r.

RĘKA PANA JEST MOCNA


To, co mnie wciąż rani, co bardzo mnie boli,
To jest wszechobecny duch tej złej kontroli.
Mocna ręka Boga czyni mnie dziś wolnym –
Pójdę teraz szybciej, choć jestem powolnym.

08 stycznia 2014 r.

RADOŚĆ W PANU


Słyszę swoje serce, gdy zasiadam w ciszy,
Słyszę głos Jezusa, kiedy tęsknię za Nim.
Wtedy i Duch Święty moje myśli słyszy –
Bo ja w swoim życiu wciąż wspieram się na Nim.

Zasiadam w fotelu, oczy swe zamykam –
I zgiełk tego świata zostawiam w oddali.
Chcę, by miłość w sercu z małego promyka
Jezus swą dobrocią na zawsze rozpalił.

Jezu mój najdroższy, wierny Przyjacielu –
Dziękuję Ci za to, że wciąż jesteś przy mnie,
I nawet w tej chwili, gdy siedzę w fotelu,
Czuję twoje ramię subtelnie, intymnie.

Wzmacniasz moje serce, napełniasz pokojem,
Jesteś mym lekarzem, moim psychologiem.
Nie brak mi niczego, gdy przy Tobie stoję,
Gdy za Tobą idę, mym najlepszym Bogiem.

I dlatego teraz nie smucę się wcale,
Serce me odrzuca to, co szatan daje –
Kochając Jezusa, żyję w Bożej chwale,
Tylko radość Boża we mnie pozostaje.

Kieruję swe oczy na Jezusa mego,
Szukam Jego serca, otwieram mu swoje.
Każdą swoją myślą podążam do Niego –
Chociaż bywa trudno, to ja przy Nim stoję.

24 sierpnia 2014 r.

RANY I BLIZNY


Twoje oczy patrzą, Twe oczy kochają,
Twoje oczy tęsknią, jeśli mnie nie widzą.
Twoje oczy płaczą, bo ich nie kochają
Ci, co im nie wierzą lub się nimi brzydzą.

Twoje serce pragnie, choć ma wodę życia,
Twoje serce czeka na zbłąkane owce –
Chce znów im dać szansę nowego odkrycia,
Że bez Twej miłości pójdą na manowce.

Jako dobry pasterz każdej owcy szukasz,
Aby ją wyzwolić z niewoli szatana.
Cicho i wytrwale do jej serca pukasz –
Czekasz, aż nastąpi serca jej przemiana.

Nigdy nie przekreślasz, zawsze szansę dajesz,
Sam to wymazałeś wszystkie nasze grzechy.
Tuż przed drzwiami serca cicho już przystajesz,
Aby to Twój widok obudził uśmiechy.

Jestem Twą radością, choć dług czekałeś –
Dziękuję Ci, Jezu, za cierpliwość Twoją.
Chcesz, bym szedł za Tobą, zawsze tego chciałeś -
Jesteś moim Panem i miłością moją.

Wiem, że się zgoiły po mym grzechu rany,
Wiem, że pozostały jeszcze po nim blizny.
Zostawiłem w wodzie żywot zakłamany
I idę za Tobą do nowej ojczyzny.

11 maja 2015 r.




Litera S


STARE I NOWE



Dla Pana mojego nauczyłem się latać,
Gdy szatan wciąż czuwał, próbował figle płatać.
Skakać też potrafię, choć wysokie są płoty –
Lecz to nie przeszkoda takie szatańskie psoty.

Jeśli Boga kochasz, przezwyciężysz przeszkody –
I nie patrz już na to, czyś ty stary czy młody.
Pamiętaj też o tym, że dotrzyma Bóg słowa,
A jakie to słowo, jaka jest twoja mowa?

Ty nie tylko w wodzie zanurzyłeś swą głowę –
Zanurzasz się także w agonii Chrystusowej.
Pozostawiasz grzechy na ramionach Chrystusa –
Niech już cię nie zwiedzie jakakolwiek pokusa.

Krocz przez dalsze życie w szlachetnym sercu swoim
I pamiętaj o tym, że Chrystus z tobą stoi.
We wszystkich słabościach niezmiennie ci pomoże,
Jeśli w twoim sercu żyć będzie Słowo Boże.

05 lutego 2008 r.

SKARBIEC BOŻY



- Nadaję ci dzisiaj moje przykazania –
Dla ciebie, mój synu, do ich przestrzegania.
Ni w lewo, ni w prawo od żadnego słowa
Nie odstąpisz nigdy, choćby chciała głowa.

Jeśli będziesz słuchał tych przykazań Pana,
Wówczas wszelka dobroć zostanie ci dana.
Skarbiec pełen dobra Bóg tobie otworzy –
Na każdą twą pracę rękę swą położy.

I będzie otwarte niebo nad twym życiem –
A stamtąd deszcz dobra popłynie obficie,
Abyś mógł pożyczać, sam nie pożyczając,
Abyś czerpał skarby, słów Bożych słuchając.

A kiedy nasz Ojciec w swej wielkiej dobroci
I łaską mądrości zechce cię ozłocić,
Będziesz Bożym światłem dla spotkanych ludzi,
By miłość do Ojca w sercach ich obudzić.

Bóg patrzy na ziemię i posłusznych szuka –
Delikatnie, cicho do ich serc zapuka.
Tym, które się przed nim na oścież otworzą,
Duch Święty przyniesie wielką miłość Bożą.

Przeto w sercu swoim – by doznać zbawienia –
Noś już nieprzerwanie dwa przeciwstawienia:
Że nieposłuszeństwo przyniesie przekleństwo –
Posłuszeństwo Bogu da błogosławieństwo.

28/29 maja 2009 r.

SERCE MOJE PŁONIE


Jak bardzo mnie kochasz, widzę coraz lepiej –
I Twoją miłością codziennie się krzepię.
A każdy dzień z Tobą jest pełen radości –
Serce moje płonie pełne wzajemności.

Dłonie Twoje leczą i otuchę dają,
Dłonie Twoje wszystkie serca otwierają.
Dłonie Twe niezmiennie od świata istnienia
Przygarną każdego w pełni przebaczenia.

Jeśli jest ci smutno, to wyciągnij ręce,
Przytul się do Ojca, kochaj Go goręcej.
On dla ciebie Syna posłał jedynego,
A Jego cierpienie większe od twojego.

Patrząc ciągle na to, powierz mu swe żale
I od tego czasu nie dręcz się już wcale.
Szukaj ścieżki Pana, która jest dla ciebie,
A on z tobą będzie w każdej twej potrzebie.

Kiedy ją odnajdziesz i ruszysz do Boga,
Wtedy cię opadnie wszelka twoja trwoga.
Odnajdziesz Jezusa, gdzie kończy się droga –
On twymi wrotami do Królestwa Boga.

Jeśli je przekroczysz znajdziesz się już w niebie,
Które oczekuje także i na ciebie.
Popatrz na Jezusa, który cię zaprasza –
Przyłącz się do Niego i innych zapraszaj.

21 marca 2010 r.

SIOSTRY BLIŹNIACZE


Spoglądam na rzeźbę, gdy głowę pochyla,
I widzę pokorę i kruchość motyla.
Skrzydlate ramiona ku niebu się wznoszą –
Do Ojca w milczeniu swe prośby zanoszą.
Spoglądam na rzeźbę, gdy głowę podnosi,
I chwałę chce Ojcu bez ustanku głosić.
Skrzydlate ramiona wyśpiewują chwałę
I wdzięczność za Ojca serce tak wspaniałe.
I siostry bliźniacze – pokora i chwała –
Przez nie przychodzi Ojcowska wspaniała
Miłość do człowieka i łaska dla niego –
Prezent mego Ojca dla mnie wciąż słabego.

A kiedy ze wzrostem jesteś na kolanach –
Twoja osobowość została złamana –
Nie martw się już więcej, bo nadeszła pora,
Kiedy twoją chwałę poprzedza pokora.

28 lutego 2011 r.

SERCE I STROJE


Za kim dziś podążasz, gdzie jest serce twoje,
Kogo w tobie widzi Bóg patrzący z góry,
Gdy nad Słowo Boże więcej cenisz stroje,
A nad czystość serca stawiasz garnitury.

30 stycznia 2014 r.

SERCEM I USTAMI
[Na podstawie Listu św. Pawła do Rzymian 10: 8 - 13]


Cóż powiada Pismo, które Bóg nasz daje?
Ono blisko ciebie – w ustach, sercu twoim.
Słowo twojej wiary, które owoc daje,
Jeśli ty je głosisz, całym życiem swoim.

- Jezus moim panem! – wyznaj to ustami.
W sercu swoim uwierz, że Ojciec go wzbudził
Z umarłych do życia między poganami,
To od dziś zbawiony będziesz się już budził.

Albowiem to wiarę sercem swym wyznajesz
Ku Pana naszego usprawiedliwieniu –
A ustami swymi głośno się przyznajesz
Ku szczęściu wielkiemu – ku swemu zbawieniu.

Pismo bowiem mówi, że nigdy nie będzie
Człowiek zawstydzony, który weń uwierzył.
Szczęśliwy z Jezusem i niebo zdobędzie –
Na swej ziemskiej drodze miłość będzie szerzył.

I nie ma różnicy, między Żydem, Grekiem –
Jeden Pan dla wszystkich dobry i bogaty –
Każdy też dla Niego równym jest człowiekiem –
Idźmy więc do Niego, do naszego Taty.

Każdy, kto wciąż wzywa imienia Pańskiego,
Będzie w Nim zbawiony z pełni Bożej łaski,
Albowiem uwierzył w Syna Człowieczego,
W serca Jego dobro i miłości blaski.

07 lutego 2014 r.

STUDNIA
[Zborowi Kościoła Chrześcijan Baptystów „Studnia” w Częstochowie]


To tutaj znalazłem serce i życzliwość –
To tutaj znalazłem przyjazne mi dusze –
To tu do poezji rozkwita żarliwość –
Przeto swoją wdzięczność wyrazić im muszę.

Baptizo z greckiego zanurzenie znaczy –
W tę śmierć Chrystusową, by nie żyć już w grzechu.
Wtedy się me życie całkiem przeinaczy –
Pójdę dobrą drogą, nie żyjąc w pośpiechu.

Teraz, kiedy jestem człowiekiem ochrzczonym,
Nie param się wcale denominacjami.
Przez swe zanurzenie jestem upewnionym,
Że wszyscy jesteśmy tylko baptystami.

Jeśli tego nie wiesz, to wpadnij do „Studni” –
Zobaczysz tu ludzi, kochających Boga.
I, choć nad ich życiem czasem grzmot zadudni,
To radością życia jest ich dobra droga.

Pokora ich serca godna powielenia –
Tutaj wszędzie widać miłość Jezusową.
Ona nasze serca nieustannie zmienia,
Ona jakość życia daje wszystkim nową.

Błogosławię „Studnię”, z której woda życia
Wypływa obficie do serca każdego.
To niezwykła woda – nie jest do wypicia –
Daje nowe życie śladem Pana mego.

26 października 2014 r.

SEKRETARZ DUCHA ŚWIĘTEGO


To Ty do mnie mówisz, ja to sercem czuję –
Toteż nieustannie słucham głosu Twego
I skrzętnie Twe myśli w zeszycie notuję,
Bo nie chcę ich stracić dla życia ziemskiego.

11 stycznia 2015 r.

SŁOWO JEZUSA


Kiedy doświadczenia zegną twoją głowę,
Ty zegnij niezwłocznie oba swe kolana.
Wołaj do Jezusa każdym swoim słowem,
A pomoc właściwa zostanie ci dana.

I to nie będzie na palca pstryknięcie –
Nie będzie na pewno i na zawołanie.
Nic się też nie zdarzy na głowy skinięcie –
Bóg sam zdecyduje, kiedy się to stanie.

Jezus nie zawodzi, dotrzymuje słowa –
Poczujesz na pewno, kiedy to nastąpi.
Na słowo Jezusa wzniesie się twa głowa –
On ci swojej łaski nigdy nie poskąpi.

Jeśli chcesz go znaleźć, zacznij teraz szukać,
Czytaj Jego Słowo przy pomocy Ducha –
Wnet do twego serca Jezus zacznie pukać –
Ty módl się żarliwie, ono niech Go słucha.

W stałej cierpliwości, wzrasta twoja wiara,
Która jest pewnością, że wkrótce nastąpi
To, na co dziś czekasz. Jaka twa ofiara,
Jezus widzi dobrze – serca nie poskąpi.

Idź więc za Jezusem, nie patrz już za siebie.
Zaufaj Mu w pełni bez cienia zwątpienia –
On wielką nagrodę ma dla ciebie w niebie,
Teraz twoje życie na lepsze odmienia.

03 lipca 2015 r.

SZUKAM I MAM


Kochać mego Pana, mojego Jezusa,
To największy zaszczyt i radość mi dana.
To jedyna dobra, możliwa pokusa,
Która nie jest grzechem – prowadzi do Pana.

Jezu mój najdroższy, dziękuję wciąż Tobie,
Że mnie też wybrałeś, do serca przyjąłeś,
Że dałeś mi, co masz najlepszego w sobie,
Że karę za grzech mój też na siebie wziąłeś.

Szukam Twego Słowa w pięknej życia księdze,
Myślę stale o tym, co chcesz mi powiedzieć.
Ufam Twemu Słowu i jego potędze –
Co jest dla mnie dobre – chcę się zeń dowiedzieć.

Mam w nim radość życia, mam i pocieszenie.
Mam dobrą receptę na codzienne sprawy.
W nim znajduję spokój, duszy ukojenie
I z Ojcem planuję życiowe wyprawy.

Czułość Twego Serca i ciepło rąk Twoich
Zabiera mój smutek i wszelakie troski –
Jesteś mą gwarancją, bo Ty przy mnie stoisz –
Otwierasz przede mną swój charakter Boski.

Pragnę Twego ciepła, pragnę Twej czułości,
Chcę się w nich zanurzyć i czerpać obficie –
Przychodzę do Twojej bez granic miłości
I Tobie oddaję całe swoje życie.

09 listopada 2015 r.

SKARB MEGO SERCA


Kiedy siedzę i piszę, serce się otwiera –
I Ducha Świętego oczekuję w ciszy.
Śmietnik tego świata zupełnie zamiera –
Wtedy słowo Ducha bez trudu się słyszy.

Dziękuję i proszę – gdy trzeba, przepraszam –
bo to jest potrzebne dla serca czystego.
Potem już z radością proszę i zapraszam –
Chcę słuchać uważnie sercem głosu Jego.

I nawet zegara tykania nie słyszę –
Myśli moje wszystkie pobiegły do Ducha.
We dwóch rozmawiamy, mając w sercu ciszę –
Kiedy jednak trzeba, wtedy tylko słucham.

Z mojego słuchania sam pożytek płynie,
Bowiem Jego słowa myśli me prostują,
Chronią przed upadkiem w każdej mej godzinie,
Prowadzą me nogi i rąk mych pilnują.

Tobie, Duchu Święty, codziennie dziękuję –
Oprócz pocieszenia mam też prowadzenie.
Twą w sercu obecność nieustannie czuję,
A ona mi daje Jego uświęcenie.

Duch mój Ciebie słucha i myśli o Tobie –
Chcę być blisko z Tobą, bowiem przyjaźń Twoja
Skarbem mego serca. I tak myślę sobie,
Że Twoja obecność to ostoja moja.

25 stycznia 2016 r.

SKRZYDŁA


Dałeś, Panie, skrzydła tym, co wiarę mają –
Dałeś też marzenia, gdzie nasz wzrok nie sięga –
Niechaj dane skrzydła do celu sięgają,
Bo Duchem natchnione – to moc i potęga.

Nad wyobrażenia sięgaj sercem, duszą
I się nie oglądaj za siebie już wcale –
Niechaj twoje czyny serce Ojca wzruszą,
Z którym wciąż podążaj do celu wytrwale.

I wzrok jak u orła miej do celów świętych.
Całym swoim sercem szukaj Słowa Pana –
Wypatruj Go stale, a On Niepojęty
Będzie razem z tobą od samego rana.

