Synu mój, zwróć uwagę na moje słowa; nakłoń ucha do moich mów! Nie spuszczaj ich z oczu, zachowaj je w głębi serca, bo są życiem dla tych, którzy je znajdują, i lekarstwem dla całego ich ciała. Czujniej niż wszystkiego innego strzeż swego serca, bo z niego tryska źródło życia! [Przyp. 4; 20 - 23]



TWÓRCZOŚĆ

Wybierz rok, z którym chcesz się zapoznać: 1846, 1847, 1848, 1849, 1850, 1851, 1852, 1853, 1854, 1855, 1856, 1857, 1858, 1859, 1860, 1861, 1862, 1863, 1864, 1865, 1866, 1867, 1868, 1869, 1870, 1871, 1872, 1873, 1874, 1875, 1876, 1877, 1878, 1879, 1880, 1881, 1882, 1883, 1884, 1885, 1886, 1887, 1888, 1889, 1890, 1891, 1892, 1893, 1894, 1895, 1896, 1897, 1898, 1899, 1900, 1901, 1902, 1903, 1904, 1905, 1906, 1907, 1908, 1909, 1910, 1911, 1912, 1913, 1914, 1915, 1916 - albo zobacz wszystkie lata.

Rok 1870



LIPIEC 1869 - MARZEC 1871 [Bielice - Warszawa]


["NA MARNE"] [kontynuacja powieści]

CZERWIEC – 4.


["KASPER MIASKOWSKI"] [studium literackie]
Życiorys Kaspra Miaskowskiego… (…)
Urodził się Miaskowski 1549 r. we wsi Smogorzewie, w dzisiejszym w ks. poznańskim, z ojca Jana, właściciela tejże wsi, i matki Zofii Chełkowskiej; jak jednak płynęła jego młodość, na to nigdzie nie ma wskazówek. (…) Ożeniwszy się w 40. roku życia z Zofią Szczodrowską, skutkiem kłopotów majątkowych ustąpić musiał później z dziedzicznej swej wsi Smogorzewa i niepowodzenia te, jak się zdaje, przyśpieszyły zgon poety. Umarł 22 kwietnia 1622 r. Zwłoki jego złożono w kościele parafialnym w Strzelczu
i uczczono pomnikiem do dziś dnia istniejącym. (…)

W „Elegii pokutnej” autor, jak ongi Dawid, wspomina na winy swoje, błagając przebaczenia. (…) Nagle na łysym wierzchu Golgoty spostrzega krzyż. Ów krzyż, zjawiający się w ostatniej chwili przed oczyma zwątpiałego poety, myśl to zaiste, lubo często eksploatowana, zawsze jednak głęboko poetyczna. Podnoszą jeszcze wrażenie następne słowa zwrócone do Chrystusa, które uważam za najpiękniejsze w tej pieśni:

Głowęś nakłonił, abyś mnie całował,
Bym jeno za grzech serdecznie żałował;
Ręceś rozciągnął, abyś mnie obłapił,
Bym jeno sam się do Ciebie pokwapił;
Że mnie doczekasz, dałeś przybić nogi,
Abym do Ciebie przystąpił bez trwogi;
Żebym Ci ufał i serce otworzył,
Bym ja też jeno serce-ć swe ukorzył. (…)


[Powyżej zamieszczony jest obszerny fragment utworu Henryka Sienkiewicza. Zachęcamy do czytania jego w całości w wersji książkowej, ponieważ – jak mawiał sam pisarz: „Mieszkanie bez książki ciemniejsze jest niż bez lampy. (…) Gdy się ktoś zaczyta, zawsze albo się czegoś nauczy, albo zapomni o tym, co mu dolega albo zaśnie - w każdym razie wygra.”]