A i w nocy także ciągle będzie z tobą.
Nie zostawi nigdy, bo Pan się nie zmienia.
Zawsze kochający – jest twoją ozdobą.
Jeśli chcesz – prowadzi ciebie do zbawienia.

Jezu mój i Panie, Ty skrzydła mi dałeś,
A Ty, Duchu Święty, wiatrem je unosisz.
Ty, Jezu, na krzyżu już mnie pokochałeś,
Przez Ducha Świętego ku sobie podnosisz.

Nieś mnie, Duchu Święty, ku wyżynom nieba,
Gdzie znajdę przez Ciebie daną mi pokorę.
Tak mi jest codziennie Twej mądrości trzeba –
Zawsze jestem pewien, że przychodzi w porę.

03 kwietnia 2016 r.

SENS I CEL ŻYCIA


Sensem mego życia jest patrzeć na Ciebie.
To jest najważniejsze życiowe pragnienie,
Które mi pozwala nie myśleć o chlebie
I czekać uważnie na Twoje życzenie.

Kiedy o tym myślę, pokój w sercu gości
Z siostrą swą radością z Twojej obecności –
Oni mi przynoszą owoce miłości,
Która z krzyża zeszła dla mojej wolności.

Wolności od grzechu, który śmierć przynosi,
Nie daje, zabiera, niszczy i zabija.
Nieszczęścia, zarazy i smutek roznosi
Z drogi Bożej ściąga, potem ją omija.

I jedynie oczy na Ciebie zwrócone
Kierują się Słowem, które powiedziałeś.
Kogo serce patrzy tylko w Twoją stronę,
Czerpać będzie z łaski, którą Ty sam dałeś.

Choć niezasłużona, to darmo jest dana,
Bowiem Serce wielkie Boga wspaniałego
Wybacza upadki z sugestii szatana
I pragnie być gościem serca pokornego.

Przeto stale badam wnętrze serca mego,
Pozbywam się śmieci żywota grzesznego –
Chcę stale być blisko Boga najlepszego –
Jego towarzystwo celem życia mego.

29 września 2016 r.

SŁOWO SWOJE DAŁEM


Wielką moja radość, gdy Ty mieszkasz we mnie.
I choć czasem także smutek jest na twarzy,
To wróg dnia każdego stara się daremnie,
Licząc, że coś złego w życiu się wydarzy.

Ciągle się nadyma i stroszy swe pióra,
Myśląc, że jak orzeł złapie swą ofiarę.
A on grzebie tylko, jako w ziemi kura,
Chcąc odzyskać znowu moje życie stare.

W nim było mu dobrze, gniazdo sobie mościł,
Ale przyszedł Jezus i diabła zasmucił.
Uciekł, nie wiem dokąd. Gniazdko, które mościł,
Jezus ruchem ręki na zawsze wyrzucił.

Teraz Ty, mój Jezu, w sercu moim gościsz;
Radością napełniasz wnętrze moje całe.
Diabeł się przygląda i ciągle się złości –
Plan jego misterny przepadł gdzieś na stałe.

Jednak czuwać muszę, aby w owczej skórze
Diabeł nie powrócił do życia mojego.
To jest jego zwyczaj, ma to on w naturze –
Chcąc odzyskać władzę, namawia do złego.

Jako żołnierz Boży, wierny Jezusowi,
Słowo swoje dałem, nigdy go nie zmienię –
On to moje serce śmiercią swą odnowił;
Świeci ono teraz niebieskim promieniem.

20 listopada 2016 r.



SŁUŻBA



Dziś w modlitwie swojej dzięki składam Jemu,
Synowi Bożemu i Panu naszemu
Za to, że mnie uznał godnym zaufania
Zleciwszy mi służbę do wykonywania.

Sługo, bądź posłuszny pastorowi swemu.
Służ nie dla pozoru, lecz Panu naszemu.
Służ w czystości serca, która jest ci dana,
Bo kochasz Chrystusa i boisz się Pana.

Cokolwiek uczynisz, z duszy czyń dla Pana,
Wiedząc, że od niego zapłata jest dana.
On to cię obdarzy bezkresną miłością,
Więc wykonuj wszystko w Bogu i z radością.

Do służby też zabierz całą zbroję Bożą,
Byś pokonał wrogów, którzy tobie grożą.
Opasz biodra prawdą, przywdziej sprawiedliwość.
Zabierz tarczę wiary i Bożą życzliwość.

Przyłbica zbawienia też ci dopomoże,
A także miecz Ducha – nim jest Słowo Boże.
I tak uzbrojony służ Panu z radością,
A Pan cię obdarzy łaską i miłością.

19 czerwca 2008 r.

SYN


Radość moja wielka, radość ma obfita,
Że syn mój jedyny Słowo Pana czyta.
Jezusa Chrystusa za swojego Pana
Wziął do swego serca, bo światłość mu dana.
W takim towarzystwie głosu Ojca słucha
I mądrości szuka u Świętego Ducha.
Teraz już z Jezusem serce swoje zmienia,
Dostawszy za darmo swą łaskę zbawienia.

14 listopada 2009 r.

SPRZECIW


Nie jestem spod ziemi – Ciebie kocham, Boże –
Pewien jestem tego, że Ty mi pomożesz.
Okrywam się skrzętnie krwią Chrystusa Pana –
Przeto żadna boleść nie jest mi zadana.

02 lutego 2010 r.

SYNOWSKIE UCZUCIE


Dziś w Twojej miłości zanurzam się w pełni,
Dziś Twoją miłością życie chcę wypełnić.
To przez Twego Syna przychodzę do Ciebie –
Tak bardzo dziś pragnę znaleźć się już w niebie.

Ogrom tej miłości dziś na mnie wylewasz
W zamian mej wdzięczności tylko się spodziewasz.
Kocham Cię bez granic – z głębi serca, szczerze,
A Ty mnie do siebie z radością zabierzesz.

Twoje słowo daje żywe pokrzepienie
I serce wypełnia trwałym ukojeniem.
Dzięki niemu, Tato, czuję się szczęśliwy,
Bo wiem, że Ty jesteś wobec mnie życzliwy.

Dobroć Twoja stała, miłość nieskończona.
Dzisiaj jestem pewien, że w Twoich ramionach
Miejsce mam niezmiennie. Obdarzasz mnie słowem
Bym w Ciebie wtulony miał spokojną głowę.

Synowskie uczucie stale podtrzymuję,
Bo w Twojej bliskości tak się świetnie czuję.
I swemu bliźniemu niezmiennie dziś życzę,
By przez Twego Syna ujrzał Twe oblicze.

Kocham Cię, mój Tato, w swojej ułomności
I czerpię garściami z Twojej życzliwości.
Kocham Cię otwarcie i wszystkim wyznaję,
Że w Twojej miłości stale pozostaję.

17 września 2010 r.

SZCZĘŚCIE


Kochając Cię, Tato, szczęśliwe dni liczę
I ducha pokory ustawicznie ćwiczę.
Tobie też oddaję należną Ci chwałę –
Takie niechaj będzie moje życie całe.

29 marca 2012 r.

SEKRET BOŻEJ PRZYCHYLNOŚCI


Rodzisz się na nowo – czasem będą bóle –
Panu Jezusowi życie swe oddajesz –
I tylko na Niego patrzysz teraz czule,
Tylko z Jego słowem odtąd pozostajesz.

Módl się nieustannie, trwaj w pierwszej miłości –
Nie poddawaj myśli nowinkom światowym –
Spodziewaj się odtąd Bożej łaskawości –
Na Bożą przychylność bądź zawsze gotowym.

A miejsce przestronne daje Pan wytrwałym,
By poszli do Niego w pełnym zaufaniu,
Otwierając w drodze oczy pozostałym,
Aby nie zasnęli w swym oczekiwaniu.

Módl się nieustannie, proś Ducha Świętego,
By źródłem był stałym i twojej mądrości,
Byś dotarł w przedsionki Królestwa Bożego
Na skrzydłach wszechmocnej Bożej przychylności.

Wznieś się w swej pokorze jak orzeł na szczyty,
Wznieś się nad zranienia i przeszkody wszelkie,
Byś mógł przyjąć cały łaski zdrój obfity
I czynić dla Boga tylko rzeczy wielkie.

Módl się nieustannie, zawsze bądź gotowy,
Czujniej nade wszystko strzeż serca swojego,
By cię nie zwabiły światowe przemowy,
Byś nie stracił z oczu Serca Najświętszego.

12 stycznia 2014 r.

SERCE ZA SERCE


Ty do mnie dziś mówisz, mój najdroższy Tato,
Prostujesz me ścieżki, dajesz dobre słowo.
Cóż ja mogę zrobić, by dziękować za to –
Oddaję swe serce, oddaję na nowo.
I pieśń nad pieśniami z niego się wylewa.
Twoją, Tato, chwałę podnosi na nowo –
Tobie, Tato, szczerze moje serce śpiewa,
Oddaje Ci chwałę, wielbi Twoje słowo.
Twoje słowo budzi życie w duchu moim,
Twoje słowo daje pewność życia z Tobą –
To Ty, Tato, jesteś, przyjacielem moim,
Najbardziej na świecie kochaną osobą.

04 maja 2014 r.

SKARB


Jesteś mą radością,
Jesteś mym pragnieniem,
Jesteś mą miłością,
Jesteś mym zbawieniem.

Ty cierpiałeś dla mnie,
Swe życie oddałeś –
Ty umarłeś za mnie
I krew swą przelałeś.

Umarłeś, a żyjesz
I tęsknisz za nami.
Leczysz, życie czyjeś
Swoimi ranami.

Jesteś zawsze ze mną,
Pokazujesz drogę
W dzień jak i w noc ciemną –
Ja po niej iść mogę.

Jesteś mym natchnieniem,
Jesteś przyjacielem,
Jesteś wybawieniem –
Jesteś Zbawicielem.

Prowadź mnie codziennie
I nie pozwól zbaczać.
Prowadź mnie codziennie –
Chciej winy wybaczać.

04 maja 2014 r.

SÓL I ŚWIATŁOŚĆ


Jesteś solą ziemi, która nie wietrzeje,
I smaku nie traci, jeśli szuka Pana.
Tylko drobna szczypta sprawia, że pięknieje
Ten, co ją smakuje, jeśli mu jest dana.

Gdyby sól zwietrzała i bez smaku była,
Na cóż zdałaby się poza rozsypaniem?! –
Aby ludzką stopą podeptana była –
Bo na nic się przyda taka sól mym zdaniem.

Jesteś na tej ziemi i światłością świata:
Jak miasto na górze widoczne z daleka,
Jak świeca w ciemności, jako jej poświata,
Jako Boża światłość – życie dla człowieka.

Tak niech twe uczynki są Bożą światłością:
By ludzie wiedzieli, żeś jest Jego synem,
By chwalili Pana, bo On jest miłością,
Która cię wybawi w trudną twą godzinę.

Miłość nad miłością – Boża miłość świeci –
Z daleka w ciemnościach niezmiennie jaśnieje,
Aby nie zbłądziły wszystkie Boże dzieci –
Bo ich serce czyste do Pana się śmieje.

I do ciebie również Bóg wyciąga dłonie –
Na nich Jego serce kochające szczerze.
Ono promienieje i dla ciebie płonie –
Jeśli Go pokochasz – serce twe zabierze.

26 grudnia 2014 r.

SŁOWO MOJE


Kochany mój Duchu, Tyś mym pocieszeniem,
Ty wciąż czekasz na mnie, by mi coś powiedzieć.
Ja się już wyciszę, cały w słuch zamienię,
Bo chcę się od Ciebie wszystkiego dowiedzieć.

Muszę żyć bez grzechu, pokój w sercu chować,
Bym Twój szept usłyszał i słowa zrozumiał -
Chcę je potem w sercu na zawsze zachować,
Abym z nich skorzystać w dobrej porze umiał.

Dobrze wstać jest rano i zacząć modlitwę,
Kiedy pierwsze ptaki oddają Ci chwałę,
By ominąć z Tobą życiową gonitwę
I z Twoją pomocą robić kroki małe.

Kiedy w sercu czuję powiew Twoich skrzydeł,
Wiem, że mówisz do mnie, więc się zatrzymuję.
Dzięki Tobie, Duchu, unikam złych sideł,
Co radość Ci sprawia – tak to sercem czuję.

Coś Ci obiecałem – słowa dotrzymuję.
Dziękuję Ci za twą pomoc w mej potrzebie –
Mieszkasz w moim sercu – ja to ciągle czuję –
Chcę też okazywać wdzięczność mą dla Ciebie.

Gdzież ja kiedykolwiek znajdę tak dobrego
Doradcę dla serca, doradcę dla głowy.
Ciebie już wybrałem, przyjaciela mego –
Wybór ostateczny – nie patrzę za nowym.

06 lipca 2015 r.

SIEDEMDZIESIĄT SIEDEM


Kiedy ciebie ranią, czujesz się skrzywdzony;
A kiedy upadasz – pragniesz przebaczenia.
Miej w oczach Jezusa, a będziesz zbawiony -
Moc twojej miłości życie innych zmienia.

Przebaczenie mocą jest Bożej miłości,
Która nakazuje kochać Boga swego.
Ona też wymaga pełnej kompletności,
By kochając Boga, kochać i bliźniego.

Wypełniając oba Pańskie przykazania,
Otrzymasz też wsparcie od Ducha Świętego.
Zyskasz zrozumienie siły przebaczania
I będziesz korzystał z dobrodziejstwa jego.

I nie jest istotna liczba przebaczenia.
Wymieniona w Słowie jedynie wskazuje,
Że wraz z przebaczeniem serce się twe zmienia
I tylko miłością zawsze się kieruje.

Przebaczajmy szczerze bez korzenia złości.
Nie patrzmy za siebie na swych krzywdzicieli.
Wtedy promień w sercu zabłyśnie radości
Do dawania dobra skutecznie ośmieli.

Czystość w naszych sercach to powód dla Boga,
By w nich stale gościł, czyniąc pokój wielki.
Znów radosną będzie nasza Boża droga –
Chwalmy za to Pana w codziennościach wszelkich.

18 stycznia 2016 r.

SPOTKANIE


Kiedy szedłem drogą, Jezusa spotkałem –
Tam, gdzie jedna droga we dwie się zmieniała.
Siedział na kamieniu – ja Go tam zastałem –
Twarz Jego spokojna promieniała cała.

Uklęknąłem przed Nim i się pokłoniłem,
A On moją głowę ujął w swoje ręce –
Powstaliśmy obaj – ja się przytuliłem –
Serce moje biło dla Niego goręcej.

I mnie nie zapytał, którą pójdę drogą,
Bowiem Jego serce me serce poznało –
Zabrał mnie ze sobą, gdzie inni pójść mogą,
Gdyby to ich serce Jezusa kochało.

Szliśmy rozmawiając – On słuchał w milczeniu,
A kiedy skończyłem, uśmiechnął się do mnie.
Powiedział mi prawdę o moim zbawieniu –
Chłonąłem te słowa, słuchając przytomnie.

Wszystko – co powiedział – w swoim sercu chowam,
Strzegę jak źrenicy i skarbu drogiego –
Codziennie powtarzam wszystkie Jego słowa,
Bo mam je od Pana, Jezusa mojego.

Ciągle tak idziemy, dalej rozmawiamy –
Bowiem, któżby nie chciał nieść w sercu Jezusa?!
Każdy to mieć może – kto w Nim zakochany –
I mówić o sobie: – Niosący Chrystusa.

25 lutego 2016 r.

SHEMA, ISRAEL


Kiedy serce płacze, tylko Bóg to słyszy.
A ten ból pochodzi z wnętrza mojej duszy.
Potknięcia człowieka burzą wnętrze ciszy,
Lecz małe łzy serca modlitwa poruszy.

– Słuchaj, Izraelu! Słuchaj głosu mego!
– O, Boże mój, Boże! Ty jesteś wszechmocny.
O! Wszechmocny! Jesteś dawcą życia mego!
Ty dałeś mi wszystko – Twój dar jest owocny.

W moich oczach są łzy; serce cicho płacze.
Kiedy serce płacze, dusza moja woła.
– Słuchaj, Izraelu! Głos mój wciąż kołacze.
– O, Boże mój, Boże! Samotnie znów wołam.

Wzmocnij mnie, mój Panie, bym się nie obawiał.
Ból mój jest ogromny. Dokąd mam uciekać?
Gdzie skryć się przed bólem, gdzie mam go zostawić?
Zakończ me cierpienia – nie mam siły czekać.

Kiedy serce płacze, to czas w miejscu stoi –
Nagle człowiek widzi swoje życie całe.
W nieznane nie chce iść, przepaści się boi –
Wezwie wtedy Boga i odda mu chwałę.

– Słuchaj, Izraelu! Słuchaj głosu mego!
– O, Boże mój, Boże! Ty jesteś wszechmocny.
O! Wszechmocny! Jesteś dawcą życia mego!
Ty dałeś mi wszystko – Twój dar jest owocny.

W moich oczach są łzy; serce cicho płacze.
Kiedy serce płacze, dusza moja woła.
– Słuchaj, Izraelu! Głos mój wciąż kołacze.
– O, Boże mój, Boże! Samotnie znów wołam.

Wzmocnij mnie, mój Panie, bym się nie obawiał.
Ból mój jest ogromny. Dokąd mam uciekać?
Gdzie skryć się przed bólem, gdzie mam go zostawić?
Zakończ me cierpienia – nie mam siły czekać.

– Słuchaj, Izraelu! Głos mój wciąż kołacze.
– O, Boże mój, Boże! Samotnie znów wołam.
Wzmocnij mnie, mój Panie – serce moje płacze.
Ból mój jest ogromny. Czy wytrzymać zdołam?

Gdzie skryć się przed bólem, porzucić go mogę?
– Zakończ me cierpienia! Tak do Ciebie wołam.
– Słuchaj, Izraelu! Dokąd wołać mogę?
– O, Boże mój, Boże! Czy ja wytrwać zdołam?

O! Wszechmocny! Jesteś dawcą życia mego!
Ty dałeś mi wszystko – Twój dar jest owocny.
Wzmocnij mnie, mój Panie! Wzmocnij ducha mego!
Ból mój jest ogromny. Tak bardzo jest mocny.

Gdzie skryć się przed bólem? Nie mam siły czekać.
Zakończ me cierpienia, bo sił mi brakuje!
Tak tęsknię za Tobą – z przyjściem swym nie zwlekaj.
Tęsknie Cię wyglądam, sercem Cię miłuję.

22 kwietnia 2016 r.

STARY I NOWY ROK


Stary rok się skończył, a nowy nadchodzi,
A ja Ci dziękuję, Jezu mój i Panie,
Za to, żeś jest ze mną – nigdzie nie odchodzisz –
Wszystko, co mi dałeś, w sercu mym zostanie.

Biorę to ze sobą i idę w rok nowy –
Pokażę spotkanym twarz Jezusa mego –
Dzięki Tobie, Duchu, wciąż jestem gotowy
Do służenia ludziom dla Pana mojego.

Wczoraj już dzień pierwszy był roku nowego.
Witam Cię, mój Panie, i dziękuję Tobie
Za To, że Ty zawsze, strzeżesz serca mego,
By też nie myślało jedynie o sobie.

W nowy rok już wszedłem i idę do Ciebie –
Ty bądź moim światłem, co oświeca drogę.
Ja Twój blask odbiję codziennie od siebie,
By inni patrzyli, gdzie postawić nogę.

Drugiego dnia roku wciąż uwielbiam Ciebie;
Wywyższam i sławię Twoje Imię święte –
Wielbiąc Twoje Imię, oddaję Ci siebie,
By mną wciąż władało serce niepojęte.

Dobroć Twoja, Panie, jest nieograniczona;
Spływa na każdego, kto pokocha Ciebie –
Niechaj Twa Osoba będzie wywyższona
Sercem kochającym na ziemi i w niebie.

02 stycznia 2016 r.




Litera Ś


ŚWIATŁO


Jezu mój najdroższy, cisza nastała wkoło,
A jeszcze przed chwilą było tu tak wesoło.
Wszyscy gdzieś odeszli, a ja tak pomyślałem:
Jak dobrze, mój Jezu, że ja tutaj zostałem.
Usiadłem tu sobie u stóp Twojego krzyża
I zaraz poczułem, że Ty się do mnie zbliżasz.
Z tego to krzyża myśli moje odgadłeś,
Krzyż pozostawiłeś – teraz przy mnie usiadłeś.
Objąłeś mnie ręką – ja głowę na ramieniu
Położyłem Twoim i tak obaj w milczeniu
Siedzieliśmy chwilę. Byłeś bardzo skupiony,
Więc nic nie mówiłem – siedziałem zamyślony.
Wtedy usłyszałem, albo mi się to zdawało,
Że do mnie mówiłeś – w mych uszach jeszcze brzmiało:
- Pozbądź się swej trwogi i porzuć lęki swoje –
Jestem Światłem twoim, więc idź do Mnie z pokojem.
Potem już cichutko na tron swój powróciłeś,
A mnie się zdawało, że przy mnie jeszcze byłeś.
I tak przez noc całą przy Tobie wciąż siedziałem –
Ze słońca promieniem słowa te napisałem.

05 stycznia 2008 r.

ŚWIADECTWO BRATA IGNACA


Za miłość do Niego, Bóg mi się wciąż odpłaca
I dał mi ostatnio mądrość brata Ignaca,
Który mi zaświadczył, że niczym jest kariera,
Gdy Bóg kluczem łaski serce moje otwiera.

05 kwietnia 2008 r.



ŚWIADECTWO


Dziś chcę wam powiedzieć, jak to szatan jest głupi:
Raz w jedną sobotę mój kręgosłup tak złupił.
Rozmyślał zapewne, że trafił na słabego –
Chciał mnie nie dopuścić do chrztu Ducha Świętego.

Powiem teraz głośno: - Głupi jesteś, szatanie!
Nie myśl sobie więcej, że mnie kiedyś dostaniesz.
Im więcej przede mną rzucisz szaleństwa swojego,
Tym mocniej się zwrócę do Dobrego Ojca mego.

Sam przecież widziałeś, gdyś mi kręgosłup łupił,
Że jam to czym prędzej na modlitwie się skupił
I zaraz poszedłem znów do Słowa Bożego –
Któż lepszym lekarzem od Ojca Niebieskiego.

Panie mój, Doktorze, wiem, że Ty wszystko możesz –
Więc Ci się oddaję z wiarą mą i w pokorze.
Żyjąc Słowem Twoim, już nie jestem w rozterce –
Oddaję Ci duszę, oddaję swoje serce.

26 stycznia 2008 r.

ŚPIESZMY SIĘ
[Pamięci Krzysia Zawady]


Odchodzisz do Ojca, do mieszkania w niebie,
Do Pana Jezusa, by być blisko Niego –
Pan cię już zawezwał, pragnął mieć u siebie;
A ludzie pytają: - Dlaczego?! Dlaczego?!

Brakuje mi ciebie, twojej serdeczności,
Twej pogody ducha, ciepłego spojrzenia –
Ty byłeś i jesteś odbiciem światłości,
Którą Jezus ludzi na lepsze przemienia.

Niechaj radość twoja z oglądania Pana
Tobie bliskich chroni i umacnia wiarę –
Niechaj Jego miłość, która jest ci dana,
Wypełnia ich serca, zaufania czarę.

Tylko w naszym Ojcu pokoju szukajmy
Oraz w Jego Synu, także w Duchu Świętym –
Tylko Im niezmiennie smutki oddawajmy –
To napełni serca dobrem niepojętym.

Dla nas tu na ziemi niech pewnością będzie,
Że Bóg jest miłością i czegoś nas uczy –
Krzysztof, choć go brakło, pośród nas jest wszędzie;
Niesie nam od Ojca pęk niebieskich kluczy.

Śpieszmy się, żyjący, kochać Pana Boga
W każdej chwili życia, gdziekolwiek będziemy;
Przebaczajmy wszystkim, bowiem nasza droga
Kończy się na ziemi, gdy nagle zaśniemy.

27 stycznia 2017 r.




Litera T


TUNEL



Jezu ukochany, padam na kolana,
Jednak dusza moja nie będzie złamana.
Jezu ukochany, Tyś mym przyjacielem,
Zawsze i niezmiennie dajesz mi tak wiele.
Całe serce moje należy do Ciebie –
Daj Ducha Świętego, skoro jesteś w niebie.
Jezu, ufam Tobie, jak ufa Ci wielu.
Ty stanowisz dla mnie światełko w tunelu,
Do którego zmierzam, nie zbaczając z drogi –
Przekraczam przeszkody i przekraczam progi.
Gdy tunel się skończy, droga się dokona,
A ja przeszczęśliwy wpadnę w Twe ramiona.

08 sierpnia 2008 r.

TARCZA



Błogosławię Pana, bo On mi doradza,
Daje mi schronienie, z troski wyprowadza.
Pana mam przed sobą w każdej chwili życia
I nic nigdy przed Nim nie mam do ukrycia.

Teraz jestem wolny – niech się co chce dzieje –
Pan po mej prawicy, więc się nie zachwieję.
Weseli się serce i raduje dusza,
Bo dziś w nową drogę Pan ze mną wyrusza.

Swoją drogę życia dzięki Niemu poznam –
Obfitości łaski z Jego strony doznam.
Każdego dnia z Panem stawiam swoje kroki –
Niestraszne mi teraz najciemniejsze mroki.

Strzegę drogi Pana, Jezusa Chrystusa –
Grzech mnie dziś nie zwiedzie, ani też pokusa.
Boże prawo stale mam dziś przed oczami –
I przez życie idę wraz z przykazaniami.

Droga Pana mego ciągle doskonała –
Kto dziś na nią wkroczy, tego czeka chwała.
Słowo Pańskie pewne i wypróbowane –
Kto jemu zaufał – jak tarcza mu dane.

Ufam Tobie, Panie, szukam Twego słowa,
Szuka moje serce, szuka moja głowa.
Mając taką tarczę, niczego nie słucham –
Za jednym wyjątkiem – słów Świętego Ducha.

24 marca 2009 r.

TESTAMENT


Wy nie płaczcie po mnie, kiedy mnie nie będzie –
Pomyślcie o sobie, bo Jezus przybędzie.
Czy wy Go kochacie i wierzycie w Niego?
Czy Go uznajecie za Pana swojego?
Co też dzisiaj dla was nie jest bez znaczenia –
Czy ułuda świata, czy łaska zbawienia?!

15 maja 2010 r.

TYLKO JEGO MIŁOŚĆ


Jeszcze małą chwilę Światłość między Wami –
Chodźcie wśród promieni, póki Światłość macie –
Abyście w ciemności nie zostali sami,
Albowiem przez ciemność drogi swej nie znacie.

Wierzcie więc Światłości, póki między wami –
I trwajcie w Jej blasku w każdej swej godzinie.
Niech Światłość was wiedzie, bądźcie Jej synami –
Byście nie zginęli, kiedy Światłość minie.

Jezus wyczekuje waszego przybycia,
A droga doń wąska, wiedzie wśród ciemności.
Szukajcie tej drogi – nie łatwego życia –
Byście nie zostali w otchłani ciemności.

Kiedy więc słyszycie Boże zwiastowanie,
Kiedy też widzicie przejawy miłości –
Niechaj ucho wasze otwartym zostanie,
Byście nie stracili w sercu swym Światłości.

Jezus jest światłością, Jezus wybawieniem,
Jezus wąską drogą do Boga naszego.
Przeto nie zwlekajcie ze swoim zbawieniem,
Byście się znaleźli u Ojca dobrego.

A dotrzeć do Niego możecie z Jezusem –
Tylko Jego miłość dana wam obficie.
Porzućcie uciechy obłudną pokusę –
Jezus bowiem prawdą, światłością i życiem.

15 lipca 2011 r.

TY GO TYLKO KOCHAJ


Gdy dotrze do ciebie, że jesteś kochany,
Uwalniasz swe serce dla Bożej miłości –
Wtedy Duchem Świętym jesteś napełniany
I zaczynasz mieszkać w Bożej szczęśliwości.
Sam nic nie uczynisz. Nie obwiniaj siebie,
Że mało zrobiłeś dla Pana Jezusa –
Ty Go tylko kochaj, bo On kocha ciebie,
Wszelkie oskarżenia wyrzuć do lamusa.
Ty Go tylko kochaj i proś Go codziennie,
Byś go nie utracił z serca człowieczego –
Ty Go tylko kochaj, kochaj Go niezmiennie –
A będziesz we wnętrzu Serca Królewskiego.

03 stycznia 2014 r.

TRZECI ROCZEK
[Ukochanemu wnukowi, Filipkowi, w trzecią rocznicę urodzin]


Kiedy się rodziłeś, czekałem na ciebie,
Modląc się do Pana, Boga najlepszego.
Pewien jestem tego, żeś począł się w niebie
I jesteś odbiciem Ojca Niebieskiego.

Trzeci roczek idzie, by spotkać się z czwartym
I twoje serduszko dać mu pod opiekę,
Abyś wciąż pozostał dzieciątkiem otwartym
I jak do tej pory – wrażliwym człowiekiem.

Twe małe serduszko miłość wielką daje,
Twoje śliczne oczka śmieją się serdecznie,
Każde twoje słowo w dziadkach pozostaje –
A ty się nie zmieniaj, bądź sobą koniecznie.

Twoje czułe rączki samą dobroć dają,
Służą już pomocą bez podpowiadania –
Dają dziadkom czułość, bo jej wiele mają –
Uczą innych ludzi dobrego dawania.

Twe prześliczne oczy iskrzą się miłością,
Wywołują uśmiech, serca otwierają.
Każdy patrząc na nie wita cię z radością –
Dziadkowie swe serca tobie otwierają.

A w sercu Jezusa masz miejsce szczególne.
Jesteś Jego dzieckiem jak my wszyscy razem –
On mieszka w twym sercu, myśli macie wspólne –
Dzięki temu jesteś miłości obrazem.

22 czerwca 2015 r.

TYLKO OJCIEC W NIEBIE
[Na podstawie Księgi Izajasza 43: 25]


Nikt inny na ziemi, tylko Ojciec w niebie
Może grzech twój zmazać wedle własnej woli,
Więcej go nie wspomnieć poprzez wzgląd na siebie,
Jeśli Bogu-Ojcu sam na to pozwolisz.

To nie twoja łaska może zmienić życie,
Ani żadne twoje nadludzkie starania –
Jeno Boża miłość łaskę swą obficie
Ma dla ciebie darmo do ofiarowania.

Przeto się nie wynoś na pychy piedestał,
Nie przypisuj sobie, czegoś nie uczynił –
Lepiej byś się pysznić na zawsze zaprzestał,
Do upadku swego nigdy nie przyczynił.

Uczyń dziś pokorę swoim przyjacielem –
Niechaj w tym partnerstwie wzrasta Boża chwała.
Ona cię wyniesie, ofiaruje wiele –
Twa największa wdzięczność zawsze będzie mała.

Kochaj Ojca w niebie oraz Syna Jego,
Podążaj Ich ścieżką aż po bramy nieba –
Kochaj mimo wszystko, nie zaniedbuj tego –
Oni się odwdzięczą, kiedy będzie trzeba.

Obdarz swą miłością i Ducha Świętego,
Jego ciche serce, Jego podpowiedzi –
W Nim masz pocieszenie dla serca swojego –
Jeśli masz je czyste, Duch Cię wnet odwiedzi.

15 października 2015 r.

TO JEST NAJWAŻNIEJSZE


Odwiedził cię smutek lub jesteś w rozterce –
Ciężar życia wielki nie do uniesienia –
To toczy się walka, aby twoje serce –
Delikatne, czułe – nie chciało się zmieniać.

Wtedy cichuteńko do Ducha Świętego
Szepnij z głębi duszy, by przyszedł do ciebie –
On, pomocnik ducha i serca twojego –
On cię nie zostawi w żadnej twej potrzebie.

Da ci drogę wyjścia, skuteczną podporę –
I zobaczysz Jego cudowne działanie.
Lecz pamiętaj o tym: - On wybiera porę –
Ważne, czy też ciebie czujnego zastanie.

Pan bada postawę wiary, cierpliwości.
Jeśli ją znajduje, jest zadowolony –
Na ciebie wyleje czarę swej miłości,
Gdy trwasz w uwielbieniu, jesteś rozmodlony.

Wtedy twoje serce nigdy nie stwardnieje –
Całą swą miłością będzie wielbić Pana.
Podczas uwielbienia do Pana się śmieje,
Bowiem Boża radość została mu dana.

To jest najważniejsze, co jest w sercu twoim,
Co Duch Święty mówi, gdy ty wielbisz Pana –
Niechaj tylko Boga serce twe się boi,
Niechaj Go wywyższa z wieczora i z rana.

17 marca 2016 r.

TWOJE I MOJE


Twoja jest ta miłość, która leczy rany,
Która jest balsamem na serce złamane –
Nadal przez niewielu jesteś pokochany,
Nadal jeszcze wielu idzie po przegrane.

Twoje jest to serce wiernie kochające
Każdego bez względu na pozycję jego –
Nadal jednak wielu ma serce bijące
Dla błyskotek świata i ułudy jego.

Twoje są te oczy, które ja zasmucam,
Kiedy nie podążam za Tobą wytrwale –
Dziś dla Twoich oczu grzech mój już odrzucam
I chcę radość Tobie sprawiać tak wytrwale.

Twoje jest to Słowo, które co dzień dajesz
Jako mój drogowskaz do dobrego życia –
W którym Ty niezmiennie wiernym pozostajesz,
W którym ja niezmiennie mam coś do odkrycia.

Twoim jest me serce Ciebie kochające,
Które Ty szlifujesz poprzez innych ludzi –
Twoim jest me serce dla Ciebie gorące,
Które Ty swym Słowem do miłości budzisz.

Moim jesteś, Jezu, moją miłość Twoja,
Która śmiercią swoją daje życie nowe
Tym, dla których jesteś jako ta ostoja,
Która serce chroni dla Ciebie gotowe.

30 maja 2016 r.

TOBIE MIŁOŚĆ SERCA


Dziś Twoją obecność coraz bardziej czuję.
Dzisiaj Twoje serce bierze mnie do siebie –
Dzisiaj Twoje myśli ponownie notuję,
Bowiem moje serce bardzo kocha Ciebie.

Choć wysiłek dzisiaj poniosłem niemały
I zmęczenie widać w pełni na mej twarzy –
To wierszom dla Ciebie poświęcam się cały –
Wielbi Cię me serce bez żadnych ołtarzy.

Niczym są dla Ciebie: mirra i kadzidła –
Niczym też obrazy i rzeźby święcone.
Tobie bałwochwalcza obłuda obrzydła
I rani Twe serce Słowo przemienione.

Tobie miłość serca potrzebna człowieka,
Tobie uwielbienie pełne rozpalenia –
Bo Ty w swej miłości na to zawsze czekasz –
Wtedy odpowiadasz na szczere pragnienia.

Tęskno do przedsionków Królestwa Twojego,
Tęskno do Jezusa miłości cierpliwej –
Idę więc po drodze do Pana mojego,
Aby poczuć promień miłości szczęśliwej.

Już teraz ją czuję, już teraz ją piję –
To mi daje siły do dalszej wędrówki.
To dla Ciebie, Tato, jedynie dziś żyję –
Dla miłości Twojej ja nie mam wymówki.

22 lipca 2016 r.

TRZECI ZESZYT


Trzeci zeszyt dzisiaj zaczynam dla Ciebie.
Chcę Cię wielbić wierszem, w który serce wkładam.
To, co mam najlepsze, daję Ci od siebie –
O Twojej miłości wierszem opowiadam.

Kocham Cię nad życie i dlatego piszę;
Wielbię Imię Twoje, oddaję Ci chwałę;
Notuję uważnie to, co w sercu słyszę –
I takie niech będzie moje życie całe.

Nie zmogą mnie ciernie i ostre kamienie,
Bowiem Twoje Słowo wierne i niezmienne.
Ja Twojej miłości na nic nie zamienię –
Takie niechaj będzie me życie codzienne.

Ty zaś sił dodawaj, wspieraj w każdej chwili,
Krwią swą przenajświętszą obmywaj codziennie,
Aby mnie wrogowie nigdy nie pobili –
Moja twarz zaś Tobą jaśniała promiennie.

Niechaj moje oczy tchną Twoją miłością,
Dają bezpieczeństwo, gwarancję spokoju –
Chcę się wciąż napełniać Twą cichą radością,
Kiedy zewsząd tyle stresu oraz znoju.

Niechaj moje serce czyste zawsze będzie,
Aby godne było gościć Pana mego,
Kiedy On znienacka na ziemię przybędzie –
Niech gotowe będzie i umrzeć dla Niego.

29 grudnia 2016 r.



TĘSKNIĘ ZA TOBĄ, PANIE!



Gdy walczę z szatanem, tęsknię za Tobą, Panie –
Zawsze jestem pewien, co z tej walki zostanie.
Nie poddam się nigdy i będę walczył głową,
Co jak gąbka chłonie Twoje najświętsze słowo.

Gdy zwalczam szatana, tęsknię za Tobą, Panie –
Bo cóż bez Ciebie w moim życiu się stanie.
I kto mnie tak kocha, jeśli nie serce Twoje –
Kocham i ja Ciebie – weź, proszę, serce moje.

Gdy serce me ciche, tęsknię za Tobą, Panie –
Tak bardzo Cię kocham i mam Twe zaufanie.
I pewność radosną, że jesteś Bogiem wiernym,
Prawdziwym i żywym, dobrym i miłosiernym.

Gdy miłość Twą czuję, tęsknię za Tobą, Panie –
I uwielbiam Ciebie i mam to przekonanie,
Że w miłości Twojej, będąc wciąż zanurzony,
Za darmo i z łaski jestem teraz zbawiony.

09 stycznia 2009 r.

TY JESTEŚ


Serce Twe łagodne, Jezu ukochany,
Serce Twe otwarte czyni we mnie zmiany.
Serce Twe łaskawe i wybaczające,
Serce Twe cierpliwe i dla mnie gorące.

Z łagodności Twojej czynię sobie wzorzec,
Co drogę wyznacza i lśni jak proporzec.
Do miłości wzywa w łagodnym spojrzeniu,
W ciszy serca swego, w drodze ku zbawieniu.

Twe otwarte serce przyciąga do siebie –
Jeśli je przekroczę, ujrzę Ojca w niebie.
By dotrzeć do Niego, potrzebne są zmiany,
O które Cię proszę – chcę być Ci oddany.

Każdy, kto się zbliży do serca Twojego,
Zobaczy Jezusa w pełni łaskawego.
Zobaczy też Boga wybaczającego –
Otwórz serce swoje, idź szczerze do Niego.

Cierpliwością swoją daję sercu ciszę,
Pośród której dobrze słowo Twoje słyszę.
Wtedy serce moje staje się gorące –
Ciebie kochające, Ciebie znajdujące.

Ty jesteś miłością i moim wytchnieniem,
Jesteś mym lekarzem, ducha wyciszeniem.
Ty jesteś balsamem na wszelkie zranienia –
Twe serce jest dla mnie wyborem zbawienia.

31 marca 2010 r.

TALENT


Szczęśliwych chwil, Tato, nie zliczę,
Co mi je dajesz z Sienkiewiczem,
Który cudownie tak rozmnożył
Talent od Ciebie, talent Boży.

10 sierpnia 2012 r.

TWOJA MIŁOŚĆ MOJA


Kochać Ciebie, Tato, to przywilej wielki,
Wielbić Ciebie, Ojcze, to jest słuszna droga,
Pragnąć Twej miłości wyżej pokus wszelkich –
To jest ścieżka życia do mojego Boga.
Miłować Cię, Jezu, to zaszczyt jedyny,
Czekać Twego przyjścia, to moje pragnienie.
Temu wciąż poświęcam codzienne godziny,
W których to za Tobą idę z utęsknieniem.
Tobie, Duchu Święty, daję myśli moje,
Tobie dziś powierzam siwą moją głowę,
Tobie wciąż dziękuję, że mam skrzydła Twoje,
Że mnie wciąż napełniasz mądrym Bożym Słowem.

Drogi przyjacielu, czy ty kochasz szczerze?
Dokąd to też biegną twoje myśli skryte?
Kogo dziś do życia ze sobą zabierzesz?
Czy twe życie przyszłe będzie wciąż obfite?
Czy Świętego Ducha przychylność mieć będziesz?
Czy też imię swoje znajdziesz w Księdze Życia?
Czy przedsionki Niebios swym sercem zdobędziesz?
Ile serca Boga masz wciąż do zdobycia?

Jeśli kogoś kochasz, serce mu swe dajesz,
Ciągle jest dla ciebie dobry, mądry, śliczny.
A ty nieustannie przy nim pozostajesz –
To dla Niego jesteś monotematyczny.

08 grudnia 2013 r.

TRZYDZIESTA TRZECIA


Ty dajesz mi miłość i życie wspaniałe –
Ty dajesz mi radość, iskry w oczach żywe –
Ty dajesz mi ciszę poprzez życie całe –
I to dzięki Tobie jest ono szczęśliwe.

To Tobie dziękuję za cudowną żonę,
To Tobie dziękuję za jej czułe serce –
W niej jest moje wsparcie, z nią życie wyśnione –
Ona mi do Ciebie rozścieła kobierce.

Dziękuję Ci za jej delikatne ręce,
Które mi zdejmują z czoła zamyślenie –
Sprawiają, że serce bije dlań goręcej,
Że za nią codziennie rodzi się pragnienie.

Dziękuję Ci za jej miłujące oczy,
W których widzę Ciebie, Stwórcę – mego Pana –
Widzę, jak z jej serca ku mojemu kroczysz –
Taka jest Twa miłość na krzyżu nam dana.

Dziękuję Ci, Jezu, że po latach życia –
Podobnych do Twoich, kiedy umierałeś –
Dałeś nam tak wiele serca do odkrycia –
Przepraszam Cię za to, że na nas czekałeś.

Niechaj Twa ofiara daje nam pokorę,
Byśmy przed upadkiem na Ciebie spojrzeli,
Byśmy się umieli pohamować w porę –
Byś nas do miłości swym sercem ośmielił.

19 kwietnia 2015 r.

TERAZ MOGĘ ZASNĄĆ
[Mojemu kochanemu Synowi, Marcinowi]


Oto krew z krwi mojej daję, Jezu, Tobie,
Byś ją przez swe Serce przefiltrował mocno –
Niech po oczyszczeniu odda życie Tobie,
By jak Ty jaśniała także porą nocną.

Niech jej nie zaprząta zdradziecka pokusa.
Niechaj też odtrąca od siebie złe duchy –
Niechaj jej przyświeca droga do Jezusa,
Gdyż z Pańskiego stołu dobre i okruchy.

Niech dla grzechu umrze, a żyje dla Boga,
Niech żyje wśród ludzi, niosąc dobre słowo,
Niechaj tylko stąpa tam, gdzie Boża droga –
Niechaj z niej nie schodzi by wracać na nowo.

Jezu mój najdroższy, do Ciebie zanoszę
Modlitwę o życie, które w krwi ma płynąć –
O to tylko teraz gorąco Cię proszę:
– Nie pozwól jej umrzeć, nie pozwól jej zginąć.

Twa Krew Przenajświętsza niech jej tarczą będzie
Przed wojskiem demonów, legionami wroga.
A miecz Twego Słowa prawdę wydobędzie,
Która zagubionych przywiedzie do Boga.

Dziękuję Ci, Jezu, że mnie wysłuchałeś!
Teraz mogę zasnąć, wychwalając Ciebie!
Teraz jestem pewien, że miłość swą dałeś,
Byśmy się w komplecie mogli znaleźć w niebie.

03 sierpnia 2015 r.

TEN KRZYŻ JEST DLA CIEBIE


Dwakroć biczowany, ciągle wyszydzany –
Pod ciężarem krzyża zbrojonego grzechem
Potykał się często pluty i szturchany –
Krew mieszana z potem szyderczym uśmiechem.

Ten krzyż był dla ciebie, dla grzechu twojego –
Biczowanie, kpiny – toż to twoja kara –
Czy ty choć z wdzięczności przyszedłeś do Niego?
Czy w tobie zmieniła coś Jego ofiara?

Idź w odosobnienie i siedź tam do rana –
Rozważaj swe czyny, które popełniłeś –
Czyż to nie za ciebie krew Jego przelana –
A ty co dla Niego z serca uczyniłeś?!

W Jego sińcach, ranach twe choroby zmarły –
Nie wrócą do ciebie, jeśli On twym Panem.
Czy okruchy łaski do ciebie dotarły?
Czy ty masz dla Niego serce tak oddane?

Kiedy szedł do Ojca, dał Pocieszyciela,
I On tu na ziemi strzeże twego ducha –
Czy ty zechcesz przyjąć tego Przyjaciela
I Jego mądrości w swoim życiu słuchać?

Ten krzyż jest dla ciebie, byś go niósł przez życie,
Strzegąc krwi przelanej oraz Jego Słowa –
On cię błogosławi, nagradza obficie,
Przed nowym upadkiem serce twe zachowa.

09 marca 2016 r.

TYLKO ONA


Dostałeś od Pana dobrą rzecz dla ciebie:
Talent wyjątkowy, dar niespotykany –
Ty go nie zatrzymuj wyłącznie dla siebie;
Nie spraw też, by dar twój został zakopany.

Niczym są twe dobra i majątek wszelki,
Niczym skarby ziemskie, co sen zabierają –
To miłość Jezusa – to jest skarb twój wielki,
Przez który i wojny szybko zamierają.

Gdy kochasz Jezusa, nie szukasz rywala,
Z którym to do walki staniesz na wezwanie –
Jezus jest miłością dlatego pozwala,
By żyły w twym sercu: miłość, przebaczanie.

Kierując się tymi Jezusa darami,
Bierzesz udział w dobrym Bożym miłowaniu;
Pokazujesz ludziom, że nie żyją sami,
Kiedy trwają sercem w Pańskim panowaniu.

Daj potrzebującym to, co sam dostałeś –
Pomnażaj to sercem i rozdawaj stale.
Ty już przy stworzeniu dary otrzymałeś –
Dawaj Bożą miłość bez przerwy, wytrwale.

Tylko ona daje serca przebudzenie –
Tylko ona niesie, czego ci potrzeba –
Tylko ona sprawia ducha odrodzenie –
Tylko ona wiedzie przez serce do nieba.

05 kwietnia 2016 r.

TOBIE


Tęsknota za Tobą kłębi się w mej głowie,
Serce moje pragnie bliskiego spotkania –
Imię Twoje, Jezu, z bojaźnią wypowiem,
Serce mam dla Ciebie do ofiarowania.

Weź dzisiaj ode mnie tę skromną ofiarę;
Wypełnij me serce swoimi myślami –
Zabierz już ode mnie moje życie stare,
Aby nogi moje szły Twymi śladami.

Ja dzisiaj już czuję Twoje silne ramię,
Które mnie objęło w chwili mej słabości –
Wzmocniłeś mnie dzisiaj – mam już Twoje znamię.
Ty je wypaliłeś imieniem miłości.

Ciebie przed oczami widzę dnia każdego;
Cieszę się ogromnie Twoją obecnością –
Przyjmujesz mnie sercem, nie pytasz „dlaczego”;
Obdarzasz mnie Słowem i swoją mądrością.

Wszystko, co na ziemi, niczym jest przy Tobie;
Tobie pierwsze miejsce oddaję w mym życiu –
Jestem zakochany wciąż w Twojej osobie –
Ty nosisz mnie w sercu w radosnym ukryciu.

Tobie moje miejsce, Tobie moje życie,
Tobie moje myśli, Tobie ma rodzina –
Wszystko, co posiadam, błogosław obficie
I przyjmij do siebie – gdy przyjdzie godzina.

07 lipca 2016 r.

TOWARZYSZ ŻYCIA


O tym z Tobą milczę, o tym i rozmawiam,
Bowiem chcę mieć pewność, że serce me kocha –
Moje serce Twemu na zawsze zostawiam –
Ma miłość do Ciebie nie jest teraz płocha.

Ty dajesz mi pewność mojego zbawienia,
Bowiem swoim Panem uznałem Cię szczerze –
Ty swoją miłością moje serce zmieniasz
I z delikatnością w swoje ręce bierzesz.

Oświetlasz me drogi, otaczasz ramieniem,
Cieszysz się wraz ze mną i płaczesz, gdy płaczę.
Dzielisz się też ze mną miłości płomieniem –
Jeśli będę wierny, wtedy Cię zobaczę.

Oczy Twoje patrzą na me kroki nowe,
Byś w razie potrzeby podał dłoń pomocną –
Z czułością też głaszczesz i tulisz mą głowę,
Gdy poświęcam Tobie swą modlitwę nocną.

Przeto, gdy zasypiam, oraz, gdy się budzę,
Swoje wszystkie myśli kieruję ku Tobie –
W Twojej obecności nigdy się nie nudzę –
Cały się kieruję ku Twojej Osobie.

Tyś, Jezu najdroższy, celem życia mego –
Tyś jest moim Panem do końca dni moich –
Nie ma – poza Tobą – pana tak dobrego,
Który nie zawodzi – przy nas zawsze stoi.

17 października 2016 r.

TWÓJ I MÓJ KRZYŻ


To Twój krzyż jest dla mnie światłem, drogowskazem,
A Twoje cierpienie – drogą do pokory,
Przykładem dla życia – wzorem i obrazem –
Odcinkiem do przejścia całkiem jeszcze sporym.

Gdy nie wiem, co zrobić – jak też mam postąpić,
Spoglądam na krzyż Twój, zadaję pytanie,
Co Ty byś uczynił, jak mogę postąpić,
By mieć w sercu Twoim królewskie mieszkanie.

A krzyża ramiona są moim oparciem,
Które to umacnia serca mego wiarę.
Dzięki nim Jezusa przyjmuję otwarcie,
Bo On jest miłością ponad wszelką miarę.

Siła tej miłości jest niezwyciężona.
Ona zmartwychwstała dla dobra naszego.
Wszelakim orężem nikt jej nie pokona,
Bo jest Bożą siłą dla zbawienia mego.

Pomóż mi, mój Jezu, pokonać słabości,
Abym mógł zwyciężyć wszelakie trudności
I dostąpić w sercu zwycięskiej miłości
Z udziału mojego w krzyżowej radości.

Niech Twój krzyż wyznacza i wskazuje drogę,
Po której ja pójdę, by zobaczyć Ciebie,
Na której postawię swą ułomną nogę,
Chcąc znaleźć się szybko z Panem moim w niebie.

14 stycznia 2016 r.




Litera U


UCZMY SIĘ MĄDROŚCI



Trochę po północy. Jestem, Panie, z Tobą
I wiem, że nie jestem jedyną osobą,
Której nieustannie przychodzi do głowy,
Że kochasz ją, Panie, w sposób wyjątkowy.

Kierujesz me oczy na cierpienie Joba –
Ja wiem, że to była wierna Ci osoba.
Dlatego z radością przechodzę te próby –
Nie dam szatanowi przywieść mnie do zguby.

I Dawid przechodził swe próby ogniowe –
Bóg znał jego serce na wszystko gotowe.
Potrafił odrzucać pokusy, złe moce
I rodzić w swym sercu najlepsze owoce.

Także Jezus Chrystus nabierał mądrości –
Uczył nas przebaczać dla Bożej miłości.
Ja wzorem Jezusa uczę się wytrwale –
Do Królestwa Boga chcę podążać stale.

Już się nie uważam za człeka mądrego,
Wciąż boję się Pana i unikam złego,
Bowiem bojaźń Boża – początkiem mądrości –
I Ducha Świętego trwałej obecności.

Za wszystko, co mamy, nabądźmy mądrości,
Wtedy serce nasze da owoc miłości.
Bo po cóż nam życia sielanka jest błoga,
Jeśli serce nasze daleko od Boga.

19 listopada 2008 r.

UPADEK CZY CHWAŁA


Pycha chodzi przed upadkiem – wciąż do serca się zakrada.
Mówi, że przyszła przypadkiem, że na twój głos odpowiada.
Odwróć swe oczy od pychy, póki właściwa jest pora.
Niech żywot dotychczas lichy wypełni serca pokora.
Pokora poprzedza chwałę, pokora drogą do Boga.
W pokorze przez życie całe pokonasz każdego wroga.
W modlitwie znajdź rozwiązanie, które Duch Święty Ci daje.
I to jest twoje zadanie, które Bóg-Ojciec uznaje.
Nie znajdziesz nic pośredniego, co łączy pychę z pokorą.
Szukaj więc planu Bożego i zwycięż z demonów sforą.
W pokorze kark się ugina, zwyciężasz wszelkie zranienia.
Jezus nad tobą się zgina i życie twoje odmienia.

22 lipca 2013 r.



URODZINY


Błogosławimy Cię, każdy przeżyty rok,
Błogosławimy Cię, każdy zrobiony krok.
Przeżyłaś już z nami wieku małą ćwiartkę,
Ale z kalendarza zdjęłaś jedną kartkę.
Teraz do półwiecza idź wciąż Bożą drogą
Duch Święty z Jezusem zawsze Ci pomogą.
Serce swoje czyste przed nimi otwieraj –
Pośród wielu pokus Ty Boga wybieraj.

20.02.2010 r.

UKRYJ MNIE W SOBIE


Ty ukryj mnie w sobie, Tato ukochany,
Przytul mnie swą ręką, bo Cię kocham szczerze.
Nie pozwól mi krzyczeć, gdy jestem złamany –
Myślę, że mnie prędko do siebie zabierzesz.

Tak, ukryj mnie w sobie i w miłości swojej –
Ustrzeż mnie przed złością sprytnego szatana.
Zachowaj od złego czyste serce moje –
Cała dusza moja jest Tobie oddana.

Największą miłością jesteś w życiu moim,
Największym pragnieniem i serca mojego.
Zbliżam się do Ciebie, a Ty przy mnie stoisz –
Otwierasz mi bramę żywota wiecznego.

I poprzez Jezusa wskazujesz mą drogę
I klucz do zbawienia dajesz w ręce moje.
To Jezus jest bramą, przez którą wejść mogę,
Za którą mnie czeka dobre serce Twoje.

Ja je dziś już czuję i w nim się ukrywam –
Czuję też obecność i Ducha Twojego.
A w Twoich ramionach ciągle odpoczywam,
Bo czuję opiekę Ojca wspaniałego.

Ojcze mój jedyny, Tato ukochany –
W Tobie mam opiekę, serca ukojenie.
A w Twoich ramionach jestem już schowany –
Gdzież znajdę, mój Tato, tak dobre schronienie.

23 stycznia 2011 r.

UPADEK


Upadłem, mój Tato! Wybacz mi to, proszę.
Ciągle jestem słaby i nikim bez Ciebie.
Upadłem, mój Tato! Z Tobą się podnoszę.
Dzisiaj Ciebie proszę: - Wciąż chroń mnie w potrzebie.

15 grudnia 2016 r.




Litera V







Litera W


WIERNOŚĆ I POSŁUSZEŃSTWO



Stworzył Bóg człowieka do siebie podobnego
I dał mu kobietę na towarzysza swego.

Cały świat stworzony Bóg oddał człowiekowi,
Aby żył w spokoju i niczym się nie głowił.

W zamian Bóg zażądał posłuszeństwa wiernego,
Bo któż jest wspanialszy ponad Boga żywego.

Lecz szatan złośliwy nie poddawał się wcale
I pokusy wszelkie człowiekowi słał dalej.

I wmawiał mu ciągle, że nie głupszy od Boga –
Przez drzewo poznania prostszą będzie mu droga.

Co dalej się stało, wiemy to doskonale.
A lepiej nie było – upadał człowiek stale.

I jeśli poznałeś, dokąd Izrael zmierzał,
Naciągawszy warunki ze Starego Przymierza,

Pojmiesz doskonale, jakże Bóg był cierpliwy,
Patrząc jak to człowiek stawał się nieuczciwy.

Dobroć Twoja, Panie, jest nieograniczona,
Stała, wierna zawsze oraz niedościgniona.

Bo któż to z miłości do człowieka podłego
Dopuścił do śmierci Syna ukochanego,

Który grzechy nasze przyjął wszystkie na siebie,
Abyś ty człowieku, znów mógł się znaleźć w niebie.

Dziś Nowe Przymierze lepsze jest od Starego –
Bo daje nam miłość Syna zmartwychwstałego.

Jeśli kochasz Boga i chcesz mieć go przy sobie,
To ze słowa jego nigdy już nie kpij sobie.

Kto z pokorą serca Bożą wolę wypełnia,
Tego Bóg, nasz Ojciec, darem łaski przepełnia.

Wierność, posłuszeństwo ma w sobie żołnierz Boży
I dla Ojca swego życie na szalę złoży.

Bo on już uwierzył oraz został ochrzczony –
Duch jego spokojny – albowiem jest zbawiony.

28 lutego 2008 r.

W TRÓJCY JEDYNY


W ciszy serca mego otwieram podwoje –
Zapraszam Cię, Ojcze, przestąp progi moje.
Tak bardzo dziś pragnę słyszeć serca ciszę –
I wtedy, mój Tato, Ciebie też usłyszę.

A kiedy wyszeptasz do mnie wolę swoją,
A ona się stanie także wolą moją,
Wtedy z końcem echa głosu Pana mego,
Usłyszę głos w sercu – głos Ducha Świętego.

To jest od Jezusa głos pocieszyciela,
Który do miłości serce twe ośmiela.
Wycisz myśli swoje, zwolnij tempo życia,
A usłyszysz Ducha, Jego słowo życia.

W trójcy tej istota, w trójcy tej jest sedno –
Są jednością słowa i stanowią jedno.
Wypełnia ich miłość oraz przebaczenie –
Dają ci od siebie życie i zbawienie.

I tylko od ciebie jedynie zależy,
Czy słowu Bożemu bez reszty zawierzysz,
Czy staniesz się uczniem Boga i człowieka –
W nim czeka cię życie i zbawienie czeka.

16 – 17 sierpnia 2009 r.

WYCIĄGNIĘTE RĘCE *
[wiersz ten ofiaruję pośmiertnie mojemu serdecznemu koledze - Waldkowi Myśliwcowi]


Wyciągnięte ręce czekają na ciebie –
Są przy tobie zawsze w każdej twej potrzebie.
Podnoszą cię wtedy, gdy upadniesz w grzechu –
Oczyść swoje serce, przestań żyć w pośpiechu.

Miłujące oczy ciebie wypatrują
I miejsce w Królestwie dla ciebie szykują.
Tobie proponują, byś był jednym z gości –
Dostrzeż w sercu swoim promyk tej miłości.

Najwspanialszy Ojciec szuka swego syna –
Czy ty szukasz Jego – tam twoja rodzina.
Czy w ogóle jesteś Jego wiernym synem –
Jeśli tego nie chcesz – wyjaw Mu przyczynę.

Ciebie, bracie, siostro szuka Bóg prawdziwy –
To w Jego ramionach będziesz już szczęśliwy.
To na Jego piersi zaśniesz tak beztrosko –
I odrzucisz wszystko – przyjmiesz miłość Boską.

Bóg nas wszystkich kocha i nie zsyła kary,
Bo On jest miłością nie mającą miary.
Syna swego posłał na drzewo zhańbienia,
Byś mógł poprzez wiarę dostąpić zbawienia.

To za nasze grzechy Jezus oddał życie –
Zakończ życie w grzechu – żyj z Bogiem obficie.
Podążaj za Ojcem drogą do wieczności –
Oddaj Bogu serce, oddaj się z miłości.

19 grudnia 2009 r.

WYZNANIE


Ojcze, Tyś miłością moją,
Tyś mą tarczą i ostoją.
Tyś jest moim przeznaczeniem –
Wierzyć Tobie – to zbawienie.

28 kwietnia 2010 r.

WEJRZENIE


Na modlitwę sługi wejrzyj dzisiaj, Panie –
Usłysz jego ciągłe do Ciebie wołanie.
Niechaj Twoje oczy patrzące po niebie
Widzą to błaganie wznoszone do Ciebie.

19 czerwca 2011 r.

WBREW SŁOWOM


Czy mówię głośno, czy zaledwie z cicha –
Wiem, że u Ciebie wyraźnie mnie słychać.
Czuję to w sercu, pewien jestem tego,
Że nie uronisz ni słowa jednego.
I myśli moje są Ci nawet znane
I po ojcowsku w sercu zachowane.
Jakie me oczy, wiesz najlepiej, Tato –
Kochają Ciebie i wielbią też za to,
Że widzisz sercem, co me serce czuje –
A ono wiernie wciąż Ciebie miłuje.
Oczy zaś moje nie mają ciemności
One są pełne Ojcowskiej miłości,
Którą ślesz co dzień, co niezmiennie czuję
I ją bez miary czerpię i przyjmuję.
Kocham Cię szczerze wbrew wszelakim słowom –
Dla Ciebie miłość mam zawsze gotową.
Iść po Twej drodze, zgodnie z Twoim planem –
Tego dziś pragnę i to jest mi dane.

05 grudnia 2011 r.

WIERNEMU TOMASZOWI


Stale wypełniasz Boże nakazy,
Serce masz pełne Bożej miłości.
Ty do nikogo nie masz urazy –
Ty dajesz nam słowo pełne radości.
Żarliwie kochasz Ojca naszego –
Całą swą duszę Jemu oddajesz.
Nic nie zaprząta serca Twojego,
Bo każdą myślą przy Nim zostajesz.

Kochasz Jezusa! Żyjesz dla Niego!
Każdą swą chwilę poświęcasz Jemu.
Z Jego nakazu kochasz bliźniego –
Nie żyjesz tylko sobie samemu.
Dwa przykazania Bożej miłości
Wciąż pozostają twym drogowskazem.
Dla Ciebie życie z Bogiem w jedności
Jest nieodmiennym życia nakazem.

Wkroczywszy przeto w drugie półwiecze
Prowadź nas dalej Jezusa drogą.
Prostuj też nasze myśli człowiecze,
Bo te, jak zawsze, pobłądzić mogą.

23 stycznia 2013 r.

W MODLITWIE I W SŁOWIE


Jedyne jest Serce wszystkich kochające –
Jedyne jest Serce, które wciąż zaprasza –
Jedyne jest Serce dla wszystkich gorące –
Jedyne jest Serce, które to ogłasza.

Czujesz się samotny, nie masz bratniej duszy,
Której powiesz wszystko – ona to zachowa –
Która twoje serce wstrząśnie i poruszy,
Która da ci więcej nad litości słowa.

Spojrzyj na Jezusa i na serce Jego –
To serce umarło i za twoje grzechy.
Ono chce ci oddać to, co ma dobrego,
Ono cię wyniesie ponad ludzkie śmiechy.

Oddaj mu swe serce przez zwycięską wiarę,
Przeproś też za grzechy, proś o przebaczenie.
Potem w chrzcie Janowym utop życie stare –
W drodze za Jezusem czeka cię zbawienie.

W modlitwie i w Słowie znajdziesz pokój ducha,
A w rozmowie z Ojcem serce Jego poznasz –
On cię niezawodnie codziennie wysłucha,
Od Niego przenigdy przykrości nie doznasz.

Wznoś swojego ducha przez Ducha Świętego,
On ci to podpowie, co dobre dla ciebie.
Wyciszaj się często, byś mógł słuchać Jego –
On cię poprowadzi do Jezusa w niebie.

24 lipca 2015 r.

W MOIM MAŁYM SERCU


Miłości jedyna, jakiej drugiej nie ma,
Która, choć umarła, to i zmartwychwstała.
Ty jesteś jedyna, innej takiej nie ma –
Tobie się należy modlitwa i chwała.

Serce kochające wszystkich bez wyjątku,
Które, choć przebite, bije dla mnie stale.
W Nim miejsce mam pewne – zawsze – od początku –
Idę Jego śladem, bez przerwy, wytrwale.

O, Krwi przenajświętsza – Tyś miłości skutkiem –
Ty, za mnie przelana, chronisz moje życie.
Z radością ochraniasz serce me malutkie
I wzmacniasz je sobą bez miary, obficie.

Drogie Sińce, Rany, w Was jest moje zdrowie,
Któremu dajecie życie ponad miarę –
Skąd mam taką pewność? Każdemu odpowiem,
Że wszystko mam od Was poprzez moją wiarę.

Wszystko to jest prawda, którą jesteś Panie –
Jak sam powiedziałeś: - Drogą, prawdą, życiem.
W moim małym sercu zawsze pozostaniesz
W pełni uwielbiony, gdy wstaję o świcie.

Jezu mój najmilszy! Tobie ufam szczerze.
Nic tego nie zmieni aż do końca świata.
I Twojej miłości nikt mi nie odbierze –
Twoimi są moje pozostałe lata.

25 sierpnia 2015 r.

WOKÓŁ OJCA MEGO


Kiedy już zasypiam i kiedy się budzę,
Myśli wszystkie biegną do Jezusa mego.
Kiedy odpoczywam i kiedy się trudzę,
Serce lgnie do Boga i Ducha Świętego.

Nie dam sobie wmówić, że inaczej bywa –
Pan me serce zdobył, teraz w nim króluje.
Wszelakie złe myśli nie śmią doń przybywać –
To jest pewność wielka, to ciągle się czuje.

Myśli moje wszystkie wokół Ojca mego
Skupiają się wszystkie, by wielbić Go stale.
Jezus moim Panem, nic nie zmieni tego –
Mym jedynym celem – iść za Nim wytrwale.

Patrzę na Jezusa – nie patrzę na ludzi.
On wciąż się nie zmienia, cel wyznacza jasny:
- Umrzesz dziś dla grzechu, na nowo się zbudzisz
I podążysz za Mną, a nie w żywot własny.

Każdy, kto podąża Moimi ścieżkami,
Nie żyje dla świata, nie ciągnie go sława,
Nie mami swej głowy błahymi rzeczami,
Nie jest jego pasją światowa zabawa.

Celem jego życia, jest być uczniem Moim,
Celem jego serca jest własne zbawienie –
I dlatego teraz zawsze przy Mnie stoi –
Słuchać Mego Słowa jest pragnieniem jego.

21 września 2015 r.

WYPEŁNIONY DUCHEM
[wiersz na podstawie Izajasza 11: 2 – 5]


Spoczywa Duch Święty – Duch rady, mądrości,
Duch rozumu, mocy, bojaźni, poznania –
Na tym, co dla Boga ma ogrom miłości
Oraz dla bliźniego – pełnię miłowania.

Wypełniony Duchem i bojaźnią Pana
Wstrzyma się od sądu na oczu podstawie
I oceny, która plotką wydumana
I nie służy wcale żadnej dobrej sprawie.

Na sprawiedliwości oprze swoje sądy;
Biednego nie skrzywdzi, wydając wyroki –
Oraz na słuszności oprze swe poglądy,
By w sprawach ubogich dobre podjąć kroki.

Rózgą słowa swego zuchwalca wychłosta,
A tchnieniem warg swoich skarci bezbożnika –
W milczeniu już będzie droga obu prosta,
A grzech – nim się zrodzi – w myślach będzie znikał.

Pasem jego bioder będzie sprawiedliwość,
Prawda zaś ramieniem jego lędźwi będzie –
Pod opieką Ducha natchnie go gorliwość
I wiele zastępów dla Pana zdobędzie.

Każdy, kto dla Pana chce być sprawiedliwy,
Niech weźmie przymioty od Świętego Ducha
I czyni bliźniego człowiekiem szczęśliwym,
Który dla zbawienia głosu Boga słucha.

10 czerwca 2016 r.

WSZYSTKO OFIARUJĘ


Tylko miłość Pana warta życia mego.
Myśli moje wszystkie kieruję z radością
Do Boga miłości, Boga najlepszego –
On to mnie pokochał cudowną miłością.

A miłość Jezusa warta serca mego.
Całą moją miłość Jemu ofiaruję –
On mi ofiarował sedno życia swego –
Serce Mu oddaję, cały się raduję.

Duchowi Świętemu daję moją głowę,
Bowiem droga wąska, można łatwo zboczyć –
On mnie poprowadzi swym szeptem i słowem,
Bym do bramy nieba bezpiecznie mógł kroczyć.

Wszystko ofiaruję, co mam najlepszego.
Nic nie jest już moje, żyję więc w wolności –
Dla Boga, Jezusa i Ducha Świętego
Żyję teraz wolny i pełen miłości.

Miłość ta jest czysta – taka Bogu miła.
Taką Jemu daję codziennie w ofierze –
Taka w moim sercu dawno się zrodziła,
Taką Pan mój, Jezus, codziennie też bierze.

Wstając też codziennie oraz spać się kładąc,
Czynię to ochoczo, czynię to z radością –
Bo nawet codziennie samochodem jadąc,
Kieruję się zawsze Jezusa miłością.

18 sierpnia 2016 r.

WALKA DUCHOWA


Idźcie precz, demony, z życia moich dzieci!
Dosyć już w ich życiu zasiałyście złego!
Każdy z was czym prędzej do piekła niech leci!
W Imieniu Jezusa żądam od was tego!

Ty, duchu kontroli, dostęp masz zamknięty
Do serc moich dzieci i do ich miłości!
W imieniu Jezusa teraz już Duch Święty
Obdarza ich pełnią zwycięskiej mądrości.

I pokoleniowym przekleństwom odcinam
Wpływ na moje dzieci, dalsze pokolenia!
Dzisiaj ta rodzina na nowo zaczyna
Iść drogą Jezusa, życie swoje zmieniać.

Ty duchu mamony, dzisiaj już umierasz,
Bowiem krew Jezusa dzieci moje chroni!
Już żadnego wpływu na nie nie wywierasz.
Głos mojej modlitwy dzisiaj cię przegonił.

Teraz też ponownie wszystkie je oddaję
Pod osłonę Pana, Jezusa mojego.
Każde w Jego sercu niezmiennie zostaje,
Karmiąc się miłością Boga Najwyższego.

Dzisiaj w zbroję Bożą będąc uzbrojeni,
Pokój przynosimy w Imieniu Jezusa –
On z pomocą Bożą serca dziś odmieni,
Aby ich nie zwiodła diabelska pokusa.

20 września 2016 r.

W JEGO SERCU


Pośród burz i gromów, pośród błysków wielu,
Pośród wichrów mocnych i ulew obfitych
Idziesz, mając wsparcie w swoim Przyjacielu –
Dlatego przez gromy nie będziesz zabity.

Jezus cię ochroni, z upadku podniesie;
Przebaczy twe winy, wzmocni twoje serce –
Nie zabłądzisz nigdy w najciemniejszym lesie
I zwyciężysz zawsze diabła w poniewierce.

Wzmacniaj swoje serce Słowem Pana Boga;
Chowaj Je w swym sercu aż do końca świata –
Wtedy będzie prostą twa życiowa droga;
Pan pobłogosławi Twoje dalsze lata.

Nie odstępuj Pana ni na krok, na chwilę;
Nie lękaj się burzy, która jest nad tobą –
Pan idzie wraz z tobą każdą życia chwilę,
Bo jesteś przez Niego kochaną osobą.

Trzymaj się Go mocno i nie puszczaj wcale;
Dawaj Mu swą miłość oraz serce swoje –
Podążaj codziennie za Panem wytrwale,
A On wyprostuje wszystkie ścieżki twoje.

Będąc w Jego sercu, radość wnet poczujesz,
Że On ciebie kocha, za nic nie obwinia –
Z tego to powodu szczęśliwy się czujesz,
Do czego niezmiennie Jezus się przyczynia.

26 grudnia 2016 r.



WIECZERZA



Przychodzisz, mój Jezu, na naszą wieczerzę –
Przystajesz przy stole, chleb do ręki bierzesz.
Ty gorąco pragniesz wieczerzać dziś z nami –
Dziękuję Ci Jezu, nie będziemy sami.

Dziś w Twoim imieniu chleb ten błogosławię –
Trzymając go w ręku, imię Twoje sławię.
Serce moje wdzięczne za Twe sińce, rany –
Dzisiaj całym sobą Jestem Ci oddany.

Chleb ten spożywajmy, błogosławiąc Pana,
Wiedząc, że śmierć Jego to szansa nam dana,
Byśmy w Jego ciele w pełni zanurzeni
Zawsze szli w ślad za nim, będąc już zbawieni.

Przychodzisz, mój Jezu, na naszą wieczerzę –
Przystajesz przy stole, wino w rękę bierzesz.
Ty gorąco pragniesz wieczerzać dziś z nami
I dzielić się z nami swoimi darami.

Dziś w Twoim imieniu wino błogosławię –
Trzymając je w ręku, imię Twoje sławię.
Serce moje wdzięczne za Twą krew przelaną –
Duszę Ci oddaję w Tobie zakochaną.

Wypijmy to wino, błogosławiąc Pana,
Wiedząc, że krew Jego za nas jest przelana.
My zaś w Jego śmierci będąc zanurzeni,
Za darmo i z łaski jesteśmy zbawieni.

10 sierpnia 2008 r.

WIARA



Kocham mego Ojca oraz Syna Jego –
Kocham całym sercem. I Ducha Świętego
Kocham bezgranicznie. I dodam do tego,
Że pójdę za Nimi, mając wzrok ślepego.

26 stycznia 2009 r.

WIEM


Wiem, kiedy się smucisz i zakrywasz oczy –
Wiem, kiedy wraz ze mną serce me przekroczysz.
Wiem też, kiedy płaczesz, przytulasz ramieniem –
Wiem, kiedy to jesteś radosnym westchnieniem.

Zawsze będę wiedział, że kochasz mnie szczerze
I na długi spacer zawsze mnie zabierzesz.
Słowa Twoje, Jezu, pełne są miłości –
Niezmiennie prowadzą ludzi do wolności.

Dzisiaj jestem wolny i unikam grzechu,
Chociaż życie czasem zmusza do pośpiechu.
Słowa Twoje, Jezu, od zawsze niezmienne –
Jeśli ich przestrzegam, serce jest promienne.

Wiem, że jesteś ze mną i, że mnie zabierzesz
Do siebie, do Ojca, na nową wieczerzę.
Blisko Ciebie siądę przy Ojcowskim stole –
Serce swe szeroko otworzyć pozwolę.

Choć upadam czasem i serce swe brudzę –
Zasmucam się nad tym i żal szczery budzę.
Wiem, że mi przebaczasz, Jezu mój i Panie –
Serce me, gdy przyjdziesz, gotowym zastaniesz.

Najjaśniejszym światłem świeci Twoje słowo –
Pragnę jego szukać zrodzony na nowo.
Chcę trzymać Twą rękę, podążać za Tobą
I być najszczęśliwszą na świecie osobą.

14 grudnia 2009 r.

WYTRWAJMY * [Dariuszowi i Irenie]


A jeśli wzbudzeni jesteśmy z Chrystusem –
Jesteśmy już wolni, nie zaś pod przymusem.
I tego, co w górze żarliwie szukajmy –
I Pana naszego słowa się trzymajmy.

Przeszkody się piętrzą, kolce ranią ciało –
Ale duch nasz mocny, nic mu się nie stało.
Idźmy więc do przodu, nie jesteśmy sami –
Mamy zbroję Bożą oraz Bóg jest z nami.

Oddajmy mu chwałę, co się Mu należy,
Dajmy czyste serce, które Panu wierzy.
Modlitwę żarliwą zanośmy do Niego
W imieniu Jezusa za nas umarłego.

Wbrew ludzkim językom, wbrew nurtowi rzeki,
Przybliża się do nas dzień już niedaleki.
Kiedy nauczyciel przyjdzie w wielkiej chwale
I weźmie ze sobą pragnących go stale.

Spojrzy też i na tych, co się wiernie trudzą,
Szukają zgubionych i serc swych nie brudzą,
Bo w Bogu nadzieję swoją pokładają
I z Duchem w Jezusie pełni wiary trwają.

A Królowi Wieków, Bogu jedynemu,
Oraz Jezusowi, Duchowi Świętemu
Dzięki wciąż składajmy, chroniąc serce czyste,
Bo czeka nas w niebie szczęście wiekuiste.

15 stycznia 2010 r.

WOŁANIE


Tęsknię za Jezusem, tęsknię za mym Panem –
Pragnę Jego serca, które jest mi dane.
Szukam Jego słowa i rozważam w ciszy –
Wiem, że myśli moje On zawsze usłyszy.

Przeto nigdy we mnie nie ma samotności,
A serce me pełne Jego obecności.
On zawsze mnie słucha, pytania zadaje –
Sercem odpowiada i siebie oddaje.

Nigdy nie zawodzi, nigdy nie zostawia –
Kto chce Jego słuchać, tego On wybawia
Oraz wyprowadza z drogi zagubienia –
Daje swą receptę na łaskę zbawienia.

Nie chwiej się, nie wahaj – i do Ojca zmierzaj –
Ojciec nie zostawia swojego pasterza,
Bo to ty dla Niego zmieniasz swoje życie –
Ojciec wynagradza jak zawsze obficie.

Nie daj wygrać diabłu, nie porzucaj stada –
Słuchaj, co ci Ojciec w sercu podpowiada.
W poście i modlitwie oddaj swego ducha –
Niech Ducha Świętego jedynie wysłucha.

Do Ciebie wołamy, nasz najlepszy Boże!
Byś nie zapominał o naszym pastorze.
Ty zawsze miłujesz każdego pasterza,
Skoro mu owczarnię tak liczną powierzasz.

15 lipca 2010 r.

WIARA I CZYN


Czy jesteś wierzący i czy praktykujesz?
Dziś odpowiedz sobie na takie pytanie.
Czy wiernego Boga nad życie miłujesz,
Czy też Jemu życie oddać jesteś w stanie?
Czy znasz Jego Słowo, czy się nim kierujesz,
Czy masz je w swym sercu, czy owoc to daje?
Czy Boże nakazy wiernie wykonujesz?
Czy śmierć Chrystusowa w tobie pozostaje?

Przeto przetrzyj oczy, otwórz swoje uszy –
I niech zmartwychwstanie owoc wyda w tobie,
Niech otworzy serce i niech cię poruszy –
Oddaj życie Panu – nie zamykaj w sobie!

16 września 2012 r.

WIDZĘ


Widzę nieustannie Twoją świętą rękę,
Która mnie przygarnia, która mnie przytula,
Która wciąż zdejmuje życiową udrękę,
Która obejmuje, wycisza, utula.

Widzę wciąż przed sobą Twoje święte serce,
Które swoją miłość na mnie też wylewa,
Które jest otwarte w każdej mej rozterce,
W którym moja miłość do Ojca dojrzewa.

Widzę Twoje rany, które wtedy wziąłeś,
Które me choroby przez to uzdrowiły –
Bo Ty je na siebie z miłości przyjąłeś,
By one w mym życiu się nie pojawiły.

Widzę Twoje oczy, które mnie kochają,
Które w swej wierności są ze mną niezmiennie,
Które ludzkie serca dla mnie otwierają –
Bez tych czułych oczu żyję nadaremnie.

Tobie powierzyłem całe życie swoje –
Tobie pozwoliłem pokazać mą drogę,
Na której do dzisiaj niezachwianie stoję –
Z której to zejść nie chcę, z której zejść nie mogę.

Za rękę i serce, za rany i oczy –
Dziękuję Ci, Jezu, dziękuję Ci, Panie.
Za Twą krew przelaną, której jam utoczył –
Przepraszam Cię, Jezu, przepraszam Cię, Panie.

02 listopada 2014 r.

W TOBIE


Twoja wola, Tato, niechaj się wypełnia.
Moje serce pragnie słuchać Twego głosu,
Niechaj Twoje Słowo mą głowę napełnia,
Bym unikał diabła królestwa chaosu.

Twoja chwała, Tato, celem serca mego.
Niech wiersz jej dodaje, coraz więcej, więcej.
Serce moje biegnie do serca Twojego,
Gdyż pragnie Cię chwalić i kochać goręcej.

Ty pragniesz być celem mego uwielbienia –
Ono chwałę Twoją wygłasza skutecznie,
Ono coraz bardziej moje serce zmienia –
Niechaj Cię wywyższa – dzisiaj – jutro – wiecznie.

Ile w Tobie dobra! Ile przebaczenia!
Ile łaskawości i dla mnie słabego!
Twoja miłość do mnie nie do pogardzenia –
I ja Ciebie kocham, Boga jedynego.

W Tobie pewność jutra, w Tobie moja siła.
Tyś moją gwarancją, niezawodną ręką –
Tobie ma modlitwa pozostaje miła.
Żadna trudność dzisiaj nie jest już udręką.

Dziękuję Ci, Tato, za ojcowskie wsparcie.
Dziękuję Ci również za światłość w mym życiu.
Ty dałeś się poznać tak bardzo otwarcie –
Ja Twojej miłości nie trzymam w ukryciu.

10 sierpnia 2015 r.

WODA ŻYCIA


Dziś w miłości Twojej będąc zanurzony,
Nie chcę z niej wypływać i ślepo dryfować –
Pragnę w nieskończoność być tak utopiony,
Bym mógł w niej codziennie z radością nurkować.

To jedyne w życiu takie zanurzenie,
Kiedy miast powietrza wodę życia pijesz –
Tylko ona daje nowe narodzenie,
Dzięki niej z radością dla Jezusa żyjesz.

Będąc zachłyśnięty Twoją życia wodą,
Nie pragnę niczego prócz Twojej miłości.
Życie Twoim Słowem stało się przygodą,
Jedynym powodem prawdziwej radości.

Jest też moim mieczem, którym walczę z wrogiem –
Bronię Nim swe serce przed złem tego świata,
Bronię Nim swe serce, bym mógł z Panem Bogiem
Iść po Jego drodze przez wszystkie me lata.

Tylko to jest szczęściem, sednem życia mego,
Gasi me pragnienia ziemskiej szczęśliwości.
Daje wyciszenie, wskazówkę Bożego
Kierunku do serca pełnego miłości.

Dziękuję Ci, Jezu, za Twoje cierpienie,
Które mnie wybawia od grzechu mojego.
Dziękuję Ci również za Twe przebaczenie,
Które mi otwiera drzwi serca Twojego.

22 września 2015 r.

WYBACZAM


Czemu przerwaliście moje nowe życie,
Które Ojciec w niebie dał mi w swej miłości –
I mnie błogosławił wraz z Synem obficie
Cudownymi dniami pełnymi radości.

Czemu żeście stali, kiedy wciąż krzyczałem,
Wołając skutecznej lekarskiej pomocy –
Zostawiliście mnie, choć głośno płakałem!
Czyście posłuchali znów ciemności mocy?!

Umierałem długo – wyście tylko stali!
Chyba w sercach waszych wcale nie ma Boga.
Gdybyście Go mieli, to byście się bali,
Wiedząc dokąd wiedzie tak wybrana droga.

Gdzie moi rodzice?! – Chyba tylko w niebie.
Tatuś mój niebieski wziął mnie w swoje ręce.
To On mnie nie zawiódł i zabrał do siebie,
By mnie również za was kochać wciąż goręcej.

Jezu! Wybacz proszę, jako ja wybaczam
Tym, co mnie nie chcieli pokochać żarliwie.
Swym małym serduszkiem szczerze ich otaczam,
Tuląc się do Ojca, żyjąc tu szczęśliwie.

Teraz jestem w niebie w objęciach Jezusa –
Proszę Go o inne dzieci zagrożone –
Niechaj ich nie spotka diabelska pokusa!
Niechaj żadne życie nie będzie zgładzone!

10 marca 2016 r.

WYBÓR


Twoja ręka chroni, Twoja ręka leczy,
Twoja ręka daje pełnię tej miłości,
Która odmieniła trudny los człowieczy,
Kiedy otworzyła drogę do wolności.

Zwycięstwo nad śmiercią drogą do zbawienia,
Zwycięstwo nad grzechem wychodzi od krzyża,
Daje nowe życie w miłości strumieniach,
Która jej pragnących do Boga przybliża.

Dzisiaj każdy człowiek staje przed wyborem:
Czy wybrać wygodę oraz komfort ciała,
Czy drogę z Jezusem i Jego pokorę –
Wybrać trzeba szybko, by śmierć nie zastała.

A tych, co nie wierzą w prawdziwego Boga,
Czeka życie smutne bez dobrego celu.
Jaka to więc będzie ich życiowa droga,
Gdy życie dla śmierci nie wyznacza celu.

Zastanów się mocno, kto jest twoim panem,
Komu dziś poświęcasz wszystkie myśli swoje –
Co na końcu drogi zostanie ci dane,
Czy do celu zmierzasz zawsze ze spokojem?

Jaki też jest cel twój codziennej podróży?
Kto drogę wyznacza i po niej prowadzi?
Komu na swej drodze bez wytchnienia służysz?
Jezus dał zbawienie – diabeł chce cię zgładzić.

01 sierpnia 2016 r.

WODA ŻYCIA II


Oto jestem, Panie; pragnę wody życia,
Którą Ty jedynie nam, pragnącym, dajesz –
Kiedy pić ją będę, wystarczy mi picia,
Bo Ty wraz z tą wodą we mnie pozostajesz.

Dzisiaj już nie pragnę, bowiem Twoja woda
Tryska źródłem życia, żywota wiecznego –
Kto się z niej napije, temu ona doda
Miłości Jezusa, Syna Królewskiego.

Ponad Jego miłość nic pragnąć nie będziesz,
Ponad Jego Słowo nic cię nie poruszy –
Gdy dasz Mu swe serce, to Jego zdobędziesz
I zrobisz mu miejsce w zakochanej duszy.

To z Serca Pańskiego źródło życia tryska
I wpada do twego, czyniąc wielką zmianę.
Wtedy twoje serce pokój Boży zyska,
Wtedy będzie Panu zupełnie oddane.

Dbaj o swoje serce, aby czyste było,
Aby Jezusowi chwałę oddawało,
By nigdy od Pana się nie odwróciło –
By dla Niego zawsze wierne zostawało.

Kieruj wzrok na Pana i na Jego Słowo,
Oddaj mu się cały i bezwarunkowo –
Kochaj Go swym sercem, kochaj swoją głową,
Miej dla Niego zawsze swą duszę gotową.

14 września 2016 r.

WNĘTRZE


Cisza tego miejsca daje sercu pokój,
Pozwala usłyszeć głos Pana mojego.
Dobrze jest tu myśleć za dnia i o zmroku
I słuchać uważnie myślenia Bożego.

Ginie tu światowy hałas, zamieszanie –
Z rzadka słychać znaki życia codziennego.
Dobre jest tu zawsze moje rozmyślanie
Na temat miłości do mego bliźniego.

Dziękuję Ci, Jezu, za miejsce mi dane –
Dziękuję za głos Twój, który tutaj słyszę.
Serce moje wdzięczne i Tobie oddane
Za to, że tu słychać Twego Serca ciszę.

Za Twoją ofiarę również Ci dziękuję.
Dzięki niej rozumiem małość bólu mego.
Wszystkie swoje myśli ku Tobie kieruję –
Dzięki temu mogę iść w stronę dobrego.

Szlifuj, dobry Jezu, słabe serce moje,
Poddawaj je próbom, by plewy odrzucić –
Przy Tobie – choć w próbach żyję tym pokojem,
Który mi pozwala w Twą miłość się rzucić.

Nic ponad Twą miłość serca nie zajmuje,
Nie daje radości życiu codziennemu.
Dlatego w tym miejscu tak dobrze się czuję
I kieruję myśli ku Panu mojemu.

12 października 2016 r.




Litera Y











Litera Z


ZBAWIONY



Kiedyś w naszym kościele „Hosanna”
Rozpoczęła się praca poranna.
Przybijano na sufit panele
I pastor stanął na robót czele.
Praca ta była na wysokościach,
Ale nie było takiego gościa,
Co zechciałby stanąć na drabinie,
Niczym cyrkowiec tańczyć na linie.

- Ja wchodzę, - powiedział pastor natchniony:
- Przecież od dawna jestem zbawiony!
Mówię, by chwycił Boga za nogi.
Ja zaś trzymałem diabła za rogi,
Bo ten niecnota, diabelskie plemię,
Gotów pastora zepchnąć na ziemię.
A chociaż pastor jest już zbawiony,
Zapomniał, że mam chrzest wyznaczony.

Przez pośrednictwo Ducha Świętego
Mam poznać słowo Boga Żywego,
Którego kocham mocno i szczerze
I będę wiernym Bożym żołnierzem.
I moim także jest przeznaczeniem
U Pana zasłużyć na zbawienie.

29 grudnia 2007 r.

ZASTANOWIENIE


Przytul mnie, mój Jezu – bardzo pragnę tego –
Być w Twoich ramionach – nie ma nic lepszego.
Kocham Cię i pragnę, kocham ponad życie.
Wszyscy gadający! Mówcie, co mówicie.

29 listopada 2009 r.

ZA GŁOSEM


Ciebie kocham, Ciebie słyszę,
Tobie swoje wiersze piszę.
Tobie serce swe oddaję
W Twoich dłoniach pozostaję.

Przez Jezusa, Pana mego,
Idę do Ojca dobrego
Z pomocą Świętego Ducha,
Którego mój duch wciąż słucha.

09 sierpnia 2012 r.

ZWIASTUN


Mów do mnie, mój Tato, czekam na Twe słowo.
Otwieram nań serce, wyglądam go głową.
Dziś proroctwo Twoje we mnie obumiera
I do serca mego radośnie dociera.

05 października 2013 r.

ZESZYT


Bóg mówi do Ciebie? – notuj to w zeszycie –
Pamięć jest ulotna, diabeł ją zaciera.
Notuj zatem każdą Bożą myśl obficie,
By przez twe kazania Jezus żniwo zbierał.
Masz tu zeszyt gruby, bowiem znając ciebie,
Bóg ci wiele mówi i myśli poddaje.
To, co zanotujesz od Niego dla siebie –
Dzięki zeszytowi w pamięci zostaje.

29 grudnia 2013 r.

ZALEŻNOŚĆ


O wszystko, co robisz, to Świętego Ducha
Pytaj się z ufnością – nie zaniedbuj tego.
Jeśli mu zaufasz, będziesz Jego słuchać –
Pójdziesz dobrą drogą i unikniesz złego.

Swoje ciało wzmacniaj tylko Świętym Duchem,
Bo On jest mądrością i doradza w ciszy –
Głos ma delikatny, bo jest niepojęty –
Tylko czystym sercem głos Jego usłyszysz.

To z Jego pomocą wygrasz z cielesnością,
To z Jego udziałem nabierasz mądrości –
Wtedy też się staniesz największą radością
Boga-Ojca Twego – dąż więc do świętości.

Jesteś bliżej Boga – diabeł kipi złością,
Jesteś pełen Ducha – poznasz myśli Jego.
Diabeł zginie w tobie – zabij go miłością
Do Twojego Boga i twego bliźniego.

Przyjaźń z Duchem Świętym miej ciągle przed sobą,
Żyj myślami Jego, miej je w sercu swoim.
To wtedy się staniesz duchową osobą,
Wiedząc, że Duch Święty przy tobie wciąż stoi.

Duch Pański to wolność, to jest moje życie;
Jego obecności w każdej chwili szukam.
To z Jego mądrości chcę czerpać obficie –
Przeto Jego drogi nieustannie szukam.

29 czerwca 2014 r.

ZA TWYM GŁOSEM


Jestem na obczyźnie i tęsknię do domu,
Daleko gdzieś dzieci i wnusia nie słyszę.
I o tym, że tęsknię, nie mówię nikomu –
Tylko Twoim głosem wypełniam tu ciszę.

Tobie chwałę z rana ptaszęta oddają,
Słońce Twoją miłość ozłaca promieniem.
Ciebie moje oczy, usta wychwalają –
I serce też woła cichutkim westchnieniem.

Tobie, Duchu Święty, szczególnie dziękuję,
Cieszę się Twą myślą, każdym Twoim słowem –
Choć jestem daleko, to dobrze się czuję,
Bo Ty mi zaprzątasz serce oraz głowę.

Tylko dzięki Tobie, Twej delikatności
Myśli me nie błądzą gdzieś po cichym lesie –
Do Ciebie wciąż biegną, biegną w codzienności,
Bo tylko Twa mądrość radość życia niesie.

I to dzięki Tobie nie błądzę po drodze,
Ulotnej nie szukam ziemskiej szczęśliwości –
Idę razem z Tobą noga tuż przy nodze,
Bo nie chcę utracić łaski Twej mądrości.

Jak płochość gołębia do lotu podrywa
I wznosi wysoko nad wyobrażenie –
Tak też mądrość Twoja serce me zdobywa
I wznosi wysoko – tak niepostrzeżenie.

22 kwietnia 2015 r.

ZA TOBĄ


Powinienem już spać, a rozmawiam z Tobą,
Choć wiesz doskonale, co jest w mojej głowie –
To Ty jesteś, Jezu, tą właśnie osobą,
Której swoje myśli bez słowa opowiem.

Myśli moje wszystkie należą do Ciebie,
Słów mych stale strzegę, by serca nie kalać –
Tęsknię wciąż za Tobą i biegnę do Ciebie –
Nie ustając w drodze – wciąż Ciebie wychwalać.

Wąska jest Twa droga – na niej nie ma tłoku.
My idziemy obaj – grzesznik ze swym Bogiem –
Ty mnie nie osądzasz – nie stawiasz wyroku –
Grzechy me zabrałeś – serce moje błogie.

W Ciebie zapatrzony – w słowa zasłuchany –
Objęty ramieniem Boga-Przyjaciela.
Nie opuszczam Ciebie, bom jest zakochany,
Bo Twoje spojrzenie serce me ośmiela.

Ono coraz bardziej Tobą wypełnione,
Otwiera się w pełni na ludzkie cierpienia –
Dzięki Tobie we mnie wszystko jest zmienione –
Twoje Serce, Jezu, moje serce zmienia.

Wczoraj, dziś i jutro mam w Tobie oparcie,
Bo Ty się nie zmieniasz, pełnisz Ojca wolę –
Dziś rozmawiam z Tobą szczerze i otwarcie –
I Twojej miłości zabrać nie pozwolę.

08 lutego 2016 r.

ZIELONA WERANDA


Tu jest dom wspaniały, gdzie Bóg odpoczywa
W ciszy wsi kaszubskiej, zieleni przyrody.
Tutaj w odpocznieniu przed nami odkrywa
Swoją miłość do nas niebiańskiej urody.

Tutaj na werandzie spędza ranki swoje,
Tu swe Boskie myśli przed nami otwiera,
Tu swą obecnością otwiera pokoje,
Tu nasza modlitwa do Niego dociera.

Czas się tu zatrzymał. Pan szansę ci daje,
Byś trwał w swej modlitwie, Panu radość dając –
Im dłużej w modlitwie z Panem pozostajesz,
Tym bardziej Go pragniesz, Weń się zanurzając.

Ptaki się zrywają, słysząc twą modlitwę.
Lecą na werandę, by uwielbiać Pana.
Radośnie śpiewają, skończywszy gonitwę –
Teraz wielbią Boga z wieczora i z rana.

Przyjedź na werandę odpoczywać z Panem.
Dawaj mu swe serce, dawaj uwielbienie.
Niechaj twoje myśli będą mu oddane,
Niechaj Jego miłość będzie twym pragnieniem.

Odpocznienie w Panu dane mi tu było.
Tu w Jego ramionach byłem w Pańskim niebie –
Tutaj w moim sercu nowe się zrodziło,
Które daję Panu – nie trzymam dla siebie.

15 kwietnia 2016 r.

Z JEZUSEM PRZEZ ŻYCIE


Płaczemy, gdy bliski do Ojca odchodzi;
Pytamy: - Dlaczego zrobiłeś to, Panie?
I jakiś niepokój w sercu nam się rodzi –
Co z nami samymi niedługo się stanie?

Takie wątpliwości w sercach tych się rodzą,
Co Pana nie znają ani Słowa Jego.
Serca ich są puste; od zmysłów odchodzą –
Szukają na ślepo sensu życia swego.

Chcesz mieć pokój w sercu, umieraj dla grzechu.
Przyjmij też Jezusa do serca swojego –
On cię wnet uwolni od zła i pośpiechu,
Jeśli drogą łaski pójdziesz już do Niego.

Z Jezusem przez życie wędruj bez obawy;
Stawiaj swoje nogi na ścieżce Jezusa –
Bez Niego nie planuj żadnej swej wyprawy,
Aby cię nie zwiodła diabelska pokusa.

Tylko z Jego Serca tryska miłość życia,
Tylko Jego dłonie dają ukojenie –
Tylko Jego Słowo wymaga odkrycia,
Tylko z Jego łaski dostajesz zbawienie.

Jezus pragnie tylko, byś dał serce Jemu;
Abyś Go pokochał i żył Jego Słowem –
On się odwzajemni sercu pragnącemu
Wleje w nie z radością życie całkiem nowe.

30 stycznia 2017 r.



ZDOBYCZ NIEZDOBYTA



Tak, jak dzień się budzi, jak słońce rozpala –
Tak i ja wśród ludzi miejsce swe ustalam.
Boży plan zgaduję, czytam Słowo Boże –
Coraz bardziej czuję, że Bóg mi pomoże.

Ścieżki swe prostuję, serce także sprzątam.
Przez to Boga czuję, myśli nim zaprzątam.
Bóg mi podpowiada: Kochaj żonę swoją,
Bo jest tobie rada i jest twą ostoją.
Nie masz przyjaciela nad kobietę życia,
Co, choć cię ośmiela, wciąż jest do zdobycia.

Gdy więc kochasz Boga, To powiesz z radością,
Że żona ci droga i jest twą miłością.
Chociaż lata miną, nic mnie zwieść nie może –
Żona mą dziewczyną – dzięki Tobie, Boże.

09 lutego 2008 r.

Z TOBĄ


Każda łza, mój Ojcze, wdzięcznością dla Ciebie,
Każdy smutek, Tato, ofiaruję Tobie.
Ratuj mnie od złego, gdyż idę do Ciebie –
Moje serce pragnie być zawsze przy Tobie.

12 sierpnia 2009 r.

Z MIŁOŚCI DO CIEBIE


W miłości do Ciebie się zapamiętałem,
Z miłości do Ciebie życie swe oddałem.
Od dzisiaj już nie mam w sobie własnej woli –
Czynię teraz wszystko, na co mi pozwolisz.

Dziękuję Ci, Ojcze, że poznać się dałeś
Oraz że mnie w sobie szybko rozkochałeś.
Serce moje szuka Twojego spojrzenia,
Które gasi wszelkie zarzewie pragnienia.

Z Tobą jedna radość, Z Tobą wyciszenie,
Z Ciebie wciąż wypływa pełne przebaczenie.
Ty wskazujesz drogę dobrą do zbawienia,
Która się zaczyna od krzyża cierpienia.

Na krzyżu z Jezusem zawisły me grzechy,
Przeto też umarłem dla ludzkiej uciechy.
Serce mego Pana cieszy moje oczy,
Bo miłość, opiekę nade mną roztoczył.

To z Ducha Świętego moje pocieszenie,
Jego delikatność daje utulenie.
Kiedy serce moje zapada już w ciszę,
Wtedy delikatne Jego słowo słyszę.

Ty mnie wciąż napełniasz sobą Duchu Święty –
Z Tobą teraz jestem spokojem dotknięty.
Szukam Twego głosu, szukam pocieszenia,
Aby nie zejść z drogi swojego zbawienia.

01 maja 2010 r.

ZACHĘTA


Duch zaczyna mówić, tworzy nowe rzeczy –
Kiedy to przyjmujesz, żyjesz w mocy Jego.
Stajesz się też nowym obrazem człowieczym
Według planu Pana oraz woli Jego.

Pan mówi do ciebie i do ducha twego:
– Jesteś z mej miłości, jesteś mą radością.
Twe spełnienie w życiu celem planu mego –
Musisz też usłyszeć – jesteś mą miłością.

Kocham ciebie sercem, kocham życie twoje –
I czuwam nad tobą, chcąc plan mój wypełnić,
Zabrać ci zranienia, zamieszanie twoje –
Chcąc swoją osobą serce twe zapełnić.

Ja czuwam nad tobą i mówię do ciebie:
- Nie jesteś problemem! Pamiętam o tobie!
Jestem twoim Ojcem na ziemi i w niebie –
Moją jest radością być przy twej osobie.

Odrzuć plewy wroga, który cię potępia,
Ciągle mówi o twej niedoskonałości,
Umysł twój zaśmieca, czoło twe zasępia,
Zasiewa zwątpienie w cud Bożej miłości.

Wszystkie twe zranienia to dzieło szatana –
Nie dopuszczaj tego do swojego serca!
Droga bez porażki ode mnie ci dana,
A to chce ci zabrać diabeł, twój oszczerca.

Jezus wziął na siebie wszystkie twe słabości,
Boś jest moim dzieckiem, któremu dziękuję,
Że podąża za mną według mej miłości,
Kroczy za Jezusem i Go naśladuje.

Posyłam aniołów, byś miał moją siłę,
Namaszczenie moje oraz moją łaskę –
Niech więc twoje życie będzie dla mnie miłe,
Nieustannie świeci mej miłości blaskiem.

Ciągle jestem z tobą – ty pamiętaj o tym.
Jesteś mym marzeniem i moją radością,
Jesteś moim dzieckiem i klejnotem złotym –
Chcę, bym ja był również twą wielką miłością.

31 marca 2014 r.

Z JEGO MIŁOŚCIĄ


Wiele przygód w świecie i atrakcji wiele –
Człowiek czegoś szuka, by pobudzić zmysły.
Coraz trudniej nazwać kogoś przyjacielem –
Media wciąż sensacje pakują w umysły.

Nie chcę, by świat uciech bawił mego ducha,
Nie szukam zastępczych powodów radości –
Znalazłem Jezusa, tylko Jego słucham,
Napełniam się Jego nauką miłości.

On jest mym jedynym serca przyjacielem –
Takim, który czujnie czuwa przy mnie stale.
Nikt, jak On, nie oddał dla ludzi tak wiele –
Nigdy nie zawodzi i kocha wytrwale.

W swej przyjaźni wierny jest w każdej potrzebie,
Serce swe otwiera, miłością obdarzy –
Dla mnie ma już miejsce w swym Sercu i w niebie
I prawdziwa miłość bije z Jego twarzy.

Jego rany leczą, śmierć od grzechu zbawia,
Jego życie wzorem do naśladowania.
Jemu tylko ufam i się nie obawiam
Ludzkiego ucisku i prześladowania.

Jezus moim Panem, Jezus Przyjacielem.
Całe moje życie należy do Niego –
Poświęcił się dla mnie, żąda tak niewiele –
Bym z Jego miłością poszedł do bliźniego.

19 września 2015 r.

Z JEZUSEM


Twoja moc i chwała wielki podziw budzi
I nikt im dorównać nigdy nie jest w stanie –
Niech je uwielbiają liczne rzesze ludzi,
Niechaj polski naród wielbić Cię powstanie.

Pośród polskich lasów, rzek, jezior wspaniałych
Rośnie Jego chwała także pośród dzieci –
One to Jezusa zawsze uwielbiały –
On dla nich jest światłem, co im z nieba świeci.

Otwórz się jak dziecko na miłość Jezusa,
Kochaj bezgranicznie jako swego Pana –
Wtedy cię nie zwiedzie wszelaka pokusa,
Bowiem twoja miłość jest Jemu oddana.

I daj Jezusowi miejsce dlań właściwe –
Tylko wtedy będziesz miał błogosławieństwo,
Twoje nogi pójdą po drodze szczęśliwej –
Z Jezusem ominą niemoc i przekleństwo.

Tylko obok Niego znajdziesz miejsce swoje –
Tylko w Jego sercu znajdziesz przebaczenie –
Tylko Jego miłość chowa grzechy twoje –
Tylko w Jego śmierci twoje odrodzenie.

Zostaw pośpiech z boku, zatrzymaj się chwilę,
Zamknij także oczy i spójrz tylko w siebie.
Czy znalazłeś w sobie choć miłości tyle,
Ile ci potrzeba, by znaleźć się w niebie?

24 lutego 2016 r.

ZAUFANIE


Serce moje płacze, gdy słuchają złego,
Choć było mówione o mocy Jezusa –
Ciągle jeszcze mówią: Dlaczego? Dlaczego?
A w ich życiu rządzi diabelska pokusa.

Ziarno więc upadło na najtwardszą skałę;
Słońce je spaliło, owocu nie będzie –
Chyba, że przewrócą swoje życie całe
I Jezus ich serca na zawsze zdobędzie.

Trwajmy więc w modlitwie, nigdy nie ustając;
Przynośmy do Ojca bliskich sobie ludzi –
A Bóg wszystkich równo, gorąco kochając,
Miłość w nich wzajemną do siebie obudzi.

Pamiętajmy o tym, aby w cierpliwości
Oczekiwać zmiany, którą Pan nam daje –
Bo to w Jego czasie na skutek miłości
Rzecz ofiarowana widoczną się staje.

My do Ciebie, Tato, co dzień przynosimy
Członków naszych rodzin, oddając ich Tobie –
Pokornie z ufnością Ciebie dziś prosimy:
– Pomóż przyjść do Ciebie każdej tej osobie.

Wiemy również o tym, Słowo Twe czytając,
Że to w Twoim czasie, co ma stać się, stanie –
Pewność mamy w Tobie, sercem swym ufając,
Że kto Tobie ufa, ten łaskę dostanie.

14 listopada 2016 r.




Litera Ź


ŹRÓDŁO ŻYCIA


Otwieram Twe Słowo, Ojcze ukochany,
Bo chcę karmić serce Twą wielką miłością.
Otwieram swe serce, by poznać Twe plany
I karmić je stale Twą świętą wonnością.

Znajduję lekarstwo dla mojego ciała,
Pewne wybawienie i dla mojej duszy,
Aby nigdy więcej się nie zasmucała,
Gdy przykrość ją czasem zrani i poruszy.

Każde słowo, Tato, wzmacnia moje życie –
Więc czytam je zawsze, tylko jego słucham.
Ono jest miłością płynącą obficie
Od Ojca mojego do mojego ducha.

Twoje Słowo, Tato, karmi mnie obficie,
Dotyka też serca i gasi pragnienie.
Twoje Słowo, Ojcze, to jest moje życie –
To droga, na której znajdę swe zbawienie.

Kocham Ciebie, Tato, z każdym dniem goręcej –
Pragnę, by me serce karmiło się Tobą,
Pragnę czerpać z Ciebie coraz więcej, więcej –
Kocham i dziękuję, że mogę być z Tobą.

Poznaję Cię lepiej, odkrywam na nowo,
Tęsknię wciąż za Tobą i za twoim słowem –
Kocham Ciebie sercem, swą myślą i głową –
Ty dajesz mi miłość oraz życie nowe.

05 czerwca 2014 r.



ŹRENICA BOŻEGO OKA


Ty jesteś źrenicą w oku Moim Bożym –
Wypełniasz Me Serce oraz myśli Moje –
Ciągle mam pragnienie w serce twoje włożyć
Miłości Mej promień świecący pokojem.

Dlatego też nie patrz na ludzkie gadanie
I nie zważaj także na ludzkie spojrzenia –
Bez nich tylko w tobie Me Serce zostanie;
Znajdziesz tam dla siebie Ojcowskie pragnienia.

Modlitwy twej czekam oraz uwielbienia,
Co serce twe zmieni, a Mnie radość sprawi –
A inne zaś sprawy nie mają znaczenia –
Me Serce cię kocha i cię nie zostawi.

Wszystkie sprawy twoje filtruj przez Me Słowo –
A to ci przyniesie dobre rozwiązania,
Abyś myślał sercem, a nie własną głową –
Albowiem beze Mnie na nic twe działania.

Kto bowiem jest ze Mną, nic mu nie brakuje –
Czuje mą obecność w swojej codzienności –
Choć się nie spodziewa, to Ja mu szykuję
Niewyobrażalne dowody miłości.

Patrzę na twe serce pełne Mej miłości.
Kocham ciebie bardzo i twe miłowanie –
Twoje serce ciągle jest wzorem wierności
I takim niech zawsze dla Mnie pozostanie.

28 września 2016 r.




Litera Ż


ŻYJ DLA JEZUSA


Jeżeli chcesz wejść w swe przeznaczenie,
Przyjmij z pokorą każde cierpienie.
Oddaj się w ciszy Bożej miłości –
Pozbądź się pychy, czekaj w skromności
Na cichy powiew Ducha Świętego –
On da ci słowo Boga naszego.
Odpowiedz sercem na to, co powie,
I nie układaj nic sobie w głowie –
On sam ci w językach wszystko podpowie:
Jak nie ulegać szatańskiej mowie,
Jak za Jezusem kroczyć wytrwale,
Być blisko Niego, kochać Go stale.
Przeto nie zwlekaj, otwórz swe serce,
Bez grzechu wejdź na nieba kobierce.
Idź wąską drogą, żyj Bożym słowem –
Spotkanie z Panem masz już gotowe.

13 stycznia 2013 r.

ŻYCIE MOJE ZA TWOJE


Dzisiaj Twoje wiatry porządek już czynią,
A i deszcz obmywa ciało z grzechu mego –
Już dzisiaj nie jestem duchową pustynią –
Dzisiaj Ciebie kocham pełnią serca swego.

Ono ciągle Twoje – nie dam go nikomu.
Nie dam go lękowi, strachowi, gniewowi –
Ono całe Twoje nie ma w nim wyłomu –
Ono jest oddane zawsze Jezusowi.

Władaj nim do woli i bez ograniczeń,
Nie żałuj mu siebie i swojej miłości.
Nie żałuj mu także duchowych swych ćwiczeń,
Abym w każdym czasie żył w Twojej radości.

Kocham Ciebie, Jezu, kocham Ciebie, Boże,
Kocham także Ciebie, cichy Duchu Święty –
Jako Pocieszyciel zawsze mi pomożesz –
Chcę także przez Ciebie być co dzień dotknięty.

Twoja mądrość może być dana każdemu,
Kto dziś się wypełni Jezusa miłością,
Kto też nie ulegnie pragnieniu swojemu –
Lecz dzień swój wypełni Jezusa wolnością.

Życie me za Twoje na zawsze Ci daję.
Ty nim rozporządzaj według planu swego.
W Twojej dyspozycji stale pozostaję –
Żyję w Sercu Pana, Jezusa dobrego.

29 lipca 2016 r.



ŻYCIE I ŚMIERĆ


Weź naukę Jezusa i ułudę świata,
Porównaj ze sobą za i przeciw wszystkie –
Wtedy to odkryjesz, że życie to strata,
A Paweł miał rację, że to śmierć jest zyskiem.

02 grudnia 2013 r.

ŻNIWO BOWIEM WIELKIE


Jeśli wołasz do Mnie, jestem tuż przy tobie –
Jeśli tęsknisz za Mną, gładzę cię po głowie –
Zwróć do mnie swe serce w smutku i chorobie –
Będę twą radością, z chorób cię uzdrowię.

Przyjmij Mnie do serca, uczyń jego Panem,
Kieruj do Mnie myśli, zarzuć Mnie troskami –
Będę wciąż przy tobie, w sercu twym zostanę –
Ja z tobą, ty ze Mną – z naszymi myślami.

Zaproszenie twoje z radością przyjmuję,
W sercu twym chcę mieszkać, miłość swoją dawać –
To jest piękne miejsce, dobrze się tu czuję –
Za to, że Mnie kochasz, chcę tu pozostawać.

Umarłeś dla grzechu, na nowo się rodzisz –
Dajesz Mi swe życie, bym nad nim panował.
Czekasz na Mój uśmiech, z troską swą przychodzisz –
Ufasz Memu Słowu, Ono cię zachowa.

Skoro Mnie przyjmujesz, nie chowaj dla siebie.
O Mojej miłości powiedz, komu możesz.
Zasiej Moje ziarno na właściwej glebie –
Miłość Moja zawsze wzrosnąć mu pomoże.

Żniwo bowiem wielkie, robotników mało.
Idźcie dziś na pole, zbierzcie owoc cały.
Jeszcze go tak wiele zebrać pozostało –
A już coraz bliżej dzień nadejścia chwały.

07 maja 2015 r.